Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, beta_b napisał:

Mówią:
żyj tak, takby śmierć
miała przyjść jutro.
Kolejny poranek
a ona nie przychodzi.
Tyle energii wkładamy
w codzienne umieranie
że nie starcza już na życie.

Świetne. Tylko literówkę popraw. Jakby. FK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Franek K napisał:

Świetne. Tylko literówkę popraw. Jakby. FK.

Chyba że tak miało być...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 minut temu, Franek K napisał:

    Tylko literówkę popraw.

    Poprawione. Dzięki 

    Chciałam się zabawić konwencją, bo samo hasło bez kontekstu afirmuje życie, ale w całości tego wierszyka - łamie ogólnie przyjęte znaczenie. 

    bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawa myśl. Moim zdaniem czegoś jej jeszcze brakuję do zostania pełnowartościowym wierszem, ale i tak polubiam ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    i idę żyć :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tak. Ciekawa myśl, ale nie utożsamiam się z nią. Mam tyle energii na życie, nie na umieranie. Pozdrawiam serdecznie :)))) i cieplutko. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Franek K napisał:

    Chyba że tak miało być...

    To trzeba było zostawić. W pierwszej chwili myślałem, że pomyłka, ale później przyszła "lefteksja"...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  łyk prawdy tu jest -  trzeba żyć dziś bo jutro

    jest nieznane - nie wiadomo co przyniesie.

                                                                                                                   Udanego popołudnia życzę.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    podobno umieranie zbliża do absolutu, codzienne wydaje się być

    w takim razie najlepszą drogą ku mądrości absolutnej (Zen?)

    :)

    Lubię takie wiersze Beto,

    udał Ci się bardzo.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mówią:
    umieraj tak, jakby życie
    miało trwać wiecznie
    Kolejny poranek
    a ono wciąż trwa.
    Tyle energii wkładamy
    w życie codziennie
    że nie starcza już na umieranie.

     

    Wszystko da się przedstawić w konwencji paradoksu :))

     

    Buziaki :)

    Edytowane przez Marlett

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, beta_b napisał:

    Mówią:
    żyj tak, jakby śmierć
    miała przyjść jutro.

    Gandhi powiedział:  "Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie."

    "Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro.'' Oznacza ,że powinniśmy się cieszyć z naszego życia każdego dnia. 

    ''Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie." Oznacza ,że bez względu na wiek powinniśmy się uczyć.

     

    12 godzin temu, beta_b napisał:

    Kolejny poranek
    a ona nie przychodzi.

     
    Bardzo dobrze, bo mamy kolejny dzień życia "tak jakbyśmy mieli umrzeć jutro."

     

    12 godzin temu, beta_b napisał:

    Tyle energii wkładamy
    w codzienne umieranie
    że nie starcza już na życie.

    Dla mnie niezrozumiałe. Możesz mi wyjaśnić ten paradoks? Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Beatko

    piszesz

     

    23 godziny temu, beta_b napisał:

    Chciałam się zabawić konwencją, bo samo hasło bez kontekstu afirmuje życie, ale w całości tego wierszyka - łamie ogólnie przyjęte znaczenie. 

     

    tylko nie wiem, czy do tej zabawy dobrałaś odpowiednie klocki.

    Pierwsze wersy mimo, iż zawierają śmierć nawołują do intensywnego życia,

    to nic innego jak carpe diem - używać dziś, bo nie wiadomo co nam jutro zgotują bogowie.

    A Twoje dalsze wersy "ubolewają", że tyle wkładamy dziś w umieranie, że ......itd.

    Pytam - jakie umieranie?

    Chyba, że tytułowy paradoks tu się kłania, ale to raczej nie paradoks, tylko brak logiki,

    może niekonsekwencja, chociaż w wierszu wszystko jest możliwe.

     

    PS Carpe diem to jedna z nielicznych maksym, które mnie się nie imają

    i nigdy jej nie aprobowałem. Od dziecka słyszałem:

    - Żyj tak, jakbyś miał żyć wiecznie.

     

    Pozdrowionka

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, egzegeta napisał:

    nie wiem, czy do tej zabawy dobrałaś odpowiednie klocki.

    Pierwsze wersy mimo, iż zawierają śmierć nawołują do intensywnego życia,

    Oderwane od części drugiej tak. Ale dlaczego początek nie może mówić o czekaniu na śmierć tylko na życiu?
    (bo to utrwalony schemat). Znaczy tu - czekanie na śmierć spala tak, że znowu poranek rozczarowuje. I znowu czekanie. 

    Zbyt jesteśmy przyzwyczajeni do rozumienia frazy wg afirmacji życia. Ale może zabieg przekombinowany. Nie wiem już sama. 

     

    23 godziny temu, beta_b napisał:

    żyj tak, jakby śmierć
    miała przyjść jutro.
    Kolejny poranek
    a ona nie przychodzi.

    1 minutę temu, egzegeta napisał:

    Pytam - jakie umieranie?

    Chyba, że tytułowy paradoks tu się kłania, ale to raczej nie paradoks, tylko brak logiki,

    może niekonsekwencja, chociaż w wierszu wszystko jest możliwe.

     

    Paradoksem jest życie w oczekiwaniu na śmierć, która nie przychodzi, a jednocześnie brakuje na owo życie już sił i energii z powodu ciągłego czekania na śmierć. Brak decyzji, w potrzasku. Ani tu ani tam. 

     

    Ściskam Wiktorze, bb

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    23 godziny temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Ciekawa myśl. Moim zdaniem czegoś jej jeszcze brakuję do zostania pełnowartościowym wierszem, ale i tak polubiam ;)

    Sylwestrze, faktycznie, może to bardziej łamigłówka niż wiersz, tak z odbioru innych wnioskuję.

     

    23 godziny temu, Maria_M napisał:

    Mam tyle energii na życie, nie na umieranie.

    I oby tak Maryś dalej. :)

    20 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

     jutro jest nieznane - nie wiadomo co przyniesie.

    I tak jest. W każdą stronę. Założenia są potrzebne, ale bywa że i zbędne. Co jest lepsze? ;D

     

    19 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    podobno umieranie zbliża do absolutu, codzienne wydaje się być

    w takim razie najlepszą drogą ku mądrości absolutnej (Zen?)

    Nie praktykowałam. I wiem, że mało wiem. A szczególnie w szczegółach ;), jakim jest życie. 

    Pozdrawiam wszystkich ciepło, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 godzin temu, Marlett napisał:

    Mówią:
    umieraj tak, jakby życie
    miało trwać wiecznie
    Kolejny poranek
    a ono wciąż trwa.
    Tyle energii wkładamy
    w życie codziennie
    że nie starcza już na umieranie.

    Bardzo fajny, błyskotliwy komentarz, odwrócone lustro. Chylę czapkę Marlett. 

     

    11 godzin temu, 8fun napisał:

    "Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro.'' Oznacza ,że powinniśmy się cieszyć z naszego życia każdego dnia. 
    Bardzo dobrze, bo mamy kolejny dzień życia "tak jakbyśmy mieli umrzeć jutro."

     

    Dla mnie niezrozumiałe. Możesz mi wyjaśnić ten paradoks?

    8fun, 

    to zabieg celowy. W zdaniu powszechnie dekodowanym zmieniłam znaczenie. Żyj czekaniem na śmierć - to przekaz. To nadal życie, ale nie takie - jak je sobie wyobrażamy. Czy to już jasne? Biorę pod uwagę, że przekombinowałam...

    W dniu 17.03.2019 o 10:56, beta_b napisał:

    Chciałam się zabawić konwencją, bo samo hasło bez kontekstu afirmuje życie, ale w całości tego wierszyka - łamie ogólnie przyjęte znaczenie. 

    Pozdrawiam, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Twój wiersz jest paradoksalny podwójnie. Po pierwsze, Peelka wydaje się rozczarowana powtarzającą się nieobecnością śmierci, tak jakby była tym rozczarowana. Przypomina mi to czyjąś reakcję na kolejną informację o końcu świata: "Obiecanki-cacanki!"

    Po drugie: zajęci umieraniem, nie mamy czasu żyć. To niesamowite, ale niedawno myślałam dokładnie o tym samym, wyrażając to właśnie tak, jak Ty w swoim wierszu. Nie myślałam jednak, by o tym pisać, a teraz tym bardziej nie myślę, bo mnie ubiegłaś. :)

     

    Wiersz jest krótki, ale bardzo bogaty w treść - i może być bardzo różnie interpretowany.

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 17.03.2019 o 16:05, Marlett napisał:

    Mówią:
    umieraj tak, jakby życie
    miało trwać wiecznie
    Kolejny poranek
    a ono wciąż trwa.
    Tyle energii wkładamy
    w życie codziennie
    że nie starcza już na umieranie.

     

    Wszystko da się przedstawić w konwencji paradoksu :))

     

    Buziaki :)

     

    To też ma głęboki sens, zwłaszcza trzy ostatnie wersy.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, beta_b napisał:

    Żyj czekaniem na śmierć - to przekaz. To nadal życie, ale nie takie - jak je sobie wyobrażamy. Czy to już jasne? Biorę pod uwagę, że przekombinowałam...

     Czyli, czekamy na śmierć - ona nie przychodzi, tyle energi wkładamy w czekanie, że nie starcza na życie.

    12 godzin temu, beta_b napisał:

    Biorę pod uwagę, że przekombinowałam

     Myślałem, że pisząc "mówią" nawiązujesz do ogólnie przyjętego sensu tego powiedzenia. Drugie "przekombinowanie" moim zdaniem to tytuł "Paradoks" 

     

    Błąd logiczny (Paralogizm?)

    Mówią

    "kto pod kim doły kopie ten sam w nie wpada." 
    kolejny dól wykopałem 
    i nie wpadam 
    tyle energii wkładam 
    w kopanie dołów
    że nie mam czasu wpadać

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Przypomniał mi się Bond, James Bond i " Smierć nadejdzie jutro"

    Hmm, właściwie logika w tym jest, więc nie wiem czemu paradoks.

    Od urodzenia umieramy, a sztuką jest skupić się właśnie na życiu.

    Wiersz zatrzymał, zastanawia, przez swoje kontrowersyjne tezy 

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...