Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


iwonaroma

Próba Boga

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 3 minuty temu, Kobra napisał:

    OOo Kobranocka być fajna, fajnie śpiewać. Dziękuję Wam dziewczynki i buziam :-*

     

    a więc Kobranocka ! :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


    10 minut temu, iwonaroma napisał:

    Wie to tylko czyniący i Bóg - i tylko między nimi zachodzi ocena tego, co się nawyprawiało ;). 

    Iwonko, jest takie powiedzenie:

     

    Że każdy z nas ma coś za uszami. 

     

     

    I tu widzę cały sens naszej dysputy.

     

     

     

    A co do dzieci:

     

    98% dzieci po urodzeniu ma wysokie IQ, ale po ukończeniu szkoły - zaledwie 2%.

     

    Polecam film "ALFABET" . 

     

    NO TO DOBRANOC, BO PRAWIE POŁNOC.    JUSTYNA. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Iwonko, jest takie powiedzenie:

     

    Że każdy z nas ma coś za uszami. 

     

     

    I tu widzę cały sens naszej dysputy.

     

     

     

    A co do dzieci:

     

    98% dzieci po urodzeniu ma wysokie IQ, ale po ukończeniu szkoły - zaledwie 2%.

     

    Polecam film "ALFABET" . 

     

    NO TO DOBRANOC, BO PRAWIE POŁNOC.    JUSTYNA. 

     

    Justynko, ale jak sprawdzić IQ po urodzeniu? :)))

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    13 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Justynko, ale jak sprawdzić IQ po urodzeniu? :)))

    To dane podane przez NASA, a oni już wiedzą, jak dobierać genuszy, aby dla nich pracowali. Ale fakt, można sprawdzić, jak oni sprawdaja, teraz kazdy kogoś sprawdza, ocenia, jakieś testy, jakieś 

     

    Coaching (z ang. coaching – korepetycje, trenowanie) – interaktywny proces rozwoju, poprzez metody związane z psychologią, realizowaniem procesu decyzyjnego do zaspokajania potrzeb, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania, osiągnięcia celu.

     

    Nwet te fb, polubienia, ocena kierowcy taksówki, ocena rozmówcy - doradcy. 

     

    No cyfry, wszędzie cyfry. 

     

    Ja mam na swoim koncie taki wiersz "Lobby" - nie żeby się chwalić, ale stwierdzam fakt. Jest na orgu. 

     

    Bywaj, Aniu. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    46 minut temu, iwonaroma napisał:

     

    a więc Kobranocka ! :)

     

    Przy takim temacie to może pośpiewajmy ten utwór

    :D :D :D

     

     

    A co do IQ u dziecka. Fakt, że ja lubię przepuścić wszystko przez swój filtr... Nie sądzę by dało się wykonać testy IQ u noworodka. Dzisiaj najczęściej wykonuje się testy Ravena. Noworodek raczej go nie wykona, a dorosłego można tego nauczyć. Człowiek w ciągu roku z przeciętnego IQ może stać się członkiem mensy ;)

     

    Nie wiem jak wyglądają testy u małych dzieci. Być może one są bardziej wiarygodne. :)

     

    Pozdrawiam wszystkich i ciekawa propozycja Pani Iwono. Aczkolwiek dla mnie trochę przerażająca. Nawet w dniach gdy uciekałem od wiary katolickiej bałem się powiedzieć złe słowo na Pana Boga. Aczkolwiek zawsze mnie pociągał monolog bohatera książki "Solaris" na ten temat.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Iwonko, jest takie powiedzenie:

     

    Że każdy z nas ma coś za uszami. 

     

     

    I tu widzę cały sens naszej dysputy.

     

     

     

    A co do dzieci:

     

    98% dzieci po urodzeniu ma wysokie IQ, ale po ukończeniu szkoły - zaledwie 2%.

     

    Polecam film "ALFABET" . 

     

    NO TO DOBRANOC, BO PRAWIE POŁNOC.    JUSTYNA. 

     

    Dzień dobry! :) zgadzam się w 100%, że każdy z nas ma coś za uszami. Chodzi o to, by nie popełniać dwa (lub więcej razy ;)) tych samych błędów, bo to nas zatrzymuje (bądź uwstecznia ;)) w rozwoju. Co do mówienia głupich wyrazów na Boga to mam to już za sobą, na szczęście, ale "parę" rzeczy do przepracowania to jeszcze mi pozostało... 

    Co do IQ noworodków to potencjalnie jest 100%, ale mądrości życiowej...tabula rasa?

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Gaźnik napisał:

     

    Przy takim temacie to może pośpiewajmy ten utwór

    :D :D :D

     

     

    A co do IQ u dziecka. Fakt, że ja lubię przepuścić wszystko przez swój filtr... Nie sądzę by dało się wykonać testy IQ u noworodka. Dzisiaj najczęściej wykonuje się testy Ravena. Noworodek raczej go nie wykona, a dorosłego można tego nauczyć. Człowiek w ciągu roku z przeciętnego IQ może stać się członkiem mensy ;)

     

    Nie wiem jak wyglądają testy u małych dzieci. Być może one są bardziej wiarygodne. :)

     

    Pozdrawiam wszystkich i ciekawa propozycja Pani Iwono. Aczkolwiek dla mnie trochę przerażająca. Nawet w dniach gdy uciekałem od wiary katolickiej bałem się powiedzieć złe słowo na Pana Boga. Aczkolwiek zawsze mnie pociągał monolog bohatera książki "Solaris" na ten temat.

     

    Świetny wiersz, Gaźnik :) taniec jest boski, bo nie ma przerwy między wykonującym a wykonaniem :) 

    Co do przerażającego w moim tekście, to rzeczywiście, fakt, ale ja wtedy byłam mało co świadoma :( , więc zostało mi to wybaczone :) . Wiadomo natomiast, co Bóg robi z czynieniem zła z premedytacją, choć przy prawdziwej skrusze to i czarnemu będzie wybaczone.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, iwonaroma napisał:

     

    Świetny wiersz, Gaźnik :) taniec jest boski, bo nie ma przerwy między wykonującym a wykonaniem :) 

    Co do przerażającego w moim tekście, to rzeczywiście, fakt, ale ja wtedy byłam mało co świadoma :( , więc zostało mi to wybaczone :) . Wiadomo natomiast, co Bóg robi z czynieniem zła z premedytacją, choć przy prawdziwej skrusze to i czarnemu będzie wybaczone.

    Prawdziwie. ZAWSZE BĘDZIE WYBACZONE - przy prawdziwej skrusze.I tego się trzymajmy! Rzeczą ludzką jest błądzić. Ale i zmieniać się. ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A ja napiszę tak:

    wszyscy jesteście tu dorośli, a zachowujecie się gorzej niż dzieci. Nie spodziewałam się po Was takiego lekceważącego stosunku do Boga, i już nieważne czy w niego wierzycie, czy nie. Bo nawet jak nie wierzycie, to nic, ani nikt nie daje Wam zielonego światła do obrażania Boga, nawet zwykły człowiek w tym momencie Iwonko by się obraził.

    Dopiero co szumnie obchodziliście Boże Narodzenie, Nowy Rok, Trzech Króli, były wierszyki na ten temat, achy i ochy, gwiazdki, choinki, śledziki, prezenciki, życzenia "od niechcenia", Jezusek w żłóbeczku, pasterki, wigilie z wolnym miejscem przy stole, ........  To wszystko, to w takim razie ? Obłuda Dwudziestego pierwszego wieku? Zanik wartości chrześcijańskich na rzecz kolorowych  światełek, sztucznie tworzonej atmosfery miłości, serdeczności, a po świętach szara rzeczywistość płynąca do Wielkiej Nocy, i znowu na tydzień to samo. Cyrk czy kabaret? A może tragikomedia?

     

    Tutaj cytuję Twoje słowa: "Bóg to dureń, kretyn, idiota, imbecyl i ostatni dupek"

    Nie będę się posługiwać Wikipedią, bo wszyscy wiedzą, co powyższe słowa oznaczają, tylko powiem, że przez takie określenia napisane do któregoś z nas, zostałabyś  napomniana przez Mateusza, a Bóg ? Czy naprawdę milczy? Ta cisza jest złudna.

     To nie jest wiersz, to jest grube pomówienie.

    Wstyd mi za osoby, które dały Ci serca za niego.

    To tyle ode mnie:(((

     

     

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    34 minuty temu, Maria_M napisał:

    A ja napiszę tak:

    wszyscy jesteście tu dorośli, a zachowujecie się gorzej niż dzieci. Nie spodziewałam się po Was takiego lekceważącego stosunku do Boga, i już nieważne czy w niego wierzycie, czy nie. Bo nawet jak nie wierzycie, to nic, ani nikt nie daje Wam zielonego światła do obrażania Boga, nawet zwykły człowiek w tym momencie Iwonko by się obraził.

    Dopiero co szumnie obchodziliście Boże Narodzenie, Nowy Rok, Trzech Króli, były wierszyki na ten temat, achy i ochy, gwiazdki, choinki, śledziki, prezenciki, życzenia "od niechcenia", Jezusek w żłóbeczku, pasterki, wigilie z wolnym miejscem przy stole, ........  To wszystko, to w takim razie ? Obłuda Dwudziestego pierwszego wieku? Zanik wartości chrześcijańskich na rzecz kolorowych  światełek, sztucznie tworzonej atmosfery miłości, serdeczności, a po świętach szara rzeczywistość płynąca do Wielkiej Nocy, i znowu na tydzień to samo.

     

    Tutaj cytuję Twoje słowa: "Bóg to dureń, kretyn, idiota, imbecyl i ostatni dureń"

    Nie będę się posługiwać Wikipedią, bo wszyscy wiedzą, co powyższe słowa oznaczają, tylko powiem, że przez takie określenia napisane do któregoś z nas, zostałabyś  napomniana przez Mateusza, a Bóg ? Czy naprawdę milczy? Ta cisza jest złudna.

     To nie jest wiersz, to jest grube pomówienie.

    Wstyd mi za osoby, które dały Ci serca za niego.

    To tyle ode mnie:(((

     

     

    Brawo Marysiu! :-*

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    14 minut temu, Kobra napisał:

    Brawo Marysiu! :-*

    Gdybym zobaczyła, że ktoś kopie bezdomnego psa na ulicy, reagowałabym.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    40 minut temu, Maria_M napisał:

    Gdybym zobaczyła, że ktoś kopie bezdomnego psa na ulicy, reagowałabym.

    Co prawda Pan Bóg nie bezdomny i da sobie radę. Niemniej słusznie, że każdy powinien odważnie pisać co myśli.
    Nie chodzi tu nawet o lęk przed karą Bożą, ale o miłość do Boga - w przypadku wiary, albo zwykłego szacunku. Tolerancji dla Niego samego i wierzących. My chrześcijanie wiemy, że Bóg sprawiedliwy, więc nikt nikogo za obrazę nie skrzywdzi w sensie fizycznym. Islamista za obrazę Allaha, Mahometa już nie będzie się cackał. Wczoraj oglądałam film Medicus, gdzie właśnie muzułmanie za obrazę mordowali. A sam film piękny. 
    Generalnie w wierze chodzi o miłość, miłość. A nie strach, lęk. Jak mawiał św. Augustyn: Kochaj i rób co chcesz. Czy wobec Boga czy człowieka. 
    Nie jestem muzułmanką, ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym w jakikolwiek sposób napisać coś obraźliwego o ich Bogu. 

    Mogę marudzić na wyznawców, to co innego.
    Reasumując, autorka pisze, że tak powiedział peel, ale! wiersz napisała osoba dorosła wkładając w usta peela słowa. To nie jest usprawiedliwienie. Tym bardziej, jeśli tłumaczy się jako dorosły - autor, że nie pochwala. Zatem, jeśli nie pochwala, niech nie pisze. A nie, nie pochwala, pisze, a usprawiedliwia, że dziecko w wierszu nie ma świadomości. A ja zapewniam, zdrowe 9 letnie (III klasa - dzieci przygotowujące się do I komunii św.) dziecko ma.  Jeśli czujemy w sobie bunt i gniew, wyrażamy to wierszem, bierzmy to  na klatę. Za wiersz odpowiada autor. Nie peeel. :-) 

    Przytoczę też taką historię:
    "Ci, którzy pamiętają tamte czasy mówią, że szczególnie wyróżniała się w tym Berta Bauer – wychowawczyni chłopców. Któregoś dnia, w lipcu 1944 roku, chcąc pokazać swoim wychowankom, że nie ma Boga, zgromadziła ich wszystkich przed kaplicą cmentarną. Następnie wymierzyła z pistoletu i strzeliła do krucyfiksu, który znajdował się nad wejściem do kaplicy. Powiedziała: „Gdyby Bóg istniał, powinien natychmiast mnie ukarać”.  Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, przelatujący samolot ostrzelał jej wóz. Zginęła na miejscu"

    http://www.lichen.pl/pl/226/kaplica_krzyza_swietego

     

    Edytowane przez Kobra
    literówka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    22 minuty temu, Kobra napisał:

    Co prawda Pan Bóg nie bezdomny i da sobie radę. Niemniej słusznie, że każdy powinien odważnie pisać co myśli.
    Nie chodzi tu nawet o lęk przed karą Bożą, ale o miłość do Boga - w przypadku wiary, albo zwykłego szacunku. Tolerancji dla Niego samego i wierzących. My chrześcijanie wiemy, że Bóg sprawiedliwy, więc nikt nikogo za obrazę nie skrzywdzi w sensie fizycznym. Islamista za obrazę Allaha, Mahometa już nie będzie się cackał. Wczoraj oglądałam film Medicus, gdzie właśnie muzułmanie za obrazę mordowali. A sam film piękny. 
    Generalnie w wierze chodzi o miłość, miłość. A nie strach, lęk. Jak mawiał św. Augustyn: Kochaj i rób co chcesz. Czy wobec Boga czy człowieka. 
    Nie jestem muzułmanką, ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym w jakikolwiek sposób napisać coś obraźliwego o ich Bogu. 

    Mogę marudzić na wyznawców, to co innego.
    Reasumując, autorka pisze, że tak powiedział peel, ale! wiersz napisała osoba dorosła wkładając w usta peela słowa. To nie jest usprawiedliwienie. Tym bardziej, jeśli tłumaczy się jako dorosły - autor, że nie pochwala. Zatem, jeśli nie pochwala, niech nie pisze. A nie, nie pochwala, pisze, a usprawiedliwia, że dziecko w wierszu nie ma świadomości. A ja zapewniam, zdrowe 9 letnie (III klasa - dzieci przygotowujące się do I komunii św.) dziecko ma.  Jeśli czujemy w sobie bunt i gniew, wyrażamy to wierszem, bierzmy to  na klatę. Za wiersz odpowiada autor. Nie peeel. :-) 

    Przytoczę też taką historię:
    "Ci, którzy pamiętają tamte czasy mówią, że szczególnie wyróżniała się w tym Berta Bauer – wychowawczyni chłopców. Któregoś dnia, w lipcu 1944 roku, chcąc pokazać swoim wychowankom, że nie ma Boga, zgromadziła ich wszystkich przed kaplicą cmentarną. Następnie wymierzyła z pistoletu i strzeliła do krucyfiksu, który znajdował się nad wejściem do kaplicy. Powiedziała: „Gdyby Bóg istniał, powinien natychmiast mnie ukarać”.  Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, przelatujący samolot ostrzelał jej wóz. Zginęła na miejscu"

    http://www.lichen.pl/pl/226/kaplica_krzyza_swietego

     

    Szanuję ludzi wszystkich wyznań i tych niewierzących też, bo często zachowują się bardziej godnie i uczciwie, niż Ci w pierwszych rzędach przed ołtarzem. Ponadto, wiara to jest osobista sprawa każdego człowieka, nic mi do tego.  Wspomniałaś o pierwszej komunii świętej, właśnie, ale to dziecko jeszcze wcześniej było ochrzczone, więc na zdrowy rozum powinno mieć od najmłodszych lat wpajaną wiedze i miłość do Boga, a przynajmniej szacunek.  Ale powiedz, kto to dzisiaj robi?

     

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Kobra napisał:

    Prawdziwie. ZAWSZE BĘDZIE WYBACZONE - przy prawdziwej skrusze.I tego się trzymajmy! Rzeczą ludzką jest błądzić. Ale i zmieniać się. ;-)

    tak , tak :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Maria_M napisał:

    A ja napiszę tak:

    wszyscy jesteście tu dorośli, a zachowujecie się gorzej niż dzieci. Nie spodziewałam się po Was takiego lekceważącego stosunku do Boga, i już nieważne czy w niego wierzycie, czy nie. Bo nawet jak nie wierzycie, to nic, ani nikt nie daje Wam zielonego światła do obrażania Boga, nawet zwykły człowiek w tym momencie Iwonko by się obraził.

    Dopiero co szumnie obchodziliście Boże Narodzenie, Nowy Rok, Trzech Króli, były wierszyki na ten temat, achy i ochy, gwiazdki, choinki, śledziki, prezenciki, życzenia "od niechcenia", Jezusek w żłóbeczku, pasterki, wigilie z wolnym miejscem przy stole, ........  To wszystko, to w takim razie ? Obłuda Dwudziestego pierwszego wieku? Zanik wartości chrześcijańskich na rzecz kolorowych  światełek, sztucznie tworzonej atmosfery miłości, serdeczności, a po świętach szara rzeczywistość płynąca do Wielkiej Nocy, i znowu na tydzień to samo. Cyrk czy kabaret? A może tragikomedia?

     

    Tutaj cytuję Twoje słowa: "Bóg to dureń, kretyn, idiota, imbecyl i ostatni dupek"

    Nie będę się posługiwać Wikipedią, bo wszyscy wiedzą, co powyższe słowa oznaczają, tylko powiem, że przez takie określenia napisane do któregoś z nas, zostałabyś  napomniana przez Mateusza, a Bóg ? Czy naprawdę milczy? Ta cisza jest złudna.

     To nie jest wiersz, to jest grube pomówienie.

    Wstyd mi za osoby, które dały Ci serca za niego.

    To tyle ode mnie:(((

     

     

     

    Mario, Bóg jest wielkoduszny i wybacza nieświadomym dzieciom. To chciałam przekazać w w/w tekście. Gorzej z ludźmi, ci już tak nie wybaczają...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    13 minut temu, iwonaroma napisał:

    Bóg jest wielkoduszny i wybacza nieświadomym dzieciom.

    Iwonko, no to jest b. dobre wytłumaczenie niecnych czynów. 

     

    14 minut temu, iwonaroma napisał:

    nieświadomym dzieciom

    Dzieci są okrutne  (nie wszystkie oczywiście), ale sa okrutne. Potrafią znęcać się nad zwierzętami, znam takie przykłady - podpalonego kota przez 7 letnie dziecko. Śmiałao sie, gdy zwierzę wyło z bólu, zapytane, dlaczego to zrobiło, odpowiedziało - bo kot fajnie wyje, a gdy go biłem, to mniej wył. 

     

    Kot umarł, miomo interwencji weterynarza, a zapytani przeze mnie rodzice, , jakie konsekwencje swego czynu poniosło dziecko - odpowiedzieli:

     

    to tylko dziecko, mjało prawo się uczyć. 

     

    Eh. człowiek zaiste jest istotą drapieżna, bezwzględną, zaborczą... długo by mówić. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Maria_M napisał:

    Szanuję ludzi wszystkich wyznań i tych niewierzących też, bo często zachowują się bardziej godnie i uczciwie, niż Ci w pierwszych rzędach przed ołtarzem. Ponadto, wiara to jest osobista sprawa każdego człowieka, nic mi do tego.  Wspomniałaś o pierwszej komunii świętej, właśnie, ale to dziecko jeszcze wcześniej było ochrzczone, więc na zdrowy rozum powinno mieć od najmłodszych lat wpajaną wiedze i miłość do Boga, a przynajmniej szacunek.  Ale powiedz, kto to dzisiaj robi?

     

    Pytanie zostawmy jako retoryczne. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    14 minut temu, Kobra napisał:

    Pytanie zostawmy jako retoryczne. 

    Tak, niech każdy sam sobie odpowie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Anna lubi erotyki subtelnie podane z odrobiną pieprzu drapiącego podniebienie jeszcze zarost lubi zdzierający skórę z przegubu dłoni zawsze po tym ślini czerwone krostki pamiątkę po nieprzespanej nocy Ona lubi duszne poranki z pościelą przywierającą do rozgrzanych piersi mgliste uroczyska za okiennicami niestraszne kiedy (byłbyś) na wyciągnięcie dłoni    
      • Na mojej poduszce są łzy,  Bo życie wbiło we mnie swe kły.
      • @Sylwester_Lasota Ma Pan rację, użyłam niepotrzebnie jednego przymiotnika. Jednak nie atakuję tutaj konkretnych osób, to o czym napisałam tyczy się modelu, który przez wiele lat panował. I można się z tym kłócić, lub zgodzić, ale właśnie w Europie najwięcej przywilejów miał taki, a nie inny człowiek. A na marginesie była cała reszta. Dlatego obecne trendy wywołują tak wiele kontrowersji, zwłaszcza w Polsce. A dlaczego mniejszości oraz ruchy feministyczne atakują kościół? Może dlatego, że ludzie odpowiedzialni za zarządzanie całą organizacją, w tym tworzenie praw kościelnych, którym powinni podporządkować się ich wyznawcy, to mężczyźni, niedopuszczający kobiet, czy gejów do głosu, a wypowiadający się o tym, jak powinniśmy żyć. I nikt nie atakuje siłą katolików. Chętnie poznam racjonalny argument, dlaczego tylko mężczyźni mają prawo decyzji, jak wygląda cała organizacja. Być może się mylę, ale nie jestem w stanie przywołać ani jednnej sytuacji, w której zwolennicy LGBT, geje, lesbijki, czy kobiety atakują siłą grupę katolików. Za to bez problemu jestem w stanie znaleźć przykłady użycia siły w drugą stronę. Można się spierać na temat ataku symboli, jednak symbol nigdy nie powinine być stawiany ponad człowieka. Jeżeli kiedykolwiek poczul się Pan zagrożony, zwłaszcza idąc ulicą, przez fakt, że jest Pan katolikiem i mężczyzną, chętnie przeczytam o takiej sytuacji. Pozdrawiam. PS Nie ma to znaczenia, ale również jestem katoliczką. Mimo to, nie zgadzam się tym, jak ta organizacja wygląda i chciałabym, aby to się zmieniło.
      • Dziękuję za wizytę i czytanie. Mówiąc szczerze, w dużej części zgadzam się z tym, co napisałaś, ale... no właśnie, Jacek mnie uprzedził. Miałem napisać: Czy wiesz, że wkradł Ci się wybitnie seksistowski i niemniej rasistowski kawałek na końcu komentarza? A na dodatek bardzo trendy i cool: A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pieprzonym pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat. Jak do tej pory, to właśnie takie osobniki miały najwięcej do powiedzenia... Powiem Ci tak: jestem biały, heteroseksualny, jestem katolikiem i nie uważam się za pępek czegokolwiek, nigdy się nie uważałem i raczej nie będę się uważał. Możesz wierzyć lub nie, ale moje osobiste doświadczenie jest takie, że z powodów wymienionych przez Ciebie cech czuję się spychany na margines łącznie z moimi prawami. Nie chcę z oczywistych powodów pisać o moich prywatnych problemach, ale niestety z mojej perspektywy tak to wygląda. Tak jak napisał Marek, wahadło przechyliło się obecnie bardzo niebezpiecznie w drugą stronę i szczerze, nie życzył bym Ci żebyś znalazła się w podobnej do mojej sytuacji będąc białym heteroseksualnym mężczyzną, a przy tym katolikiem. To ostanie może akurat w przypadku o którym wspominam, może miało najmniejsze znaczenie, ale bywa swego rodzaju piętnem w innych sytuacjach. A jeszcze dodam, że wśród ludzi, których spotkałem, najbardziej zaciekłymi antykatolikami są Polacy, co jest dla mnie szczególnie przykre. Z innymi najczęściej daje się rozmawiać, ale wśród Polaków, którzy albo sami, albo ich niedalecy przodkowie odeszli od Kościoła, panuje najczęściej retoryka, jakiej przykład masz kilka komentarzy wyżej. Nie można normalnie rozmawiać. Jest to dla mnie bardzo przykre. Jeszcze raz dzięki za wizytę i pozytywny odbiór, pomimo różnicy (nie tak wielkiej) poglądów. Pozdrawiam.  
      • Przyznam, że wiersz mi się podoba, chociaż przekaz zupełnie mija się z moimi poglądami. Moim zdaniem, w społeczeństwie, w jakim żyjemy, wciąż istnieje ogromny podział pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi przede wszystkim o podział, który narzuca różne zachowania, cechy i atrybuty zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Wielu osobom bardzo trudno przychodzi zrozumienie, że nie każdy ma ochotę podporządkowywać się modelowi narzucanemu przez społeczeństwo. Nie każda kobieta chce być postrzegana, jako delikatna i emocjonalna osóbka, potrzebująca pomocy na każdym kroku. Oczywiście można przytoczyć tu statystki i mówić, że siła to cecha mężczyzn, jednak na sto kobiet i sto mężczyzn znajdą się przynajmniej dwie, albo trzy, które okażą się silniejsze i wytrwalsze od dziewięćdziesięciu mężczyzn. Są one mniejszością i nie potrafimy zrozumieć i zaakceptować, jako społeczeństwo, tej mniejszości. W ten sam sposób możemy spojrzeć na mężczyzn, którzy są postrzegani, jako istoty twarde, silne i zawsze potrafiące rozwiązać techniczne problemy. Jednak na sto mężczyzn i sto kobiet, znajdzie się kilku mężczyzn przejawiających dużo większą wrażliwość i delikatność od dziewięćdziesięciu kobiet. I oto mamy kolejną mniejszość, której nie próbujemy nawet zrozumieć. Te mniejszości, wychowywane przez całe życie w obecnym modelu, nie potrafią się dostosować, bo mają inne zainteresowania, inne predyspozycje fizyczne i psychiczne od tych, które są im przypisywane przez to, że urodzili się jako przedstawiciele jednej płci. Być może właśnie stąd, przez wiele lat kiełkuje i rodzi się w nich chęć zmiany płci i siebie samych, nie potrafią zaakceptować swojego ciała i tego kim są, chcą się zmienić z zewnątrz, aby być akceptowanym.   Gdybyśmy przestali wyśmiewać i krytykować wybory ludzi, które tak na prawdę nam, jako jednostkom nie szkodzą, a zaczęli patrzeć na innych jak na ludzi, nie oceniając przez pryzmat “ciała”, w jakim się urodzili, być może zmiana płci nie byłaby konieczna w większości przypadków. Myślę, że jest to bardziej owoc braku empatii i myślenia zmanipulowanego przez system od naszego urodzenia. I tu dochodzimy do sedna - problem nie tkwi wcale w ludziach, którzy nie potrafią się zaakceptować. Problem tkwi, podkreślam moim zdaniem, w tych, którzy nie potrafią zaakceptować odrębności. Psychika ludzka jest bardzo wrażliwa i skoro nie jestem ackeptowana jako kobieta, bo nie chcę być postrzegana jako porcelanowy wazonik, który się rozbije jeśli się go dotknie, to może gdy zmienię płeć, będą na mnie inaczej patrzeć? I w drugą stronę. Więc najpierw pomyślmy, co robimy źle jako społeczeństwo, że tak wielu ludzi nienawidzi swojego ciała. Dopiero później mówmy o głupocie, czy spiskach “przeciwko Bogu/ludzkości”. Bo tak na prawdę takie wytykanie cudzych, a nie swoich błędów, jest głupotą, skoro nie próbujemy najpierw zrozumieć wyborów.   Ludzie nie są robotami produkowanymi w fabryce według jednego schematu. Każdy jest inny i zasługuje na empatię, nie ważne czy jest w mniejszości, czy w większości. A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat. Jak do tej pory, to właśnie takie osobniki miały najwięcej do powiedzenia... Zwłaszcza, że każdy ma swoją kobiecą, jak i męską naturę. @Jacek_Suchowicz usunęłam zbędny przymiotnik
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności