Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Marek.zak1

Homo alcoholicus

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

Dzień uroki swe odkrywa

Już od rana – szklanka piwa.

Piwo dobrze leczy kaca,

Ostrość myśli w mig przywraca.

 

Do południa trzy browary,

Każdy pije. Młody stary.

Piwo dobrze leczy nerki

I naprawia ich usterki.

 

Pora lunchu się zaczyna

Wraz z nią czas przychodzi wina

Wino świetne na trawienie

Nawet lekarz ma je w cenie.

 

Aby wino zadziałało,

Nie należy pić go mało.

Wino serca przyjacielem

Zdrowe serce naszym celem.

 

Dzień się robi bardzo krótki,

Gdy nadchodzi pora wódki.

Śledzik lubi w wódce pływać,

Trzeba mu to umożliwiać.

 

Dobrą wódkę Polak ceni,

Do północy jej nie zmieni.

Konsekwentnie i wytrwale,

Pije wódkę ku jej chwale.

 

No, a rano on nie zwleka,

Zimne piwo wszakże czeka.

Na ból głowy i na nerki,

I na życia też rozterki.

 

To jest szczęście, to jest życie,

Przez dzień cały ciągłe picie.

Wprawdzie człowiek ledwo żywy,

Ale jaki jest szczęśliwy.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


2 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

tu nie ma co tłumaczyć, dawaj naliwaj  ;)

"dawaj naliwaj"  you make my day :))) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

A tle Sakin Dudi :)

 

 

Pewnie nie zauważyłeś (nie ma sprawy postoimy drugi raz razem), ale na górze już jest oryginał ;))

Edytowane przez jan_komułzykant

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

Pewnie nie zauważyłeś (nie ma sprawy postoimy drugi raz razem), ale na górze już jest oryginał ;))

Zauważyłem, ale jakiś taki cichy, że na moim smartfonie prawie nic nie  było słychać :) :) :), dlatego próbowałem napisać, że 'w tle' :) :) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgrabnie napisane, ale puenta przewrotna. Coś w stylu: piłeś? - nie jedź, nie piłeś? - wypij :)

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dzięki :).Potwierdzam. Jest to przewrotny i poetycki opis 1 zasady Erystyki, - prowadzenia sporów, A. Schopenhauera, polegającej a doprowadzeniu tezy przeciwnika do absurdu i w ten sposób wykazania jej błędności. W tle inna teza Paracelsussa; Lekarstwo od trucizny rozróżnia tylko dawka.

     Marek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Przede wszystkim bardzo mi się podoba tytuł.

    Gorzko-satyryczny charakter wiersza powoduje, że mógłby on być wykorzystany do akcji antyalkoholowych - jako przestroga.

    Odbieram go właśnie na takiej dydaktycznej płaszczyźnie.

    Forma prosta, ale dopracowana, odpowiednia do treści.

     

    Pozdrawiam

    Edytowane przez WarszawiAnka
    literówka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Przede wszystkim bardzo mi się podoba tytuł.

    Gorzko-satyryczny charakter wiersza powoduje, że mógłby on być wykorzystany do akcji antyalkoholowych - jako przestroga.

    Odbieram go właśnie na takiej dydaktycznej płaszczyźnie.

    Forma prosta, ale dopracowana, odpowiednia do treści.

     

    Pozdrawiam

     

    :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • (..) ściele się za mną zasychającym bezpowrotnie pokosem czasu zmierzającego w nieodgadnioną  przyszłość której poletko nadal zielenieje coraz bledszą żywotnością przeznaczenia   otawa życia w obrazach zastygłych w pamięci karmą dla kolejnych istnień dla nich budowanych   wykorzystać pozostały czas jak najżywotniej   oto co mi .. ~~
      • Może świetnie udawać syntezator dwu oscylatorowy:))
      • Witaj,   No, jeśli mnie się coś wydaje banalne, to musi takim być, bo w mojej wizji celem pisania poezji jest poruszanie nieodkrytego w sposób niebanalny - a głównie chodzi o zaskoczenie.  Co prawda nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę, że już podobno wszystko zostało napisane, ale warto próbować. Myślę, że Marlett ma dużo racji, pisanie o tym, co opisałeś i w sposób jaki zawarłeś własne myśli - bez obrazy - jest banalny, bo oczywisty i mało liryczny. Widzę, że musisz dużo jeszcze przeczytać i trenować pisanie. Moja największa rada dla Ciebie, to próbuj opisać coś oczywistego (mniej lub bardziej) w taki sposób, jaki jeszcze nikt nie widział i nie słyszał, w taki sposób aby nie było w tym nic trudnego, a jednocześnie by było zdumiewające. Staraj się ukryć coś pięknego w labiryncie nieoczywistości, do tego służą metafory...do chowania prawdy. Nawet wschód słońca (jeden z banałów, bo oklepany) można opisać w sposób bardziej wymowny i niebanalny.   Np.  W zapachu tonącego,w tafli zimnej i zlanejz horyzontem wieczora,ów Bezgranicznego Narcyza,niebieskie ciemnieją muryi zbliżają się albatrosydo portów świętych zachodów,gdzie w sok pomarańczowywłożono cud promieni żółtegoherosa z powietrznych fal,fal, co pchają kudłate kłębyw niepewność samych siebie,w deszcz całkiem ponury,co na chmurnym niebie chowa się w błysków kaptury.    Takie coś skleciłem, a ty próbuj swoich sił !!  Mam nadzieję, że nie odbierzesz mnie jak malkontenta, który chce  cię pozbawić ochoty do pisania, bo tak wcale nie jest, a wręcz przeciwnie, staram się pomóc. :)   Pozdrawiam! Dawid. Vel Marionel Moriel
      • długo ;) dzięki   Trafnie Aniu. Dzięki i również pozdrawiam.   :)
      • Witaj Tomy Angelo!   Muszę stwierdzić, że chyba nie widziałem Twojej twórczości wcześniej, nad czym ubolewam,  gdyż sądząc po tym wierszu, to zapowiada się ciekawie. Tu widzę obrazy niemal jak z Katynia lub Jedwabnem, choć było tych zwierzęcych aktów znacznie więcej, to te jakoś szczególnie zapadły mi w pamięć. Podoba mi się twój sposób obrazowania, bo rzuca na głęboką wodę obrazów, w której refleksy zamierzchłych, niemożliwych do zapomnienia aktów, krzyczą z krwią w ustach, nie dając zasnąć, utrudniając zamknięcie oczu. Nie wiem, ale wyczuwam jakąś magię w tekście, jakby budziła uśpioną jeszcze porankiem wyobraźnię,  wręcz na zawołanie. Czy to chwilowa iluzja, czy może jakiś dar, to się okaże po pewnym czasie, gdy mgła wojny  opadnie, heh :). Jedyne co bym zmienił, to w czwartym wersie kolejność dwóch słów końcowych, mam wrażenie, że wtedy lepiej brzmi, ale zrobisz, co uważasz :) Na tym zakończę.   Pozdrawiam!   Dawid vel Marionel Moriel  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności