Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jutro pojadę


Rekomendowane odpowiedzi

22 minuty temu, Maria_M napisał:

Bardzo ładny, przyjemny wiersz, moje klimaty oplecione miejscem, przemijaniem i tęsknotą. Pozdrawiam ?

Dziękuję, Mario.

Jutro rzeczywiście muszę tam pojechać- do mojego małego domku letniskowego, bo jakiś biegły sądowy musi go wycenić i poprosił mnie o wpuszczenie go do środka. No to mam pretekst, żeby tam pojechać zimą! :)))

Pozdrawiam ciepło.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj -  piękna na tęsknota -  też  miałem  kiedyś domek nad jeziorem i 

za nim jak tylko wracałem do domu to już tęskniłem.

I nie ukrywam że tęsknie do dziś za tamtym czasem.

Podoba mi się Joasiu  twój wiersz  bo zawrócił to coś.

                                                                                                    Udanych chwil ci życzę

                                                                                                     

                                                                                                                       

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Oxyvia napisał:

Pojadę jutro za moją tęsknotą
tam, gdzie ogródek maleńki pod lasem,
wielkie jezioro i droga piaszczysta,
bielony domek wśród świerków za płotem,
radosny pośpiech za biegnącym czasem,
niebo w obłokach i łąki kwieciste.

 

Poszukam lata, które tam zostało,
kwiatów, co kwitły ledwie chwilkę temu,
paproci, trawy i piosenek ptaków,
zapachu jabłek, co zginają gałąź,
stu rozchodników-krasnali przy ziemi,
malw wyniosłości i czerwieni maków.

 

Zobaczę jutro to wszystko kochane,
do czego rwę się jak bocian do lotu,
chciałabym pędzić z jeleniami biegiem!
Lecz zamiast sierpnia – grudniowe polany,
a zamiast kwiatów – ogród pełen słoty,
a w nim śpi lato przysypane śniegiem.

 

14.12.2018 r.

 

(Zdjęcie z ubiegłego roku, czyli - zeszłoroczny śnieg).

 

 

Ogródek zimą 2.jpg

Bardzo ładny refleksyjny wiersz ?

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.12.2018 o 16:04, Waldemar_Talar_Talar napisał:

Witaj -  piękna na tęsknota -  też  miałem  kiedyś domek nad jeziorem i 

za nim jak tylko wracałem do domu to już tęskniłem.

I nie ukrywam że tęsknie do dziś za tamtym czasem.

Podoba mi się Joasiu  twój wiersz  bo zawrócił to coś.

                                                                                                    Udanych chwil ci życzę

 

Dziękuję, Waldku.

Wiem, co czujesz - gdybym straciła ten domek, to chyba serce by mi pękło, i to dosłownie. Już sobie nie wyobrażam życia bez wyjazdów tam - bez tego ogródka, domku, lasu, jeziora. Wszystko tam jest znajome i moje, i takie bajeczne!

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanego tygodnia przedświątecznego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.12.2018 o 17:34, beta_b napisał:

Oxy, ciepło mi się na duszy robiło czytając Twój wiersz. Patrzyłam na niego Twoimi oczami, bylam tam orzez chwilę. A teraz ściskam ciepło, bb

Beta, dziękuję za przemiłe słowa! Jeśli byłaś przez chwilę tam, w moim domeczku, to byłaś w mojej bajce na jawie.

Ja też ściskam ciepło! :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.12.2018 o 20:14, Sylwester_Lasota napisał:

Piękny wiersz.

Mówiąc szczerze, patrząc na  niego już tylko czysto od strony technicznej, szczęka mi opadła.

Szkoda, że można dawać tylko jedno serduszko ;)

Gratuluję :)

i Pozdrawiam :)

Sylwestrze, dziękuję za taką wspaniałą pochwałę! :))) Normalnie zaczynam puchnąć z dumy jak balon! ;)))))

Serdeczności. :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

 

Asiu, a krety u Ciebie nie ryją ?

Ładny wiersz.

 

Pozdrawiam

Ryją, ryją, a jakże. Są i myszy, i kuna na poddaszu - same psotniki! Ale ja ich nie wyganiam. Trudno, co poniszczą, to naprawimy - nic wielkiego nie nabroją, domu nie rozbiorą. :) Natomiast kocham zwierzęta i lubię patrzeć na ich harce, i serce mi rośnie, kiedy widzę, że są szczęśliwe.

Dziękuję za wizytę i miły komentarz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.12.2018 o 08:28, Czarek Płatak napisał:

Pięknie, co więcej? Łap serce :) 

Dziękuję, Czarku! Cieszę się bardzo!

Owszem, pobiegłam za sercem i pojechałam w sobotę do mojego domeczku, bo inaczej serce by mi uciekło. :)))

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Choć dosiadał bagatela dziennie nawet kilka żon czuł niedosyt, kto? No właśnie donżuan, to właśnie on.   Donżuan jak mało, który nie narzekał na brak pań które wciąż nie były brane lecz, że nie ma czasu dlań.   Martwił się tym niemożebnie chciał zatrzymać nawet czas lecz mu z tego nic nie wyszło bo przed czasem biedak gasł.   Ze zgryzoty marniał w oczach choć jurności przybywało lecz cóż może szkielet kostny kiedy ciała ma zbyt mało.   Legł któregoś dnia donżuan i nie podniósł się biedaczek a dokoła słychać szlochy - płec nadobna łka i płacze.   Pogrzeb odbył się jak trzeba wszystko było na bogato syn podrostek, bo był zemną szepnął mi do ucha tato   czemu za tym Casanovą płaczą, lecz jedynie panie a obecni ich mężowie cieszą się jak podłe dranie?   Cóż mi było wtedy począć nawet i to przemilczałem że w młodości, choć nie wyszło właśnie takim też być chciałem
    • Ciekawy problem egzystencjalny: lęk przed wykluczeniem.
    • 2 pierwsze zwrotki i 2 refreny bardzo dobre. 3 zwrotka psuje ten tekst.
    • widzi we mnie potwora moja wina i w pierś się biję potwornie jestem zmęcony a ona że jeszcze wciąż żyję   kpisz poniewierasz z godności obierasz żarty żartami ciągle się mamisz   że siaki owaki kij ma dwa końce trzymasz za jeden i stroszysz kolce   czas płynie nieubłagalnie zrób co masz zrobić lub nie rób wcale            
    • STOPY METRYCZNE   Dwusylabowe pirychej (˘ ˘), jamb (˘ ¯), trochej (¯ ˘), spondej (¯ ¯) Trzysylabowe daktyl (¯ ˘ ˘), amfibrach (˘ ¯ ˘), anapest (˘ ˘ ¯), amfimakr (¯ ˘ ¯) Czterosylabowe peon III (˘ ˘ ¯ ˘), jonik (˘ ˘ ¯ ¯ albo ¯ ¯ ˘ ˘), dytrochej (˘ ¯ ˘ ¯)     stopa 1. «u człowieka i u większości ssaków: najniższa część nogi» 2. «końcowy odcinek odnóży owadów» 3. «część pończochy lub skarpetki, którą wkłada się na stopę» 4. «jednostka miary wierszowej» 5. «jednostka długości używana w krajach anglosaskich równa 0,3048 m» 6. «zawartość szlachetnego kruszcu w monecie» 7. «wystająca część maszyny, służąca do przymocowywania jej do podstawy» 8. «poziom, stan czegoś»   metryka 1. «jednostka długości równa 100 centymetrom, odpowiadająca drodze, jaką przebywa światło w próżni w czasie 1/299 792 458 sekundy» 2. «miarka długości jednego metra» 3. «w odniesieniu do płodów rolnych: sto kilogramów» • metrowy, metryczny W JĘZYKU POTOCZNYM OK 1 LITR MOCNEGO PŁYNU   metryka II 1. «nauka o miarach wierszowych i systemach wersyfikacyjnych» 2. «zbiór reguł dotyczących budowy wiersza; też: budowa   DOSZEDŁEM CHOĆ STOPY BOLAŁY - METR ZA METREM (W WARSZAWIE)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności