Recommended Posts

1

 

zimowy ranek

droga usłana śniegiem

pod powierzchnią lód

 

2

 

mroźne południe

dziewczynę w cienkim płaszczu

grzeje papieros 

 

3

 

styczniowe niebo

bezlistne gałęzie drzew

czekają na znak

 

 

 

Edytowano przez WarszawiAnka
format

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


3 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

mroźne południe

dziewczynę w cienkim płaszczu

grzeje papieros 

Fajne, obrazek błyskawiczny. 

Co do miejsca to widze przystanek autobusowym, ale to dlatego, że takie panny 
przeważnie widze czekające na autobus.

Edytowano przez 8fun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

styczniowe niebo

bezlistne gałęzie drzew

czekają na znak

To jest dla mnie niezrozumiałe

Edytowano przez 8fun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, 8fun napisał:

    Fajne, obrazek błyskawiczny. 

    Co do miejsca to widze przystanek autobusowym, ale to dlatego, że takie panny 
    przeważnie widze czekające na autobus.

     

    W gruncie rzeczy szła ulicą, ale możliwe, że na przystanek. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, 8fun napisał:

    To jest dla mnie niezrozumiałe

     

    Wynika to z mojego postrzegania jesieni i zimy. Najtrudniej mi znieść listopad i grudzień, bo w perspektywie jeszcze styczeń i luty...

    Natomiast w styczniu, gdy dzień się wydłuża, już wyglądam wiosny, mimo że dookoła śnieg...

     

    W moim haiku bezlistne drzewa pod styczniowym niebem czekają już na sygnał od słońca, by wypuścić pąki...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

    zimowy ranek

    droga usłana śniegiem

    pod powierzchnią lód

    nudny, niech się ktoś pośliźnie ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, WarszawiAnka napisał:

     

    W gruncie rzeczy szła ulicą, ale możliwe, że na przystanek. :)

     

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, 8fun napisał:

    nudny, niech się ktoś pośliźnie ;)

     

    Oby nie Ty! :)))))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Witam Cię na moim profilu. Mam nadzieję, że będzie Ci się podobało. :)

    Próbuje przerobić to Twoje haiku na ciekawsze, ale jakoś mi to nie wychodzi, przewracający się poetycko człowiek - trudne zadanie .

    Może ty sobie z tym poradzisz?  Obrazek — zima, ktoś się przewraca.


     

    Edytowano przez 8fun

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    13 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Wynika to z mojego postrzegania jesieni i zimy. Najtrudniej mi znieść listopad i grudzień, bo w perspektywie jeszcze styczeń i luty...

    Natomiast w styczniu, gdy dzień się wydłuża, już wyglądam wiosny, mimo że dookoła śnieg...

     

    W moim haiku bezlistne drzewa pod styczniowym niebem czekają już na sygnał od słońca, by wypuścić pąki...

     

    Pozdrawiam

    ...ale juz w styczniu ? OMG   

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, iwonaroma napisał:

    świetne - dla mnie wszystkie trzy :)

     

    Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak Ci przypadły do gustu. :)

    To moje pierwsze kroki na polu haiku. Czuję się trochę tak, jakbym chodziła po lodzie... ostrożnie...

     

    Zmieniłam kolejność, żeby było chronologicznie. Najpierw ranek - później południe. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, 8fun napisał:

    Próbuje przerobić to Twoje haiku na ciekawsze, ale jakoś mi to nie wychodzi, przewracający się poetycko człowiek - trudne zadanie .

    Może ty sobie z tym poradzisz?  Obrazek — zima, ktoś się przewraca.


     

     

    Ale ja nie chcę przewracać. Ja chcę stawiać do pionu! :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 10.01.2019 o 20:41, WarszawiAnka napisał:

    styczniowe niebo

    bezlistne gałęzie drzew

    czekają na znak

    a dla mnie akurat to jest oczywiste :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    @WarszawiAnka, czesc, aleś wyczarowała pięknoty. 

     

    Treść rzeczywiście ciekawa, tyle, że w haiku nie powinno być czasowników. Wybacz, nie gniewaj się. 

     

    Dnia 10.01.2019 o 20:41, WarszawiAnka napisał:

    usłana

    forma odczasownikowa

     

    Dnia 10.01.2019 o 20:41, WarszawiAnka napisał:

    grzeje

    czasownik

     

    Dnia 10.01.2019 o 20:41, WarszawiAnka napisał:

    czekają

    czasownik

     

     

    Może ja spróbuję np. o tym przewróceniu? 

     

    Nie wiem, czy dam radę?

    Oj, bojam się. 

     

    Dnia 10.01.2019 o 20:41, WarszawiAnka napisał:

    1

     

    zimowy ranek

    droga usłana śniegiem

    pod powierzchnią lód

     

     

    ranny przymrozek

    płatki śniegu na lodzie

    styczniowy poślizg

     

    @Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Przepraszam, że znów dodaję swój komentarz. Ogólnie jestem w takim stanie, że nie powinienem odpisywać na ambitnym portalu, jednak jestem nałogowcem, a DNA się nie oszuka nawet odrzucając odżywki.    Nie chcę z siebie robić pajaca. Rozumiem dążenie do ideału. Nie wyobrażam sobie frywolności podczas obliczania sił oddziałujących na belkę mostu wiszącego. Jednak wbrew mojej woli nie mogę tego pojąć w sztuce przekazu emocji i bardzo ubolewam nad faktem, że zostałem oskarżony o wyśmianie innego niż moje podejście do poezji. Każdy ma prawo tworzyć według swojej ideologii i także naprowadzać innych na swój punkt widzenia, jednak ostateczny wynik zawsze pozostaje w kwestii autora. W swojej klasie w technikum byłem najlepszym uczniem z języka polskiego, do tego zdaniem mojej Pani polonistki murowanym faworytem do zwyciężania w corocznych konkursach. Jednak nie chciałem błyszczeć na tle przeciwników, którzy zwyczajnie nie powinni nawet zaczynać pisania. Ja na kilka lat wycofywałem się (oddałem się mniej ambitnej twórczości, nawet zarabiając na tym) i przywykłem pisać do szuflady. Biorąc pod uwagę moją buntowniczą osobowość chyba dobrze się stało. I teraz dojdę do meritum, bo bez tego komentarza ten i poprzednie moje wpisy u Pana Czarka są zwykłą błazenadą.   Uważam, że największym osiągnięciem technicznym człowieka jest koło i pomimo swojej nienaturalności uważam je za ideał. Wiele lat rozważałem koncept symetrii, jednak koniec końców - brzydzi mnie. Koło jest wyjątkiem, a reszta moim zdaniem czasem na siłę próbuje nam odebrać naturę zwierzęcia. Symetria jakoś mnie brzydzi - nie wiem, może to kwestia moich zaburzeń, a może tylko sprawa osobowości. Oddaję szacunek perfekcjonistom, jednak w pewnych kwestiach asertywnie muszę stwierdzić, że nie pojmuje lepszych od siebie. :) Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany".    PS. Gdyby nie jedno wspomnienie mojej ksywki to odpuścić bym sobie lania wody, które pewnie zanudzi każdego z czytelników. Przepraszam.    PS.2 przedstawiam zupełnie inne zdanie na temat Boga. Co z pełną żarliwością swego czasu przedstawiłem pod tematem Pany Iwony. Dodam, że osobiście zrezygnowałem z miłości swojego życia (czy można więcej poświęcić?) dla obrony wartości chrześcijańskich. Jednak uważam, że wiersz Pana Czarka jest spisany idealnie.    Pozdrawiam wszystkich. I postaram się już nie spamować więcej :)   EDIT: właśnie sobie przypomniałem coś najbardziej istotnego. Komentuję wyłącznie jako fan poezji. Mam tą przewagę nad Panami @Don_Kebabbo i @jan_komułzykant  jestem tylko czytelnikiem poezji i od mojej wizji łatwiej się odbić. Jednak szanuję swoje prawo czytelnika do poezji, która może trafić też do takich mniej ambitnych czytelników. :)    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w temacie. A jeszcze bardziej autora. :)
      • W zawiesinie wszechobecnego zapachu ziół, przechodnie beznamiętnie szlifują perfekcyjnie wygładzone już płyty. Tylko turyści puszczają do nich oko, a one odbłyskują cienkim, azjatyckim pudełkom.    Spośród niezliczonych w całym wszechświecie, ponad dwa i pół tysiąca  dotknęło bruku, wtapiając się w anielski trotuar. Większość już wygasła, ale cześć z nich do dziś świeci blaskiem sławy.   Jednak każda z nich  ma także swoją drugą, niewidoczną, czasem wręcz mroczną stronę.  I nietrudno zauważyć tych, co staranniej wcierają brud  obuwia w niektóre złote literki.    #metoo??    
      • Chciałbym
        Przy stole mieć pełno gości
        Nie - dzieci myśliwych
        Ale zrodzonych z miłości
        By niebo było niebieskie
        Nocą czarne jak smoła
        Nie - mglistą zawieją Gdy w trwodze pragniesz zawołać
        Chciałbym Znów nie wybierać
        Co dzisiaj jest dla mnie dobre
        W wzruszeniu oczu wycierać
        Że właśnie złapałem ten moment
        Do zdjęć starych wracać 
        Znajdować w nich niepokoju
        W pamiętnik uparcie zaglądać 
        By nie zapomnieć o sobie. 
         
      • Kraj Rad. A właściwie jeszcze gorzej niż w PRL. Wtedy nie czekało się na operację w szpitalu np. 3 miesiące lub rok. Dzisiaj nie chce się nawet dupska podnieść, żeby poprosić pacjenta - dlatego żrą się ludziska przed gabinetami, jak ze wścieklizną. 1. Na moje pytanie, w gabinecie internistki, dlaczego dupy nie podnoszą, pada odpowiedź - ochrona danych osobowych, nie możemy. Ale numerek można wywołać, prawda, bo każdy taki przed gabinetem ma? Cisza :))) 2. Na pytanie do kardiologa (na korytarzu ok. 20, przed chwilą, toczących pianę osób) - Czy pan jest z siebie zadowolony? (właśnie przyszedł, uśmiechnięty, cały w skowronkach) pada odpowiedź: - A o co panu chodzi? - O to magiczne słowo, kurwaaaa! Co nie zna pan? Nie znał, bo nie powiedział, a ja byłem ostatni raz.. Pan doktor spóźnił się 1,5 godziny, nikt więcej nie zareagował - "strach jest", jak w "Misiu".   Wiersz dobry, prawdziwy, płynnie się czyta, popraw tylko kombatanta, bo wali po oczach okrutnie, za to bździągwa w porzo bo nawet moja Mozilla - nie podkreśla na czerwono, musi zna to określenie ;)) Pozdrawiam PS przydałoby się wyrównać wersy, telefon pewnie, ali i tak chwała Ci za polską czcionkę w tak długim wierszu.
    • Najczęściej komentowane