Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


beta_b

...(dotknąć oddechu gdy się skrapla)

Recommended Posts



Trafis do ulubionych. I jesli autorka sie zgodzi chcialbym sobie wrzucic na moja tablice na facebooku. Oczywiscie z zachowaniem praw autorskich 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 23 minuty temu, Marcin Krzysica napisał:

    Trafis do ulubionych. I jesli autorka sie zgodzi chcialbym sobie wrzucic na moja tablice na facebooku. Oczywiscie z zachowaniem praw autorskich 

    Marcinie,

     

    bierz - jeśli pasuje :D

    Rzecz jasna mi miło

    dziękuję za słowa.

    grunt chłonny zastałeś,

    strach łapie za nogi,

    a broni się głowa. 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Fajny tekst, ale strach niefajny :( 

    Konfrontacja ze swoimi lękami  może prowadzić do rozpuszczenia tychże.

    Może warto. 

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    smutno, a nawet lodowato, ale i pięknie. Wyobraziłem sobie ścianę w zapadlinie lodowca

    i tkwiącą w niej Pl-kę wyglądającą pomocy, zapatrzoną w górę, w małą szczelinę wyjścia

    i przetaczające się nad nią czerwone chmury tętniącego wciąż życiem zachodu słońca.

    Tylko, że to nie lodowiec, tkwi tak głęboko sama w sobie, czekając na wydobycie.

    Pozdrawiam i też zabieram, do Ula.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, beta_b napisał:


    ogrzewa się o temperaturę ciała.

    Beci,

    czepnę się "temperatury", bo jest zbyt fizyczna do takich, bardziej metafizycznych rozważań. 

    Zostawiłbym, "ogrzewa się od ciała". 

    Ale to tylko skrzywienie ścisłowca, bo całość bardzo, bardzo ; stąd całym sercem...

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Mam nadzieję, że srach w wierszu jest z przymrużeniem oka :)

    Bo strach się bać naprawdę :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, beta_b napisał:

    Marcinie,

     

    bierz - jeśli pasuje :D

    Rzecz jasna mi miło

    dziękuję za słowa.

    grunt chłonny zastałeś,

    strach łapie za nogi,

    a broni się głowa. 

    bb

    biore bo dotknelas nie tylko tytulowego oddechu ;) 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Beatrycze

    wiersz ładny - nie powiem złego słowa,

    ale;

    czegoś mi brakuje,

    jakiegoś fikuśnego wtrętu,

    na jaki Ciebie stać,

    w stylu:

                           Kochałam, ale nie wiem kogo

     

    ... to Twoje :)

    Pozdrawiam z daleka

    W.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 17.01.2019 o 10:03, Kobra napisał:

    Ale fajnie Ci wyszło! :-)

    Dzięki Kobro :)

     

    Dnia 17.01.2019 o 12:39, Annie_M napisał:

    Konfrontacja ze swoimi lękami  może prowadzić do rozpuszczenia tychże.

    Po cichu liczę na to, żeby wysiłek się opłacił ;)

     

    Dnia 17.01.2019 o 12:52, jan_komułzykant napisał:

    Tylko, że to nie lodowiec, tkwi tak głęboko sama w sobie, czekając na wydobycie.

    PL dywaguje; już nie czeka a rozważa wyjście sama. Czy da radę? Opis Twojego wrażenia plastyczny i obrazowy. Dziękuję. 

     

    Dnia 17.01.2019 o 13:10, samm napisał:

    Zostawiłbym, "ogrzewa się od ciała". 

    Tak zrobiłam Samm, bez wahania. Dziękuję. Czeka na mnie "Rewers", już się cieszę. 

    Dnia 17.01.2019 o 13:26, Marlett napisał:

    Mam nadzieję, że strach w wierszu jest z przymrużeniem oka :)

    Można się bać strachu, Marlett, i wcale nie oglądać horrorów ;) Tam jest ten strach na strachy. 

    21 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    O! Jaaki straszny wiersz!

    A myślałam że puenta rozpuści mroczny klimat? ;)

    3 godziny temu, egzegeta napisał:

    czegoś mi brakuje,

    jakiegoś fikuśnego wtrętu,

    na jaki Ciebie stać,

    w stylu:

                          Kochałam, ale nie wiem kogo

    Pomyślę Wiktorze, na dowcipy o strachu jeszcze nie dojrzałam. ;)

     

    Wszystkich pozdrawiam ciepło, dziękując za odwiedziny. bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, beta_b napisał:

    Dzięki Kobro :)

     

    Po cichu liczę na to, żeby wysiłek się opłacił ;)

     

    PL dywaguje; już nie czeka a rozważa wyjście sama. Czy da radę? Opis Twojego wrażenia plastyczny i obrazowy. Dziękuję. 

     

    Tak zrobiłam Samm, bez wahania. Dziękuję. Czeka na mnie "Rewers", już się cieszę. 

    Można się bać strachu, Marlett, i wcale nie oglądać horrorów ;) Tam jest ten strach na strachy. 

    A myślałam że puenta rozpuści mroczny klimat? ;)

    Pomyślę Wiktorze, na dowcipy o strachu jeszcze nie dojrzałam. ;)

     

    Wszystkich pozdrawiam ciepło, dziękując za odwiedziny. bb

    No tak, ale trzeba wcześniej do niej jakoś dotrzeć przez ten lodowy horror ;) :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    ... sprytnie pominęłaś tytuł, dając fragmencik z treści, można i tak... to oczywiście nie zarzut. 

    Wiersz niemal fatalistyczny, wstrzymuję oddech, mając nadzieję, że to tylko treść... bo prawie 'ciarki' idą po ciele.
    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 18.01.2019 o 20:13, Nata_Kruk napisał:

    ... sprytnie pominęłaś tytuł, dając fragmencik z treści, można i tak... to oczywiście nie zarzut. 

    Wiersz niemal fatalistyczny, wstrzymuję oddech, mając nadzieję, że to tylko treść...

    Nato,
    nie miałam pomysłu na tytuł i nadal nie mam. Jestem otwarta na pomysły. A co do wiersza, to zapis świadomego przeżywania strachu, na progu jego doświadczenia. W zasadzie nie wiem, czemu wydaje się straszny, skoro w moim świecie jest przystępny i realny,m ale przecież nikogo nie krzywdzi i nie zabija. To tylko emocja, choć wyraźna jest zachód słońca na czystym niebie. 
    Pozdrawiam ciepło, bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    :)... dziękuję za odzew, beto. Próg, progiem... czasami jakieś treści odbiera się z lekką nutką 'strachu', bo w danej chwili

    wyczyta się bliżej nieokreślone "chochliki" strachu... ;)

    Nad tytułem nie myślałam, więc na szybkiego nie chcę niczego podrzucać.

    I ja, ślę ciepłe pozdrowienie.

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    zgrabnie , ale nie wchodz do lodowatej wody, Zburzy ci całą atmosferę . Atmosfery ci życzę , takiej coctailowej.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 17.01.2019 o 08:02, beta_b napisał:


    Może wystarczy
    ocieplić serce marzeniami.
    I wskoczyć.

    Tak tu lodowato, że aż zeszroniło mi ekran;) Racja, żeby coś oswoić, trzeba się z tym zmierzyć, zrozumieć, poprzez poznanie, nie walkę. 

    Czytam ten wiersz, w odniesieniu do ost.strofki, jako strach przed marzeniami, pragnieniami, przed ryzykiem. Chyba, że to zmyłka. Im dłużej wiersz jest ze mną tym bardziej go odczuwam, wwierca się, maluje mroźne ornamenty na szybach:) I to lubię. 

     

    Jedynie, wybacz Betko, korci mnie plastyka właśnie ostatniej strofki. Bo w tej całej metaforyce wiersza, brzmi mi zbyt wprost to 'ocieplić serce marzeniami'. Może coś w stronę 'otulić /wtulić się w marzenia'? 'rozżarzyć'? Jakaś warstwa cieplna lub ogień. Oczywiście to tylko moje odczucie;)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 17.01.2019 o 08:02, beta_b napisał:

    Przecież strach
    nie trwa wiecznie
    ogrzewa się od ciała.

    Może wystarczy
    ocieplić serce marzeniami.
    I wskoczyć.

    Betko, mam zadzieję, że:

     

    Dnia 17.01.2019 o 08:02, beta_b napisał:

    Przecież strach
    nie trwa wiecznie

    choć wczwśniejsze wersy:

     

    targają mną:

     

    Dnia 17.01.2019 o 08:02, beta_b napisał:

    zanurzyć się w lodową
    studnię strachu

    poczuć drżenie
    komórki i migotanie
    przedsionka

    na szczytach gór ma się takie wrażenie. Tam wśród lodów na wysokości 6. tyś. metrów n.p.m mamy temperatury - 40 stopni Celsjusza, porywisty wiatr i rzeczywiście możemy:

     

    Dnia 17.01.2019 o 08:02, beta_b napisał:

    dotknąć oddechu
    jak mgły na policzku
    gdy się skrapla

     

    Dnia 17.01.2019 o 08:02, beta_b napisał:

    wypuścić powietrze.

     

    Ty, tzn. Peelka pisze o wskakiwaniu w lodowatą studnię, czyli w dół, ja napisałam o wysokiej górze, jednak zimno jest i tu , i tu. 

     

    Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    ×