Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Choć od dawna bez ciała   to coraz cię więcej   że z zaświatów dosięgniesz   mnie głębiej nie wiedziałam   że śmierć to złudzenie że bajka.   .
    • wykopałam studnię w moim ogrodzie zsunęłam do niej głębię i mrok w ścianach wydrapałam kolumbarium szepcząc Twoje imię przez sen   czarne pole tulipanów na wietrze
    • Ciekawy utwór, ale w tej chwili jakoś słabo do mnie dociera, jeszcze pewnie powrócę.   Mnie ta sprawa bardzo rozsierdziła. Dla mnie odłączyć od aparatury podtrzymującej życie  można człowieka, u którego stwierdzono śmierć mózgu (choć i tutaj zdarza się, że zapis fal EEG może zniknąć i ponownie się pojawić), albo kogoś, kto jest w stanie świadomie wyrazić takie życzenie (przy czym nie sądzę, by ktokolwiek chciałby umrzeć z głodu i pragnienia, mamy XXI wiek, do jasnej cholery!). W przypadku V. Lamberta mamy do czynienia z brutalnym morderstwem. I co by nie mówić o tym, jak ciężko mogło być żonie i części rodzeństwa tego chorego człowieka- - nie mieli prawa tego uczynić, i zdania nie zmienię.  Nieczęsto jestem tak kategoryczna, ale tym razem inaczej na to spojrzeć nie potrafię.   Przepraszam, że się uniosłam, może jeszcze wrócę tu wystudzona.   Trzymaj się Pi_,   D.
    • miasto samotne ubrałem w Ciebie dla żartu trochę dla uśmiechu zawirowały niebieskie żyłki ulic dłoni wpatrzyły się we mnie oczy okien otuliły mnie dźwięki Twojego głosu na zakrętach szyn przytuliłem się do bruku gładkiego z pomalowanymi krawężnikami paznokci tchu zaczerpnąłem z ust parków i odkryłem ciemne tajemnice bram i bez żartu już z uśmiechem zakochałem się w mieście ubranym w Ciebie gdzie za każdym rogiem czeka na mnie spojrzenie gdzie otwarcie drzwi samochodu zwiastuje pocałunek gdzie podchodzisz do mnie na środku ulicy i obejmujesz mnie cicho
    • Vivix, po Twoim dopowiedzeniu w komentarzu odniosłam wrażenie, że to wiersz o słońcu. Chociaż zanim o tym pomyślałam, chyba bardziej mi się podobał.   Podoba mi się też nieregularne rymowanie, skoczność tego wiersza :)   Również wolę czytać teksty pozwrotkowane, ale w tym konkretnym przypadku nie wiem za bardzo, jak tego podziału dokonać, bowiem kluskowaty zapis pasuje do płynności tego tekstu.   Trochę drażni mnie rym - szaty-laty, po pierwsze jest bardzo dokładny (a masz w tym tekście sporo niedokładnych i  przez to -wg mnie - ładniejszych rymów), po drugie - to "laty" niepotrzebnie nadaje tekstowi archaiczny wydźwięk, obecnie naturalniejszą i będącą w powszechnym użyciu w tym przypadku jest forma "lata". Ale żeby to zmienić należałoby przeredagować końcówkę, a na to pomysłu jakoś nie mam.   Jeszcze literówka do poprawki:     I na razie tyle ode mnie :)   Trzymaj się, powodzenia :))))   D.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności