Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedy cię poznałam 

Byłam młoda i głupia

 

Teraz jestem mniej młoda 

Ale głupsza

Bo cię straciłam 

 

Na zawsze(?)

 

Pytanie bez odpowiedzi 

A może 

Ja nie chcę jej znać? 

 

Lepsze cierpienie i wiedza 

Czy

Nadzieja i niewiedza? 

 

Ale nadzieja karmi głupców

A ja nim jestem 

 

Czy głupca warto kochać? 

Czy lepiej od niego uciekać? 

 

Może ty tez jesteś głupi 

zostaniesz 

ze mną 

 

 

proszę

Edytowane przez groteskowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ciężka waga.

Jak ciężkie bywa życie i nasze wybory...

 

Analizując wiersz i przesłanie wart zastanowienia.

Bardzo ciekawa treść, ale i forma zachowana.

 

Końcówka rozbraja....

 

Zastanowię się - rzekł zadowolony ;-)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @azk7   Wybacz, z Tobą nie będę polemizował. To nie moja liga. Jak kiedyś awansuję to wrócę do tematu.   Pozdrawiam imienniku.
    • Człowiek kwantowy   może być teraz z kumplami na wódeczce albo u tej zdziry co na widok chłopa rozkłada się jak wersalka   płynie gdzieś na fali nieobliczalny i trudny do określenia w swej istocie   jego Zocha już go nie kocha codzienna niepewność wystawia coraz droższe rachunki   wie pojawi się nad ranem i będzie szukał przekrwionym wzrokiem dziury w całym
    • Myślę, że warto naprawdę było chociaż, nocami rany wciąż liżę te dwie godziny, co trwały chwilę motel przydrożny, sny na godzinę   śmiały się drzewa a łysy portier dowód chciał widzieć nie prawo jazdy w końcu zrozumiał prawo miłości położył klucze zniknął w oddali   zatańczyliśmy, ciała tak chciały po latach widzę, że również dusze dzisiaj nad ranem czkawkę poczułem sama nie przejdzie znaleźć cię muszę  
    • Gdy powtórnie przyjdzie na świat i narodzi się dziecię mędrcy skorzystają ze skype’a. Wylecą po nich rządowe samoloty w eskorcie superinteligentnych dronów. Potęgi zarządzą ciszę w międzynarodowej przestrzeni, barbarzyńcy spoczną u boku swych kobiet.   On zaś zaskoczy wszystkich, reagujących złością nie tylko na in vitro, bo tym razem nie będzie człowieczego ojca - opiekuna.   Bo nadmiar psychologów nieudolnie gra w pokera, bo co jakiś czas jeden z nich wyskakuje przez okno. Bo szkoły nie kształcą cieśli.   BBC wysyła reporterów, a ja dla niego naprawdę przestałem pić. I niech twoja matka szepnie ci do ucha, że po latach i tylu miesiączkach można w kogoś uwierzyć   - Gloria In Excelsis Hetero.
    • Był Ikar    Wrzask co zagłusza serca bicie,  drap mnie, i wydrap mnie, i krzycz,  mówisz, że znowu brzuch boli cię,  że ja nie umiem dobrze w życie,  że dobrze umiem tylko śnić.    Na szyi ciepła dłoni pętla,  pode mną przepaść mieszka, a ja znam tę przepaść, ona mnie zna,  kapie gwiazd kwaśny deszcz z kłów nieba,  że może lepiej by już spaść.    Ja tych zastrzyków nie chcę, nie chcę,  krótkie rozbłyski, głuchy huk,  już chyba lepiej zlecieć wreszcie w zimną, bezdenną, czarną przestrzeń runąć jak Ikar spod chmur w dół.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności