Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


8fun

Tuwim w poszukiwaniu tożsamości

Recommended Posts

Żydzi

Czarni, chytrzy, brodaci,
Z obłąkanymi oczyma,
W których jest wieczny lęk,
W których jest wieków spuścizna,
Ludzie,
Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
Bo żyją wszędy,
Tragiczni, nerwowi ludzie,
Przybłędy.

Szwargocą, wiecznie szwargocą
Wymachując długimi rękoma,
Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
I uśmiechają się chytrze,
Tajnie posiedli najskrytsze
Z miliarda czarnych, pokracznych literek
Ci chorzy obłąkańcy,
Wybrany Ród człowieczy!
Pomazańcy!

Pogładzą mokre brody
I znowu radzą, radzą...
- Tego na bok odprowadzą,
Tego wołają na stronę,
Trzęsą się... oczy strwożone
Rzucą szybko przed siebie,
Czy ktoś nie słyszy...

 

Wieki wyryły im na twarzach
Bolesny grymas cierpienia,
Bo noszą w duszy wspomnienia
O murach Jerozolimy,
O jakimś czarnym pogrzebie,
O rykach na cmentarzach...

...Jakaś szatańska Msza,
Jakieś ukryte zbrodnie
(...pod oknami... w piątki... przechodnie...
Goje... zajrzą do okien... Sza! Sza-a-a!)

 

 

 

Żydek

Śpiewa na podwórku, tuląc się w łachmany,
Mały, biedny chłopiec, Żydek obłąkany.

Ludzie go wygnali, Bóg pomieszał głowę, 
Wieki i wygnanie pomieszały mowę.

Drapie się i tańczy, płacze i zawodzi 
O tym, że się zgubił, że po prośbie chodzi.

Pan z pierwszego piętra patrzy na wariata: 
Spójrz, mój bracie biedny na smutnego brata.

Kędy nas zaniosło? Gdzieśmy się zgubili, 
Światu ogromnemu obcy i niemili?

Pan z pierwszego piętra, brat twój opętańczy
Głową rozpaloną po wszechświecie tańczy.

Pan z pierwszego piętra wyrósł na poetę: 
Serce swe, jak grosik, zawinie w gazetę –

I przez okno rzuci, żeby się rozbiło, 
Żebyś  je podeptał, żeby go nie było!

I pójdziemy potem każdy w swoją stronę 
Na wędrówki nasze smutne i szalone. Nie znajdziemy nigdy ciszy i przystani, 
Żydzi śpiewający,  Żydzi obląkani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


cytat: "... Wymachując długimi rękoma ..." to o T.Cymańskim, pośle PiS?

Edytowano przez bronmus45

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, bronmus45 napisał:

    cytat: "... Wymachując długimi rękoma ..." to o T.Cymańskim, pośle PiS?

      Jestem ponad, patrze na obie strony z obrzydzeniem. Brzydzę się politrykami i politryką.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Tutaj jednak - takie jest moje odczuwanie powyższego tekstu - skłaniasz się ku "narodowcom" i ich poglądom wobec wszelkich obcych, a w szczególności wobec Żydów.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, bronmus45 napisał:

    Tutaj jednak - takie jest moje odczuwanie powyższego tekstu - skłaniasz się ku "narodowcom" i ich poglądom wobec wszelkich obcych, a w szczególności wobec Żydów.

    Media sprały Ci mózg.

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Tak Tuwim, czy poszukiwał? Zapewne. Żydzi to naród wybrany - tak prawi Pismo, ale Mojżesz nigdy nie zamieszkał w Ziemi Obiecanej, dotarł tam, zobaczył z daleka i zmarł. Takie przeznaczenie, było "zapisane w gwiazdach", w odległych galaktykach, było, jest i będzie. 

    Na całej Ziemi nie ma takiego drugiego narodu, niesamowita sprawa. 

     

    Zamieściłeś dwa teksty, ale z różnymi punktami widzenia, choć oba mówią o krzywdzie, jednak Peel dostrzegł:

     

    1 godzinę temu, 8fun napisał:

    Żydzi

     

    1 godzinę temu, 8fun napisał:

    Ludzie,

     

    1 godzinę temu, 8fun napisał:

    Przybłędy.

     

    1 godzinę temu, 8fun napisał:

    Wybrany Ród człowieczy!
    Pomazańcy!

     

    Nerwowośc, brak zaufania - dziki świat, niezrozumienie, strach, lęk i ból. 

    Oczy

    1 godzinę temu, 8fun napisał:

    Trzęsą się... oczy strwożone

    Czuję niepokój po przeczytaniu 1. wiersza - części. 

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Do 2. cz. wrócę, bom na emocjach teraz. Zatem do poczytania 8fun. J. 

     

    Tylko coś zamieszczę, to fragment książki "Dzieci Warszawy" Marii Zarębińskiej - stara szkolna lektura:

     

    A tymczasem dziś niespodzianka. Pod gruzami willi przycupnęła jakaś mała, czarna kupka gałganów. (....). Bronek pędzi pierwszy i zatrzymuje się przed siedzącym na worku chłopcem.

    Drżący, w łachmanach, z gołymi , sinymi nogami, pełnymi otwartych, ropiejących ran, siedzi mały, może ośmioletni, chłopczyk. Ma smutne, przerażone czarne oczy. Chłopcy od razu domyślają się: to Żyd. (...) Adam podnosi z ziemi kawałek błota i trzymając przygotowaną do rzutu rękę, krzyczy:

    - Żyd, Żyd, patrzcie go! Po coś tu przylazł z getta, co?

    Chłopczyk siedzący na ziemi, zakrywa oczy i twarz drżącymi rękami i woła:

    - Nie bij, nie bij, ja sobie zaraz pójdę...

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Zamieściłeś dwa teksty, ale z różnymi punktami widzenia,

    "Tuwim w poszukiwaniu tożsamości" - Dwa wiersze Tuwima. Polaka/Żyda?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    58 minut temu, 8fun napisał:

    Media sprały Ci mózg.

     

     

     

    Widzę jasno - zapewne nie ja tylko - że Ty z kolei jesteś pod przemożnym wpływem "jedynego, prawie sprawiedliwego" medium jegomościa z Torunia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, bronmus45 napisał:

    Widzę jasno

      Przeczytaj jeszcze kilka razy. "Tuwim w poszukiwaniu tożsamości" 

    Możni tego świata założyli Ci klapki na oczy. 

    1 godzinę temu, 8fun napisał:

    Brzydzę się politrykami i politryką.

    żegnam
     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 47 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Żyd, Żyd, patrzcie go! Po coś tu przylazł z getta, co?

    Obecnie dużo Polaków mieszka zagranicami kraju, ich dzieci często mają problem ze swoją tożsamością. Ten problem jest aktualny. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, 8fun napisał:

    Obecnie dużo Polaków mieszka zagranicami kraju, ich dzieci często mają problem ze swoją tożsamością. Ten problem jest aktualny. 

    Wiem. 8fun, wiem. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, 8fun napisał:

    Pan z pierwszego piętra, brat twój opętańczy
    Głową rozpaloną po wszechświecie tańczy.

    Pan z pierwszego piętra wyrósł na poetę: 
    Serce swe, jak grosik, zawinie w gazetę –

    I przez okno rzuci, żeby się rozbiło, 
    Żebyś  je podeptał, żeby go nie było!

    I pójdziemy potem każdy w swoją stronę 
    Na wędrówki nasze smutne i szalone. Nie znajdziemy nigdy ciszy i przystani, 
    Żydzi śpiewający,  Żydzi obląkani.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • NA PEWNEGO *ENDEKA CO NA MNIE SZCZEKA
    Julian Tuwim

     

    "Próżnoś repliki się spodziewał
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
    Nie powiem nawet pies cię jebał,
    bo to mezalians byłby dla psa."

     

    *Idioty

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Mój dzionek Julian Tuwim

     

    Ledwo słoneczko uderzy

    W okno złocistym promykiem,

    Budzę się hoży i świeży

    Z antypaństwowym okrzykiem.

    Zanurzam się aż po uszy

    W miłej moralnej zgniliźnie

    I najserdeczniej uwłaczam

    Bogu, ludzkości, ojczyźnie.

    Komunizuję godzinkę,

    Zatruwam ducha, a później

    Albo szkaluję troszeczkę,

    Albo, gdy święto jest, bluźnię

    Zaśmiecam język z lubością,

    Znieprawiam, do złego kuszę,

    Zakusy mam bolszewickie

    I sączę jad w młode dusze.

    Czasem mnie wujcio odwiedza,

    Miły, niechlujny staruszek,

    Czytamy sobie, czytamy

    Talmudzik, Szulchan-Aruszek.

    Z wujciem, jewrejem brodatym,

    Emisariuszem sowietów,

    Śpiewamy pierwszą brygadę,

    Chodzimy do kabaretów.

    Od oficerów znajomych

    Wyłudzam w czasie kolacji

    Sekrecik jakiś sztabowy

    Lub planik mobilizacji.

    Często mam misje specjalne

    To w Druskiennikach, to w Kielcach

    I wywrotowców werbuję

    Na rozkaz Moskwy do Strzelca.

    Do domu wracam pogodny,

    Lekki jak mała ptaszyna,

    W cichym mieszkaniu na Chłodnej,

    Czeka drukarska maszyna.

    Odbijam sobie, odbijam

    Zielone dolarki śliczne,

    Komunistyczną bibułę,

    Broszurki pornograficzne.

    A potem mała orgijka

    W ramionach płomiennej Chajki!

    (Mam w domu taką sadystkę

    Z odsskiej czerezwyczajki.)

    I choć mam milion rozkoszy

    Od Chajki krwawej i ryżej,

    To ciężko mi! Nie na sercu,

    Lecz wprost przeciwnie i niżej.

    Niech się ciężarem tym ze mną

    Podzieli któryś z rodaków!

    Mój Boże ile tam siedzi

    Głupich endeckich pismaków.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • UPADŁOŚĆ

     

    "Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości,
    Puszczała dla pieniędzy, puszczała z litości,
    Aż taką masę razy upadła moralnie,
    że całkiem się skurwiła – i wpadła fatalnie,
    Albowiem w ciążę zaszła od jednego z gości:
    Tak powstał SKURWYSYNDYK MASY UPADŁOŚCI."

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @TakitamWpis Dziękuję serdecznie ;) Pozdrawiam, NN.
      • Dziękuję, @iwonaroma    to bezgraniczne uwielbianie wszytkiego, co związane z drugą osobą. Odnajdywanie jej w każdym, choćby najmniejszym, przejawie jej egzystencji.    Twoja interpretacja dobra.    Do mnie przemawia ta edycja wiersza.   dziękuję
      • Próbowałem cię rzucić,
        odstawić i w kąt posłać;
        niechciane dziecko,
        darem i przekleństwo
        prawdy słowem malować   zamawiam pizzę białym,
        do ludzi mówię czarnym
        a jestem w tym taki szary,   nie przez okulary
        widzę inne barwy i świat,
        każdy może pęknąć;
        jestem w tym sam!
        koloruję codzienność
        już bez was...    stworzyli mi czas na zmiany,
        jednym ,,nie" ,sypią się rozdziały:
        czy to ważne, ten trzepot,
        czy ważny, gdy brak mi
        bo pali się przeszłość,
        chodź, zabraknie ci jej,
        rozdarty, wszystko ci jedno
        choć jestem i słyszę
        widząc obce piękno   wasz styl bycia wspólny
        i wnętrza rozwarte, usta
        złe dobory, by skłócić
        tuszem zakryć prawdę,
        gdy miłość już pusta,
        nic nie jest warte,
        odchodzę od ludzi...   uważać te słowa
        za ostatni wyraz istoty,
        jak igłą dla zdrowia
        którą syci obcy dotyk,
        zła, nie byłaś gotowa,
        tak myślę każdej nocy...
      • jawnie kojarzę z aluzją do arteterapii, gdzie można odczuć ulgę tworząc. Nie zawsze może i nie każdy ma takie pryncypium tworzenia, ale tak czy inaczej chyba każdemu spływa choć ksztyna satysfakcji po stworzeniu czegoś uwalniającego. Mogę się mylić   Dobre do czytania twoje utwory @Luule, jest w nich jakaś merytoryka ;) (a przynajmniej w tym jednym)
      • Pesymizm, odnośnie uczuć czyżby stawianie na "pustą namiętność"? Uwielbiam realność złudzeń, pozwalają na grę Marzenia, raz są, później ich nie ma, ale echo pobrzmiewa..   Niebieskie tęczówki w oprawie ciemnego makijażu,
        ta kobieta to istna Wenus     Nocny motyl na szybie - Nocna aktywność, na ekranie ciekłokrystalicznym mniemam (szyba - współczesna metafora ekranu)
        Bez skrzydeł nie poleci - Nie osiągnie realnego rezultatu bez kontaktu z materialną rzeczywistością Zginie o świcie - jak największe przyjemności które przerwamy, by uczestniczyć w prozie zapatrzony w latawiec - aluzja, do bycia marzycielem   @Aira dziękuję za świentny materiał do analizy, kłaniam się nisko
    • Najczęściej komentowane

    ×