Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Sylwester_Lasota

dwie szafy + łóżko +

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 1 godzinę temu, 8fun napisał:

     

    Jak dla mnie, nie ma tu rymu. Pozdrawiam.

    Moim zdaniem jest, chociaż bardzo niedokładny :)

    Ten twór powstał wczoraj wieczorem, tuż po zapoznaniu się przeze mnie z wierszami Marii i Alicji, i jeszcze ciągle przechodzi drobne metamorfozy ( m.inn. w cytowanym przez Ciebie miejscu :)), więc upraszam o odrobinę wyrozumiałości ;)

    Dziękuję za wgląd,

    Pozdrawiam serdrcznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 1 godzinę temu, Justyna Adamczewska napisał:

     

    A ja z piosenką, taka akuratna, wg mnie i doda sił - może?

     

    :))) Pozdrawiam Sylwestrze. 

    Dziękuję za piosenkę, za uśmiech i w ogóle... :)

    Również pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Sorry, że się wcinam

    ubrania

    znoszona

    jest rym asonansowy, polegający na tym, że w ostatniej

    sylabie mają identyczną samogłoskę a

    Bardzo lubię takie rymy, ale też często się spotykam, że „nie ma”. Dziękuję Alicjo, utwirdziłaś mnie w tym temacie :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    26 minut temu, Maria_M napisał:

    lubię takie rymy,

    Ja także wolę rym asonansowy, jest delikatny,

    no i piszący na biało nie czepiają się, że rąbie po uszach.

    :)

     

    Edytowane przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Sorry, że się wcinam

    ubrania

    znoszona

    jest rym asonansowy, polegający na tym, że w ostatniej

    sylabie mają identyczną samogłoskę a

    To chyba za mało

     Brak identyczności  samogłosek  (tylko ostatnia )

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nie, nie chodzi akurat o ostatnią samogłoskę.

    Chodzi o identyczną samogłoskę w ostatniej sylabie

    Znalazłam:

    Słownik PWN

    asonans «rym niedokładny, polegający na identyczności samych tylko samogłosek»

     

    rym niedokładny, polegający na zgodności samogłosek akcentowanych i poakcentowych, np.: chart - grał; szlafrok - lato.

     

    rym niedokładny, oparty na współbrzmieniu samogłosek i podobieństwie spółgłosek, np.: droższa - Mazowsza; policji - bici.

     

    (łac. assonare = odbrzmiewać, współbrzmieć

    rym niedokładny; polega na zgodności tylko samogłosek w sylabie; np. plama - trawa, luzem - strudze.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    19 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    (łac. assonare = odbrzmiewać, współbrzmieć

    rym niedokładny; polega na zgodności tylko samogłosek w sylabie; np. plama - trawa, luzem - strudze.

    plma -- tra wa,

    lu zem - stru dze

    w tym przypadku jest jak napisałem "identyczności samogłosek w sylabach". (nie tylko w ostatniej sylabie)

     

     

     

     

     

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    ubrania

    znoszona

    Powracam do przykładu, od którego zaczęła się nasza dyskusja.

    Tutaj jest zgodność samogłoski a, w dwóch zrymowanych sylabach, dodatkowo wzmocniony spółgłoską n.

    Jest rym jak w pysk strzelił, bardzo dobry :)

    Jaki ma być?

    Podaj własny przykład

    Edytowane przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Jaki ma być?

     

    1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Podaj własny przykład

    Ty już podałaś kilka przykładów powyżej, w których widzisz, że identyczne samogłoski się powtarzają w sylabach. 

    2 godziny temu, 8fun napisał:

    plma -- tra wa,

    lu zem - stru dze

     

    Czy Twoim zdaniem, na rym niedokładny wystarczy identyczność samogłosek tylko w jednej sylabie?

     

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dwie sylaby tworzą rym, nie jedna

    ubrania znoszona

    nia 1 sylaba

    na 2 sylaba

    Chyba się zastrzelę, dajcie mi pistolet :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     

    1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    rym niedokładny; polega na zgodności tylko samogłosek w sylabie; np. plama - trawa, luzem - strudze

    Czy Twoim zdaniem, na rym niedokładny wystarczy identyczność samogłosek tylko w jednej sylabie?

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Nie, nie chodzi akurat o ostatnią samogłoskę.

    Chodzi o identyczną samogłoskę w ostatniej sylabie

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Publikował kiedyś na poezja.org użytkownik podpisujący się Messalin Nagietka. Pisał rymem prawie zanikającym. Myślę, że to spora sztuka :).

    Poniżej link do jednego z jego wierszy.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Sorry, że się wcinam

    ubrania

    znoszona

    jest rym asonansowy, polegający na tym, że w ostatniej

    sylabie mają identyczną samogłoskę a

     

    i jeszcze w dodatku n! tzn. N! :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Przed otwartą, pełną szafą

    miło sobie ponarzekać,

    kiedy obok, w ciepłym łóżku

    ktoś na ciebie zawsze czeka...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Przed otwartą, pełną szafą

    miło sobie ponarzekać,

    kiedy obok, w ciepłym łóżku

    ktoś na ciebie zawsze czeka...

     

    Dziękuję. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

    ...aby kobietę móc rozebrać, trzeba ją najpierw dobrze ubrać... :)

    Ciii... ciszej... bo jeszcze jakaś fe... feministka usłyszy...

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Ciii... ciszej... bo jeszcze jakaś fe... feministka usłyszy...

    Pozdrawiam :)

     

    Na ucho: feministka może się oburzyć, bo w pojedynkę trudniej szafę zapełnić...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
      • Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.                                                                                                 Trzymaj się dobrego.
      • Miło cię słyszeć  dziękuję i pozdrawiam w tą wyjątkową noc. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności