Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


tetu

fotofobia

Rekomendowane odpowiedzi

to wraca coraz częściej dlatego zamykam okna
i oczy
dogaszam w nich chwile
kiedy słońce wypalało dziury w zamyśleniach
wpadaliśmy wtedy jak śliwki w inną przestrzeń

 

i było światłoczule

 

nie boję się zmian choć cierpię na chroniczny ból
głowy nie da się zostawić w chmurach dlatego sztywno trzymam 
wszystkie ponadczasowe wybuchy

 

mroczki i migotania zapijam rozpuszczonymi prochami
osiemdziesiąt procent nadziei na lepsze
dopóki znów nie zapalisz światła

w moich oczach bledną nasze rysy

 

uczę się formułować czerń

 

jestem wrażliwa na światłokształt

Edytowane przez tetu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Ciekawy, bardzo plastyczny wiersz.

Już sam pomysł, by cierpienie Peelki nazwać światłowstrętem mi się podoba. 

 

Jedna fraza mi nie leży pod względem merytoryczno- logicznym:

5 minut temu, tetu napisał:

mroczki i migotania zapijam prochami

"prochy" sugerują mi substancje w stanie skupienia stałym,

co z marszu odrzuca "zapijanie";
Jak dla mnie mogłoby to być "zabijanie" albo "zagryzanie", "zasypywanie", "głuszenie" etc.;

 

Dalej z kolei piszesz o osiemdziesięciu procentach, co mnie przywołuje na myśl alkohol,

a ten jest znowu powszechnie dostępny w postaci płynnej. I prochy pasują tu jak wół do karety.

 

Co prawda ostatnia strofa może być zbiorem antytez i oksymoronów, ale osobiście polecam Ci tę konstrukcję przemyśleć.

Nie miej mi tego za złe, proszę :)

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Deonix_ napisał:

    Ciekawy, bardzo plastyczny wiersz.

    Już sam pomysł, by cierpienie Peelki nazwać światłowstrętem mi się podoba. 

     

    Jedna fraza mi nie leży pod względem merytoryczno- logicznym:

    "prochy" sugerują mi substancje w stanie skupienia stałym,

    co z marszu odrzuca "zapijanie";
    Jak dla mnie mogłoby to być "zabijanie" albo "zagryzanie", "zasypywanie", "głuszenie" etc.;

     

    Dalej z kolei piszesz o osiemdziesięciu procentach, co mnie przywołuje na myśl alkohol,

    a ten jest znowu powszechnie dostępny w postaci płynnej. I prochy pasują tu jak wół do karety.

     

    Co prawda ostatnia strofa może być zbiorem antytez i oksymoronów, ale osobiście polecam Ci tę konstrukcję przemyśleć.

    Nie miej mi tego za złe, proszę :)

     

    Pozdrawiam :)

    Ale oczywiście, że nie mam Ci za złe:) Lubię mądre i merytoryczne komentarze. I wierz mi, że długo się zastanawiałam nad zapijaniem prochami, a w pierwszej odsłonie nawet było zabijanie:) ale pomyslałam że zapijanie może pozostać, bowiem prochy to nie tylko stan stały, możesz je także rozpuścić w wodzie, dlatego zdecydowałam zostawić jak jest, ale bardzo dziękuję za wnikliwe czytanie, przemyślę jeszcze, pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo ciekawy wiersz :-) Dobry zapis, tytuł. Nie czepiam się, poczytuję :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    33 minuty temu, tetu napisał:

    Ale oczywiście, że nie mam Ci za złe:) Lubię mądre i merytoryczne komentarze. I wierz mi, że długo się zastanawiałam nad zapijaniem prochami, a w pierwszej odsłonie nawet było zabijanie:) ale pomyslałam że zapijanie może pozostać, bowiem prochy to nie tylko stan stały, możesz je także rozpuścić w wodzie, dlatego zdecydowałam zostawić jak jest, ale bardzo dziękuję za wnikliwe czytanie, przemyślę jeszcze, pozdrawiam.

    Tak, może być zapita tabletka.  Bardzo dobry tekst.  Podoba mi się :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, Kobra napisał:

    Bardzo ciekawy wiersz :-) Dobry zapis, tytuł. Nie czepiam się, poczytuję :-)

    Dzięki Kobra, cieszę się:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    42 minuty temu, tetu napisał:

    prochy to nie tylko stan stały, możesz je także rozpuścić w wodzie,

    W takim wypadku napisałabym o zapijaniu rozpuszczonymi prochami albo roztworem prochów :)

    Ale to mój punkt widzenia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Kobra napisał:

    Tak, może być zapita tabletka.  Bardzo dobry tekst.  Podoba mi się :-)

    Jeszcze raz podziękował za analizę.

    Bo wiecie peelka ma takie światłobójcze myśli. Rozpuszcza se prochy w osiemdziesięcioprocentowej śliwowicy, wariatka:P

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Deonix_ napisał:

    W takim wypadku napisałabym o zapijaniu rozpuszczonymi prochami albo roztworem prochów :)

    Ale to mój punkt widzenia :)

    Spoko;) ale czy to nie byłoby zbyt dopowiedziane? aby na pewno konieczne? ale fajnie znać punkty widzenia:D Deonix jeszcze raz dziękuję. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, tetu napisał:

    Jeszcze raz podziękował za analizę.

    Bo wiecie peelka ma takie światłobójcze myśli. Rozpuszcza se prochy w osiemdziesięcioprocentowej śliwowicy, wariatka:P

    Zaiste wariatka, albo wie co czyni, skoro ma myśli światłobójcze... biedna. :-(

    Edytowane przez Kobra

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Kobra napisał:

    Zaiste wariatka, albo wie co czyni, skoro ma myśli światłobójcze... biedna. :-(

    No;) Chociaż Ty jeden jej pożałowałeś:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 minut temu, tetu napisał:

    ale czy to nie byłoby zbyt dopowiedziane?

    Wg mnie nie, ale pod moimi utworami często gęsto piszą,

    że nadpowiadam :) Ale ja nie jestem typową literatką :)

     

    Można by jeszcze zamiast określenia "prochy" podać nazwę rozpuszczanego preparatu,

    wtedy żaden/żadna niehumanist(k)a się tego nie przyczepi :)

    I nie będzie nadpowiedziane w kwestii stanu skupienia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 minut temu, tetu napisał:

    No;) Chociaż Ty jeden jej pożałowałeś:) 

    Jestem żeńską odmianą ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 minut temu, Deonix_ napisał:

    Wg mnie nie, ale pod moimi utworami często gęsto piszą,

    że nadpowiadam :) Ale ja nie jestem typową literatką :)

     

    Można by jeszcze zamiast określenia "prochy" podać nazwę rozpuszczanego preparatu,

    wtedy żaden/żadna niehumanist(k)a się tego nie przyczepi :)

    I nie będzie nadpowiedziane w kwestii stanu skupienia :)

    Ja też nie jestem żadną literatką i myślę kochana, że nie o to tu chodzi;) 
    Fajnie znać opinie innych, a ja cenię każdą i zawsze staram się przemyśleć rady. 
    Jeśli chodzi o nazwę preparatu to jest zbyt długa i skomplikowana, nie pasuje mi tutaj, dlatego też uogólniłam. Niech się tekst odleży, zobaczymy:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 20 minut temu, Deonix_ napisał:

    Z tym, że ja Cię do żadnych zmian nie przymuszam,

    żeby nie było :)

    Off course:) pozdrówka.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 minut temu, Kobra napisał:

    Jestem żeńską odmianą ;-)

    No przecież:) ajm sory droga Kobro:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Przed chwilą, Justyna Adamczewska napisał:

    He, he.

     

    Ach to gender! :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
      • Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.                                                                                                 Trzymaj się dobrego.
      • Miło cię słyszeć  dziękuję i pozdrawiam w tą wyjątkową noc. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności