Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts

 

Nie jest to teza zupełnie nowa,

Że najważniejszą – zdolność związkowa.

Może być facet nudny szalenie,

Lecz u samotnych będzie już w cenie.

 

Będzie lekarstwem na dzienne smutki,

Szczególnie w zimie, gdy dzień jest krótki,

A wieczór bardzo szybko zapada,

I chandra samotne babki zjada.

 

Facet do związku zawsze się przyda,

Solidny, żadna efemeryda.

Niski, otyły? Ważne że chcący

I już jest taki podniecający.

 

Zdolność związkowa jest tak seksowna

Bo z takim przyszłość będzie cudowna.

Odrzućcie zatem smutki panowie

Ci, co ją maja, są jak bogowie.

 

One czarują nas seksapilem,

A my partnerstwa kusimy dilem.

Ona samotna, on jest gotowy.

Najlepszy facet – facet związkowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


najlepszy facet to jest jak ptaszek

lecz bez skojarzeń poproszę zasie

gniazdek to pewno ma naraz kilka

w każdym go czeka przyjemna chwilka

 

mało wymaga koszty też żadne

oko zawiesi na nóżce ładnej

lub się zachwyci przepięknym biustem

skory do zabaw zmysłowych uciech

 

o samotności przy nim zapomnisz

gdy zrobi swoje to już nic po nim

jego świat zabaw paniom umyka

to samochody elektronika

:))

 

 

Edytowano przez Jacek_Suchowicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od wieków jedna rzecz się nie zmienia

(Co powierzchowne - w kąt albo czarty)

Żeby był związek musi być chemia

(Woda cojońska, dezodoranty...)

 

;)

 

Pozdrawiam.

 

PS. Popracuj nad rytmem i rymami - pomysł przedni, ale warsztat mógłby być lepszy (jak przystało na piwnicę/garaż faceta związkowego ). ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aleś napisał o łola Bogo

kiedy się chłopy dezodoryzujo

cycki opadną wieka trwogo

i baby do nich nie podchodzo

 

moze se umyć tylko co nieco

a ślipia babom przez noc się świeco

niech ino pachnie jako to ciele

uzyje mydła marki jeleń

:))

poważnie: Marysieńka przed powrotem Sobieskiego przez miesiąc się nie myła (źródła historyczne)

 

Edytowano przez Jacek_Suchowicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pod pachę weźmij - choćby Tupolew

(Mydło z rogaczem - tyż żeś wymyśloł)

O różnych chymiach uczą w szkodole

Baby podnieco ta łorganiczno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Zdolność związkowa" - genialne w prostocie i takie zabawnie sympatyczne. Urwis z tego wiersza, a ja pewnie nie powinnam, ale nie mogę przestać się śmiać. Naprawdę poprawił mi humor.

Sztach.eta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    Zarejestruj się. To bardzo proste!

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TakitamWpis Dziękuję serdecznie ;) Pozdrawiam, NN.
    • Dziękuję, @iwonaroma    to bezgraniczne uwielbianie wszytkiego, co związane z drugą osobą. Odnajdywanie jej w każdym, choćby najmniejszym, przejawie jej egzystencji.    Twoja interpretacja dobra.    Do mnie przemawia ta edycja wiersza.   dziękuję
    • Próbowałem cię rzucić,
      odstawić i w kąt posłać;
      niechciane dziecko,
      darem i przekleństwo
      prawdy słowem malować   zamawiam pizzę białym,
      do ludzi mówię czarnym
      a jestem w tym taki szary,   nie przez okulary
      widzę inne barwy i świat,
      każdy może pęknąć;
      jestem w tym sam!
      koloruję codzienność
      już bez was...    stworzyli mi czas na zmiany,
      jednym ,,nie" ,sypią się rozdziały:
      czy to ważne, ten trzepot,
      czy ważny, gdy brak mi
      bo pali się przeszłość,
      chodź, zabraknie ci jej,
      rozdarty, wszystko ci jedno
      choć jestem i słyszę
      widząc obce piękno   wasz styl bycia wspólny
      i wnętrza rozwarte, usta
      złe dobory, by skłócić
      tuszem zakryć prawdę,
      gdy miłość już pusta,
      nic nie jest warte,
      odchodzę od ludzi...   uważać te słowa
      za ostatni wyraz istoty,
      jak igłą dla zdrowia
      którą syci obcy dotyk,
      zła, nie byłaś gotowa,
      tak myślę każdej nocy...
    • jawnie kojarzę z aluzją do arteterapii, gdzie można odczuć ulgę tworząc. Nie zawsze może i nie każdy ma takie pryncypium tworzenia, ale tak czy inaczej chyba każdemu spływa choć ksztyna satysfakcji po stworzeniu czegoś uwalniającego. Mogę się mylić   Dobre do czytania twoje utwory @Luule, jest w nich jakaś merytoryka ;) (a przynajmniej w tym jednym)
    • Pesymizm, odnośnie uczuć czyżby stawianie na "pustą namiętność"? Uwielbiam realność złudzeń, pozwalają na grę Marzenia, raz są, później ich nie ma, ale echo pobrzmiewa..   Niebieskie tęczówki w oprawie ciemnego makijażu,
      ta kobieta to istna Wenus     Nocny motyl na szybie - Nocna aktywność, na ekranie ciekłokrystalicznym mniemam (szyba - współczesna metafora ekranu)
      Bez skrzydeł nie poleci - Nie osiągnie realnego rezultatu bez kontaktu z materialną rzeczywistością Zginie o świcie - jak największe przyjemności które przerwamy, by uczestniczyć w prozie zapatrzony w latawiec - aluzja, do bycia marzycielem   @Aira dziękuję za świentny materiał do analizy, kłaniam się nisko
  • Najczęściej komentowane

×