Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Razu pewnego młodzian do mistrza się zgłosił znając jego rozsądek o radę poprosił. - Mam bogatych sąsiadów, na swaty wysłali, pytają, czy z ich córką, byśmy się zgadali, ona jest miłą dziewką, choć marnej urody, lecz duży posag kusi i daje powody. Co o tym sądzisz, może nam się uda? - Uda się, bo pieniądze mogą czynić cuda, w nocy zaś nic nie widać, więc nie ma znaczenia kto zacz, bo możesz błąkać się w swoich marzeniach.    
    • Dzień Dobry... mi że średniówką kojarzy się tylko, że jest to nadbudówka w środkowej części statku... No, ale nadrabiam swoje niedouczenie  i pilnię się uczę, słucham rad wszelakich, mądrych i uczonych:)   Jej święte oczy gorzką barwą ciepłej kawy Płoną tęczą swoich rzęs powabną słodyczą Na nagich kształtach snu szalonego i jawy Wokół mnie noc malując za dnia tajemniczą   Jej uśmiech harmonijnym aksamitem rymu W światłe gestów i szeptów przygaszonych łagodzi Połyskiem warg me myśli potem je uwodzi Jak tytoniowa strużka pikantnego dymu   Jej oddechy śpią w kącie sali jak klawisze Fortepianu nadętą gładząc wokół cisze Aby nie mogła wściekłą emocją wybuchać Lecz chwycić za krtań aby jej wyłącznie słuchać   Jej pocałunek drżący mlecznym smakiem ciastka Wędruję w nerwach mego policzka spokojnie Jak gdyby ukuła mnie swym żądełkiem gwiazdka Jaka błyszczy nad nami miękko i upojnie   Jej głos spływa dźwiękami szumiącej muzyki Malując bursztynowych taktów koraliki I powietrze lśni od tej baśniowej akustyki Gdzie ja próżno uciszam serca swego krzyki   Jej słowa kwitną nocą, niby gwiezdne zorze Musujące, jak piwo spienione w krysztale Zaklinając na wieki - cudnie i wspaniale, Nasze rozmowy w śnie o jedwabnym kolorze.   Jej słodkie winoroślą ust czerwone grona Szepczą przejmująco a me wina spragnione Wargi drżą schowane za majdanem milczenia I czekam aż me bóle zetną jej spojrzenia   Jej dotyk wynurza się za epileptycznej Mgły sklejającej moje przejęte powieki I gładzi guzy na mej duszy zbyt lirycznej Pragnę jej i czekam tak bliski tak daleki   Zmysłowa woń pożegnania jak gram popiołu Rzucona w oczy już i odchodzisz od stołu, Ja chcąc pamiętać każdy szczegół wytężam wzrok I pozostaje sam po chwili wrośnięty w mrok   Postanowiłem przetrącić wiersz w druga stronę, teraz kuleję na obie stopy:) Pozdrawiam serdecznie
    • się na końcu mi wadzi, choć pewnie wersja: usta opuchnięte lecz w uśmiechu - spłyci przekaz.  Pozdrawiam, bb
    • @iwonaroma  Uderzają w przeszłość - czułością , natchnieniem,                           budują sentyment, łzami je dotlenię. Pozdrawiam Iwono.
    • @[email protected]   Niech moc będzie z Tobą a życie przygodą - oczywiście z happy endem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności