Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts

3 minuty temu, Wędrowiec.1984 napisał:

 

Ależ widziałem, widziałem. Bardzo Ci dziękuję i wzajemnie. O taki uśmiech  :-D

 

Miejmy oczy otwarte i aktywujmy wyobraźnię. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


13 minut temu, WarszawiAnka napisał:

 

Myślę, że bardzo wiele osób myśli podobnie. Ja długo pisałam "do szuflady", a później w ogóle przestałam pisać. Zaczęłam na nowo dopiero w zeszłym roku. Bywanie na tym portalu to nie tylko publikowanie, ale też inspirowanie się wierszami innych Użytkowników, którzy: a) piszą zupełnie inaczej niż Ty  b) poruszają tematy, które gdzieś leżały uśpione na dnie Twojej duszy  c) używają zaskakujących sformułowań. które pobudzają wyobraźnię, etc.

Podam zabawny przykład: @Przemysław_Skrzypczyński opublikował wiersz pt. "W pewnej kawiarni". Gdy tylko przeczytałam tytuł, nawet przed otwarciem jego wiersza, natychmiast zobaczyłam własny wiersz pod takim samym tytułem, ale o zupełnie innej treści. Napisałam go prawie natychmiast i wkleiłam trochę później. :)

Mam tak samo. Czytam czyjś wiersz i nagle pojawia się koncepcja na mój własny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, evicca napisał:

Mam tak samo. Czytam czyjś wiersz i nagle pojawia się koncepcja na mój własny :)

 

Powiem więcej: kiedy miałam dużą przerwę w pisaniu, mało też miałam kontaktu z poezją. I jestem przekonana, że to jakoś wyjaławia. Wyobraźnia owszem, działa, ale nie tworzy poezji... najwyżej małe jej okruszki, które szybko znikają, jak płatki śniegu na mokrym chodniku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, WarszawiAnka napisał:

 

Miejmy oczy otwarte i aktywujmy wyobraźnię. :)

 

Dziękuję. :) Wierzę, że pomysłów nie zabraknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

 

Powiem więcej: kiedy miałam dużą przerwę w pisaniu, mało też miałam kontaktu z poezją. I jestem przekonana, że to jakoś wyjaławia. Wyobraźnia owszem, działa, ale nie tworzy poezji... najwyżej małe jej okruszki, które szybko znikają, jak płatki śniegu na mokrym chodniku...

 

Dziękuję.

A teraz: do napisania jeden krok... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

z upiornej taroty

Wiesz co, też tu się zawiesiłam, że jednak "nie-halo" jak dla mnie. Przy próbie przestawienia na l. poj. w tym miejscu jest rzeczywiście problem, bo słowo "upiorny" z tarotem podoba się, a trzeba by się go pozbyć.

" Tarota rozkładając jak pasjans upiory" - takie "cóś" mi wyszło...

Cały sonet brzmi bardzo szlachetnie, może jednak warto coś podmienić w tym układzie? Nie mówię, że po mojemu.

 

Piszecie tak tu do siebie z Warszawianką, czy warto publikować. Ja rok temu sobie wymyśliłam, że tak, ach, na pamiątkę dla siebie wydrukuję wybrany zbiór swoich wierszydełek. Wszystko miałam już przygotowane i oczywiście jak wszyscy myślałam, że są genialne i ktoś się nad nimi rozpłacze po mojej śmierci. I tak z głupoty zaczęłam pisać coś czasem i wrzucać w internet - okazuje się, że dopiero gdy czujesz tą presję, że ktoś cię przeczyta, prześwietli, gdy odczujesz do bólu, że nikt tego "nie kupuje", albo odwrotnie - lubią cię za pierdółki,  itd itd, spotykasz się z innymi, z tą anonimową masą ludzi piszących, z których większość, w ich odczuciu jest genialna,  a spora ich część całkiem wydaje się taka być, łapiesz tą skalę i proporcje - chyba dopiero wtedy zaczynasz ważyć takie różne szczególiki, że one są jednak istotne. Dla mnie takie są i nie tylko w tym, co sama wypocę, ważne po prostu dla samej siebie.

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

Do poetów jutra

 

Czy zdolna jeszcze pisać martwa dłoń poety

- / - / - / - / - / - / - 

Stalówką zardzewiałą co papier kaleczy,

- / -  - - / - - / - - / -

Zwilżając kartek rany w szafirowej cieczy,

- / - / - / -  - - / - / -

Zgorzkniałe swego życia spisując wersety?

- / - / - / - - / - - / -

 

---

 

Do napisania powyższego utworu zainspirował mnie ten oto wiersz:

https://poezja.org/utwor/166948-nie/

 

 

Przeanalizowałem pierwszą strofę - od treści stronię, podejmuję się jedynie analizy budowy wiersza. Rozumiem, że miał mieć formę jambicznej stopy metrycznej? Źle wygląda układ akcentów, bo sylaby akcentowane w jednym wersie nie są akcentowane w drugim, można w drugą stronę - nieakcentowaną w akcentowaną, ale nie na odwrót. 

 

To, co mi się podoba, że wyszedł z tego ciekawy trzynastozgłoskowiec, ze średniówką po 7 sylabie i konsekwentnie jest to realizowane w każdym wersie. Rymy mogłyby być bardziej udane, ale z drugiej strony ze względu na treść trudno byłoby inaczej. 

 

Pozdrawiam ciepło. 

 

Edytowano przez Patryk Robacha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Pi_, @Patryk Robacha dziekuje Wam za opinię. Pewnie ludzie będą się czepiać tej nieszczęsnej taroty... Nie wiem, może zmienię to jakoś jednak później. 

     

    6 minut temu, Patryk Robacha napisał:

    Rozumiem, że miał mieć formę jambicznej stopy metrycznej?

     

    Nie, ponieważ nawet nie wiem co to takiego. ;) Niemniej fajnie, że się właśnie dowiedziałem, że cos takiego w ogóle istnieje.

    Edytowano przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @Pi_, @Patryk Robacha dziekuje Wam za opinię. Pewnie ludzie będą się czepiać tej nieszczęsnej taroty... Nie wiem, może zmienię to jakoś jednak później. 

     

     

    Nie, ponieważ nawet nie wiem co to takiego. ;) Niemniej fajnie, że się właśnie dowiedziałem. 

     

    to doszlifuj to, bo jeśli taki układ masz w głowie na etapie kreacji werbalnej wiersza, to oznacza, że jest to talent. 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    17 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Natchnienia zmarnowane ojca już nie znajdą

    I pragnąć będą serca jak głodne sieroty,

    Taka prawda, ilez to razy, coś w głowie, coś świdruje,coś mówi... a tu pustka na papierze. Ile to zmiętych kartek, rzuconych w kąt, ileż to zamysłów prysnęło, ot tak, jak bańka mydlana. 

     

    Wędrowcze ten wiersz jest motywacją do działania, choć i trochę straszny ma wydźwięk. 

     

    Ale drzwi nadal otwarte. Pozdrawiam. 

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie mam nic do tego, że piszesz sonety w stylu romantycznym,

    ale odnosząc się do samego już tytułu, wiersz powinien być nowatorski. :)

    Nie wyobrażam sobie, by poeci jutra mieli cofać się w stylistyce pisania

    do okresu romantzmu. Dlatego wiersz do mnie nie przemawia:)

    Sorry.:))

    Edytowano przez Marlett

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    ×