Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


duszka

Żyjmy

Rekomendowane odpowiedzi

....nie depcząc, tak lekko

że może

poderwać

i ponieść nas

wiatr

i miłość się stanie

wzajemnym muskaniem.

.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witam  -  zgrabna miniaturka - fajnie zakończona - lubię

wiersze otwarte bez kombinacji a taki jest twój .

                                                                                                Uśmiechu na wieczór życzę.

                                                                 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cieszę się, że nie jestem w tym "lubieniu" sama. :) Dziekuję i pozdrawiam z uśmiechem :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

     

    ...zdeptana wybaczy nieufnością...

     

    pozdrawiam :-)

    Hm... Być może rzeczywiście wybaczenie nie oznacza, że wszystkie skutki krzywdy znikają, że pomimo tego pozostaje w podświadomości nieufność... Wydaje mi się, że każde "dotkliwe" wydarzenie nas w pewien sposób trwale przemienia...

     

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 18.02.2019 o 13:16, duszka napisał:

    Hm... Być może rzeczywiście wybaczenie nie oznacza, że wszystkie skutki krzywdy znikają, że pomimo tego pozostaje w podświadomości nieufność... Wydaje mi się, że każde "dotkliwe" wydarzenie nas w pewien sposób trwale przemienia...

     

    Dziękuję i pozdrawiam :)

     

    Wiem, że na pewno nas takowe "dotkliwe" zdarzenia zmieniają. Od nas tylko zależy, czy na dobre czy na złe. Krzywdy to doświadczenia, które wyrabiają w nas lepszy albo nie charakter. Wybaczenie innym i sobie jest najlepszą "kuracją" dla tej osoby, która wybacza. Takie tam moje trzy grosze.

     

    Pozdrawiam Cię Duszko! :)

    Edytowane przez Wieslaw_J._Korzeniowski

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

     

    Wiem, że na pewno nas takowe "dotkliwe" zdarzenia zmieniają. Od nas tylko zależy, czy na dobre czy na złe. Krzywdy to doświadczenia, które wyrabiają w nas lepszy albo nie charakter. Wybaczenie innym i sobie jest najlepszą "kuracją" dla tej osoby, która wybacza. Takie tam moje trzy grosze.

     

    Pozdrawiam Cię Duszko! :)

    Podobają  mi się te Twoje "trzy grosze" i na pewno są warte więcej :) Dziękuję Ci za nie i pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

    Brzmi anielsko... :) Czasami to się uda, ale nieczęsto...

    Podoba mi się rymowana puenta.

     

    Pozdrawiam

    Cieszę się, że tak dla Ciebie brzmi, miła WarszawiAnko! I cieszmy się, że chociaż czasami nam się udaje :) Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, duszka napisał:

    Cieszę się, że tak dla Ciebie brzmi, miła WarszawiAnko! I cieszmy się, że chociaż czasami nam się udaje :) Pozdrawiam :)

     

    Tak, a wspomnienia takich chwil są w jakiś sposób z nami i można je przywołać. Podobno plastyczne wyobrażanie sobie minionych, przyjemnych chwil jest dla naszego mózgu porównywalne z rzeczywistym doświadczeniem...

     

    Pozdrawiam

    Edytowane przez WarszawiAnka
    korekta

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 minut temu, Roklin napisał:

    Jakie to cudne, delikatne, takie... szlachetne... Uroczy wiersz! :)

    ...i uroczy komentarz od Ciebie... Ślicznie dziekuję :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Tak, a wspomnienia takich chwil są w jakiś sposób z nami i można je przywołać. Podobno plastyczne wyobrażanie sobie minionych, przyjemnych chwil jest dla naszego mózgu porównywalne z rzeczywistym doświadczeniem...

     

    Pozdrawiam

    Wiesz, mam wrażenie, że zapadają one tak głęboko, że jakby wpisują się one na trwałe w nasze "fundamenty", budują je, naprawiają i wzmacniają... W ten sposób stają się naszą wewnętrzną rzeczywistością. Dziękuję Ci za to wspólne "pogłębianie" myśli mojego wiersza!

    Miłego dnia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Właśnie dlatego zistawiłem tam serducho, żebyś tak nie pomyślał po moim komentarzu tutaj :))). Czytałem go wcześniej, ale nie wiedziałem co napisać. I nie dlatego, że uznałem go za nic nie warty.  
      • @Pi_ - chyba jednak nie mam ani zamiaru ani też ochoty powtarzać tego, co już wielokrotnie tutaj wygłaszałem. Odwiedź sobie więc pod adresem:   - moje wypowiedzi (pod koniec ostatniej strony)
      • A gdyby spróbować to przeczytać, uwierzyć mi, że to jednak jest haiku? Jakby to wtedy należało przeczytać? Gdyby dosłownie? Pod rękę (idę z kimś, to tylko niedopowiedziane) z wiatrem (nie pod wiatr) lipo - drzewo, usiąść pod lipą... także bzdura, kłamstwo.   Wydaje mi się, że w haiku chodzi zwłaszcza o próbowanie spojrzenia na coś inaczej, także o zachwyt nad życiem, a Twoje haiku zupełnie w drugą stronę - może ja tak tylko odebrałam?  To, co napisałeś jest po prostu przytłaczające. Życzę jeszcze raz udanego dnia, obrazek chyba mógłby zostać, może to ja źle widzę (mam astygmatyzm, to możliwe...) :-)    
      • @Sylwester_Lasota myślę że piszesz o moim Budziku, który zresztą trzeba brać "z przymrużeniem oka"... Ale chyba nie pogniewasz się jeśli wyjawię, że to właśnie Ty jako jedyny polubiłeś później ten utwór :D  Przynajmniej dostałem takie powiadomienie... 
      • jestem święcie przekonany gdybym został papieżem  ateiści by uwierzyli miałbym to na papierze kleksy słów rozmazane plamy księża masowo kastrowani ale niestety mnie nie wybrali   jestem święcie przekonany gdybym został lekarzem po pijaku operowani pacjenci zrywaliby tatuaże   dobijając się do bram szpitala niestety na lekarza mnie nie wybrali przyrzeczenie lekarskie w butli na bimber ugotowali   jestem święcie przekonany gdybym został prezydentem z białego domu uczyniłbym zlot chorych umysłowo - sjestę biały dom wtedy odsłoniłby swoje przeznaczenie może wtedy zabłysnąłby mądrzejszym faktów kojarzeniem   niestety do żadnych z powyższych profesji mnie nie wybrali jestem za to święcie przekonany że wszyscy święci by podobnie uważali
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności