Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts



31 minut temu, iwonaroma napisał:

dzięki Justyna :)

O a ja mam coś do powiedzenia/napisania. Eh.... 

 

11 godzin temu, iwonaroma napisał:

zraniony głos skrwawiona jabłonka

owoc niepewny

 

współczesnego Adama

Wiesz, że Ewa dostała od szatana owoc granatu, nie jabłko? Choć tak naprawdę "Biblia" nie podaje, jaki to był owoc, moze wcale go nie było? Może owocem miało być rozmnażanie się ludzi? Może tylko ta dwójka miała doznać Raju a nie stworzyć ziemski padół? 

 

Mówi się przecież - owoc miłości, a Adam i Ewa byli nadzy i nie wiedzieli, czym jest seks, dopóki:

 

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. A wtedy otworzyły im się obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

 

Dobry wiersz napisałaś, iwonaroma. Jeszcze wrócę. J. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale to Ewa zerwała i zjadła owoc, po czym nakarmiła nim Adama... Mężczyzna był bierny aż do szpiku kości.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    O a ja mam coś do powiedzenia/napisania. Eh.... 

     

    Wiesz, że Ewa dostała od szatana owoc granatu, nie jabłko? Choć tak naprawdę "Biblia" nie podaje, jaki to był owoc, moze wcale go nie było? Może owocem miało być rozmnażanie się ludzi? Może tylko ta dwójka miała doznać Raju a nie stworzyć ziemski padół? 

     

    Mówi się przecież - owoc miłości, a Adam i Ewa byli nadzy i nie wiedzieli, czym jest seks, dopóki:

     

    Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. A wtedy otworzyły im się obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

     

    Dobry wiersz napisałaś, iwonaroma. Jeszcze wrócę. J. 

     

     

     

    Tak, są różne opcje, jeśli chodzi o ten owoc, są źródła, które mówią iż to była... figa :)

    ("Pani Figowca" Abo Polak).

    Oczywiście, to chyba tylko u nas jest deprecjonowanie tego owocu poprzez powiedzenie "figa z makiem z pasternakiem" …. ;)

    Ja w swoim tekście trochę obok (bo chyba poezja na tym między innymi się zasadza, że jest trochę obok, jest nie wprost i niedopowiedziane jak też z lekka zamotane i ukryte za tiulem welonu... poezja to kobieta :))

    a więc trochę zmierzyłam do mężczyzny w poezji, do jego zranionego głosu, skrwawionej jabłonki (jabłko Adama - grdyka!) i niepewnego losu tego wszystkiego czym może być owoc - wiersz...

    Ale oczywiście można czytać na różne sposoby i ja sama czasem odczytuję to co napisałam inaczej po czasie, niż jak to było pierwotną moją intencją :)

    Co do Twoich rozmyślań, to ciekawe, co piszesz o tym owocu jako rozmnażaniu - z pewnością to tajemnica dokąd to wszystko doprowadzi, bo ciężar tego owocu jest obecnie mocno namacalny na tym ziemskim padole - jest nas coraz więcej, ziemia ledwo "dycha" - czy o to w tym wszystkim chodziło? Choć owoc coraz większy, raj coraz bardziej znikomy...

    zdrówka i dzięki za czytanie i impresje

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    Ale to Ewa zerwała i zjadła owoc, po czym nakarmiła nim Adama... Mężczyzna był bierny aż do szpiku kości.

     

    Pozdrawiam

     

    To fakt, ale nie można umniejszać roli Adama w tworzeniu owocu. Bierność paradoksalnie jest też twórcza bo stanowi bazę dla aktywności.

    Co do tej bierności i aktywności - myślę, iż to jest naprzemienne tzn. raz ona jest aktywna, raz on, to się zmienia cyklicznie. Były czasy gdy kobiety były bardzo bierne a mężczyźni aktywni, teraz robi się odwrotnie - co może być podłożem frustracji dla mężczyzn, ich neurotyzmu. No, ale kiedyś to one były sfrustrowane biernością przyglądania się tylko światu a nie tworzenia go.

    Zdrówka też

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Iwono, dziękuję za obszerną odpowiedź. Ciekawie napisałaś, np:

    2 godziny temu, iwonaroma napisał:

    Ale oczywiście można czytać na różne sposoby i ja sama czasem odczytuję to co napisałam inaczej po czasie, niż jak to było pierwotną moją intencją :)

    Pozdrawiam J. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    ciekawy byłem rozwinięcia tematu, bo coś przeczuwałem, że chyba o innej 'ci ja błonce' myślę i neurotycznych zachowaniach facetów. I dobrze.

    Że się nie wychyliłem, bo się sprawdziło ;)

    Pozdrawiam serdecznie.

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, iwonaroma napisał:

     

    To fakt, ale nie można umniejszać roli Adama w tworzeniu owocu. Bierność paradoksalnie jest też twórcza bo stanowi bazę dla aktywności.

    Co do tej bierności i aktywności - myślę, iż to jest naprzemienne tzn. raz ona jest aktywna, raz on, to się zmienia cyklicznie. Były czasy gdy kobiety były bardzo bierne a mężczyźni aktywni, teraz robi się odwrotnie - co może być podłożem frustracji dla mężczyzn, ich neurotyzmu. No, ale kiedyś to one były sfrustrowane biernością przyglądania się tylko światu a nie tworzenia go.

    Zdrówka też

     

     

    OK, jeśli spojrzymy na tę kwestię z perspektywy całokształtu dziejów, to miały miejsce takie naprzemienne okresy.

    Ale nie zgodzę się, że bierność jest bazą dla aktywności. Nie jest - chyba że cudzej. Czyjaś bierność bowiem może być świetną bazą do wykorzystania przez kogoś innego. :-S

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Iwono, dziękuję za obszerną odpowiedź. Ciekawie napisałaś, np:

    Pozdrawiam J. 

     

    :) zdrówka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    zciekawy byłem rozwinięcia tematu, bo coś przeczuwałem, że chyba o innej 'ci ja błonce' myślę i neurotycznych zachowaniach facetów. I dobrze.

    Że się nie wychyliłem, bo się sprawdziło ;)

    Pozdrawiam serdecznie.

     

     

     

    Janku :) baby są jakieś inne ;) ale.. z czasem można dojść do kompromisu, a nawet i wzajemnego zrozumienia :) zdrówka serdeczne również

    a film widziałam i jestem fanką :) uwielbiam polskie filmy, a zwłaszcza komedie. mamy naprawdę nieprzeciętne poczucie humoru (tylko czasem trzeba go obudzić ;))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

     

    OK, jeśli spojrzymy na tę kwestię z perspektywy całokształtu dziejów, to miały miejsce takie naprzemienne okresy.

    Ale nie zgodzę się, że bierność jest bazą dla aktywności. Nie jest - chyba że cudzej. Czyjaś bierność bowiem może być świetną bazą do wykorzystania przez kogoś innego. :-S

     

    Pozdrawiam

     

    hhhmmm… jednak postument, podwaliny, cokół, kamień węgielny... to coś chyba nieruchomego? a na tym powstaje (w ruchu, aktywności) coś więcej...

    zdrówka też

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    ciekawy byłem rozwinięcia tematu, bo coś przeczuwałem, że chyba o innej 'ci ja błonce' myślę i neurotycznych zachowaniach facetów. I dobrze.

    Że się nie wychyliłem, bo się sprawdziło ;)

    Pozdrawiam serdecznie.

     

     

    Ot, co. Janku. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    Czyjaś bierność bowiem może być świetną bazą do wykorzystania przez kogoś innego. :-S

    Tzw, szczwane lisy, eh. 

     

    Nie ma zmiłuj ;)) 

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    47 minut temu, iwonaroma napisał:

     

    hhhmmm… jednak postument, podwaliny, cokół, kamień węgielny... to coś chyba nieruchomego? a na tym powstaje (w ruchu, aktywności) coś więcej...

    zdrówka też

     

     

    Ale aktywny jest ten, który kładzie... :) Rozumiem jednak teraz, co miałaś na myśli.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    23 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Tzw, szczwane lisy, eh. 

     

    Nie ma zmiłuj ;)) 

     

     

     

    Bierność prowokuje.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Ale aktywny jest ten, który kładzie... :) Rozumiem jednak teraz, co miałaś na myśli.

     

    Pozdrawiam

     

    :) w sumie to On panuje nad całą tą biernością i aktywnością....

    Też pozdrawiam 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    ×