Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


iwonaroma

Próba Boga

Rekomendowane odpowiedzi

23 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

Śmiałao sie, gdy zwierzę wyło z bólu, zapytane, dlaczego to zrobiło, odpowiedziało - bo kot fajnie wyje, a gdy go biłem, to mniej wył. 

Wiersz mam o tym. Ale okrutny jest, a zdaje się, że okruciństwo staje się tabu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


42 minuty temu, iwonaroma napisał:

 

Mario, Bóg jest wielkoduszny i wybacza nieświadomym dzieciom. To chciałam przekazać w w/w tekście. Gorzej z ludźmi, ci już tak nie wybaczają...

Mylisz się, a Sodoma i Gomora? A upadek starożytnego Babilonu, a potop. "Bóg jest sprawiedliwy, ale nierychliwy" tak mówi nawet  ludowe przysłowie. Wszystko w swoim czasie. A rzeczywiście wybacza po okazaniu skruchy i zaniechaniu złego postępowania. To nawet Twój proboszcz Ci to powie. (Zaznaczam, nie utożsamiam się z żadną religią.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim Bóg jest miłością. Nie można z Pana Boga robić tyrana, który trzyma w sobie urazy do swoich dzieci. Moja mama powiedziała mojej siostrze, że urodziła niepełnosprawną córkę ponieważ wiele lat powtarzała, że nie chcę mieć dzieci. Dla mnie takie słowa są totalnym absurdem i zaprzeczeniem tego w co wierzymy...

 

Pani Iwona jest dobrą osobą. Jestem pewny, że swoimi czynami dawno odkupiła ten błąd. Czy to źle, że napisała tę prozę na forum poetyckim? Bardzo dobrze się stało. Rozwinęła się ciekawa dyskusja teologiczna.

 

Pozdrawiam wszystkich. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gaźnik napisał:

Przede wszystkim Bóg jest miłością. Nie można z Pana Boga robić tyrana, który trzyma w sobie urazy do swoich dzieci. Moja mama powiedziała mojej siostrze, że urodziła niepełnosprawną córkę ponieważ wiele lat powtarzała, że nie chcę mieć dzieci. Dla mnie takie słowa są totalnym absurdem i zaprzeczeniem tego w co wierzymy...

 

Pani Iwona jest dobrą osobą. Jestem pewny, że swoimi czynami dawno odkupiła ten błąd. Czy to źle, że napisała tę prozę na forum poetyckim? Bardzo dobrze się stało. Rozwinęła się ciekawa dyskusja teologiczna.

 

Pozdrawiam wszystkich. :)

Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło? :-) 

Trochę jak z Józefem Egipskim?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kobra napisał:

Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło? :-) 

Trochę jak z Józefem Egipskim?

 

Właściwie trochę źle ująłem swoją wypowiedź. Dopiero po śmierci dowiemy się czy zasłużyliśmy na zbawienie. Chodziło mi głównie o to, że człowiek zawsze ma szansę zmazać swoje winy. Za przykład podałbym św Pawła z Tarsu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Kobra napisał:

Albo Synem Marnotrawnym ... 

Dokładnie. Nawrócenie grzesznika jest ogromną radością. 

 

Ja kiedyś nie potrafiłem zaakceptować Księgi Boga. Dzisiaj mi wstyd za ocenianie woli boskiej. Należy się jej poddać zamiast oceniać. Jednak dobrze czasem poprowadzić taką dyskusje. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gaźnik napisał:

Nawrócenie grzesznika jest ogromną radością. 

Ale czasami to nawrócenie nie następuje. 

 

Bóg, po potopie powiedział do Noego:

 

Już nie będę was karał, sami się zniszczycie.

 

Spokojnego popołudnia, Gaźniku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Justyna Adamczewska napisał:

Ale czasami to nawrócenie nie następuje. 

 

Bóg, po potopie powiedział do Noego:

 

Już nie będę was karał, sami się zniszczycie.

 

Spokojnego popołudnia, Gaźniku. 

Prawdopodobnie apokalipsa będzie trwała szybciej niż opisuje to Biblia. Kilka poleceń w komputerach doprowadzi do zagłady atomowej. Jednak mogę się mylić - i na to liczmy. :)

 

Gabriel Amorth mówił, że Jan Paweł II zdołał ją powstrzymać i dlatego szatan tak bardzo go nienawidzi.

 

Tak czy inaczej. Możemy mieć tylko wpływ na swoją własną przyszłość. Nie wymodlimy nieba ukochanym*, którzy byli złymi ludźmi. Swojej przeszłości też nie cofniemy.

 

Jednak Bóg żadnej żywej osoby nie skreśla - mam taką nadzieję.

 

* - ale dobrą nowinę zawsze warto nosić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Gaźnik napisał:

 

Właściwie trochę źle ująłem swoją wypowiedź. Dopiero po śmierci dowiemy się czy zasłużyliśmy na zbawienie. Chodziło mi głównie o to, że człowiek zawsze ma szansę zmazać swoje winy. Za przykład podałbym św Pawła z Tarsu.

O tak, św. Paweł! Uczony, zatwardziały faryzeusz, którego dopiero widok Zmartwychwstałego nawraca. O ileż trudniej jest tym, którym Zbawiciel się nie ukazał. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Kobra napisał:

O tak, św. Paweł! Uczony, zatwardziały faryzeusz, którego dopiero widok Zmartwychwstałego nawraca. O ileż trudniej jest tym, którym Zbawiciel się nie ukazał. 

A może się ukazał, tylko go nie ujrzeli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Gaźnik napisał:

Prawdopodobnie apokalipsa będzie trwała szybciej niż opisuje to Biblia. Kilka poleceń w komputerach doprowadzi do zagłady atomowej. Jednak mogę się mylić - i na to liczmy. :)

 

Gabriel Amorth mówił, że Jan Paweł II zdołał ją powstrzymać i dlatego szatan tak bardzo go nienawidzi.

 

Tak czy inaczej. Możemy mieć tylko wpływ na swoją własną przyszłość. Nie wymodlimy nieba ukochanym*, którzy byli złymi ludźmi. Swojej przeszłości też nie cofniemy.

 

Jednak Bóg żadnej żywej osoby nie skreśla - mam taką nadzieję.

 

* - ale dobrą nowinę zawsze warto nosić :)


Tak, czytałam książki Amortha. A wszystkim, którzy interesują się Apokalipsą, w sensie jak ona może wyglądać, polecam bardzo ciekawą serię książek: http://lubimyczytac.pl/cykl/1575/czasy-ostateczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Gaźnik napisał:

A może się ukazał, tylko go nie ujrzeli.

Jeśli weźmiemy nas, żyjących.... to tylko nielicznym wg dostępnych opisów objawień. Ech. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kobra napisał:

Jeśli weźmiemy nas, żyjących.... to tylko nielicznym wg dostępnych opisów objawień. Ech. :-)

Nikt nie może mieć pewności, że nie spotkał Jezusa pod postacią potrzebującego. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gaźnik napisał:

Nikt nie może mieć pewności, że nie spotkał Jezusa pod postacią potrzebującego. :)

Ale to co innego! 
Gaźniku! Jezus, wg wiary jest obecny w drugim człowieku, w Biblii, w sakramentach. Ale ja piszę o takim realnym. Gdzie nie ma już nienamacalnego, a dotknięcie jak u św. Tomasza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Kobra napisał:

piszę o takim realnym. Gdzie nie ma już nienamacalnego, a dotknięcie jak u św. Tomasza. 

MogęKobro, Gaźniku:

 

Już kiedyś gdzieś pisałam na orgu - nie pamiętam przy jakim utworze, zapodałam tez taka pieśń, to mi tu pasuje - do wypowiedzi Twojej, Kobro:

 

Zaznaczam, ze nie jestem religijna fanatyczka. Ale Dobra wypatruję wszędzie, czasami zawód, jednak ono jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Teraz żałuję że cię poznałem ale życzę ci jak najlepiej naprawdę! Żegnaj  Jeśli po jednym niezobowiązującym spotkaniu, gdzie nie padła żadna deklaracja tylko prosty przekaz dotykający ryzyka zatarcia cieniutkiej granicy między koleżeństwem a związkiem miałabym usłyszeć z twoich ust "takie słowa"...to ja już sama nie wiem kurwa czy asekuracyjnie zostać przy pisaniu wróżąc nam długą znajomość, czy jednak jebać konwenanse i dla tej jednej chwili ukojenia własnych zmysłów  poświęcić wszystko... PRZEPRASZAM
    • Dokładnie, coś w tym jest.    PS: Twój Albatros skojarzył mi się od razu z "Rymami o starym marynarzu" Samuela Taylora Coleridge'a. Polecam, bardzo fajna i klimatyczna opowieść o tym jakie konsekwencje niesie za sobą nieodpowiednie traktowanie albatrosów, sprzyjających żeglarzom.
    • Wiersz kojarzy się z ''Albatros'' Charlesa Baudelaire.  
    • Dziękuję, Iwonko, za tak pozytywny odbiór. :) Myślę, że chociaż niektórzy są rozsądni ponad przeciętną, to w życiu praktycznie każdego są takie obszary, gdzie rozsądkowi trudno jest dojść do głosu.    Co do świadomości Peelki, to owszem, wie, że rozsądek istnieje i gdzieś być musi - sęk w tym, że nie wie gdzie. Dlatego liczy, że on sam do niej wróci...   Czytając Twój komentarz przypomniałam sobie pewien stary dowcip. Marynarz na statku pyta kapitana: - Panie kapitanie, czy można powiedzieć, że coś zginęło, jeśli się wie, gdzie to jest? - Oczywiście, że nie - odpowiada kapitan. - Jeśli się wie gdzie coś jest, to znaczy, że nie zginęło. - A więc pańska lornetka nie zginęła - odpowiada uradowany marynarz - wiem, gdzie jest! Wczoraj upuściłem ją do morza.   Pozdrawiam :)  
    • Wiersz mi się spodobał. Oczywiście jest kilka, nazwałbym to uchybień, lecz nie będę uczyć, skoro sam jeszcze niedoświadczony. Powodzenia :-)    Tak na marginesie. Też masz tak, że łatwiej tobie docenić wiersz smutny, od radosnego? 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności