Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Patryk Robacha

Najkrótszy wiersz

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 9 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Dobre, he, he. Dobre, Patryku. Czasami rozumiem, zjawisko rzadkie, zatem, jak meteor. 

     

    :-) Justyna, jak zawsze wyciągnie jakąś esencjonalną wartość. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Widziałem już, bo trudno powiedzieć, że czytałem, krótsze twory, bo często trudno nazwać je wierszami :). Absolutnym rekordzistą, trudnym do pobicia, ze wzlędów chociażby technicznych, był 'Tytuł bez wiersza'. Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Absolutnym rekordzistą, trudnym do pobicia, ze wzlędów chociażby technicznych, był 'Tytuł bez wiersza'. Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    He, he, Sylwetrze, uwielbiam takie stwierdzenia:

     

    5 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    A to chyba było do muzyki, której muzyk w ogóle nie zagrał. Zasiadł przy pianinie, posiedział - nie dotknął nawet jednego klawisza i zakończył. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 godzin temu, Patryk Robacha napisał:

    bywa że w dnie

    białe gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

     

    Proponuję zastąpić słowo "rzepaku" przez "maku".

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    He, he, Sylwetrze, uwielbiam takie stwierdzenia:

     

    A to chyba było do muzyki, której muzyk w ogóle nie zagrał. Zasiadł przy pianinie, posiedział - nie dotknął nawet jednego klawisza i zakończył. :))

     

    Zapewne myślisz o John Cage 4,33.

    Pozdrawiam :)

    s

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, iwonaroma napisał:

    Treść wiersza jest świetna ale tytuł może do zmiany bo to nie najkrótszy wiersz w ogóle ale Twój....indywidualnie

     

    Wrażliwość poety - taki tytuł?

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Patryk Robacha napisał:

     

    Wrażliwość poety - taki tytuł?

     

     

     

    Nie chciałabym decydować za Ciebie, wg mnie sama " Wrażliwość" by wystarczyła, bądź " Białe gwiazdy "

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, iwonaroma napisał:

    Białe gwiazdy

     

    Tak czytam te komentarze i widzę, że za chwilę nic z tej krótkiej miniaturki nie zostanie. 

    Gwiazdy i kwitnący rzepak mają złoty kolor. Sensem tej miniaturki było to, że nic, co opisuje, nie jest żółte, lecz białe. 

     

    "Śnieżynki"

    bywa że we dnie białe

    gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

    Tak moim zdaniem (tylko zmiana tytułu do pierwotnej wersji) byłoby ciekawie i ładnie. 

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nie złapałam związku tytułu z wierszem. Bo przecież, wcale nie najkrótszy wiersz.

    Chociaż najkrótszy, bo bywa że w dnie, ale nie wiersz.

    Sztach.eta

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 9.02.2019 o 09:17, Sylwester_Lasota napisał:

    Widziałem już, bo trudno powiedzieć, że czytałem, krótsze twory, bo często trudno nazwać je wierszami :). Absolutnym rekordzistą, trudnym do pobicia, ze wzlędów chociażby technicznych, był 'Tytuł bez wiersza'. Niestety nie pamiętam kto popełnił to 'dzieło' :).

    Pozdrawiam serdecznie :)

     

    Pewnie ja.

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/54496-witold-szwedkowski-pustac.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/55946-witold-szwedkowski-ulotnosc-cz-1-fragment.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56470-witold-szwedkowski-poemat-z-jedna-strofa-szesnastowersowa.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56291-witold-szwedkowski-na-szczescie.html

     

    ...i wiele innych, które w takim gronie jak tu się udziela, nie dotrą, choćby do głowy kilofem wbijać. Choć w poezji to nic nowego, to tylko rozwinięcie długiej tradycji wierszy wielu rodzajów - wizualnych, haptycznych, konceptualnych, konkretnych, repetytywnych, lingwistycznych, dźwiękowych itd. itd.  Ale tu dociera to tylko do nielicznych. Dlatego dłuuuugo jeszcze czasu upłynie, jeś w ogóle jeszcze kiedyś, ktoś z kraju nad Wisłą dostanie nagrodę Nobla z dziedziny literatury za swoją działalność poetycką.

    Dam sobie rękę uciąć, jeśli będzie inaczej. Dlaczego? Bo jeśli nawet w gronie samych ludzi uważających się za poetów rozchodzi się lęk przed stworzeniem czegoś niepospolitego, to poezja polska będzie wegetować na takich poratalikach, na jakich wegetuje. Tu też.

    A ilu ja się tu inwektyw nasłuchałem, szyderstw, obelg, kpin, wyzwisk. Od kogo, od tutejszych wierszokletów! Zjbnych dziadów. Bo prym wiodą składacze rymów na emeryturze. Ludzie których można porównać do orędowników poglądu, że Piotr Rubik jest wybitnym polskim kompozytorem współczesnym, a Zenek Martyniuk zasłużył by wreszcie wydać jego dizeła w aranżacjach symfonicznych. Ot, polskie gwno ale to i tak mało powiedziane...

    Trzeba mieć twarde jaja, żeby tu publikować. 

    Dlatego tym bardziej gratuluję Robasze.

     

    Edytowane przez Witold Szwedkowski (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Pi_ napisał:

     

    Tak czytam te komentarze i widzę, że za chwilę nic z tej krótkiej miniaturki nie zostanie. 

    Gwiazdy i kwitnący rzepak mają złoty kolor. Sensem tej miniaturki było to, że nic, co opisuje, nie jest żółte, lecz białe. 

     

    "Śnieżynki"

    bywa że we dnie białe

    gwiazdy spadają 

    nad polem rzepaku

     

    Tak moim zdaniem (tylko zmiana tytułu do pierwotnej wersji) byłoby ciekawie i ładnie. 

     

     

     

    Dziękuję za ciepłe słowa. Co do interpretacji - nie wypowiadam się. Poezję traktuję jako sztukę, a interpretacja dzieła, moim skromnym zdaniem autora, jest indywidualną kwestią odbiorcy. Zdradzę jedynie, że to impresja. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, Witold Szwedkowski napisał:

     

    Pewnie ja.

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/54496-witold-szwedkowski-pustac.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/55946-witold-szwedkowski-ulotnosc-cz-1-fragment.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56470-witold-szwedkowski-poemat-z-jedna-strofa-szesnastowersowa.html

     

    https://literatura.wywrota.pl/wiersz/56291-witold-szwedkowski-na-szczescie.html

     

    ...i wiele innych, które w takim gronie, jak tu się udziela nie dotrą choćby do głowy kilofem wbijać. Choć w poezji to nic nowego, to tylko rozwinięcie długiej tradycji wierszy wielu rodzajów - wizualnych, haptycznych, konceptualnych, konkretnych, repetytywnych, lingwistycznych, ðwiękowych itd. itd.  Ale tu dociera to tylko do nielicznych. Dlatego dłuuuugo jeszcze czasu upłynie, jeś w ogóle jeszcze kiedyś, ktoś z kraju nad Wisłą dostanie nagrodę Nobla z dziedziny literatury za swoją działalność poetycką.

    Dam sobie rękę uciąć, jeśli będzie inaczej. Dlaczego? Bo jeśli nawet w gronie samych ludzi uważających się za poetów rozchodzi się lęk przed stworzeniem czegoś niepospolitego, to poezja polska będzie wegetować na takich poratalikach, na jakich wegetuje. Tu też.

    A ilu ja się tu inwektyw nasłuchałem, szyderstw, obelg, kpin, wyzwisk. Od kogo, od tutejszych wierszokletów! Zjbnych dziadów. Bo prym wiodą składacze rymów na emeryturze. Ludzie których można porównać do orędowników poglądu, że Piotr Rubik jest wybitnym polskim kompozytorem współczesnym, a Zenek Martyniuk zasłużył by wreszcie wydać jego dizeła w aranżacjach symfonicznych. Ot, polskie gwno ale to i tak mało powiedziane... Trzeba mieć twarde jaja, żeby tu publikować.  Dlatego tym bardziej gratuluję Robasze.

     

     

    Witoldzie, 

     

    Dziękuję za obszerną wypowiedź, aczkolwiek poruszasz tu kwestie,  o których można byłoby zredagować pełen artykuł. Zgadzam się z Tobą w bardzo wielu kwestiach,  a zwłaszcza tej, gdzie - zdaje się - zarzucasz współczesnym poetom i "poetom" odgrzewanie odgrzanych kotletów. Orzeźwiająca bryza świeżości nie wszystkim wieje tą samą świeżością, chociaż niektórym wieje prosto w twarz. I zgadzam się, że polska poezja w tym momencie nie rokuje i nie wyjdzie najpewniej poza wąskie grono portalowych twórców. Aktualnie poezją określa się  coś a'la miłosne aforyzmy rodem z instagrama, wklejane w postaci memów, krótkich form. To boli. 

     

    Za gratulacje dziękuję. W kwietniu pojawi się drukiem mój pierwszy tomik. 

     

    Z poważaniem, 

    Robacha

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • Zdarza mi się czuć niewidzialną - jak w śpiączce;
        Idę w stronę tłumu - przepadając w nim bez śladu.

        Przyglądam się mijającym mnie twarzą,
        Mimo to, że dla nich nie istnieje - nie żyje.

        Uświadamiam sobie wtedy, jacy jesteśmy samotni,
        I to nie wtedy kiedy jesteśmy sami - ale w grupie.

        Nie zwracamy uwagi na drugiego człowieka,
        O ile się on o nią nie upomni - nas nie spoliczkuje.

        Gdy tak sunie z naprzeciwka kolejna sylwetka,
        Zatrzymuje się na chwile i wyciągam ku niej rękę.

        Spogląda na mnie nerwowo - stanowię przeszkodę;
        Nie razi mnie jej postawa - na buzi maluje uśmiech.

        W myślach układam słowa - by się nie ośmieszyć;
        Stresuje mnie ta zwłoka - ale sama to przedłużam.

        Kobieta, która mało co mnie nie rozszarpie,
        Ma krótkie, kruczo - siwe włosy;

        Oczy koloru migdałów - aktualnie zaszklone,
        Uśmiech wykrzywiony w grymas;

        Ubrana w mlecznobiałą suknie, ciągnącą się do ziemi;
        Cała się trzęsie - jest roztargniona;

        Ciekawi mnie przyczyna - ale jej nie znam;
        Nie mogę się o nią zapytać.

        Mogę ją jednak poznać - wracam do dłoni;
        Ściskam swoją do jej - przedstawiam się.

        Ku zaskoczeniu - odpowiada mi i...
        Wtula się we mnie - napięcie ustępuje;

        Chce jej pomóc - rodzi się we mnie empatia;
        Zabieram ją do kawiarni - nowo otwartej.

        Wita nas urokliwa młoda kelnerka;
        Mogłabym ją zignorować - tego nie zrobię.

        Szczerze się do niej i proszę o wskazanie miejsca;
        Usadza nas przy stoliku na środku sali.

        Jestem zmieszana - nie lubię być na widoku;
        Jednak zmierzam w jego kierunku - siadam.

        Nie jest mi źle, z owym usytuowaniem;
        Dzięki niemu, mam wgląd na wszystkich obecnych.

        Cieszę się - choć dalej nikt mnie nie widzi...
        Z wyjątkiem kobiety w śnieżnym odzieniu.

        Zwierza mi się - jestem komuś potrzebna;
        Jestem ważna - kluczowa dla niej.

        To tylko rozmowa - a widzę jak się rozluźnia;
        Uciekła ze ślubnego kobierca.

        Komiczny jest fakt - że czuła się tam tak,
        Jak ja w owym tłumie - odosobniona;

        Pan młody był zbyt zajęty powtarzaniem przysięgi,
        Jak i szczerzeniem się do pierwszej druhny;

        Goście przybyli tak na prawdę się zabawić;
        Obojętne jest dla nich kto się pobiera;

        Spogląda na swoich najbliższych;
        Pochodzi z rodziny wielodzietnej.

        Rodzice przybyli z myślą o uldze,
        Jaką odczują, gdy kolejne dziecko zejdzie z garnuszka;

        Łzy spływają mi do oczu - umiem współczuć;
        Powraca do nas panna z obsługi;

        Pyta o zamówienie - podaje chusteczki;
        Miły gest - szczery , rzadki.

        Gdy rozpoczynam z nią rozmowę;
        Moja towarzyska się ulatnia.

        Jestem czytelniczką, już innej historii;
        Kelnerka niedawno świętowała osiemnastkę;

        Promieniała na samą myśl o urodzinach;
        Jednak przed nimi - nie po nich.

        Liczyła na przybycie przyjaciół;
        Spotkała się tylko z bandą dzieci.

        Dojrzałość stała się równa z używkami;
        Możliwością legalnego z nich korzystania.

        Ona wie, że nie taka była idea.
        Nie czuje się dorosła - niedojrzała.

        Ta świadomość - czyni ją dorosłą.
        Składam zamówienie - odchodzi.

        Nagle sala okazuje się być pusta;
        Była taką od początku...

        Restauracja nie jest nowa - a stara;
        Należy do kochającej się rodziny,

        Ledwo wiążą koniec z końcem;
        Podane zostaję mi danie.

        Jest znakomite - ale co z tego?
        Jak cieszy się uznaniem jednej osoby.

        Nie mają znanego szyldu;
        Dobre chęci i produkty - nie wystarczą.

        Budzę się - mama woła mnie na obiad,
        Zamykam publikacje i żałuje.

        Ubolewam nad faktem, że życie,
        Nie może się składać z tylu wymiarów.

        Przecież zamyka się na mnie
        I jest n u d n e.

        Historie innych i ich światopogląd,
        Mam za nic - jestem egoistką.

        Tylko ja mam problemy,
        Reszta to tylko pionki w grze.

        Świat to wielka scena,
        Ludzie to aktorzy;

        Oni są statystami, a ja z bliskimi...
        Bohaterami w roli głównej.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności