Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


marekg

niedzielny bezsen

Recommended Posts

W krysztale snu obracasz moją dłoń
słowa na wieczór ułożyłaś przy bieliźnie
Przepraszam zaspałem
nawet Ikar za oknem przerwał swój lot
upity wileńskim balsamem

Życie ma być przyjemne
jak odgłos zaokiennej harfy
jak Twój pocałunek

teraz dotykamy nieba
pustki w której tykają odległe gwiazdy
raniąc nas nieskończonością

w kolejny poranek szukam dłoni
szukam Ciebie
nieistnienie jest oznaką codzienności
jak brak nieba w poniedziałek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  Ładny sen, tym bardziej z "wileńskim balsamem". Klimatyczny wiersz i bardzo ciekawa puenta, niewymuszona, delikatnie wychodząca ze snu do niezbyt romantycznej, bo samotnej chyba, rzeczywistości.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dwie pierwsze czytało mi się bardzo dobrze - mógłby nawet wiersz skończyć na tych dwóch strofach - też byłoby pięknie ;

potem jakby nieco pośpiechu w zapisie - tykają dotykamy  

trochę to "tyka" ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×