Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


evicca

Róbta, co chceta

Rekomendowane odpowiedzi



58 minut temu, evicca napisał:
Prowadź,  Szaleńcze w okularach,
Co grasz z Orkiestrą już lat tak wiele.
Choć wielu Ci kłody pod nogi rzuca
I tępią Ciebie nawet w Kościele. 
 
W tym roku hojnie wrzuciłam do puszki,
Za rok obiecuję trzy razy więcej.
Im mocniej opluwać niektórzy Cię będą,
Tym ja Ciebie wielbić będę goręcej.
 
Bo moje dziecko Twym sprzętem badane,
Bo widzę, jak wiele dobrego działasz,
Bo łączysz ludzi, bo nic nie udajesz,  
Nawet, gdy ostrym językiem przemawiasz.
 
Bądź sobą,  rób swoje - wbrew nienawiści,  
Do końca świata i jeden dzień dłużej.
Za Tobą Polaków mur stoi wiernie, 
Krytyka to tylko rysa na murze. 
 
A Tobie,  hejterze, dam radę jedną:
Nie dajesz, nie wspierasz, to skończ te żale!
To moja sprawa, komu co wpłacam,
Ty nie masz prawa rozliczać mnie wcale!

Doskonale rozumiem emocje peelki :)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Gaźnik napisał:

    Doskonale rozumiem emocje peelki :)

     

    Pozdrawiam

    Również pozdrawiam i dziękuję za zrozumienie i serduszko :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Można się jedynie domyślać co było inspiracją do napisania wiersza:)

    Niestety część spoleczeństwa lubi pluć.... bo nie po ich myśli ...

    Serce za serce od serca :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Marlett napisał:

    Można się jedynie domyślać co było inspiracją do napisania wiersza:)

    Niestety część spoleczeństwa lubi pluć.... bo nie po ich myśli ...

    Serce za serce od serca :)

    PozdrawiaM.

    Dziękuję za te słowa. Trochę się bałam, że na dzień dobry mnie tu niektórzy zjedzą za ten wiersz. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, evicca napisał:
    Prowadź,  Szaleńcze w okularach,
    Co grasz z Orkiestrą już lat tak wiele

     

    W sumie liczy się idea.

    A z tym witrażystą, nigdy nie było mi po drodze.

    Może dlatego, że obserwuje Go od trzydziestu lat?

    Ale na idee zawsze i dużo.

     

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    W sumie liczy się idea.

    A z tym witrażystą, nigdy nie było mi po drodze.

    Może dlatego, że obserwuje Go od trzydziestu lat?

    Ale na idee zawsze i dużo.

     

    Pozdrawiam

     

    Może gdyby nie był taki, jaki jest, ta akcja nie miałaby takiego rozmachu. WOŚP potrzebuje własnie takiego zakręconego lidera, który jest w stanie porwać i starych i młodych. Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    W kilku miejscach pasowałoby poprawić rytm, ale cel i przesłanie wiersza na duże TAK

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  czytałem tamten chory wiersz - ale nie miałem sił

    zabrać głosu bo nie wiem jak by się to skończyło...

    A twój wiersz super pokazał prawdę - a najbardziej

    mnie boli że kościół robi złą minę...a czemu wiadomo nie od dziś.

                                                                                                                                      Pozd. serdecznie.

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 27 minut temu, Maria_M napisał:

    W kilku miejscach pasowałoby poprawić rytm, ale cel i przesłanie wiersza na duże TAK

    Pozdrawiam :)

    Dziękuję, Mario. Wiersz pisany pod wpływem emocji i wolnej chwili, których mi ostatnio bardzo brakuje. Spróbuję wyrównać. Pozdrawiam. 

    Edytowane przez evicca

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  czytałem tamten chory wiersz - ale nie miałem sił

    zabrać głosu bo nie wiem jak by się to skończyło...

    A twój wiersz super pokazał prawdę - a najbardziej

    mnie boli że kościół robi złą minę...a czemu wiadomo nie od dziś.

                                                                                                                                      Pozd. serdecznie.

     

     

     

    Własnie Kościoła i ja zrozumieć za nic nie potrafię. A jestem osobą praktykującą i nie stoi dla mnie w sprzeczności wiara i Owsiak. Ale już od dawna powtarzam, że do Kościoła chodzi się dla Boga i dla siebie, a nie dla księdza.  Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    evicco, cześć. Piszesz o sprawach oczywistych, przynajmniej dla mnie, ale ja widać, nie dla wszystkich. Mnie ostatnio spotykają dziwne rzeczy, może wiersz lub opowieść o tym zapodam, zobaczę. Pomyślę, bo jakoś straszno się zrobiło dookoła. Naprawdę, straszno, wiesz  o tym i z odwagą piszesz. Warto, podtrzymałaś na duchu. 

     

    A słowa:

     

    4 godziny temu, evicca napisał:

    A Tobie,  hejterze, dam radę jedną

    to nic dla hejterów nie znaczą, dla nich ważne są pieniądze i robienie zamętu, straszenie. Ale dobrze, ze w ogóle o nich wspomniałaś - no Peelka wspomniała. 

    Temat na czasie, od dawna na czasie. Tacy ludzie, jak Pan J, Owsiak są godni zaufania i muszą mieć ogromną odwagę. Fajnie, że przeczytałam Twój wiersz. 

     

    Myślę, że w szerszym kontekście też zaistnieje, Ty też zapewne masz świadomość. Pozdrawia Serdecznie J. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

    evicco, cześć. Piszesz o sprawach oczywistych, przynajmniej dla mnie, ale ja widać, nie dla wszystkich. Mnie ostatnio spotykają dziwne rzeczy, może wiersz lub opowieść o tym zapodam, zobaczę. Pomyślę, bo jakoś straszno się zrobiło dookoła. Naprawdę, straszno, wiesz  o tym i z odwagą piszesz. Warto, podtrzymałaś na duchu. 

     

    A słowa:

     

    to nic dla hejterów nie znaczą, dla nich ważne są pieniądze i robienie zamętu, straszenie. Ale dobrze, ze w ogóle o nich wspomniałaś - no Peelka wspomniała. 

    Temat na czasie, od dawna na czasie. Tacy ludzie, jak Pan J, Owsiak są godni zaufania i muszą mieć ogromną odwagę. Fajnie, że przeczytałam Twój wiersz. 

     

    Myślę, że w szerszym kontekście też zaistnieje, Ty też zapewne masz świadomość. Pozdrawia Serdecznie J. 

     

    Dziękuję za komentarz, Justyno. Z tą odwagą to nie do końca tak jest u mnie dobrze. Trochę się obawiałam reakcji na ten wiersz, ale pomyślałam: "a co mi szkodzi.."

     

    Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Innymi słowy, na złość babci odmrożę sobie uszy bo nie założę czapki jak radziła stara rura. Bo ja wnuczek głupeczek wiem lepiej co jest dla mnie dobre. I Juras jedzie na tym mechaniźmie ogłupiając kolejnych naiwnych. Za styl nie dałbym nic, ale za treść i zaangażowanie naciskam serduszko. Pozdro.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Marlett napisał:

    Można się jedynie domyślać co było inspiracją do napisania wiersza:)

    Niestety część spoleczeństwa lubi pluć.... bo nie po ich myśli ...

    Serce za serce od serca :)

    PozdrawiaM.

     

    Marlet, a co ten chamek robi w tym filmie jak nie pluje i ordynarnie judzi? No pytam, co robi? Stań w prawdzie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 godzin temu, evicca napisał:

    Dziękuję za komentarz, Justyno. Z tą odwagą to nie do końca tak jest u mnie dobrze. Trochę się obawiałam reakcji na ten wiersz, ale pomyślałam: "a co mi szkodzi.."

     

    Pozdrawiam. 

     

    A czego się obawiałaś? Nie przesadzaj. To wyznawcy Jurasa bluźnią i grożą ludziom śmiercią lub kalectwem, jak choćby Matce Kurce. Nawet mu dom podpalili. Ciężko mi się doszukać chamskich komentarzy wśród przeciwników Owsiaka. Ze świecą ich szukać. To raczej my musimy się obawiać, że za to czego się tak bardzo Juras domaga, czyli tolerancja dla inaczej myślących, możemy stracić życie lub/i zdrowie.

    Czy znajdziesz taką pogardę jak zaprezentował Owsiak po stronie jego przeciwników? Chyba nie.

    https://youtu.be/HX15P90isko

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Bogumił napisał:

    Innymi słowy, na złość babci odmrożę sobie uszy bo nie założę czapki jak radziła stara rura. Bo ja wnuczek głupeczek wiem lepiej co jest dla mnie dobre. I Juras jedzie na tym mechaniźmie ogłupiając kolejnych naiwnych. Za styl nie dałbym nic, ale za treść i zaangażowanie naciskam serduszko. Pozdro.

    Dziękuję za serduszko.  A Owsiak może mnie "ogłupiać" co roku. Zdecydowanie gorzej ogłupia swoich fanatyków Rydzyk.  Również pozdrawiam.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  czytałem tamten chory wiersz - ale nie miałem sił

    zabrać głosu bo nie wiem jak by się to skończyło...

    A twój wiersz super pokazał prawdę - a najbardziej

    mnie boli że kościół robi złą minę...a czemu wiadomo nie od dziś.

                                                                                                                                      Pozd. serdecznie.

     

    Gdzie Kościół robi złą minę? Pokazując demoralizację ludzi na przystanku Wódstok? Czyżbyś demokrato żądał cenzury? Toż to komuna w czystym wydaniu. Kościół nie takich kozaków przetrwał. 

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    No cóż, niejaki Stefan W. zrozumiał to "róbta co chceta" zwrot zresztą świadomie ukradziony przez Owsiaka ze świętego Augustyna "kochaj, módl się i rób co chcesz", bardzo dosłownie. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, evicca napisał:

    Dziękuję za serduszko.  A Owsiak może mnie "ogłupiać" co roku. Zdecydowanie gorzej ogłupia swoich fanatyków Rydzyk.  Również pozdrawiam.  

     

    Czy słyszałaś u ojca Rydzyka jakieś bluzgi albo słowa nienawiści skierowane wobec kogoś evvico? A jeśli tak to mi je zacytuj, lub wklej jakiś filmik. Jak jako dowód wkleiłem film z 2017 roku z wódstoku gdzie skala wulgaryzmów jest doprawdy porażająca. Zresztą takich scen co roku jest co najmniej kilka. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 22 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Trochę boję się dawać Ci serca, bo przecież to nie o to chodzi (a może też o to?...).

        Dziękuje za serce. 

         

        23 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Poszukuję w poezji nie tylko formy (która oczywiście ułatwia i bardzo uprzyjemnia) ale jednak tego "czegoś" co wiąże się nie tylko z "ważną" treścią, ale możliwością jej dotarcia do duszy, jakkolwiek to górnolotnie by nie zabrzmiało ;)

        Nie wiem, czy mi się udało. Jak wyszło, tak jest;)

         

        24 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Przykład z Vincentem Lambertem pokazuje nam gdzie się znajdujemy, my - ludzie.

        Chciałam coś dodać od siebie.

        Zwykle przeciwnicy życia w takim stanie powołują się na to, że oni na tym miejscu... Nikt, kto nie był kimś na kogoś miejscu tak naprawdę nie wie.

        Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.

        Jego żona chciała jego śmierci. Myślę, że jako żona miała prawo do takiego pragnienia.

        A ten cytat moim zdaniem mógłby mieć dalszy ciąg: gdy na powrót stałem się jak dziecko, myślałem jak dziecko, czułem jak dziecko. 

        Marzeniem wielu jest choć na chwilę wrócić do stanu przed-świadomością, kto powiedział, że Vincent odczuwał wyłącznie ból, że nie mógł doświadczać uczucia szczęścia? 

         

        Pozdrawiam.

         

         

         

         

        5 godzin temu, Magdalena napisał:

        Dziwne, wrócę

         

        Dzięki.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Zestaw słów, który użyłeś i nimi wywołane obrazy, skojarzył mi się z ludobójstwem, ale jeżeli piszesz, że tak nie jest, to ok, mógłbym doszukiwać się innych scenariuszy, jestem dość otwartym i świadomym człowiekiem. Muszę przyznać, że ciekaw jestem twoich dalszych publikacji. Będę starał się je obserwować i reagować, jeśli mi tylko czas pozwoli.  A nawiązując do twoich przejść, to bardzo współczuję, na pewno nie jest to przyjemne. Życzę szczęścia. Pozdrawiam.  
      • Mam problem z ustaleniem odpowiedniego słowa. Czy w przedostatnim wersie może być użyte słowo ,,winnym", jeśli występuje w kontekście: ,, jestem winnym" ( tylko nie mylić z krzewem! ;). Czy tak właściwie ,,winien" jest użyte prawidłowo? Bardziej pasuje mi ,,winienem" jak już, ale poczekam na porady bo o tej godzinie już głupieję. Pozdrawiam ;)
      • @Dawid Rzeszutek Dziękuję za miłe słowa. W wierszu ująłem myśl, którą tłamsiłem w sobie od wielu miesięcy. Niedawno wypłynęło ze mnie, wręcz potokiem słów. Chciałem zadbać o to, aby wiersz był dosadny i uderzający, skłaniając tym samym do przemyśleń. Taka jest moja wizja, zarazem misja. Co do poprzednich wierszy, nie uważam je za dobre. Możesz się zawiesć i to bardzo mocno. W zasadzie jest jeden, który opublikowałem na stronie jako pierwszy. Może się spodobać. Co do twojej twojego zdania, myślę, że w złą stronę poszedłeś. Może wydawać się prostą rzeczą poznanie oraz zrozumienie istoty wiersza, natomiast myślę, iż tak nie musi być. Wiersz porusza ogromne spektrum rzeczy, które dotknęły mnie, które dręczyły mnie nocami. Jeśli dobrze wstawiłem się w twoją interpretację, mogę obawiać się, że wiersz jest odwróceniem twoich wniosków na jego temat. 
      • Spójrz, bezbarwna larwo na ludzi wciśniętych w beton i posłysz metal dudniący na szynach opodal śmieci, dary rozdano... życiem bawią się dzieci.   Spójrz, bezbarwna larwo na miasto wśród alejek oświeconych pajęczyną z dawnej wieży kościelnej, czy w sercu bije miłość?   Patrz się pustymi oczami pół metra przed siebie i pójdź w tłumy na spacer z bliznami na ciele.   Rozejrzyj się, istoto bo mówią, że nie istniejesz, na świat jak w tańcu od kolorowych świateł na szarym placu, gdzie wszystko ciemnieje.   Spójrz, bezbarwna larwo choć winien nazwać ciebie prawdziwym człowiekiem.  
      • " WOŁYŃ " w lipcowym słońcu dojrzewają słoneczniki , wiśnie , maliny od wsi do wsi się przemieszczają krzycząc " sława , sława ukrainy " mundury mieszają się z soroczkami pistolety z cepami i motykami na oślep , w amoku , z okrzykami czas zacząć żniwa ...z Lachami za dnia ?!   dobry , pomocny sąsiad w nocy ?!   przybierał postać śmierci w dzień ?!   pożyczał kosę , wspólny obiad po zmroku ?!   szlachtował nią dzieci uśmiechał się do naszych kobiet by potem gwałcić i zabijać tak nie robił nawet sowiet gdy kark przyszło przed nim zginać nikogo i niczego nie szczędzono na śmierć kobiety , starców , dzieci przez wsie , jary , pola pędzono NIE MA ICH ...módlcie się święci krzyk nocy lipcowych , oniemiał słów brakło , krwią pomazanych niejeden płot w ogniu poczerniał od nagich ciał żywcem spalanych grobami się stały kościoły chaty , złotą strzechą kryte nienawiść i żądze w popioły , zmieniły te miejsca , ręce umyte mówmy GŁOŚNO , prawda nie może boleć tylko łzy czasem gorzkie wyżynać bo za chwilę przyjdzie ...ZAPOMNIEĆ o naszych braciach z WOŁYNIA !    dariusz trzeciak "constantine"  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności