Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


beta_b

(...) Zrobimy tak:

Rekomendowane odpowiedzi



Ładnie. W kilku miejscach poprawiłabym rytm, ale nie chcę sie narzucać. Buziaki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajna treść ja bym to jakoś uporządkował:

...
pójdziemy do kina na Woody Allena, 
zostawię Ci miejsce przy sobie.
W ciemności Twój profil wyłoni się z cienia
polubisz to kino, kto to wie

 

się śmieję zbyt głośno łzą skropię policzek

chrupania popcornu nie znoszę
i złapię za rękaw w gorącej panice

a w oczy ktoś sypnie snu proszek

 

...

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Kobra napisał:

    Tak. Prosto a w sedno. :-)

    I prościej tym lepiej. Precyzyjnie oddać stan. Dziękuję Kobro za obecność. 

     

    3 minuty temu, Maria_M napisał:

    Ładnie. W kilku miejscach poprawiłabym rytm, ale nie chcę sie narzucać.

    Jeśli masz pomysł co i jak - pisz. Chętnie przeczytam Twoją wersję Maryś, bo wyjątkowe masz ucho i zdolności do rytmu i rymów. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, beta_b napisał:

    I prościej tym lepiej. Precyzyjnie oddać stan. Dziękuję Kobro za obecność. 

     

    Jeśli masz pomysł co i jak - pisz. Chętnie przeczytam Twoją wersję Maryś, bo wyjątkowe masz ucho i zdolności do rytmu i rymów. 

    Jacek już mnie wyręczył :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Maria_M napisał:

    Jacek już mnie wyręczył :)

     

    3 minuty temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    ...
    pójdziemy do kina na Woody Allena, 
    zostawię Ci miejsce przy sobie.
    W ciemności Twój profil wyłoni się z cienia
    polubisz to kino, kto to wie

     

    się śmieję zbyt głośno łzą skropię policzek

    chrupania popcornu nie znoszę
    i złapię za rękaw w gorącej panice

    a w oczy ktoś sypnie snu proszek

    Jacku, ukłony. A ostatnia zwrotka przejdzie, czy też do korekty? b

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo, bardzo mi się widzi Twój wiersz.

    I chyba pierwszy raz czytam Cię w takiej rytmiczno-rymicznej odsłonie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, beta_b napisał:

    ...
    pójdziemy do kina na Woody Allena, 
    zostawię Ci miejsce przy sobie.
    W ciemności zobaczę Twój profil na ścianie,
    być może polubisz to kino, kto to wie?

    Uprzedzam: głośno się śmieję, chicholę
    i łapię za rękaw w panice;
    nie męczę o popcorn i cukrową colę,
    bywa, że zasnę na ramieniu skrycie.

    Bo ja potrzebuję drugiego człowieka,
    ja wszystko i tak robię sama.
    Proponuję: pójdźmy we dwoje do kina,
    ty jesteś dorosły, ja - nie jestem mała.

     



    PS Tracę zdolność pisania prostych tekstów, bez podtekstu. Zamydlam. A pisałam rymowanki dla dorosłych dzieci. I tej prostoty mi szkoda.
    Zarażam się poziomami znaczeń i dwuznaczeń. A życie w zasadzie jest proste, jeśli tak się na nie spojrzy, choćby jak na wiersz powyżej. 

    Może tak?

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Si petite :)

    rozbrajający Twój wierszyk Beciu, jak przedwojenna piosenka :)

    Wyrównałem tylko wersy, bo podoba mi się ten refren w środku.

     

    Pójdziemy do kina na Woody Allena, 
    zostawię Ci miejsce przy sobie.
    W ciemności zobaczę Twój profil na ścianie,
    polubisz to kino, czy, no wiesz.

    Uprzedzam: głośno się śmieję
    i łapię za rękaw w panice;
    nie męczę o popcorn, przez szelest
    bywa, że zasnę skrycie.

    Ja potrzebuję drugiego człowieka,
    ja wszystko i tak robię sama;
    są jednak chwile, że to nie wystarcza,
    bo ja już nie jestem tak mała.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawe zaproszenie na film. Wyrzuciłabym 'ja, ja, ja' z trzeciej zwrotki. Brzmią infantylnie.

    Sztacheta

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Sztach.Eta napisał:

    Ciekawe zaproszenie na film. Wyrzuciłabym 'ja, ja, ja' z trzeciej zwrotki. Brzmią infantylnie.

    Sztacheta

     

    wręcz przeciwnie, tak wLasnie mówią maLe dziewczynki. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, jan_komułzykant napisał:

    wręcz przeciwnie, tak wLasnie mówią maLe dziewczynki. :)

    Rozumiem i też tak to czytałam, ale uważam, że wystarczyłoby zostawić 'ja' w ostatnim wersie - to broni się samo i jest wystarczająco mocne. W dwóch pierwszych wersach  'te 'ja, ja, ja'' jest zupełnie niepotrzebne, infantylne, przesadzone.

    Sztacheta.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    wręcz przeciwnie, tak wLasnie mówią maLe dziewczynki. :)

    Słusznie Janko

    to taki rodzaj dziewczęcej kokieterii. :)

    Urocze.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    24 minuty temu, Marlett napisał:

    Słusznie Janko

    to taki rodzaj dziewczęcej kokieterii. :)

    Urocze.

    wyjęLaś mię to z ust Marlett - urocze, wdzięczne  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nawet Brzechwa sobie pozwolił;))

     

    A mnie gnę­bi myśl nie­zdro­wa:
    Czy jest w Pol­sce wol­ność sło­wa?

    Niech od­po­wie na to wła­dza.
    Mnie cen­zu­ra nie za­wa­dza,

    Mnie dru­ku­ją tak jak leci,
    Ja się nie znam, ja - dla dzie­ci.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    44 minuty temu, Sztach.Eta napisał:

    Rozumiem i też tak to czytałam, ale uważam, że wystarczyłoby zostawić 'ja' w ostatnim wersie - to broni się samo i jest wystarczająco mocne. W dwóch pierwszych wersach  'te 'ja, ja, ja'' jest zupełnie niepotrzebne, infantylne, przesadzone.

    Sztacheta.

    Masz oczywiście prawo do swojej oceny - szacunek.

    To jeszcze z innej strony spróbuję - a czy wysławianie się dziecka nie jest w pewnym sensie infantylne? No jest i właśnie o to zapewne chodziło Autorce, o tę odrobinę dziecka, a dokładniej, małej dziewczynki, jaka w niej jeszcze siedzi (i się pieści ;)

    - tak mi się przynajmniej wydaje. Zresztą nie ma się o co spierać, poczekajmy, może się sama wypowie.

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Doskonale rozumiem Twoje postscriptum. Ale i tak,  choć nie jest prostą rymowanką, Twój wiersz mi się podoba.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    O Beciu, czego Ty od siebie jeszcze chcesz.

    Mnie Twój wiersz pasuje, jesteś w nim w czasie między dzieckiem, a panienką, przecież trafia się podobny stan częściej i dużo później. Bardzo ciekawie ujęłaś to wierszem.

    Miłego dnia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...