Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts

stara miłość

kupowała mi krem na zmarszczki

które nowa kocha 

Edytowano przez 8fun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • Przed chwilą, Justyna Adamczewska napisał:

    Swietne. Znów mam uśmiech na twarzy, ale czy powinnam?

    oczywiście, to chyba dobrze jak ktoś kocha drugiego, takim jak on jest i nie próbuje go zmieniać. Kocha to, co innym przeszkadzało itd.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, 8fun napisał:

    oczywiście, to chyba dobrze jak ktoś kocha drugiego, takim jak on jest i nie próbuje go zmieniać. Kocha to, co innym przeszkadzało itd.

    to dobrze zrozumiałam.

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Znam dużo takich przypadków, że ta nowa miłość rzeczywiście nie zwracała uwagi na zmarszczki i wcale jej nie przeszkadzały, raczej kochała konto i na tym się skupiała.

    Oj, życie. Pozdrawiam 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    4 godziny temu, Maria_M napisał:

    wcale jej nie przeszkadzały,

    Myślę, że w przypadku opisanym przez Ciebie, też jej przeszkadzały, tylko to ukrywala. Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    33 minuty temu, 8fun napisał:

     

    Myślę, że w przypadku opisanym przez Ciebie, też jej przeszkadzały, tylko to ukrywala. Pozdrawiam.

    Na pewno, bo taka miłość to jest tylko nowa. 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Colloquium niedzielne na ulicy

    "Pani ma bardzo ładne czerwone usta
    Ale zdaje mi się, że są troszeczkę pomalowane.
    Co za dziw? Wiadomo, że kobieta - to istota pusta...
    Puchu marny, jak mówi poeta... To przecież znane.

    Ale, proszę pani, czy to przeszkadza prawdziwej miłości?
    Pani pozwoli, że ją do domu odprowadzę...
    Co? Pani nie zawiera na ulicy znajomości?
    Nie rozumiem... Ja przecież pani nie zawadzę...

    Skąd znam panią? To dobre!
    Widziałem, jak z kinematografu
    Wychodziła pani zeszłą razą w towarzystwie gości...
    Szukałem panią! Jak babcię kocham! A tu trzeba trafu,
    Że znowu panią widzę... Co za zbieg okoliczności!

    Pani wybaczy, że ja tak mówiłem na pani usta...
    Ale, moja pani, w dzisiejszych czasach...
    Bo tak - to mi się pani podoba...
    Nie lubię, gdy niewiasta jest niesubtelna... Są guściki i gusta,
    A pani to w sam raz... Przepraszam, po kim ta żałoba?

    Szanowny tatuś pani powiększył grono aniołków!
    Co za nieszczęście! Proszę pani, a kto wspomaga matkę?
    Stryjo? No, no... Może pani przyjmie ten bukiecik fiołków?
    Może wstąpimy razem na herbatkę?"

    Julian Tuwim

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    ×