Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts

  • Autor
  • 10 godzin temu, Marlett napisał:

    bywa że we dnie

    białe gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

     

    Zgadzam się z tą edycją. Poprawione 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 9 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Dobre, he, he. Dobre, Patryku. Czasami rozumiem, zjawisko rzadkie, zatem, jak meteor. 

     

    :-) Justyna, jak zawsze wyciągnie jakąś esencjonalną wartość. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Widziałem już, bo trudno powiedzieć, że czytałem, krótsze twory, bo często trudno nazwać je wierszami :). Absolutnym rekordzistą, trudnym do pobicia, ze wzlędów chociażby technicznych, był 'Tytuł bez wiersza'. Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Absolutnym rekordzistą, trudnym do pobicia, ze wzlędów chociażby technicznych, był 'Tytuł bez wiersza'. Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    He, he, Sylwetrze, uwielbiam takie stwierdzenia:

     

    5 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    A to chyba było do muzyki, której muzyk w ogóle nie zagrał. Zasiadł przy pianinie, posiedział - nie dotknął nawet jednego klawisza i zakończył. :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    17 godzin temu, Patryk Robacha napisał:

    bywa że w dnie

    białe gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

     

    Proponuję zastąpić słowo "rzepaku" przez "maku".

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    He, he, Sylwetrze, uwielbiam takie stwierdzenia:

     

    A to chyba było do muzyki, której muzyk w ogóle nie zagrał. Zasiadł przy pianinie, posiedział - nie dotknął nawet jednego klawisza i zakończył. :))

     

    Zapewne myślisz o John Cage 4,33.

    Pozdrawiam :)

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Treść wiersza jest świetna ale tytuł może do zmiany bo to nie najkrótszy wiersz w ogóle ale Twój....indywidualnie

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, iwonaroma napisał:

    Treść wiersza jest świetna ale tytuł może do zmiany bo to nie najkrótszy wiersz w ogóle ale Twój....indywidualnie

     

    Wrażliwość poety - taki tytuł?

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Patryk Robacha napisał:

     

    Wrażliwość poety - taki tytuł?

     

     

     

    Nie chciałabym decydować za Ciebie, wg mnie sama " Wrażliwość" by wystarczyła, bądź " Białe gwiazdy "

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, iwonaroma napisał:

    Białe gwiazdy

     

    Tak czytam te komentarze i widzę, że za chwilę nic z tej krótkiej miniaturki nie zostanie. 

    Gwiazdy i kwitnący rzepak mają złoty kolor. Sensem tej miniaturki było to, że nic, co opisuje, nie jest żółte, lecz białe. 

     

    "Śnieżynki"

    bywa że we dnie białe

    gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

    Tak moim zdaniem (tylko zmiana tytułu do pierwotnej wersji) byłoby ciekawie i ładnie. 

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie złapałam związku tytułu z wierszem. Bo przecież, wcale nie najkrótszy wiersz.

    Chociaż najkrótszy, bo bywa że w dnie, ale nie wiersz.

    Sztach.eta

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 9.02.2019 o 09:17, Sylwester_Lasota napisał:

    Widziałem już, bo trudno powiedzieć, że czytałem, krótsze twory, bo często trudno nazwać je wierszami :). Absolutnym rekordzistą, trudnym do pobicia, ze wzlędów chociażby technicznych, był 'Tytuł bez wiersza'. Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    Pozdrawiam serdecznie :)

     

    Pewnie ja.

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/54496-witold-szwedkowski-pustac.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/55946-witold-szwedkowski-ulotnosc-cz-1-fragment.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56470-witold-szwedkowski-poemat-z-jedna-strofa-szesnastowersowa.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56291-witold-szwedkowski-na-szczescie.html

     

    ...i wiele innych, które w takim gronie jak tu się udziela, nie dotrą, choćby do głowy kilofem wbijać. Choć w poezji to nic nowego, to tylko rozwinięcie długiej tradycji wierszy wielu rodzajów - wizualnych, haptycznych, konceptualnych, konkretnych, repetytywnych, lingwistycznych, dźwiękowych itd. itd.  Ale tu dociera to tylko do nielicznych. Dlatego dłuuuugo jeszcze czasu upłynie, jeś w ogóle jeszcze kiedyś, ktoś z kraju nad Wisłą dostanie nagrodę Nobla z dziedziny literatury za swoją działalność poetycką.

    Dam sobie rękę uciąć, jeśli będzie inaczej. Dlaczego? Bo jeśli nawet w gronie samych ludzi uważających się za poetów rozchodzi się lęk przed stworzeniem czegoś niepospolitego, to poezja polska będzie wegetować na takich poratalikach, na jakich wegetuje. Tu też.

    A ilu ja się tu inwektyw nasłuchałem, szyderstw, obelg, kpin, wyzwisk. Od kogo, od tutejszych wierszokletów! Zjbnych dziadów. Bo prym wiodą składacze rymów na emeryturze. Ludzie których można porównać do orędowników poglądu, że Piotr Rubik jest wybitnym polskim kompozytorem współczesnym, a Zenek Martyniuk zasłużył by wreszcie wydać jego dizeła w aranżacjach symfonicznych. Ot, polskie gwno ale to i tak mało powiedziane...

    Trzeba mieć twarde jaja, żeby tu publikować. 

    Dlatego tym bardziej gratuluję Robasze.

     

    Edytowano przez Witold Szwedkowski

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Pi_ napisał:

     

    Tak czytam te komentarze i widzę, że za chwilę nic z tej krótkiej miniaturki nie zostanie. 

    Gwiazdy i kwitnący rzepak mają złoty kolor. Sensem tej miniaturki było to, że nic, co opisuje, nie jest żółte, lecz białe. 

     

    "Śnieżynki"

    bywa że we dnie białe

    gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

    Tak moim zdaniem (tylko zmiana tytułu do pierwotnej wersji) byłoby ciekawie i ładnie. 

     

     

     

    Dziękuję za ciepłe słowa. Co do interpretacji - nie wypowiadam się. Poezję traktuję jako sztukę, a interpretacja dzieła, moim skromnym zdaniem autora, jest indywidualną kwestią odbiorcy. Zdradzę jedynie, że to impresja. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, Witold Szwedkowski napisał:

     

    Pewnie ja.

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/54496-witold-szwedkowski-pustac.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/55946-witold-szwedkowski-ulotnosc-cz-1-fragment.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56470-witold-szwedkowski-poemat-z-jedna-strofa-szesnastowersowa.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56291-witold-szwedkowski-na-szczescie.html

     

    ...i wiele innych, które w takim gronie, jak tu się udziela nie dotrą choćby do głowy kilofem wbijać. Choć w poezji to nic nowego, to tylko rozwinięcie długiej tradycji wierszy wielu rodzajów - wizualnych, haptycznych, konceptualnych, konkretnych, repetytywnych, lingwistycznych, ðwiękowych itd. itd.  Ale tu dociera to tylko do nielicznych. Dlatego dłuuuugo jeszcze czasu upłynie, jeś w ogóle jeszcze kiedyś, ktoś z kraju nad Wisłą dostanie nagrodę Nobla z dziedziny literatury za swoją działalność poetycką.

    Dam sobie rękę uciąć, jeśli będzie inaczej. Dlaczego? Bo jeśli nawet w gronie samych ludzi uważających się za poetów rozchodzi się lęk przed stworzeniem czegoś niepospolitego, to poezja polska będzie wegetować na takich poratalikach, na jakich wegetuje. Tu też.

    A ilu ja się tu inwektyw nasłuchałem, szyderstw, obelg, kpin, wyzwisk. Od kogo, od tutejszych wierszokletów! Zjbnych dziadów. Bo prym wiodą składacze rymów na emeryturze. Ludzie których można porównać do orędowników poglądu, że Piotr Rubik jest wybitnym polskim kompozytorem współczesnym, a Zenek Martyniuk zasłużył by wreszcie wydać jego dizeła w aranżacjach symfonicznych. Ot, polskie gwno ale to i tak mało powiedziane... Trzeba mieć twarde jaja, żeby tu publikować.  Dlatego tym bardziej gratuluję Robasze.

     

     

    Witoldzie, 

     

    Dziękuję za obszerną wypowiedź, aczkolwiek poruszasz tu kwestie,  o których można byłoby zredagować pełen artykuł. Zgadzam się z Tobą w bardzo wielu kwestiach,  a zwłaszcza tej, gdzie - zdaje się - zarzucasz współczesnym poetom i "poetom" odgrzewanie odgrzanych kotletów. Orzeźwiająca bryza świeżości nie wszystkim wieje tą samą świeżością, chociaż niektórym wieje prosto w twarz. I zgadzam się, że polska poezja w tym momencie nie rokuje i nie wyjdzie najpewniej poza wąskie grono portalowych twórców. Aktualnie poezją określa się  coś a'la miłosne aforyzmy rodem z instagrama, wklejane w postaci memów, krótkich form. To boli. 

     

    Za gratulacje dziękuję. W kwietniu pojawi się drukiem mój pierwszy tomik. 

     

    Z poważaniem, 

    Robacha

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @TakitamWpis Dziękuję serdecznie ;) Pozdrawiam, NN.
      • Dziękuję, @iwonaroma    to bezgraniczne uwielbianie wszytkiego, co związane z drugą osobą. Odnajdywanie jej w każdym, choćby najmniejszym, przejawie jej egzystencji.    Twoja interpretacja dobra.    Do mnie przemawia ta edycja wiersza.   dziękuję
      • Próbowałem cię rzucić,
        odstawić i w kąt posłać;
        niechciane dziecko,
        darem i przekleństwo
        prawdy słowem malować   zamawiam pizzę białym,
        do ludzi mówię czarnym
        a jestem w tym taki szary,   nie przez okulary
        widzę inne barwy i świat,
        każdy może pęknąć;
        jestem w tym sam!
        koloruję codzienność
        już bez was...    stworzyli mi czas na zmiany,
        jednym ,,nie" ,sypią się rozdziały:
        czy to ważne, ten trzepot,
        czy ważny, gdy brak mi
        bo pali się przeszłość,
        chodź, zabraknie ci jej,
        rozdarty, wszystko ci jedno
        choć jestem i słyszę
        widząc obce piękno   wasz styl bycia wspólny
        i wnętrza rozwarte, usta
        złe dobory, by skłócić
        tuszem zakryć prawdę,
        gdy miłość już pusta,
        nic nie jest warte,
        odchodzę od ludzi...   uważać te słowa
        za ostatni wyraz istoty,
        jak igłą dla zdrowia
        którą syci obcy dotyk,
        zła, nie byłaś gotowa,
        tak myślę każdej nocy...
      • jawnie kojarzę z aluzją do arteterapii, gdzie można odczuć ulgę tworząc. Nie zawsze może i nie każdy ma takie pryncypium tworzenia, ale tak czy inaczej chyba każdemu spływa choć ksztyna satysfakcji po stworzeniu czegoś uwalniającego. Mogę się mylić   Dobre do czytania twoje utwory @Luule, jest w nich jakaś merytoryka ;) (a przynajmniej w tym jednym)
      • Pesymizm, odnośnie uczuć czyżby stawianie na "pustą namiętność"? Uwielbiam realność złudzeń, pozwalają na grę Marzenia, raz są, później ich nie ma, ale echo pobrzmiewa..   Niebieskie tęczówki w oprawie ciemnego makijażu,
        ta kobieta to istna Wenus     Nocny motyl na szybie - Nocna aktywność, na ekranie ciekłokrystalicznym mniemam (szyba - współczesna metafora ekranu)
        Bez skrzydeł nie poleci - Nie osiągnie realnego rezultatu bez kontaktu z materialną rzeczywistością Zginie o świcie - jak największe przyjemności które przerwamy, by uczestniczyć w prozie zapatrzony w latawiec - aluzja, do bycia marzycielem   @Aira dziękuję za świentny materiał do analizy, kłaniam się nisko
    • Najczęściej komentowane

    ×