Maria_M

*** (śmierć gwiazdy)

Recommended Posts

Widziałam dzisiaj gwiazdę,
co z nieba się zerwała,
jak jabłko już dojrzałe 
leciała w dół, leciała.

 

Trzymałam  za nią kciuki,
by w drzewa nie trafiła,
rumiana, okrąglutka
myśli czyjeś spełniła.

 

Gwiazdo moja jedyna,
co teraz z tobą się stanie?
Dotknęłaś żarem ziemi,
to twoja śmierć jest. Amen.

 

 

10.12.2018r

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Maria_M

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • de-sterrennacht-vincent-van-gogh-i24674.Vincent van Gogh Poster De sterrennacht

    Edytowano przez Maria_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    płynnie.lekko miło się czyta-gwiazda wypełniła swoją misję i myślę,że nastanie dla niej nowa era:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 52 minuty temu, karenka napisał:

    płynnie.lekko miło się czyta-gwiazda wypełniła swoją misję i myślę,że nastanie dla niej nowa era:)

    Dziękuję Karenko:) oby😊

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

    widziałam dzisiaj gwiazdę
    co z nieba się zerwała

    Cześć, Marysiu. Oj, ta gwiazda jakby na kszałt samobójcy, bo dalej jest:

     

    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

    dotknęłaś żarem ziemi
    to twoja śmierć jest amen

     

    Ale to ja tak towidzę. Codziennie spada masa gwiazd, umierają , rzeczywiście, choć wcześnieniej żyły miliardy lat. Kosmos - ukazany na obrazie 

     

    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

    de-sterrennacht-vincent-van-gogh-i24674.Vincent van Gogh Poster De sterrennacht

    współgra z Ziemią, która jest przecież jego nieodłączną cząstką. 

     

    Zadziwiające w Twoim wierszu jest to, że łączy on w sobie mistykę z codziennością - dla mnie fajnie ujęte obie.

     

    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

    trzymałam za nią kciuki
    by w drzewa nie trafiła
    rumiana okrąglutka
    myśli czyjeś spełniła

     

    P.S. Ja bym tylko dodała znaki int.ale to ja. Pozdrawiam :)) Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Cześć, Marysiu. Oj, ta gwiazda jakby na kszałt samobójcy, bo dalej jest:

     

    Ale to ja tak towidzę. Codziennie spada masa gwiazd, umierają , rzeczywiście, choć wcześnieniej żyły miliardy lat. Kosmos - ukazany na obrazie 

     

    współgra z Ziemią, która jest przecież jego nieodłączną cząstką. 

     

    Zadziwiające w Twoim wierszu jest to, że łączy on w sobie mistykę z codziennością - dla mnie fajnie ujęte obie.

     

     

    P.S. Ja bym tylko dodała znaki int.ale to ja. Pozdrawiam :)) Justyna. 

    Jakie miłe od serca słowa Justyś, a tą mistyka i codziennością, to mnie powaliło z wrażenia, oczywiście pozytywnie, lubię takie uderzenia ha,ha,ha:) Pięnie dziękuję😀

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

     

    6 minut temu, Maria_M napisał:

    @Silver dobry wieczór, bardzo dziękuję:)

    Dobry wieczór Mario 🙂Niema za co, przyjemność po mojej stronie 😉

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Maria_M napisał:

    to twoja śmierć jest amen

    twoja śmierć jest jak amen

    ?

    to twoja śmierć jest. Amen.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Jemall napisał:

    twoja śmierć jest jak amen

    ?

    to twoja śmierć jest. Amen.

    Widzę, źe muszę wprowadzić znaki interpunkcyjne, 

    wiersz piasny szybko, że mi się wcześniej nie chciało. Ok

    Edytowano przez Maria_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Dotyk ziemi niosący śmierć, dający szczęście, lub choćby nadzieję... A i tak  nieuchronnie do niego dążymy

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawy wiersz - baśniowość i dramat...

    Uregulowałabym jednak ostatnią zwrotkę - dla pełnej płynności.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 28 minut temu, Jemall napisał:

    Dotyk ziemi niosący śmierć, dający szczęście, lub choćby nadzieję... A i tak  nieuchronnie do niego dążymy

    Dla gwiazdy, to śmierć. Dla nas, ludzi - życie. Oczywiście w określonych granicach, sam dobrze wiesz. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Ciekawy wiersz - baśniowość i dramat...

    Uregulowałabym jednak ostatnią zwrotkę - dla pełnej płynności.

     

    Pozdrawiam

    Mimo, że jest w jednym wersie 8 sylab, to taka sytuacja jest dopuszczalna, nie wybija rytmu. Pozdrawiam cieplutko :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Maria_M napisał:

    Mimo, że jest w jednym wersie 8 sylab, to taka sytuacja jest dopuszczalna, nie wybija rytmu. Pozdrawiam cieplutko :)

     

    A ja lubię, jak jest tak równo, równiutko, co ja na to poradzę... :)))

    Pozdrawiam nawzajem :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, WarszawiAnka napisał:

     

    A ja lubię, jak jest tak równo, równiutko, co ja na to poradzę... :)))

    Pozdrawiam nawzajem :)

    Będę od tej sztywnej zasady powoli odchodzć. Rytm kocham, ale to nie znaczy, że musi być równo. Zobacz jak jest w muzyce klasycznej. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Przepraszam, że znów dodaję swój komentarz. Ogólnie jestem w takim stanie, że nie powinienem odpisywać na ambitnym portalu, jednak jestem nałogowcem, a DNA się nie oszuka nawet odrzucając odżywki.    Nie chcę z siebie robić pajaca. Rozumiem dążenie do ideału. Nie wyobrażam sobie frywolności podczas obliczania sił oddziałujących na belkę mostu wiszącego. Jednak wbrew mojej woli nie mogę tego pojąć w sztuce przekazu emocji i bardzo ubolewam nad faktem, że zostałem oskarżony o wyśmianie innego niż moje podejście do poezji. Każdy ma prawo tworzyć według swojej ideologii i także naprowadzać innych na swój punkt widzenia, jednak ostateczny wynik zawsze pozostaje w kwestii autora. W swojej klasie w technikum byłem najlepszym uczniem z języka polskiego, do tego zdaniem mojej Pani polonistki murowanym faworytem do zwyciężania w corocznych konkursach. Jednak nie chciałem błyszczeć na tle przeciwników, którzy zwyczajnie nie powinni nawet zaczynać pisania. Ja na kilka lat wycofywałem się (oddałem się mniej ambitnej twórczości, nawet zarabiając na tym) i przywykłem pisać do szuflady. Biorąc pod uwagę moją buntowniczą osobowość chyba dobrze się stało. I teraz dojdę do meritum, bo bez tego komentarza ten i poprzednie moje wpisy u Pana Czarka są zwykłą błazenadą.   Uważam, że największym osiągnięciem technicznym człowieka jest koło i pomimo swojej nienaturalności uważam je za ideał. Wiele lat rozważałem koncept symetrii, jednak koniec końców - brzydzi mnie. Koło jest wyjątkiem, a reszta moim zdaniem czasem na siłę próbuje nam odebrać naturę zwierzęcia. Symetria jakoś mnie brzydzi - nie wiem, może to kwestia moich zaburzeń, a może tylko sprawa osobowości. Oddaję szacunek perfekcjonistom, jednak w pewnych kwestiach asertywnie muszę stwierdzić, że nie pojmuje lepszych od siebie. :) Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany".    PS. Gdyby nie jedno wspomnienie mojej ksywki to odpuścić bym sobie lania wody, które pewnie zanudzi każdego z czytelników. Przepraszam.    PS.2 przedstawiam zupełnie inne zdanie na temat Boga. Co z pełną żarliwością swego czasu przedstawiłem pod tematem Pany Iwony. Dodam, że osobiście zrezygnowałem z miłości swojego życia (czy można więcej poświęcić?) dla obrony wartości chrześcijańskich. Jednak uważam, że wiersz Pana Czarka jest spisany idealnie.    Pozdrawiam wszystkich. I postaram się już nie spamować więcej :)   EDIT: właśnie sobie przypomniałem coś najbardziej istotnego. Komentuję wyłącznie jako fan poezji. Mam tą przewagę nad Panami @Don_Kebabbo i @jan_komułzykant  jestem tylko czytelnikiem poezji i od mojej wizji łatwiej się odbić. Jednak szanuję swoje prawo czytelnika do poezji, która może trafić też do takich mniej ambitnych czytelników. :)    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w temacie. A jeszcze bardziej autora. :)
      • W zawiesinie wszechobecnego zapachu ziół, przechodnie beznamiętnie szlifują perfekcyjnie wygładzone już płyty. Tylko turyści puszczają do nich oko, a one odbłyskują cienkim, azjatyckim pudełkom.    Spośród niezliczonych w całym wszechświecie, ponad dwa i pół tysiąca  dotknęło bruku, wtapiając się w anielski trotuar. Większość już wygasła, ale cześć z nich do dziś świeci blaskiem sławy.   Jednak każda z nich  ma także swoją drugą, niewidoczną, czasem wręcz mroczną stronę.  I nietrudno zauważyć tych, co staranniej wcierają brud  obuwia w niektóre złote literki.    #metoo??    
      • Chciałbym
        Przy stole mieć pełno gości
        Nie - dzieci myśliwych
        Ale zrodzonych z miłości
        By niebo było niebieskie
        Nocą czarne jak smoła
        Nie - mglistą zawieją Gdy w trwodze pragniesz zawołać
        Chciałbym Znów nie wybierać
        Co dzisiaj jest dla mnie dobre
        W wzruszeniu oczu wycierać
        Że właśnie złapałem ten moment
        Do zdjęć starych wracać 
        Znajdować w nich niepokoju
        W pamiętnik uparcie zaglądać 
        By nie zapomnieć o sobie. 
         
      • Kraj Rad. A właściwie jeszcze gorzej niż w PRL. Wtedy nie czekało się na operację w szpitalu np. 3 miesiące lub rok. Dzisiaj nie chce się nawet dupska podnieść, żeby poprosić pacjenta - dlatego żrą się ludziska przed gabinetami, jak ze wścieklizną. 1. Na moje pytanie, w gabinecie internistki, dlaczego dupy nie podnoszą, pada odpowiedź - ochrona danych osobowych, nie możemy. Ale numerek można wywołać, prawda, bo każdy taki przed gabinetem ma? Cisza :))) 2. Na pytanie do kardiologa (na korytarzu ok. 20, przed chwilą, toczących pianę osób) - Czy pan jest z siebie zadowolony? (właśnie przyszedł, uśmiechnięty, cały w skowronkach) pada odpowiedź: - A o co panu chodzi? - O to magiczne słowo, kurwaaaa! Co nie zna pan? Nie znał, bo nie powiedział, a ja byłem ostatni raz.. Pan doktor spóźnił się 1,5 godziny, nikt więcej nie zareagował - "strach jest", jak w "Misiu".   Wiersz dobry, prawdziwy, płynnie się czyta, popraw tylko kombatanta, bo wali po oczach okrutnie, za to bździągwa w porzo bo nawet moja Mozilla - nie podkreśla na czerwono, musi zna to określenie ;)) Pozdrawiam PS przydałoby się wyrównać wersy, telefon pewnie, ali i tak chwała Ci za polską czcionkę w tak długim wierszu.
    • Najczęściej komentowane