Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Maria_M

Żona Sulejmana Wspaniałego

Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

Ciekawa historia, której (czy w ogóle konkretnej Słowianki) dotyczy wiersz. 

 

15 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

Czy przedstawiłaś Roksolanę - córkę prawosławnego kapłana z Rusi? Żonie Sulejmana Wspaniałego (1494 - 1566)

 

3 godziny temu, Maria_M napisał:

O kurka wodna, Justynko, myślę, że z każdym tytułem: Hurrem, Roksolana czy obecnym jest czytelnie, bo wszystkie wskazują jednoznacznie na jedną osobę.

 Ja nie wiedziałam, dlatego zadałam pytania i dlatego cieszę , ze wiersz ma inny tytuł niż pierwotnie. 

 

Niektórzy powoływali się na znajomośc jakiegoś filmu, ja"

 

15 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

Nie znam filmu. Niestety.

 

Pozdrawiam niedzielnie :)))) Justyna. 

Edytowane przez Justyna Adamczewska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Maria_M napisał:

Nastia lub Aleksandra

takimi słowami zaczyna się wiersz, więc o skokretyzowanie postaci jest trudne dla odbiorcy. 

 

Jeszcze raz pozdrawiam :)) J. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

     

     

     Ja nie wiedziałam, dlatego zadałam pytania i dlatego cieszę , ze wiersz ma inny tytuł niż pierwotnie. 

     

    Niektórzy powoływali się na znajomośc jakiegoś filmu, ja"

     

     

    Pozdrawiam niedzielnie :)))) Justyna. 

    No tak, pewnie masz rację. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Jemall napisał:

    Tron mojej samotnej niszy, moje bogactwo, moja miłość, moje światło księżyca.

    Mój najszczerszy przyjaciel, mój powiernik, moje istnienie, mój sułtan, moja jedyna miłość.

     

    http://www.womeninworldhistory.com/sample-10.html

    To była wielka miłość i nawet zachowały się piękne miłosne wiersze Sulejmana do  Roksolany. Dziękuję za poświęcony czas. Pozdrawiam :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, 8fun napisał:

    tylko połowa serca (za pierwszą zwrotkę) 

    Dziękuję za połówkę. A czemu masz zastrzeżenia do: również i okazała się? 

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia ‎12‎.‎01‎.‎2019 o 17:48, Maria_M napisał:

    z Rusi w jasyr porwana
    nieprzeciętną urodą

     

    Serialu nie oglądałem, ale musiała być piękna.

    Na piękne kobiety nie ma siły.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Serialu nie oglądałem, ale musiała być piękna.

    Na piękne kobiety nie ma siły.

     

    Pozdrawiam

    image.png.23655cb577ffbb60c2d39c13f50169bd.png

    Dziękuję Andrzeju za uwagę. A tu Ci daję portret Roksolany, nie wiem, może trochę przekłamany, ale na pewno bardziej wiarygodny niż w serialu. Pozdrawiam:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Też oglądałam "Wspaniałe Stulecie" - ze względów historycznych. Serial ten (niewątpliwie bardzo profesjonalnie zrealizowany) otworzył mi oczy na wiele spraw. 

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    Też oglądałam "Wspaniałe Stulecie" - ze względów historycznych. Serial ten (niewątpliwie bardzo profesjonalnie zrealizowany) otworzył mi oczy na wiele spraw. 

     

    Pozdrawiam

    A ja mam sentyment do Imperium Osmańskiego jeszcze od podstawówki, ponieważ nauczyciel historii świetnie opowiadał, np. o bitwie pod Wiedniem. Dzięki niemu bardzo lubię historię, wystarczyło, że przeczytałam raz i nie musiałam wkuwać na pamięć.

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Maria_M napisał:

    A ja mam sentyment do Imperium Osmańskiego jeszcze od podstawówki, ponieważ nauczyciel historii świetnie opowiadał, np. o bitwie pod Wiedniem. Dzięki niemu bardzo lubię historię, wystarczyło, że przeczytałam raz i nie musiałam wkuwać na pamięć.

     

    Ja natomiast dzięki temu serialowi odkryłam Bizancjum. Czułam się jakbym odkrywała Atlantydę...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    zakochany sułtan

    kto dziś potrafi tak kochać jak Sulejman Wspaniały ?

    Tylko moja jesteś i o nic nie pytam
    do serca cię przytulam i lekko gładzę
    dłonią twe rudawe włosy, ja poradzę
    co masz uczynić kiedy znaki odczytam

    z tobą dzień pełen słońca zawsze powitam
    w ogrodzie kwiat nadziei dziś posadzę
    potem go położę na jednej szali wadze
    a na drugiej już drugi twój kwiat zakwita

    kwiat wiary i obok nadziei są razem oba
    jak my i dwa serca za miłością stęsknione
    przy tobie niestraszna wojna i choroba

    opuszczam oto w alkowie teraz aksamitną zasłonę
    twój uśmiech...blednie przy nim złota ozdoba
    a kwiaty zmieniają się w miłości owoce wyśnione

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Maciej_Jackiewicz napisał:

    zakochany sułtan

    kto dziś potrafi tak kochać jak Sulejman Wspaniały ?

    Tylko moja jesteś i o nic nie pytam
    do serca cię przytulam i lekko gładzę
    dłonią twe rudawe włosy, ja poradzę
    co masz uczynić kiedy znaki odczytam

    z tobą dzień pełen słońca zawsze powitam
    w ogrodzie kwiat nadziei dziś posadzę
    potem go położę na jednej szali wadze
    a na drugiej już drugi twój kwiat zakwita

    kwiat wiary i obok nadziei są razem oba
    jak my i dwa serca za miłością stęsknione
    przy tobie niestraszna wojna i choroba

    opuszczam oto w alkowie teraz aksamitną zasłonę
    twój uśmiech...blednie przy nim złota ozdoba
    a kwiaty zmieniają się w miłości owoce wyśnione

    Bardzo ładnie, romantycznie i subtelnie. Moja wzmianka o Rudowłosej ma zupełnie inny wydźwięk. Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Czarek Płatak napisał:

    Brawo za sięgnięcie do zupełnie innej dla Ciebie tematyki. Super! 

    Bardzo dziękuję za zrozumienie i serce:)) Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 12.01.2019 o 17:48, Maria_M napisał:

    jako Słowianka również 
    okazała się mądra

     

    Jednym z najzwyklejszych i najbardziej rozpowszechnionych przesądów jest mniemanie, że każdy człowiek ma tylko jakieś dane, określone cechy, że są ludzie dobrzy, źli, mądrzy głupi, energiczni, apatyczni itd. Ludzie nie są tacy. Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót; ale będzie nieprawdą, jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne.

    Lew Tołstoj

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, 8fun napisał:

     

    Jednym z najzwyklejszych i najbardziej rozpowszechnionych przesądów jest mniemanie, że każdy człowiek ma tylko jakieś dane, określone cechy, że są ludzie dobrzy, źli, mądrzy głupi, energiczni, apatyczni itd. Ludzie nie są tacy. Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót; ale będzie nieprawdą, jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne.

    Lew Tołstoj

    No, pewnie że tak. Lew Tołstoj miał rację. Roksolana była w większej mierze mądra, niż głupia i w życiu częściej kierowała się mądrością niż głupotą, przynajmniej tak podają źródła. Podobnie jak z mordercą Adamowicza. On wręcz odwrotnie się zachował. Przejawiał w ogromnej mierze głupotę, nikt nie powie, że był mądry nawet w pół procencie.

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

    Roksolana była w większej mierze mądra, niż głupia i w życiu częściej kierowała się mądrością niż głupotą,

     

    Ludzie kierują się przwarznie "przekonaniem o słuszności", później się mogą dowiedzieć czy to było mądre, czy głupie (korzystne dla nich) Np. Otwierając rachunek w Amber Gold człowiek podejmował decyzję w przekonaniu, że jest ona korzystna dla niego, później się okazało, że to była zła decyzja.

     

     

     

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 43 minuty temu, 8fun napisał:

     

    Ludzie kierują się przwarznie "przekonaniem o słuszności", później się mogą dowiedzieć czy to było mądre, czy głupie (korzystne dla nich) Np. Otwierając rachunek w Amber Gold człowiek podejmował decyzję w przekonaniu, że jest ona korzystna dla niego, później się okazało, że to była zła decyzja.

     

     

     

    A tu się z Tobą nie zgodzę! Skąd miał zwykły obywatel wiedzieć, że będzie oszukany. Wierzył, ufał. Ludzie zazwyczaj są ufni. Gdyby Amber Gold działał uczciwie, to wszystko byłoby w porządku. Już na samym początku założyciele banku działali z premedytacją. że będą okradać.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Rastu Dzięki:)→No wiesz..Bywa, że często coś przekombinuję, chociaż zawsze piszę... świadomie:) Bo inaczej, jest raczej trudno:) Lubię próbować różnych rodzajów tekstu... a co z tego wychodzi.... to bywa, że... hmm:))→Pozdrawiam:)    
      • @iwonaroma Dzień dobry, myślę, że poruszyłaś bardzo ważny temat....piszesz o centrum, ale mam wrażenie, że nie zanurzasz się w jego głębię. "centrum to centrum esencja, żadne peryferie tego nie mają" Czy wyjeżdżając z centrum wielkiego miasta na jego peryferie, oddalam się od esencji, a może tam właśnie mam szansę jej doświadczyć? Jasne, możesz odpowiedzieć, że nie pisałaś o aglomeracji miejskiej, ale używasz słów, które są szalenie wieloznaczne, więc jako odbiorca twojego tekstu szukam tej wieloznaczności....i jej niestety nie znajduję. Myślę, że mieszasz pojęcia " serce leży pośrodku korpusu człowiekiem", tam jest usytuowany organ pompujący krew do innych organów, utrzymujący nas przy życiu, ale gdzie jest istota, esencja serca? To jest pytanie. Dlatego, moim zdaniem, nie są ważne odległości od....do....ważna jest sama droga, bycie w drodze. I trochę czym innym jest stan zakochania, a czym innym miłość. Można by tak godzinami.....w każdym razie, dziękuję Iwono, przyczynek do refleksji i życzę udanego dnia, cokolwiek to znaczy :) Pozdrawiam serdecznie :)))
      • Niejedna zbroja w grobie pamięci zachrzęści na kruszenie kopii o krew przelaną Niejeden dzwon bije który odlano zamiast armaty w wojnie na słowa i pięści   Ty co opluwasz macierz co dnia bez ustanku niech ci tę plwocinę w kamień obrócą I za siebie jak najdalej odrzucą za te srebrniki na koncie w szatańskim banku   I za słowa które smakują jak trucizna jad gadzi jest przy nich jak panaceum Ty co patriotów chcesz zburzyć muzeum za ciebie także krwawiła twa ojcowizna   Lepiej zamilcz nim wyrwą ten język plugawy ty nie robisz na piersi znaku krzyża Jak Jurand, gdy naszych braci poniża głos twój tych którzy zawsze byli jak on prawi Dobro ojczyzny najwyższą zawsze jest ceną bój się Boga za te kłamliwe brednie Oni się modlą nawet w dni powszednie byś został też człowiekiem a nie nędzną hieną  
      • @valeria A wiesz Valero, że ja ten wiersz napisałem z myślą o pomordowanych Indianach, którym dawano w "darze" ubrania celowo zakażone nieznanymi im chorobami, żeby masowo umierali? Torturowano ich nawet żeby nawrócili się na boga, wyniszczono ich kulturę... bo ktoś uznał, że oni nic o Bogu nie wiedzą, bo nigdy nie czytali Biblii i nie słyszeli o Jezusie.
      • @valeria A buddyści są nawróceni? A mniejszości seksualne? jakie jest zdanie Twojego Boga na takie tematy? Czy Twój Bóg ma poczucie humoru, czy obraża się za takie wiersze jak mój? Czy skaże mnie na piekło, bo żyję wg. własnych przekonań? I co powiesz na to, że Jezus siadał do stołu z celnikami? Czy mogę odnaleźć Boga w świecie, w przyrodzie, swoją drogą, czy muszę koniecznie wymówić imię Jezus, żeby dostąpić zbawienia? A co jak na innych planetach mają inną koncepcję Boga? Mylą się? I dlaczego Ty ciągle próbujesz mnie nawrócić? Czy to wynika z moich wierszy? Co w nich takiego, że próbujesz mnie nawracać? Piekłem pachną, czy jak? A co jak napiszę wiersz wyśmiewający figurę Jezusa ze Świebodzina? Czy to też będzie jednoznaczne z obrażeniem Twojego Boga? I czy uważasz, że tylko Ty, nawrócona masz mi coś do ofiarowania, a ja nienawrócony, Tobie nie mam nic do zaoferowania, np. żadnej myśli, wątpliwości. Skąd tyle pewności w Tobie. Jeśli nie chcesz mi odpowiadać na wszystkie pytania na forum, zawsze możesz napisać do mnie wiadomość prywatną. Bo ja Cię nawet lubię, i nawet lubię Twoje wiersze, mają coś w sobie, ale trochę mnie męczą te ciągłe próby nawracania mnie. Plus dla Ciebie, że nie są nacechowane negatywną radiomaryjną energią. I skąd wiesz, że ja nie wypełniam woli Boga, aż tak dobrze go znasz? Ja rozumiem, że moje wiersze bywają mroczne, może gdybym był nawrócony pisałbym inne, ale czy to by nie było nudne? Poza tym ja widzę światło w moich najmroczniejszych wierszach, a jest to światło mojej dobrej intencji, na końcu tego mrocznego tunelu jest dobry cel, który mi przyświeca, i czy jest to zły cel, ponieważ jest w zgodzie z moimi przekonaniami, a nie z tym czego oczekuje Twój Bóg? I skąd wiesz czego on oczekuje? I nie piszę tego wszystkiego żeby Cię od Twojego Boga odwracać, bo skoro Ci z nim dobrze to co mi do tego, nie uzurpuję sobie prawa do uszczęśliwiania kogokolwiek, ani do nawracania, ani do odwracania. Trochę sporo Ci napisałem, ale jeśli masz czas i chce Ci się jakąś bardziej złożoną odpowiedź mi napisać, to nie krępuj się. Przeczytam, jestem ciekawy co ma mi do powiedzenia ktoś, kto tak usilnie próbuje mnie od kilku dni nawrócić, i ciekawy jestem czemu. A Jerzy Owsiak? Nie wiem czy jest wierzący czy nie, ale robi bardzo dobre rzeczy, i czy to naprawdę ma aż takie znaczenie czy robi to z własnych przekonań, czy z woli Boga? Pomaga ludziom, musi mieć w sobie dużo empatii, wiary i energii. Czy jego naprawdę potrzeba nawracać?
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności