Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Adam Kurp

NIĆ NADZIEI

Rekomendowane odpowiedzi

 
Sam, samotny, smutny, zły,
poraniona twoja dusza,
warczy, skamle, szczerzy kły,
jak wytrzymać w tych katuszach?
 
Mroczne myśli w głowie wrzą,
po omacku się poruszasz,
świat poszarzał, zaszedł mgłą,
a w twym sercu... susza.
 
I w tym bezszelestnym szale,
w tej udręce, co doskwiera,
stój na scenie i graj dalej,
nie załatwią ci suflera.
 
Ale żeby dobrze grać,
żeby się o geniusz otrzeć,
trzeba cierpieć, trzeba łkać,
na dno serca musisz dotrzeć.
 
Ale jak to często bywa,
na tym dnie, gdzie nie ma nic,
gdzie się czarna otchłań skrywa,
jest jednak Ariadny nić.
 
Tylko jak to z nicią bywa,
cienka jest, wręcz niewidoczna,
sprytnie się przed wzrokiem skrywa,
ślepa jest twa dusza mroczna.
 
Skoro pełzasz w ciszy mroku,
skoro klęczysz wśród rozpaczy,
wysil resztki swego wzroku,
by nadziei nić zobaczyć...
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Nawet płynnie się czytało aż do piątej strofy - tam rytm się załamuje i jest małogrecka tragedia z tą Ariadną. W wierszach rymowanych rytm jest bardzo ważną sprawą - nie wolno go lekceważyć. Druga sprawa to rymy: jeśli chcesz pisać dobre wiersze rymowane, unikaj "częstochowy" (mroku-wzroku, bywa-skrywa). Trzecia rzecz: wielokropki... wbrew pozorom... zazwyczaj są zbędne...  Czwarta: patos i wzniosłe słowa wierszom nie pomagają. Pomysły jakieś na tekst masz ale błądzą po omacku (smutki, smuteczki, teatr życia i postacie mitologiczne - jakoś to jedno z drugiego nie wynika, to stanie na scenie pojawia się znikąd moim zdaniem), ale nawet najlepszy pomysł nie zrobi z tekstu wiersza jeżeli warsztat będzie kulał. Niemniej jednak jak na debiut jest całkiem nieźle, a warsztat wyrobisz z czasem jeżeli będziesz ćwiczył. No i czytanie też nie zaszkodzi ;)

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Adam Kurp napisał:
Skoro pełzasz w ciszy mroku,
skoro klęczysz wśród rozpaczy,
wysil resztki swego wzroku,
by nadziei nić zobaczyć...

Dobra rada na koniec i jak na debiut, jest nieźle.

Don zostawił Ci bardzo wyważony komentarz. Podpisuję się pod jego słowami.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.12.2018 o 12:25, Don_Kebabbo napisał:

Nawet płynnie się czytało aż do piątej strofy - tam rytm się załamuje i jest małogrecka tragedia z tą Ariadną. W wierszach rymowanych rytm jest bardzo ważną sprawą - nie wolno go lekceważyć. Druga sprawa to rymy: jeśli chcesz pisać dobre wiersze rymowane, unikaj "częstochowy" (mroku-wzroku, bywa-skrywa). Trzecia rzecz: wielokropki... wbrew pozorom... zazwyczaj są zbędne...  Czwarta: patos i wzniosłe słowa wierszom nie pomagają. Pomysły jakieś na tekst masz ale błądzą po omacku (smutki, smuteczki, teatr życia i postacie mitologiczne - jakoś to jedno z drugiego nie wynika, to stanie na scenie pojawia się znikąd moim zdaniem), ale nawet najlepszy pomysł nie zrobi z tekstu wiersza jeżeli warsztat będzie kulał. Niemniej jednak jak na debiut jest całkiem nieźle, a warsztat wyrobisz z czasem jeżeli będziesz ćwiczył. No i czytanie też nie zaszkodzi ;)

 

Pozdrawiam.

 

Ja widzę w wierszu jako taką konsekwencję rytmiczną (jamby) i gdzieniegdzie równowagę w ilości zestrojów akcentowych. Nie wiem ile w tym umyślnego działania, ile przypadku. 

 

Wielokropki, powtórzenia i Cz-wa do poprawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio w Warsztacie

    • ToBył, ON!

      Wy! αMen!

      ToBył, ON!

      ON! ΩMan! 

       

      "Man/PAN?

      TO Był,

      ON/Sam?"

      αPytają,

      αKrzyczą!

       

      "αNie!

      αGdzieTam!

      OnPoProstu,

      Man!"

       

      I αCuż?

      I αJuż!

      Czują się,

      Znów!

      ΩLżej!

       

      Ale Kto Mówił,

      To, że Nie?

      Kto, znów na Dobro,

      Dyspense Nalożył?

       

      Rasta-Man, ziooom!

      Zusa-Je? Nie PoZnasz Man?

       

      Rasta-Man:

      • " PoznaszMan!"

      • " PoznaszMan!"

      • "Man/BÓG!"

      • "Nasz Man/PAN!"

      • "JagaJo! ΩMan!"

       

      AWy?

      Biznes αMen?

      Co?

      Szo?

      Serio?

      Tylko Zusa-Kre?

      Wy, Tu poznali?

      To "Super! αMen!"

      To "Mój, αMen!"

      To "Git! αMen!"

       

      αMen!

      Wy czcić, Midasα?

      Czy, Luksusα?

      KtóryToWasz?

      TenBogatyαBóg?

       

      To GróbDlaMan!

      To αnty-Zus-Je!

      Nie widzisz?

      Jak, Ty, Man,

      Jak, ZaBezCen,

      ZαSzmal, αMen,

      Cię AKupili?

      ACo? ANie? ATak!

       

      OniSą, αMen!

      MyśleniemNaWspak,

      TymTam, αMen!

      TylkoKrzyżaBrak!

       

      Kiedy Wy o Jezusie słyszcie, αMen,

      To Jak Mao-Kto, ziewαcie!

      Jego Nauki?

      To się α-ą nie opłaca!

      Wy, ZaMao, ΩMan!

      Wy ZaMao, ABÓG!

      Znacie!

      Znacie?

      Mówisz mi αMen, o Zus-Kre!?

      OnNicWart!

      ManToWie!

       

      Α pytajcie αMen! Jezusa!

      A pytajcie, ΩMan, O BÓG!

      "MEGA" pytania MU, αZadawajcie!

       

      Ale, A o Ω!

      Pierwej, Pytajcie!

      ON Przed αMen,

      ON Po αMen,

      ON Kocha Man!

      Kocha też, AllαMen!

      Go Zna αMenAllαŚwiat!

      Znacie GO? αMen?

      Choć gram?

      A, Trochę Serca Macie?

      Czy WyWogóle, GO NieZnacie?

       

      To On! Krzyż AiΩMan!

      To ON! Przybity AiΩBÓG!

      To On!

      To Tam!

      Cierpi Nasz Pan!

       

      JakoMan?

      JakoBÓG?

      Jako ΩMan?

      Jako ABÓG?

       

      A, α, α

      A, α, α

      WyNieWierzyćMan?

      ToWy, Aby, Może?

      NieWierzyć,

      W BÓG, WySam?

       

      Wiesz? αMen,

      ON PRZEMEGA Man!

      I Kochany BÓG!

       

      Zgon Duszy αMen, Ma,

      Za αMen, On NanMarł!

      Za αMen!

      I αMen, zaMenczon, ON!

      MEGAMan\BOGAprzód!

      Żeby każdy! αMen,

      Też! Do Nieba, Mógł!

      On Kocha, WszeŻyć!

      Z-α, czy też, bez,

      Kocha Nas Do Łez!

       

      Już Nie, Na αMen!

      Już Nie, Na Śmierć!

      Raz Starczyło!

      Umarł, Za Nas Pan!

      Raz Starczyło!

      Winy PraOjców,

      Odpuszczono Nam!

       

      A Po Trzy, αMen Diem,

      Carpe ON Vita Znów!

      I Za Dni Trzy, Kochany Man!

      Wyjdzie W Pełni Zdrów!

      Zbawienia Naszego,

      Dopełni Się Plan!

       

      SpodGrobuWrót, Wy! αMen!

      Z ΩSTRACHU, αUciekniecie!

      Okiem nawet, nie łypniecie!

      Na Zbawienie LuduWszego!

      Zatarcia Win, Naszych Tam!

       

      BoPoTrzy…

      BoPoTrzech…

      Dniach,

      PoWstał,

      BOGA SynMan!

      ZMartwych,

      PoWstał!

      ΩMan i ABÓG!

      Nasz Pan!

      Nasz Man!

       

      BÓG,

      ♥em

      NasLudź!

       

      BÓG

      ♥em

      KażdyŻyć!

       

      Poprzez,

      ♥ce

      SynaSWEGO,

       

      BÓG W,

      ♥cu

      SercWszystek,

      Wszak,

      BYĆ!

       

      Bardziej,

      Ko♥cha

      Lub

      Ko♥cha

      Mniej.

       

      I Cuż?

      Ko♥cha

      I Już!

       

      Czujemy,

      Znów!

      Na ♥cu,

      Się,

      ΩLżej!

  • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo dobry wiersz. Jak jeszcze tworzyłem regularnie piosenki to pisałem wyłącznie pod wpływem alkoholu i marihuany. Z tym, że szybko przestało działać.  Wydaję mi się, że rozumiem te wersy. Gdy uczyłem się tworzyć na trzeźwo tak naprawdę szukałem samego siebie.   Na szczęście dla mojej wątroby pod względem twórczości wspomaganej wypaliłem się dużo wcześniej i mam nadzieję, że w 30 urodziny będę już pewny, że nigdy nie podniosę kieliszka (zresztą jakiego kieliszka? Piłem z literatki).    Wybacz osobisty stosunek do twojego wiersza, ale dziwnie mi się go czytało. Mam bardzo dużą ochotę wypić drinka dzisiaj, wręcz większą niż zwykle.  W tym roku już 3 razy wymiękłem i wiem, że przekroczyłem swój limit (pierwszy raz 25 maja - w urodziny. Tak podłych jeszcze nie przeżyłem).   Poniżej czytam.    Kilka dni temu jednemu z użytkowników tego forum napisałem, że gdybym miał studiować cokolwiek związanego z naszym językiem (który uważam za wyjątkowo piękny). To pewnie całkowicie zrezygnowałbym z pisania. W technikum miałem zawsze najwyższy wynik roczny pod względem wypożyczanych książek. Chociaż nie brałem lektur, bo wszystkie posiadałem już w domowej biblioteczce. :D A muszę się przyznać, że bardzo luźno traktowałem frekwencje i z perspektywy czasu dziwie się, że w ogóle byłem przepuszczany z roku na rok skoro z większości przedmiotów można mnie było nie klasyfikować.    Jeszcze raz przepraszam za własne wynurzenia, bo nie zamierzam nawet ukrywać, że pewnie daleko mi od pełnego zrozumienia twojego przekazu. Do ostatniej zwrotki będę musiał wrócić za kilka dni jak wyjdę z supdepresji. Na chwile obecną jestem pewny, że brakuje mi świadomości do pełnego zrozumienia utworu.   Tak czy inaczej pozdrawiam i podziwiam talent. Piszesz świetnie Panie Dawidzie. :)
    • ...a już najmądrzejsze teksty to piszą w Szczecinku. Odczep się Pan, dobrze?
    • Kim jest Twoja róża na jakiej planecie została?   ps. z tą nogą mogłoby być lepsze
    • Czterdziestoprocentowa moc   Szukam mocy w szklance życia! Kiedyś niosła czterdzieści procent,  lecz po trzydziestce to zbyt mało,  by inwencja poetycka obudziła  zmysły i uśpiła własne istnienie.   Chowałem się głęboko w myśli wschodzącej słonecznie wraz  z wypitymi procentami, tulącą się  do synaps wciąż pijanych  od wstrząsów ziemi i charakteru.   Wtedy pojąłem, że szkoła zabija  chęć czytania, ale bezdomna książka  znaleziona nocą na przystanku,   udowodniła, że litery gryzą tylko  na lekcjach, i jaki silny trwał mróz.   Znalazłem w barze pełną szklankę  mocy człeczego przeznaczenia.  Nie w strach mi ten długi czas,  a moc w końcu obudziła zmysły  i uśpiła istnienie, tworząc Noc.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności