Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


tetu

fotofobia

Rekomendowane odpowiedzi

tetu, to migrena. Straszna choroba. Nie dziwię się przedstawionym w wierszu zachowaniom PEEELKI. 

 

NIe ma to tamto, jak ból przeraźliwy, to trza:

 

4 godziny temu, tetu napisał:

mroczki i migotania zapijam prochami
osiemdziesiąt procent nadziei na lepsze

 

4 godziny temu, tetu napisał:

jestem wrażliwa na światłokształt

O! To mi coś nie pasuje z tym:

 

4 godziny temu, tetu napisał:

dopóki znów nie zapalisz światła

w moich oczach bledną nasze rysy

To dobrze, czy źle?         Pozdrowczyk. Justyna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 2 godziny temu, Kobra napisał:

    Ach to gender! :-)

    No popatrz, dopiero teraz się przyznał/ła:) 

    czyli mogę męsko, lub żeńskoosobowo:P 

    i za co ja przepraszałam? że też na to nie wpadłam:D 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, tetu napisał:

    No popatrz, dopiero teraz się przyznał/ła:) 

    czyli mogę męsko, lub żeńskoosobowo:P 

    i za co ja przepraszałam? że też na to nie wpadłam:D 

    Nie. Stanowczo jestem przeciwko gender. :-) 
    Od ogona po jęzor jestem kobietą. :-))) Pełnokrwistą. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    tetu, to migrena. Straszna choroba. Nie dziwię się przedstawionym w wierszu zachowaniom PEEELKI. 

     

    NIe ma to tamto, jak ból przeraźliwy, to trza:

     

     

    O! To mi coś nie pasuje z tym:

     

    To dobrze, czy źle?         Pozdrowczyk. Justyna. 

    Witaj Justyno.
    Tak, migrena to straszna choroba, masz rację i człek się czepi wszystkiego by sobie ulżyć;)
    Zastanawiam się,  dlaczego Ci nie pasuje i to akurat w tym miejscu?  Dla mnie jest klarownie:)
    Wiersz ma drugie dno, może warto pogrzebać? ;)
    Peelka woli ciemność, czerń, którą uczy się formułować, jest dla niej bezpieczniejsza i przynosi ulgę. Kiedy masz mroczki przed oczami można mówić o kształtach. Same się tworzą, stąd nadwrażliwość na światłokształty. Z drugiej zaś strony peelka nie chce by ktoś zapalał, bądź cokolwiek w niej rozpalał. Znowu mamy do czynienia z motywem kształtu i światła, którego bohaterka nie toleruje.  To co było - blednie i tak ma być. Jest wrażliwa na pewne bodźce i zachowania i jak każdy ma swoje słabości, być może dałaby się ugłaskać i to przyprawia ją o dodatkowy, kolejny ból głowy. Takie to nadwrażliwości na światłokształty, takie bolączki;) 
    Ale zapije się prochami i przejdzie:) 
    Zwróć jeszcze uwagę na jedną rzecz Justyno, iż wers "jestem wrażliwa na światłokształt"

    to co Ci nie leży jest zupełnie osobnym wersem nawiązuje do całości, nie do konkretnego stwierdzenia.  
    Dziękuję, że byłaś, pozdrawiam serdecznie.
     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Kobra napisał:

    Nie. Stanowczo jestem przeciwko gender. :-) 
    Od ogona po jęzor jestem kobietą. :-))) Pełnokrwistą. 

    Dobre:D Już Cię lubię:)

    Chociaż wąż i kobra... sama rozumiesz;) 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, tetu napisał:

    Dobre:D Już Cię lubię:)

    Chociaż wąż i kobra... sama rozumiesz;) 

     

    Kurcze! Byłam do niedawna poczwarką ;-) stałam się Kobrą ;-) jaki dalszy proces przemiany? By jednoznacznie podkreślić kobiecość? :-) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    To dobrze, czy źle? 

    Zapytałam, poprzedazajac pytanie wykrzyknieniem

     

    2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    O!

     

    16 minut temu, tetu napisał:

    Zastanawiam się,  dlaczego Ci nie pasuje i to akurat w tym miejscu?

    Bo miewam migreny 5, 6 razy w tygodniu, ale faktycznie o tym świetle napisałas wtedy, gdy już Peelka się z lekka znieczuliła. 

     

    Migrena to strach. Wczytałam się w wiersz - takie 

     

    18 minut temu, tetu napisał:

    Wiersz ma drugie dno,

    drugie dno znalazłam. Strach. 

     

    Jednak sa ludzie, np. ja, którzy wolą być w strachu sami, a Pelka pisze, że jakby dwie osoby przeżywają napad migreny Peelki. 

     

    O tych śliwkach... 

    21 minut temu, tetu napisał:

    Zwróć jeszcze uwagę na jedną rzecz Justyno, iż wers "jestem wrażliwa na światłokształt"

    to co Ci nie leży jest zupełnie osobnym wersem nawiązuje do całości,

    Jak to osobnym wersem? No nic, popatrzę jeszcze na Twój wiersz. On jest Twój, a ja mam inne doświadczenia z migreną. 

     

    Opisałaś ja jednak świetnie.    

     

    Nie uraziłam niczym, mam nadzieję?  Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    a Pelka pisze, że jakby dwie osoby przeżywają napad migreny Peelki. 

    A w którym to miejscu peelka tak pisze? 

    To bohaterka przeżywa dwie bolączki jednocześnie, migrenę  i... 

    Absolutnie mnie nie uraziłaś, pozdrawiam raz jeszcze.

    A tak serio miewasz migreny 5, 6 razy w tygodniu??? 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ja wyczytałam na pierwszy rzut światło i 'męsko-miłosny'wstręt. Podoba mi się metaforyka wiersza, masz ciekawe pod tym względem, jak dla mnie, pióro. Jeju, 80%, śliwowica, czyś Ty Tetu z górskich rejonów? Bo centrum, mówię za siebie, tego trunku nie daje rady posmakować ani polubić;) Mnie te zapijane prochy zupełnie nie drażnią, jakby co. 

     

    @Kobra brzmi żeńsko, ale wiadomo, płci obie. Próbowałam poszukać jak się rozpoznaje, niestety w większości tylko po ogonach;) a więc w tym nicku musisz być gender;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Luule napisał:

    Ja wyczytałam na pierwszy rzut światło i 'męsko-miłosny'wstręt. Podoba mi się metaforyka wiersza, masz ciekawe pod tym względem, jak dla mnie, pióro. Jeju, 80%, śliwowica, czyś Ty Tetu z górskich rejonów? Bo centrum, mówię za siebie, tego trunku nie daje rady posmakować ani polubić;) Mnie te zapijane prochy zupełnie nie drażnią, jakby co. 

     

    @Kobra brzmi żeńsko, ale wiadomo, płci obie. Próbowałam poszukać jak się rozpoznaje, niestety w większości tylko po ogonach;) a więc w tym nicku musisz być gender;)

    Luule, niesamowicie mnie cieszy Twój odczyt. Fajnie, że wyłowiłaś ten męsko miłosny wstręt. Super.
    Jeśli zaś chodzi o górskie rejony, też bingo;) Dobra śliwowica nigdy nie jest zła;)
    Dziękuję za zatrzymanie, pozdrawiam.

     

    A Kobra nawet nie wie ile ma w "sobie" z gender:P i nie pomoże święty boże:)
    Pełnokrwista Kobra:) Fajna jest:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 godzin temu, Deonix_ napisał:

    W takim wypadku napisałabym o zapijaniu rozpuszczonymi prochami albo roztworem prochów :)

    Ale to mój punkt widzenia :)

    Deonix, ale nikt prochów w stanie stałym nie połyka bez popijania płynem, No oczywiście wodą, nie wódką, bo są i tacy, ale to juź inna bajka. Dla mnie to jest logiczne, zawsze proszek popijam wodą, inaczej bym nie połknęła. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, tetu napisał:

    to wraca coraz częściej dlatego zamykam okna
    i oczy
    dogaszam w nich chwile
    kiedy słońce wypalało dziury w zamyśleniach
    wpadaliśmy wtedy jak śliwki w inną przestrzeń

     

    i było światłoczule

     

    nie boję się zmian choć cierpię na chroniczny ból
    głowy nie da się zostawić w chmurach dlatego sztywno trzymam 
    wszystkie ponadczasowe wybuchy

     

    mroczki i migotania zapijam prochami
    osiemdziesiąt procent nadziei na lepsze
    dopóki znów nie zapalisz światła

    w moich oczach bledną nasze rysy

     

    uczę się formułować czerń

     

    jestem wrażliwa na światłokształt

    Cały dzień nie było mnie w domu, później miałam gości, ale dobrze, że tu w końcu zajrzałam. Dobry wiersz. Teź mam podobnie, szczególnie latem, w słoneczne dni, bez okularów ani rusz. Chronię oczy, nie dopuszczam do bólu głowy i połykania tabletek, ale rozumiem opisany przez Ciebie stan i osoby z notoryczną migreną. To jest bardzo uciążliwe.

    Posdrawiam :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, Luule napisał:

     

    @Kobra brzmi żeńsko, ale wiadomo, płci obie. Próbowałam poszukać jak się rozpoznaje, niestety w większości tylko po ogonach;) a więc w tym nicku musisz być gender;)

    To se obmyślę jakiesik bardzo kobiece imię :-) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dobry tekst, doczytałam komentarze, zasadniczo zgadzają się z moich odbiorem. Ja bywam ciemnolubna, nadwrażliwa. Bliskość daje zagrożenie i odczyn alergiczny. Ale migren nie mam. Co najwyżej balansuję na krawędzi wariactwa. Wtedy wchodzę do szafy, siedzę w ciszy i ciemności. Ograniczam nadmiar bodźców. W ich ilości i stresie doszukuję się znaczenia.

    Pozdrawiam, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    13 godzin temu, Maria_M napisał:

    Deonix, ale nikt prochów w stanie stałym nie połyka bez popijania płynem, No oczywiście wodą, nie wódką, bo są i tacy, ale to juź inna bajka. Dla mnie to jest logiczne, zawsze proszek popijam wodą, inaczej bym nie połknęła. 

     

    Ale wtedy mówi się o zapijaniu prochów, a nie zapijaniu prochami.

    Konstrukcja gramatyczna ma znaczenie.

     

    Sorry, Tetu, miałam się w dyskusję nie wtrącać, ale nie wytrzymuję :D

     

    Poza tym, Maryś, czy ja wiem, czy nikt nie połyka proszków bez popijania?

    Ludzie miecze połykają, a tabletki nie połkną ? :D

    Edytowane przez Deonix_
    poprawki merytoryczne

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    23 godziny temu, tetu napisał:

    wpadaliśmy wtedy jak śliwki w inną przestrzeń

     

    i było światłoczule

    Tu jest, że Peelka wspólnie z kimś przezywa napad migreny i czytelnie to napisałaś, stad mój wniosek. 

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 19 godzin temu, Rastu napisał:

        @Alicja_Wysockabardzo cenię sobie Twoje uwagi, faktycznie użycie dużych liter w odniesieniu do Boga jest oderwane z kontekstu, ponieważ nie piszę za często wierszy i niestety traktuję je trochę jak kaleka :) Na ogół piszę w miarę krótkie przemyślenia, które też pewnie wydawały by się trochę chaotyczne, ale użyte w nich duże litery mają więcej sensu. Piszę dopiero od roku i ciągle staram się poprawiać teksty tak żeby były bardziej zrozumiałe. Użycie koloru w mikro skali razi w oczy, tak więc zgodzę się z Tobą, co nie zmienia faktu że eksperymentowanie z formą nie jest zbrodnią :) Jeżeli mogłaś by to odpowiedz mi proszę jakie kolory, w Twojej opinii, zastosować żeby nie było one zbyt nachalne. Pytam ponieważ chciałbym jednak zachować kolor i ciągle mnie nurtuje jak je stonować.

        PS: Chciałbym Ci gorąco podziękować za pomoc i poświęcenie czasu na odpowiedź. Rzadko mi się zdarza, że ktoś pomaga mi w pisaniu. Póki co przerabiam Twoją twórczość i przyznam szczerze, że wiersze są zgrabnie napisane i nietuzinkowe. 

        Zacytowałam Cię, żebyś znowu nie usunął swojego tekstu. Piszesz, że cenisz moje uwagi i dziękujesz za pomoc, i poświęcenie czasu.

        Czy aby na pewno chcesz tego, jesteś gotów na przyjęcie prawdy?

        Twoje zachowanie przeczy temu, jest raczej dziecinne.

        Zabierasz swoje zabawki (w sensie tekst) i oznajmiasz

        że moje komentarze nie są konstruktywne, bo uważasz, że pokolorowanie tekstu, to jest praca nad formą?

         

        1 godzinę temu, Rastu napisał:

         Spoko, wszyscy w końcu jesteśmy dziećmi Bożymi. Tak właśnie piszę teksty do dziewczyn koloruje je kredkami, skąd zgadłaś? PeWnie DlaTeGo kOnStruKtywNa krYtyKa wyGLąda iNączEJ. Uprościłaś sprawę do granic możliwości, ja też uproszczę to co napisałem specjalnie dla Ciebie, w prostym przekazie,

         

        To jak Twoim zdaniem wygląda konstruktywna krytyka?

        Edytowane przez Alicja_Wysocka
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności