Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

chciałem wam napisać

jeśli do was dołączę

to mnie dobijcie

 

lecz oprzytomniałem

bo kiedy już dorosnę

to was nie będzie

 

chcę wam podziękować

bo ser się nie zepsuje

a zmieni nazwę

 

(grudzień 2018)

Edytowane przez Witold Szwedkowski
-ja +bo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


lepsze wino

mniej śmierdzi po latach

 A wiersz jak wiersz

Mistrzostwo świata

 

Zrezygnowałbym z "ja"

Edytowane przez Marcin Krzysica

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Marcin Krzysica napisał:

    Zrezygnowałbym z "ja"

    1

     

    Racja. Pojawiło się tylko ze względu na ilość sylab wersach. Zmieniam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 17.12.2018 o 01:55, Witold Szwedkowski napisał:

    Racja. Pojawiło się tylko ze względu na ilość sylab wersach. Zmieniam.

     

     

    Ach, jeszcze to.

    Przed napisaniem wersji ostatecznej  powstała wersja wstępnieprzedprzedostateczna.

    Czyli prześwietlona promieniami X.

     

    image.png.2c37bc0757608865060ece135658de5b.png

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 14.12.2018 o 22:29, Witold Szwedkowski napisał:

    chciałem wam napisać

    jeśli do was dołączę

    to mnie dobijcie

     

    lecz oprzytomniałem

    bo kiedy już dorosnę

    to was nie będzie

     

    chcę wam podziękować

    bo ser się nie zepsuje

    a zmieni nazwę

     

    (grudzień 2018)

     

    Rzecz mogę niewiele

    Bo ma się w tym stylu:

    Gdy twórca dziadzieje

    To sam się dobija ;)

     

    Pozdrawiam.

     

    PS. Chyba ktoś polał buendy w iks raju w drugim i piątym wersie i stąd ta plama na końcu, ale mogę się mylić w interpretacji.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 12.03.2019 o 23:12, Witold Szwedkowski napisał:

    Przed napisaniem wersji ostatecznej  powstała wersja wstępnieprzedprzedostateczna.

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, Witold Szwedkowski napisał:
    W dniu 12.03.2019 o 23:12, Witold Szwedkowski napisał:

    Przed napisaniem wersji ostatecznej  powstała wersja wstępnieprzedprzedostateczna.

     

     

     

    No tę też przeczytałem ;)

     

    Chodziło mi o to, że jeśli wersja wstępnieprzedprzedostateczna jest wersją tekstu zamieszczonego na samej górze, to brakuje po jednym akcencie w wymienionych przeze mnie wersach. Chyba, że w wersach jeśli do was dołączę i bo kiedy już dorosnę pogrubienia nie są akcentowane, ale chyba są, prawda?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, Annie_M napisał:

    No tak, żółte papiery...

    ;)

    jak to dobrze że moje są różowe:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.03.2019 o 01:30, Don_Kebabbo napisał:

     

    No tę też przeczytałem ;)

     

    Chodziło mi o to, że jeśli wersja wstępnieprzedprzedostateczna jest wersją tekstu zamieszczonego na samej górze, to brakuje po jednym akcencie w wymienionych przeze mnie wersach. Chyba, że w wersach jeśli do was dołączę i bo kiedy już dorosnę pogrubienia nie są akcentowane, ale chyba są, prawda?

     

    Nie wiem.

     

    Już wiem. Tak, pogrubienia nie są akcentowane. Teoretycznie, zgodnie z zasadami gramatyki są ale praktycznie nie dałoby się tego przeczytać na głos jednakowo akcentując:  jeśli do was dołączę.

    Piąty wers brzmiał (co wzmiankowałem w opisie edycji) inaczej: kiedy ja już dorosnę i też byłoby podobnie. 

    Nie rozumiem do czego Ci ta analiza? Przecież (z zachowaniem umiaru proporcji)  to jak porównywanie odpisu ze średniowiecznego planu miasta z układem urbanistycznym osiedla wybudowanego w innym miejscu, w ubiegłym roku. 

    Edytowane przez Witold Szwedkowski

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • Każdy z nas w swoim życiu miał kiedyś kogoś takiego,

        Nad kim uronił łzę.

        Dlaczego jesteśmy skonstruowani w taki sposób,

        Że łzy ciekną nam po policzkach, gdy te osoby odchodzą,  

        Widzę dziś swoją twarz,

        Czy to jestem ja

        Czy pozostało lustrzane odbicie?

        Zniknął ten wyraz, który niegdyś mnie opisywał,

        Stałam się pusta w środku,

        Czym jest miłość?

        Czy jest to uczucie, które łączy dwoje ludzi,

        Czy one w ogóle istnieje?                         

        Czy jest ona tymczasowa, czy może trwa wiecznie.

        Czy jesteśmy w stanie kochać kogoś mimo wielu wad?

        Czy potrafimy być z taką osobą, która nas rani?

        Czy jest to zdrowe uczucie czy oznacza toksyczność?

        Istnieje słowo „narcyzm”

        Czy przynależy one każdemu z nas? Czy tylko po części?

        W końcu każdy mówi, najpierw kochaj siebie, wtedy pokochasz kogoś innego.

        Nie wiem. Co myśli każdy z was, być może ktoś kto, to przeczyta, odpowie na każde z tych pytań.

        Ale czy ja chcę odpowiedzi czy to tylko monolog wewnętrzny.

        Pewnie wiecie, jak odpowiedzieć, ale czy dobrze to rozumiecie.

        Ja zrozumiałam.

        Myślałam o tym, że kocham, lecz im więcej się kłóciliśmy, tym bardziej dochodziło do mnie przekonanie, że to tylko „ślepa miłość”.

        Czułam się niedoceniona, niekochana, zakłopotana i sfrustrowana.

        Ale może to we mnie tkwił problem?

        Może to ja byłam winna wszystkiemu?

        Może nie potrafiłam docenić tego co miałam,

        Nie potrafiłam docenić tego kogo miałam.

        Przeszliśmy przez wszystko,

        Przez wzloty i upadki,

        Przez kryzysy, które prowadziły do naszej destrukcji.                                 

        Oboje byliśmy winni,

        W końcu poczułam się niedoceniona,

        Poznałam kogoś innego,

        Ale czy to była miłość?

        Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?

        Nie, nie istnieje

        Może przez chwile mogłam myśleć, że jest to coś pięknego,

        W końcu poznałam kogoś, kto poświecił mi swoją całą uwagę,

        Poczułam się rozumiana i doceniana,

        Postanowiłam zaryzykować,

        Położyłam na szali mój długoletni związek,

        ZDRADZIŁAM.

        Poczułam, że nie mogę w tym dalej tkwić,

        Że nie mogę ranić nas obu,

        Postanowiłam zakończyć związek, który budowaliśmy, o którego oboje walczyliśmy i pielęgnowaliśmy

        (Jak kwiat,

        który najpierw się zasiewa, podlewa, chroni przed zewnętrznymi urazami, przed zniszczeniem,

        przed wysuszeniem, dba się o niego by rósł i był zdrowy, gdy gnije, robi się wszystko, aby go uzdrowić)

        Czy chwila zwątpienia jest warta, chwilowego uniesienia?

        Nie jest.

        Przestrzegam, nigdy nie popełnijcie takiego błędu,

        Jakiego dokonałam ja.

        Będziecie żałować.

        Teraz już wiem. Straciłam wszystko co miałam,

        Co dawało pełnie mnie,

        Co sprawiało, że czułam tą pełnie życia.

        Wiem, że nigdy nie zapomnę o tym, ile dla mnie znaczył.

        Zniszczyłam i siebie, i go.

        Kochałam i być może nigdy nie pokocham, tak jak kochałam go.

         

        Nie wiem.

         

         

         

         

         

