Recommended Posts

 

horyzont wybuchł milionem czarnych słońc

i gwiezdny rój rozproszony spada mgłą

co świtu blask w najciemniejszą zmienia noc

gdzieniegdzie mdło rozświetlaną poprzez grom

 

przesiąka strach do ludzkich nagich wnętrz

potokiem łez pożegnalnych bryzga deszcz

od wiatru tchu zmrożonego ciała drżą

a ręce w mroku szukają drugich rąk

 

Edytowano przez Patryk Robacha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Apokalipsa? Nawet nieźle.

     

    Każdy ma swoją. Ta raczej dotyka kwestii relacji międzyludzkich. ))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    9 minut temu, Patryk Robacha napisał:

     

    Każdy ma swoją. Ta raczej dotyka kwestii relacji międzyludzkich. ))

    Bardzo kamuflujesz treść. Niestety tego puzzla w ten sposób bym nie rozwiązał, jedyne co widzę, to koniec jakiegoś świata, w którym giną ludzie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Bardzo kamuflujesz treść. Niestety tego puzzla w ten sposób bym nie rozwiązał, jedyne co widzę, to koniec jakiegoś świata, w którym giną ludzie.

     

    Sylwku, to pochwała! Dobrze, że wiersz jest napisany tak, że każdy widzi w nim coś innego. To miłe.

     

    zwróć uwagę, że tytuł nie zdradza, jaki to koniec 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się