Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zanim przeczytasz ten wiersz chciałbym byś zapoznał się z jego historią.

Został on napisany przez mojego znajomego który po latach walki z różnymi chorobami psychicznymi (głównie depresją i schizofrenią) niestety popełnił samobójstwo wyskakując przez szpitalne okno. Przed śmiercią zostawił on położoną na stole kartkę z tym właśnie wierszem i dopiskiem "To nie nadzieja umiera ostatnia, ostatni ginie człowiek". Poinformował tam też że utwór był pisany przez dosyć długi okres czasu, każda zwrotka mniej więcej 3-5 tygodni po poprzedniej. Chwilę przed tym wydarzeniem około godziny 3 w nocy wysłał też do mnie wiadomość sms, w której prosił by to co leży na stole zostało w jakiś sposób opublikowane (zaznaczył jednak że chce pozostać anonimowy), tak więc spełniam jego ostatnią wolę zostawiając to dzieło tutaj. Oto jego treść:

 

Próbowałem znaleźć siebie

Będąc ledwie swoim cieniem

Szukałem znaków na niebie

Gdy miałem spojrzeć na ziemię

Zagubiony w swojej głowie

Choćbym chciał nic z tym nie zrobię

Czy się zgubię i wygasnę

Czy odnjadę w błocie gwiazdę

 

Zapytałem się człowieka:

Czy ktoś jeszcze na mnie czeka?

Zadziwienie w mojej głowie 

Gdy usłyszałem coś o sobie

Schizofrenia? Pierwsze słyszę

A może to raz siódmy, już nie liczę

Myśli o niej mnie ranią

Więc zadaje jej pytanie

Czy to ja cierpię na nią?

Czy to ona cierpi we mnie?

Jeszcze więcej pytań do zadania

Mam już dosyć w miejscu stania

I znowu głosy w mojej głowie

Niech ktoś inny mi odpowie

 

Błądze w miejscu które znam

Gdzie nie jestem całkiem sam

Szukam odpowiedzi na pytania

Niby nie do rozwiązania

Odpowiedzi których treści 

Żadne słowo nie pomieści

Są do zdania których sens

Nie opisze żaden wers

Które rozumie każdy człowiek

Jednak ja pojąć nie mogę

Czy to coś ze mną, czy mą głową?

Czy potrafisz za kimś tęsknić, kiedy tęsknisz sam za sobą?

 

Po śmierci nie zobaczę boga, on już dawno mnie opuścił

Nie ujrzę twarzy przodków, co najwyżej trzy szóstki

Nie jestem już kurwa brzdącem

Czas bym połączył koniec z końcem

Bym zadał pytanie sobie

Kim ty jesteś głupi chuju który siedzi w mojej głowie

Twoje jebane słowa które w mych myślach się kleszczą

Czemu muszę właśnie z tobą kroczyć mą ostatnią ścieszką?

I dlaczego właśnie o mnie ciągle będziesz kurwa prawił?

Jeśli to ja, to dlaczego bym cię najchętniej kurwa zabił?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Człeku, wiersz można umeścić w dziale;; wiersze  gotowe;; ponieważ nikt i nic go nie zmieni.

Wypełniłeś jedynie wolę znajomego. Dyskutować kometarzami można na temat treści wiersza.

Edytowane przez le_mal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Będąc szczerym, nie dokońca wiedziałem gdzie mogę go umieścić. Wydawało mi się że użyte słownictwo nie zostanie ciepło przyjęte w tamtym dziale, więc zostawiłem go tutaj. Ale jeśli uważasz że tam jest jego miejsce, tam właśnie go dam. Tylko mam jeszcze pytanie czy zostawić to co jest tutaj po przeniesieniu treści czy usunąć wątek?

     

    Edytowane przez Tymczasowy człek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Niczego nie usuwaj , to jest ważne.

    Umieść komentarz raczej pod wierszem albo w pierwszym poście pod wierszem.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @tetu przejmujący refleksyjny aksamitny dojrzały obraz. Czytane z przyjemnością.  Pozdrawiam t.
      • W dniu 19.08.2019 o 22:36, 8fun napisał: poematem zdobyć * w uszach stoi * co ma zrobić *                   i tutaj aż się prosi - brak wnętrzności (tylko sugestia)       Wiersz z dreszczykiem, dobry, przeoczyłem.       Pozdrawiam.  
      • @Jacek_K Jacku, przede wszystkim dzięki, że Ci się tak chciało. Fajne uczucie, że się ktoś tak zastanawia nad twoimi słowami. Gdybym tak napisała, mi skojarzyło by się to chyba ze spłuczką klozetową, a akurat nie o to chodziło;) Chyba rozumiem, dlaczego uważałeś, że tak miało być - bo często ludzie odpoczywają w ten sposób, że na chwilę chcą po prostu całkowicie się zresetować. Mi chodziło o coś w rodzaju - zmniejszenie ciśnienia w oponach lub jak w balonie - zmniejszenie balastu, takie jakby spuszczenie ze smyczy, żeby to coś sobie pohasało po tych szuwarach i zaroślach, aż się zmęczy i nieco odpuści. Nie wszystko musi się skończyć, niedoskonałość jest piękna.   Co do tej kursywy, to spodobał mi się pomysł, bo te słowa są niepoprawne. ale tak niegrzecznie jednak zostanie jak było, bo to graficznie mi się nie spodobało. Chyba że później zmienię jednak zdanie, bo sens tego - jak najbardziej.   zjadam... nurtem, dwupiórowym wiosłem, tuż pod nami - przemieszczenie się; tusz pod nami granatowe cienie - skoro ma pióra, można napisać na wodzie (nietrwałe jest piękne)   Co do propozycji zmian w pierwszej strofce, nie wiem, czy zauważyłeś, że to twór soneto-podobny? Ze średniówką, rytmiką abba ? Zmienić np tak na końcu: że wartkim prądem i w krzyk żurawi (6:4) i by było do całości. Tu się zastanawiałam długo. Ale mi się to i jednak mniej podobało od rozwiązania, które jest teraz.  No po co ma być, że sonet?   Każde słowo jest ważne, moim zdaniem te dwa, które byś wykreślił, to jednak nie li tylko zapchajdziury. Cudownie, że zobaczyłeś wodorosty jako brody, bo tak chciałam. Jednakże: Bród – płytki odcinek koryta rzecznego, często o twardym podłożu i spokojnym nurcie, umożliwiający przy niskich i średnich stanach wody przekroczenie rzeki – piesze lub kołowe, bez użycia mostu czy łodzi. Na płyciznach tych wodorostów było tyle, że można się zaplątać :-)   Co do: Te jagodzianki były ciepluśkie, "prosto z pieca" , którym było ognisko z płytą. To trudne do uwierzenia, ale ludzie widać z tego żyją, że ktoś dopłynie pod wiatę i za kilka złotych kupi genialną jagodziankę ze świeżymi borówkami, nazbieranymi całkiem możliwe, że kilka godzin wcześniej. Można powiedzieć, że wprost cieszyły wszystkie zmysły, ale też, że były zaserwowane całkiem bezpośrednio (nie - zrobione jakiś czas wcześniej i wyciągnięte np. z torebki śniadaniowej).   Mam nadzieję, że wyczerpująco.Tak chciałam, bo jeśli kogoś tam nie było, to mam nadzieję, tym wierszem zachęcam :-)   Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam:-)         Uwielbiam się z Tobą przekomarzać :-) I że też chciało Ci się tu jeszcze wpaść? :-) Bardzo się cieszę. Rzeczowo nie lubię rozmawiać. No zobacz, kiedy ja to piszę, trzecia noc z rzędu zarwana przez jeden wiersz i te komentarze. Ale chciało mi się napisać, no to teraz niech cierpię. Serdeczności.                    
      • @Neftyda dobry tytuł, bo nie wiem co napisać o tym tekście. Albo się zakochałaś albo odkochać się chcesz. Tak czy inaczej powodzenia-również w pisaniu. Tekst okropny, ale nie martw się zauważysz to kiedyś-jaka okropność w tym tkwi.   Pozdrawiam t.    
      • @Bartosz doprawdy sentymentalne. Ja nie chce tak filozofować. Ale pewnie dziewczynie się podoba - o ile to filozofowałeś z takową.   4 linijka od dołu -literówka.   Pozdrawiam t.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności