Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

Do poety

Rekomendowane odpowiedzi



He he. Brzmi jak przytyk. Toż Cię wena naszła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Kobra napisał:

    He he. Brzmi jak przytyk. Toż Cię wena naszła. 

    No, do poety, tak na wszelki wypadek :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Uderz w stół , nożyce się odezwa więc może lepiej milczeć,  bo rzeczywiście brzmi jak przytyk , ale może daje do myślenia jak ktoś chce pomyśleć                pozdrawiam Kredens

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Maria_M napisał:

    No, do poety, tak na wszelki wypadek :))))

    Czyli ktoś Ci zalazł za skórę? :-P Ale pokory nigdy dość. To fakt.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Stary_Kredens napisał:

    Uderz w stół , nożyce się odezwa więc może lepiej milczeć,  bo rzeczywiście brzmi jak przytyk , ale może daje do myślenia jak ktoś chce pomyśleć                pozdrawiam Kredens

    Oj tam, oj tam milczeć. Ja tam milczę, jak już nie mam sił mówić, albo pisać :-) Czasem taki dni dopadają każdego.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Kobra napisał:

    Czyli ktoś Ci zalazł za skórę? :-P Ale pokory nigdy dość. To fakt.

    Kobro, tego nie napisałam. Ale pokory nigdy dość - to się tyczy każdego, nie tylko poetów.

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Stary_Kredens napisał:

    Uderz w stół , nożyce się odezwa więc może lepiej milczeć,  bo rzeczywiście brzmi jak przytyk , ale może daje do myślenia jak ktoś chce pomyśleć                pozdrawiam Kredens

    O, właśnie Kredensie - dobrze napisane. Pozdrawiam :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Może i połknąłem deskę 

    Sztywniak ze mnie nie w kij dmuchał

    Skad wiesz zatem moja panno

    Że przytyków będę słuchał

    :D 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Marcin Krzysica napisał:

    Może i połknąłem deskę 

    Sztywniak ze mnie nie w kij dmuchał

    Skad wiesz zatem moja panno

    Że przytyków będę słuchał

    :D 

     

    Zgrabnie Ci to wyszło Marcinie. :-)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jak ja połknę deskę z płotu,

    to się wcale nie wymądrzam,

    bo mnie brzuch boli,

    ale rzeczywiście wtedy nie mam polotu - święte słowa

     

    A też taki z tekstu wniosek,

    że pilot lata na drzwiach od stodoły

    a poeta na desce z płota :-)

     

    Edytowane przez Polman

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    czyli Maryś - czas na prysznic,

    lecz by tak opornie nie szło,

    raz jest warto coś usztywnić,

    raz spod d* wyjąć krzesło.

    B_oops.gif.c6fded3dc3da91f591a6911e8aaad4e1.gif

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 44 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

    Wielu z nas się tu wymądrza. Bo wolno. :))))

     

    Pozdrawiam :)

    Pewnie, że wszystko wolno. Nawet człowieka niewinnego w biały dzień zabić. A, co tam :(((((((

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mari,

    ...a jeśli Do poety nie dotyczy poetek (to takie modne teraz), to oddawaj serducho :))

    s

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, samm napisał:

    Mari,

    ...a jeśli Do poety nie dotyczy poetek (to takie modne teraz), to oddawaj serducho :))

    s

    Sam dałeś, sam zabierz :)) 

    ps. Bardzo dziękuję:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nie ma za co. Dobry 'przytyk' do wszystkich, którzy chcieliby poezję mierzyć i ważyć z aptekarską dokładnością :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Wypalony ogień zgniły płomień Wyostrzone źrenice osłupiały wzrok Przestrzeń zatracenia zbutwiały pień Dłoń młot zwątpienia krok Marzenia głupota nadzieja  Nóż pętla narkotyk życie frajera  Gniew siła umysł maska ludzkiego zera Pustka emocje miłość nienawiść Cóż to ? Krok w stronę człowieczeństwa Bez echa ukończy się twa wędrówka  Bez echa drzewo upadnie bez echa piach zakryje ciała Bez echa wojna trwa bez echa bez echa Życie śmierć księżyc słońce Dym ogień dobro zło Szum uderzenie stłuczone szkło Kłamstwo obietnica zamknięte wrota Klucz zawierzony w próżni  Oddala się od dłoni
      • Podoba mi się, nie rozumiem, czy pe-elka nie żyje i oczekuje, że kochanek czy kto tam odwiedzi ją w ziemi wkrótce? Co to za szlam? Tak, wiem, że to nie muszą być mądre pytania, ale chcę znać odpowiedzi, więc (skoro zdania nie wolno zaczynać od "więc", to czy można je kończyć za pomocą "więc"?).
      • Piszesz o bardzo ważnych sprawach, ja napisałam też parę wierszy nt. obozów, nt kobiety więźniarki. Pozwól, że jeden z nich przytoczę   J.A. 
      • Ej, ludzie, no nie mogę wyrzucić trzykrotnego powtórzenia imienia człowieka, zwłaszcza, że mnie przynajmniej się kojarzy z dzwonem bijącym na pogrzebie. Sorry, gust i smak to sprawa bardzo indywidualne i subiektywna, ale nie zdolność domyślania się czy mniej-więcej porządek uroczystości. A skoro tak: czemu miałbym nie zaznaczyć, że bił dzwon i dlaczego nie mam tego kojarzyć z imieniem człowieka, który umarł? Kłamię o pogrzebie czy wymagam zbyt wiele od czytelnika? W zasadzie mam natomiast inny zarzut: nie ma nic o tym, jak brukarz schodził pod ziemię. A dostrzegam w tym pewien porządek.   A tekst jest sentymentalny najzwyczajniej z powodu, że pisałem go, odczuwając sentymenty. Jedni płakali po Miecugowie, drudzy po Wojtyle, ja po Adamie, bo był dla mnie ważniejszy niż dwóch poprzedników wymienionych. W pierwszym dniu pokazywał mi, jak stopą przytrzymać koło w taczce, żeby nie uciekała. Miał niezwykłe poczucie humoru. I zawsze kupował obiad (jak akurat szliśmy "na ciepłe") nie tylko dla siebie, ale tez dla swojego psa. A czasem chyba mi ten obiad dla psa podrzucał, niesłusznie myśląc, że może głoduję (a jestem i byłem tylko żarłoczny). Także nie widzę powodu, najmniejszego, by sobie go sentymentalnie, acz dowcipnie, wulgarnie i alkoholicznie, powspominać, bo on taki był (i zresztą ja jeszcze taki jestem). Czuje wręcz, że to mój obowiązek.
      • A proszę i rzeknę też ważne, że życzenia przyjąłeś. :)))J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...