Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

Pozornie tacy sami

Recommended Posts

4 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

@Wędrowiec.1984

 

jak jest naprawdę nie odgadniesz

choćbyś wysilał się i trudził

tyle zagadek ilu ludzi

kryje się gdzieś w ich sercach na dnie

 

Dziękuję, chociaż... chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 4 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Dziękuję, chociaż... chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę....

    Super wyszły Ci te wierszyki.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    To prawda.

     

    im dalej idziesz tym zagadek

    gąszcz większy drogę twą zachwaszcza

    niejeden samozwańczy  świadek

    pogmatwa mówiąc że upraszcza

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    To już samo życie. :) Nawet Werter pisał w listach o tym, że ludzie niepotrzebnie komplikują sobie żywoty, wymyślając przedziwne rzeczy, które tylko przeszkadzają drugiemu. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Maria_M napisał:

    Super wyszły Ci te wierszyki.

     

    Dziękuję - zainspirowałaś mnie. :)

    Ale ja wolałabym wiedzieć...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    To już samo życie. :) Nawet Werter pisał w listach o tym, że ludzie niepotrzebnie komplikują sobie żywoty, wymyślając przedziwne rzeczy, które tylko przeszkadzają drugiemu. 

     

    To też prawda. I wcale nie trzeba daleko szukać, żeby takich ludzi znaleźć... :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Kurcze, nie mogę nadążyć z odpisywaniem na posty... ale podoba mi się to! :)

     

     

    Edytowano przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, WarszawiAnka napisał:

     

    im dalej idziesz tym zagadek

    gąszcz większy drogę twą zachwaszcza

    niejeden samozwańczy  świadek

    pogmatwa mówiąc że upraszcza

     

    ,

    Dziękuję - i udaję się do królestwa Księżyca, który już dawno wzeszedł. I psy się uśpiły... :)

    Dobranoc. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Kurcze, nie mogę nadążyć z odpisywaniem na posty... ale podoba mi się to! :)

     

     

     

    Wyobraźnia ściga się z intelektem. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    11 godzin temu, Maria_M napisał:

    Przecież nie trzymają ją cztery słonie stojące na żółwiu. 

    Podstawowe zasady we wrzechświecie się nie zmieniają.

    Niby z tej samej gliny/ niby ta sama glina - to to samo. 

    Wyliczanka musiała wystąpić, nie miałam innego wyjścia.

    Wiersz pisałam pod określone wymogi warsztatowe. Musiałam trzymać się ram.

    Dziękuję i pozdrawiam :)

     

     

    Jasne, ale ''niczym w próżni'' jest porównaniem i oznacza, że jednak nie w próżni. Co do gliny, to czytam to inaczej. Jeśli chodzi o wyliczankę, to może troszkę bardziej wyrafinowana brzmiałaby lepiej, nie trzeba iść na łatwiznę, jest tyle pięknych nazw i miejsc.

     

    Chodzi mi tylko o to, by sama treść dorównywała, a nawet przewyższała doskonałą ramę.

    I wtedy to będzie sonet nie tylko dobry warsztatowo.

     

    Sztach.eta

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Sztach.Eta napisał:

     

    Jasne, ale ''niczym w próżni'' jest porównaniem i oznacza, że jednak nie w próżni. Co do gliny, to czytam to inaczej. Jeśli chodzi o wyliczankę, to może troszkę bardziej wyrafinowana brzmiałaby lepiej, nie trzeba iść na łatwiznę, jest tyle pięknych nazw i miejsc.

     

    Chodzi mi tylko o to, by sama treść dorównywała, a nawet przewyższała doskonałą ramę.

    I wtedy to będzie sonet nie tylko dobry warsztatowo.

     

    Sztach.eta

    Na pewno masz rację. Pomyślę. Zazwyczaj jak się pisze, to nie ma za dużo czasu, ale korekty można później wprowadzić. Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

     

    Pamiętasz, dziękuję, miło mi. ;)

     

    Pamiętam, bo bardzo mi się ten wiersz spodobał. Lubię takie kosmiczno-metafizyczne nastroje... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Może czasami lepiej nie wiedzieć...

     

    Tez ostatnio dochodzę do wniosku, że lepiej jest nie wiedzieć. Wiedza obciąża, myślenie boli.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @TakitamWpis Dziękuję serdecznie ;) Pozdrawiam, NN.
      • Dziękuję, @iwonaroma    to bezgraniczne uwielbianie wszytkiego, co związane z drugą osobą. Odnajdywanie jej w każdym, choćby najmniejszym, przejawie jej egzystencji.    Twoja interpretacja dobra.    Do mnie przemawia ta edycja wiersza.   dziękuję
      • Próbowałem cię rzucić,
        odstawić i w kąt posłać;
        niechciane dziecko,
        darem i przekleństwo
        prawdy słowem malować   zamawiam pizzę białym,
        do ludzi mówię czarnym
        a jestem w tym taki szary,   nie przez okulary
        widzę inne barwy i świat,
        każdy może pęknąć;
        jestem w tym sam!
        koloruję codzienność
        już bez was...    stworzyli mi czas na zmiany,
        jednym ,,nie" ,sypią się rozdziały:
        czy to ważne, ten trzepot,
        czy ważny, gdy brak mi
        bo pali się przeszłość,
        chodź, zabraknie ci jej,
        rozdarty, wszystko ci jedno
        choć jestem i słyszę
        widząc obce piękno   wasz styl bycia wspólny
        i wnętrza rozwarte, usta
        złe dobory, by skłócić
        tuszem zakryć prawdę,
        gdy miłość już pusta,
        nic nie jest warte,
        odchodzę od ludzi...   uważać te słowa
        za ostatni wyraz istoty,
        jak igłą dla zdrowia
        którą syci obcy dotyk,
        zła, nie byłaś gotowa,
        tak myślę każdej nocy...
      • jawnie kojarzę z aluzją do arteterapii, gdzie można odczuć ulgę tworząc. Nie zawsze może i nie każdy ma takie pryncypium tworzenia, ale tak czy inaczej chyba każdemu spływa choć ksztyna satysfakcji po stworzeniu czegoś uwalniającego. Mogę się mylić   Dobre do czytania twoje utwory @Luule, jest w nich jakaś merytoryka ;) (a przynajmniej w tym jednym)
      • Pesymizm, odnośnie uczuć czyżby stawianie na "pustą namiętność"? Uwielbiam realność złudzeń, pozwalają na grę Marzenia, raz są, później ich nie ma, ale echo pobrzmiewa..   Niebieskie tęczówki w oprawie ciemnego makijażu,
        ta kobieta to istna Wenus     Nocny motyl na szybie - Nocna aktywność, na ekranie ciekłokrystalicznym mniemam (szyba - współczesna metafora ekranu)
        Bez skrzydeł nie poleci - Nie osiągnie realnego rezultatu bez kontaktu z materialną rzeczywistością Zginie o świcie - jak największe przyjemności które przerwamy, by uczestniczyć w prozie zapatrzony w latawiec - aluzja, do bycia marzycielem   @Aira dziękuję za świentny materiał do analizy, kłaniam się nisko
    • Najczęściej komentowane

    ×