Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Drogi dzienniku!

Poznań, 09.08.2017r.

Przebudziłem się około godziny trzeciej nad ranem, obecnie mamy godzinę piątą, od tamtej pory nie śpię. Popijając kawę, doszedłem do wniosku iż mając taki ogrom wolnego czasu dzisiejszego, bardzo wcześnie zaczętego poranka, szkoda byłoby zmarnować, więc zabrałem się do pisania, które od pewnego czasu przychodzi mi z trudem.

Słońce wzbiło się na uśpione ciągle niebo, kilkumiesięczne dziecko zdążyło już swoim płaczem wyrwać ze snu zmęczoną matkę, uliczny kot zaatakował wróbla, studenci wracający z imprezy zwymiotowali na chodnik, pracownicy korporacji odjechali w swych pięknych czterokołowych maszynach, pewien młody dziennikarz zdążył to wszystko zobaczyć.

Podczas gdy inni dopiero układają się do snu, ja wręcz przeciwnie i pomimo delikatnego znużenia wciąż pozostało mi pół zawartości kubka.

Bruno Clock

Edytowane przez Bruno Clock

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • bezwolnie zasłaniam zasłony przebijasz mnie na pół pewnie dlatego balansuję na krawędzi   w namiętności wszystko jest proste i jedna zasada chcę Cię   a w miłości trzeba uważać przebierać jabłka na targu oglądać   mylą się strony co chcę a co muszę akt woli najlepiej wygląda w praktyce wie kto doświadcza  
    • Wyszedłem z terapii i coś we mnie pękło Któreś ze zdań uderzyło w samo sedno Zacząłem kochać samego siebie, zacząłem kochać więcej Przelałem złość w ambicje i zacząłem iść prędzej W stronę marzeń, których od zawsze był we mnie ogrom Po prostu wokół zawsze panował pędu pogrom Ten, który uciszał mój wewnętrzny głos Nie jeden na głowie zjeżył się włos Gdy poczułem radość tworzenia czegoś własnego Gdy nie chciałem zakończyć życie jako coś zbędnego Odważyłem się zrobić krok, a nogi poszły same Tak zaczęła się moja prawdziwa wycieczka w nieznane   A więc nigdy nie przestawaj walczyć o swoje Miłuj co dał Ci świat, tam leżą szczęścia zwoje Biegnij ile masz sił, bo koniec jeszcze daleko I Chwal wschodzące słońce, z nim idą nowe uśmiechy Już blisko przecie jesteś powodu do własnej pociechy Eden czeka za rogiem, za mgłą gęstą jak mleko   Odnalazłem siebie we wszystkim, co mnie otoczyło I hobby i marzenia i ludzie, to wszystko mnie stworzyło Nie czułem nigdy zazdrości, że ktoś zaczął lepiej Bo ważne jak skończymy, gdy spojrzymy niebiosa sklepień Nie interesuje mnie moda ani stan Twojego konta Pokaż mi swe wnętrze, i to jak często tam sprzątasz Twoje sumienie - czy pozwala Ci spać? Twoje koszmary - czy dają Ci o sobie znać? Gdy zrozumiałem, że sukces noszę we własnych rękach Gdy ujrzałem, jak potęguje go w psychicznych mękach Odważyłem się iść już tą drogą dziwaka Nawet w grudniu znajdę posmak lata A więc nigdy nie przestawaj walczyć o swoje Miłuj co dał Ci świat, tam leżą szczęścia zwoje Biegnij ile masz sił, bo koniec jeszcze daleko I Chwal wschodzące słońce, z nim idą nowe uśmiechy Już blisko przecie jesteś powodu do własnej pociechy Eden czeka za rogiem, za mgłą gęstą jak mleko
    • Mocny i pikantny erotyk :) Coś jakbym ugryzł papryczkę chili i popił ją kieliszkiem księżycówki, a to wszystko siedząc w niewinnej i niepozornej cukierni  :)  Ciekawe i nietuzinkowe przejście w drugiej połowie utworu :)
    • Proszę bardzo, miło mi, cześć
    • to nie kury, o Pani To byli miejscowi chuligani Grochalami przez nas zwani oni nas ganiali a myśmy uciekali       Jakoś, dzięki "Kobiecej perspektywie" :) trochę wspomnień z dzieciństwa. Dziękuję pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności