wjola

chodzę nad dachami

Recommended Posts

chodzę nad dachami drapaczy  chmur

po wewnętrznej powierzchni  nieba

nie patrzę  za siebie ani w dół

przede mną słońce

właśnie dlatego

że mnie oślepia  

nie widzę nic oprócz niego

 

w kokardę wiążę koniec z końcem

wdycham zapach świeżego chleba

 

wokół  ślady stóp

nikogo nie spotykam

spóźniłam się

z moich snów

nie poczekałeś na mnie

znów

sami

chodzimy nad dachami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Niezwykły... "Wewnętrzna powierzchnia nieba" kojarzy się z firmamentem. Ogromnie mi się podoba pomysł na wiązanie końca z końcem w kokardę. Może jak dobrze naciągnę końce - to i mnie się uda? :) Dodam jeszcze, że nie tylko Peelka spóźnia się ze swoich snów...

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, WarszawiAnka napisał:

    Niezwykły... "Wewnętrzna powierzchnia nieba" kojarzy się z firmamentem. Ogromnie mi się podoba pomysł na wiązanie końca z końcem w kokardę. Może jak dobrze naciągnę końce - to i mnie się uda? :) Dodam jeszcze, że nie tylko Peelka spóźnia się ze swoich snów...

     

    Pozdrawiam

    uda się na pewno!

    bardzo dziękuję za komentarz i serduszko :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, wjola napisał:

    uda się na pewno!

    bardzo dziękuję za komentarz i serduszko :)

    pozdrawiam serdecznie :)

     

    Sympatyczny optymizm. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 41 minut temu, iwonaroma napisał:

    tak, kokarda jest piękna, choć związana z końców :)

    dzięki :)

    pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Sylwester_Lasota, Wieslaw_J._Korzeniowski - dziękuję bardzo za 💙💙 :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 10.01.2019 o 20:03, wjola napisał:

    przede mną słońce

    właśnie dlatego

    że mnie oślepia  

    nie widzę nic oprócz niego

    ... może się wygłupię, ale w tym fragmenciku, jest dla mnie niestylistycznie... tzn. wiem, o co 'biega', ale....

    Wiersz ogólnie podoba mi się, fajny pomysł na.. przechadzkę po wewnętrznej stronie/powierzchni nieba....

    W każdym razie, jedna wersja jest u góry, a ja, myślę, że pozwolisz, tak całość czytam....

    Pozdrawiam i... wybacz mieszanie wersów.... :)

     

    chodzę nad dachami drapaczy chmur
    po wewnętrznej powierzchni nieba
    nie patrzę  za siebie 
    ani w dół
    przede mną słońce

     

    oślepia
    nie widzę nic 
    prócz niego

     

    w kokardę wiążę koniec z końcem
    wdycham zapach świeżego chleba
    wokół  ślady stóp

     

    nikogo nie spotykam
    spóźniłam się
    z moich snów

     

    nie poczekałeś 
    znów sami
    brodzimy nad dachami . . . . . . . .żeby nie było, chodzę/chodzimy

     

     

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Nata bardzo dziękuję za komentarz,

    ten fragmencik trochę w zamierzeniu dwuznaczny; dzięki za uwagi, Twoje spojrzenie bardzo mi się podoba, chociaż ja zostawiłabym "chodzimy" jako swego rodzaju zapętlenie,

    serdecznie pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się