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Ja...? Nie jestem Bogiem, Więc wypraszam sobie Całą resztę Bo i chamem Też nie jestem.   Pozdrawiam :)
      • Leżał baca krzyżem po sumie w niedzielę Jak prawy katolik, tylko nie w kościele Leżeć wolał bowiem blisko swej chałupy Tam mu żaden z bliźnich nie zawracał dupy Czemuż że ty baco leżysz przy stodole? Robię to co lubię, a resztę pier….ę
      • Każdy z nas w swoim życiu miał kiedyś kogoś takiego, Nad kim uronił łzę. Dlaczego jesteśmy skonstruowani w taki sposób, Że łzy ciekną nam po policzkach, gdy te osoby odchodzą,   Widzę dziś swoją twarz, Czy to jestem ja Czy pozostało lustrzane odbicie? Zniknął ten wyraz, który niegdyś mnie opisywał, Stałam się pusta w środku, Czym jest miłość? Czy jest to uczucie, które łączy dwoje ludzi, Czy one w ogóle istnieje?                          Czy jest ona tymczasowa, czy może trwa wiecznie. Czy jesteśmy w stanie kochać kogoś mimo wielu wad? Czy potrafimy być z taką osobą, która nas rani? Czy jest to zdrowe uczucie czy oznacza toksyczność? Istnieje słowo „narcyzm” Czy przynależy one każdemu z nas? Czy tylko po części? W końcu każdy mówi, najpierw kochaj siebie, wtedy pokochasz kogoś innego. Nie wiem. Co myśli każdy z was, być może ktoś kto, to przeczyta, odpowie na każde z tych pytań. Ale czy ja chcę odpowiedzi czy to tylko monolog wewnętrzny. Pewnie wiecie, jak odpowiedzieć, ale czy dobrze to rozumiecie. Ja zrozumiałam. Myślałam o tym, że kocham, lecz im więcej się kłóciliśmy, tym bardziej dochodziło do mnie przekonanie, że to tylko „ślepa miłość”. Czułam się niedoceniona, niekochana, zakłopotana i sfrustrowana. Ale może to we mnie tkwił problem? Może to ja byłam winna wszystkiemu? Może nie potrafiłam docenić tego co miałam, Nie potrafiłam docenić tego kogo miałam. Przeszliśmy przez wszystko, Przez wzloty i upadki, Przez kryzysy, które prowadziły do naszej destrukcji.                                  Oboje byliśmy winni, W końcu poczułam się niedoceniona, Poznałam kogoś innego, Ale czy to była miłość? Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Nie, nie istnieje Może przez chwile mogłam myśleć, że jest to coś pięknego, W końcu poznałam kogoś, kto poświecił mi swoją całą uwagę, Poczułam się rozumiana i doceniana, Postanowiłam zaryzykować, Położyłam na szali mój długoletni związek, ZDRADZIŁAM. Poczułam, że nie mogę w tym dalej tkwić, Że nie mogę ranić nas obu, Postanowiłam zakończyć związek, który budowaliśmy, o którego oboje walczyliśmy i pielęgnowaliśmy (Jak kwiat, który najpierw się zasiewa, podlewa, chroni przed zewnętrznymi urazami, przed zniszczeniem, przed wysuszeniem, dba się o niego by rósł i był zdrowy, gdy gnije, robi się wszystko, aby go uzdrowić) Czy chwila zwątpienia jest warta, chwilowego uniesienia? Nie jest. Przestrzegam, nigdy nie popełnijcie takiego błędu, Jakiego dokonałam ja. Będziecie żałować. Teraz już wiem. Straciłam wszystko co miałam, Co dawało pełnie mnie, Co sprawiało, że czułam tą pełnie życia. Wiem, że nigdy nie zapomnę o tym, ile dla mnie znaczył. Zniszczyłam i siebie, i go. Kochałam i być może nigdy nie pokocham, tak jak kochałam go.   Nie wiem.          
      • Zdziwiłbym się gdyby nie, chciało Ci się wiedzieć, że wciąż chce mi się zrobić to, tak do końca choćby szło, o to właśnie, że nie idzie. Skończyć łatwo i po wstydzie. Ale właśnie o to chodzi, by nie kończyć, gdy się robi, to co robi się z potrzeby. Trzeba zrobić wszystko żeby, już nie było wątpliwości. Silne mięśnie. Twarde kości. Być i widzieć dotknąć tego i bez wstydu rzec::: Kolego - byłem czułem, choćby chwilę, wartą grzechu - czy się mylę? Poczuć ciepło, gorąc słońca. Szukać drogi od jej końca, do początku - mój Kolego. Byś zrozumiał, że nic złego, że to twoja jest godzina. Twoje grzechy - twoja wina. Twoja trwoga - twe cierpienie. Twa nadzieja - jesteś w niebie. Twoja wiara - jesteś Bogiem Przyszłość wielką nosisz w sobie. Odnajdź w głowie głos przyczyny. Ulep Boga z własnej gliny. Efekt będzie taki sam. Czy żeś król jest, czy żeś cham.
      • Niemniej jak najbardziej współcześnie wybrzmiewające prawdą ponadczasową - vide - politycy z "lepszego sortu" ..
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...