Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts

(z cyklu: Maryśkowe wierszyki)

 

Inspirowane  "Pogadanką" autorstwa@Justyna Adamczewska 😊

 

 

Pewien ślimak rozmarzony
leżał w chmurkę zapatrzony.
"Miękka, lekka, śnieżnobiała,
w smaku pewnie doskonała..
Waniliowo- śmietankowa.
Chętnie trochę bym skosztował.."
 
Gdy tak marzył ślimak mały,
inne chmury nadleciały.
Ciemno się zrobiło wszędzie,
chyba zaraz burza będzie.
 
Ślimak schował się w skorupce,
w ciasnej, ciepłej swej chałupce,
listki dwa sałaty mlasnął,
i o chmurce myśląc - zasnął.

snail-160313_1280.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • Przed chwilą, Wędrowiec.1984 napisał:

    Jakie fajne i wesołe. No i jaki wielki ślimak! :D

    Dziękuję! Duży,  bo to ślimak mutant :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Justyna Adamczewska napisał:

    evicco, dobra kobieto, lubię Cię, jak nie wiem co. :))) 

    Miło mi i wzajemnie ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Wędrowiec.1984 napisał:

    W ogóle za wiersze dla dzieci powinny być rozdawane uśmiechnięte ślimaki, a nie serduszka, o! :D

    Może z czasem ktoś na to wpadnie.  :)

     

    Nie obraziłabym się. 😋

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 minut temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    W ogóle za wiersze dla dzieci powinny być rozdawane uśmiechnięte ślimaki, a nie serduszka, o! :D

    Ale... zabawa, eh ludzie. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Wędrowiec.1984 napisał:

    To ja dam jeszcze taką klasykę:

     

    Może nie ślimaki ale spoko żaby, które pamiętam z dzieciństwa. :)

    Znam i ja :)

     

    To chyba żaby będą nastepnym tematem wiersza.  A ja żaby i ropuchy wyjątkowo kocham,  zawsze jak mi się trafiły w dzieciństwie,  brałam na ręce.  :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo miły wierszyk. Znowu się Dyzio na łące przypomniał...:)

    A tak przy okazji: lubię ślimaki. Obserwować! :)))

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, WarszawiAnka napisał:

    Bardzo miły wierszyk. Znowu się Dyzio na łące przypomniał...:)

    A tak przy okazji: lubię ślimaki. Obserwować! :)))

     

    Pozdrawiam

    Dziękuję.  Ja też nie wyobrażam sobie,  żebym mogła zjeść ślimaka.  ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka jak byliśmy mali to kładliśmy sobie ślimaki na kolanach i przyglądaliśmy się jakie robią ślady. :)

     

    Może nie aż do tego stopnia, ale zawsze podobały mi się ich muszle, to, że noszą swe domki na grzbiecie - i ta rozbrajająca ślimaczkowa powolność nie pozbawiona jednak determinacji. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @TakitamWpis Dziękuję serdecznie ;) Pozdrawiam, NN.
      • Dziękuję, @iwonaroma    to bezgraniczne uwielbianie wszytkiego, co związane z drugą osobą. Odnajdywanie jej w każdym, choćby najmniejszym, przejawie jej egzystencji.    Twoja interpretacja dobra.    Do mnie przemawia ta edycja wiersza.   dziękuję
      • Próbowałem cię rzucić,
        odstawić i w kąt posłać;
        niechciane dziecko,
        darem i przekleństwo
        prawdy słowem malować   zamawiam pizzę białym,
        do ludzi mówię czarnym
        a jestem w tym taki szary,   nie przez okulary
        widzę inne barwy i świat,
        każdy może pęknąć;
        jestem w tym sam!
        koloruję codzienność
        już bez was...    stworzyli mi czas na zmiany,
        jednym ,,nie" ,sypią się rozdziały:
        czy to ważne, ten trzepot,
        czy ważny, gdy brak mi
        bo pali się przeszłość,
        chodź, zabraknie ci jej,
        rozdarty, wszystko ci jedno
        choć jestem i słyszę
        widząc obce piękno   wasz styl bycia wspólny
        i wnętrza rozwarte, usta
        złe dobory, by skłócić
        tuszem zakryć prawdę,
        gdy miłość już pusta,
        nic nie jest warte,
        odchodzę od ludzi...   uważać te słowa
        za ostatni wyraz istoty,
        jak igłą dla zdrowia
        którą syci obcy dotyk,
        zła, nie byłaś gotowa,
        tak myślę każdej nocy...
      • jawnie kojarzę z aluzją do arteterapii, gdzie można odczuć ulgę tworząc. Nie zawsze może i nie każdy ma takie pryncypium tworzenia, ale tak czy inaczej chyba każdemu spływa choć ksztyna satysfakcji po stworzeniu czegoś uwalniającego. Mogę się mylić   Dobre do czytania twoje utwory @Luule, jest w nich jakaś merytoryka ;) (a przynajmniej w tym jednym)
      • Pesymizm, odnośnie uczuć czyżby stawianie na "pustą namiętność"? Uwielbiam realność złudzeń, pozwalają na grę Marzenia, raz są, później ich nie ma, ale echo pobrzmiewa..   Niebieskie tęczówki w oprawie ciemnego makijażu,
        ta kobieta to istna Wenus     Nocny motyl na szybie - Nocna aktywność, na ekranie ciekłokrystalicznym mniemam (szyba - współczesna metafora ekranu)
        Bez skrzydeł nie poleci - Nie osiągnie realnego rezultatu bez kontaktu z materialną rzeczywistością Zginie o świcie - jak największe przyjemności które przerwamy, by uczestniczyć w prozie zapatrzony w latawiec - aluzja, do bycia marzycielem   @Aira dziękuję za świentny materiał do analizy, kłaniam się nisko
    • Najczęściej komentowane

    ×