Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Witold Szwedkowski

Literatura w czasach HTML-u

Rekomendowane odpowiedzi

Ale żeby nikogo z orga? Wszak gdyby nie html... ;)

 

Żartuję*, całkiem ciekawe.

 

Pozdrawiam.

 

* - a może nie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś w tym jest. Przypomniała mi się Głagolica, czy Cyrylica sprzed Cyrylego i Metodego czyli okrojenia, gdzie każda litera miała swoją wibrację i swoje znaczenie a pismo miało conajmniej 3 warstwy znaczeniowe. Ta ostatnia - najgłębsza, byla dostępna tylko dla kapłanów i uczonych. Niepotrzebny był słownik, żeby znależć znaczenie słowa, bo wyjaśnienie  było w samym słowie, w jego literach. 

Wystarczy zmienić na komputery :)

https://youtu.be/qEXyPSBYbMA

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Don_Kebabbo napisał:

Ale żeby nikogo z orga?

Niektóre z utworów możesz bez problemu przenieść na poezja.org. Wystarczy tu dostawić parę spacji, tu nacisnąć enter... Można np. eksperymentować tutaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 18.03.2019 o 17:30, Don_Kebabbo napisał:

    Ale żeby nikogo z orga? Wszak...

     

    Więc rym cym cym i tralala,
    Idziemy przez życie w podskokach
    Więc rym cym cym i hopsasa,
    W podskokach bo żyje się raz


    Choć nam się marszczy brew,
    Choć się gotuje krew
    A nas wciąż póki dech,
    porywa dziki śmiech...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 godzin temu, Witold Szwedkowski napisał:

     

    Więc rym cym cym i tralala,
    Idziemy przez życie w podskokach
    Więc rym cym cym i hopsasa,
    W podskokach bo żyje się raz


    Choć nam się marszczy brew,
    Choć się gotuje krew
    A nas wciąż póki dech,
    porywa dziki śmiech...

     

     

    Nie wszystko, co się rymuje, można nazwać poezją - wiadomo. Ale czy można poezją nazwać zbiór randomowych słów wyrzucanych przez program bez jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego ze strony autora? Śmiem powątpiewać. A, przepraszam - artykuł jest o literaturze, nie poezji (znowu nie doczytałem;)), więc wszystko gra - pojęcie jest szersze. Ba - wszystko pisane się mieści.

     

    Zabawy słowem zabawami słowem, ale gdzieniegdzie w zalinkowanym widzę tylko zabawę formą - co kto lubi, ja w takich przypadkach myślę tylko "ciekawe, ciekawe" i scrolluję dalej ;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Wysiłkiem intelektualnym jest zbudowanie programu przez autora. 

    Wysiłkiem jest też odpieranie ataków, obrona nowego podejścia.

    Zabawa słowem czy zabawa formą to niekoniecznie zabawa.

    Zabawą nazywana jest często gra, czasem aż za często.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności