Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

*** (Płyną chmury po błękitnym niebie)

Rekomendowane odpowiedzi



5 godzin temu, Maria_M napisał:

Ten powyższy jest rytmiczny, wszędzie po 10 i rymy

 

Sztuka polega na tym, by napisać wiersz  zachowując równą liczbę sylab, ale używając tylko potrzebnych wyrazów i żeby to było stylistycznie poprawnie (naturalne). 

 

np. poniżej - wymuszona zamiana kolejności wyrazów, aby zachować rym.

Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

czy się martwić, czy dziękować za to?

 

Czy mi za to podziękujesz, czy mnie zabijesz? ;)  Miłego dnia :)

 

 

Edytowane przez 8fun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

Była wiosna, zawitało lato,
tuż po lecie jesienią pachniało,

Ja to bym chciała w "ciepłych krajach żyć". Nosić zwiewne sukienki, lubię takie. Ale fajne też są te nasze zmiany pór roku;

 

Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

Była wiosna, zawitało lato,
tuż po lecie jesienią pachniało,
a tu zima, jakby było mało,
czy się martwić, czy dziękować za to?

 

Urozmaicenie duże. 

 

Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

wiatr ze śmiechu aż wziął się pod boki,
że ten cykl się bez przerwy powtarza.

 

Tu mi się podoba postawa wiatru (uosobienie) jest nonszalncki, choć może i robić wrażenie zadufanego w sobie. "I co mi możecie zrobi?"

 

Fajny wiersz, taki w zgodzie z naturą. Lekko się go czyta. 

Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

płyną chmury, gdzieś...

 

Tutaj mam lekki zgryz te chmury "płynace gzdzieś" czyli tak naprawdę nie wiemy, dokąd płyną, ale dalej jest:

 

Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

prosto przed siebie.

 

No tak przyroda i natura pełna niespodzianek, choć w tym wierszu jest tak naprawdę wszystko poukładane. Ciekawie napisane, ciekawe, ze plka znalazła w chaosie porządek. 

 

Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

Wieje wiatr, nad łąkami śpiewa,
gładzi liście na starym kasztanie,
czeka świtu aż po nocy wstanie,
by od nowa potarmosić drzewa.

 

Tu też ten wiatr, wieje, śpiewa, gładzi liście starych drzew - pewnie przynosi im ulgę, bo za niedługo będzie wietrzyskiem i liście zedrze z dzrew. Ale takie są prawa natury, krórą ładnie ukazłaś.   Pozdrawiam Marysiu. :))) Justyna. 

Edytowane przez Justyna Adamczewska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Ja to bym chciała w "ciepłych krajach żyć". Nosić zwiewne sukienki, lubię takie. Ale fajne też są te nasze zmiany pór roku;

     

    Urozmaicenie duże. 

     

    Tu mi się podoba postawa wiatru (uosobienie) jest nonszalncki, choć może i robić wrażenie zadufanego w sobie. "Ico mi może cie zrobi?"

     

    Fajny wiersz, taki w zgodzie z naturą. Lekko się go czyta. 

    Tutaj mam lekki zgryz tech chmury "płynace gzdzieś" czyli tak naprawdę nie wiemy dokąd płyną, ale dalej jest:

     

    No tak przyroda i naturapełna niespodzianek, choć w tym wierszu jest tak napraedę wszystko poukładane. Ciekawie napisane, ciekawe, ze plka znalazła w chaosie porządek. 

     

    Tutez ten wiatr, wieje, śpiewa, gładzi liście starych drzew - pewnie przynosi im ulgę, bo za niedługo będzie wietrzyskiem i liście zedztre z dzrew. Ale takie są prawa natury, krórą ładnie ukazłaś.   Pozdrawiam Marysiu. :))) Justyna. 

    Witaj Justynko😀

    Dziękuję za dokładne wgłębienie się w sens i przekaz wiersza.

    Pozdrawiam:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 3.12.2018 o 09:30, Maria_M napisał:

    Płyną chmury po błękitnym niebie
    przemierzają falami przestworza,
    ponad ziemią jak wzburzone morza
    płyną chmury, gdzieś prosto przed siebie.

     

    Wieje wiatr, nad łąkami śpiewa,
    gładzi liście na starym kasztanie,
    czeka świtu aż po nocy wstanie,
    by od nowa potarmosić drzewa.

     

    Była wiosna, zawitało lato,
    tuż po lecie jesienią pachniało,
    a tu zima, jakby było mało,
    czy się martwić, czy dziękować za to?

     

    Płyną wody w rzecznych korytarzach,
    odbijają błękitne obłoki,
    wiatr ze śmiechu aż wziął się pod boki,
    że ten cykl się bez przerwy powtarza.

     

    26.11.2018r.

     

     

     

     

     

     

    partykuła się jest enklityką i w moim odczuciu lepiej brzmi jeśli stoi w logicznym szyku z orzeczeniem 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, 8fun napisał:

     

    Sztuka polega na tym, by napisać wiersz  zachowując równą liczbę sylab, ale używając tylko potrzebnych wyrazów i żeby to było stylistycznie poprawnie (naturalne). 

     

    np. poniżej - wymuszona zamiana kolejności wyrazów, aby zachować rym.

     

    Czy mi za to podziękujesz, czy mnie zabijesz? ;)  Miłego dnia :)

     

     

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Inwersja_(literatura)

    Fachowo nazywa się takie zjawisko inwersją, często stosowane w literaturze (poezji).

    Nie rozumiem dlaczego tak się tego przyczepiłeś (jakbym mogła, to bym Cię udusiła😀), jak dla mnie, to dobrze brzmi, ponadto jak czytasz wiersze innych tu autorów, ciekawa jestem, co odnajdujesz? Od teraz będę się baczniej przyglądać Twoim, czy takie cymuś glancuś? Jak się szuka dziury w całym, to zawsze moźna się wszystkiego przyczepić.

    Nie mam do Ciebie żadnej złości, tylko bronię swoje dziecko:)

    Narka. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, 8fun napisał:

     

    Sztuka polega na tym, by napisać wiersz  zachowując równą liczbę sylab, ale używając tylko potrzebnych wyrazów i żeby to było stylistycznie poprawnie (naturalne). 

     

    np. poniżej - wymuszona zamiana kolejności wyrazów, aby zachować rym.

     

    Czy mi za to podziękujesz, czy mnie zabijesz? ;)  Miłego dnia :)

     

     

     

    @8fun zgodzę się z Tobą. Teoria poezji, z którą niektórzy tak bardzo tutaj walczą, daje porządne narzędzia do pisania wierszy, przed ich stworzeniem, co wyklucza konieczność "liczenia" sylab po zapisie. To jest jak muzyką. Kompozytor ma w głowie kompozycje, słyszy jej melodię i dopiero zapisuje. Tego się chyba na odwrót nie robi. 

     

    Wiem, że niektórzy trochę się tutaj podśmiewują z tych "moich" jambów, trochejów, amfibrachów, ale pisząc taki wiersz jak "sprawy kobiece" nie liczyłem sylab. Postanowiłem go zapisać stopą metryczną tam TAM tam TAM tam TAM tam tam TAM tam i 10 zgłosek wyszło z automatu, z zasady zastosowania określonej stopy metrycznej. 

     

    Proste.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Maria_M napisał:

    czy takie cymuś glancuś?

    Na pewno nie są, ale tu omawiamy Twój wiersz 

    6 minut temu, Maria_M napisał:

    co odnajdujesz?

    Różnie to bywa, ale po Twoich wierszach oczekuje perfekcij, bo Cię na to stac.

    9 minut temu, Maria_M napisał:

    zjawisko inwersją

    nie stosuje się, by pasował rym

     

    11 minut temu, Maria_M napisał:

    Nie mam do Ciebie żadnej złości, tylko bronię swoje dziecko:)

    Podobnie, bronilem swojego zdania :) Koniec tematu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, 8fun napisał:

    Na pewno nie są, ale tu omawiamy Twój wiersz 

    Różnie to bywa, ale po Twoich wierszach oczekuje perfekcij, bo Cię na to stac.

    nie stosuje się, by pasował rym

     

    Podobnie, bronilem swojego zdania :) Koniec tematu.

    Tak, to jest mój wiersz i moje ostatnie zdanie pod nim.

    Nie jestem aż taka perfekcyjna, nie idealizuj mnie, piszę jak piszę, raz lepiej, raz gorzej.

    Róznie mi to wychodzi, jestem tego świadoma, to jak lepszy i gorszy dzień.

    Według mnie, jak trzeba to się stosuje. Nikt nikomu nie zabroni.

    I wiesz co, dla mnie ta inwersja nawet lepiej brzmi, przecież to nie mowa potoczna.

    Pozdrawiam 😀

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 minut temu, Patryk Robacha napisał:

     

    @8fun zgodzę się z Tobą. Teoria poezji, z którą niektórzy tak bardzo tutaj walczą, daje porządne narzędzia do pisania wierszy, przed ich stworzeniem, co wyklucza konieczność "liczenia" sylab po zapisie. To jest jak muzyką. Kompozytor ma w głowie kompozycje, słyszy jej melodię i dopiero zapisuje. Tego się chyba na odwrót nie robi. 

     

    Wiem, że niektórzy trochę się tutaj podśmiewują z tych "moich" jambów, trochejów, amfibrachów, ale pisząc taki wiersz jak "sprawy kobiece" nie liczyłem sylab. Postanowiłem go zapisać stopą metryczną tam TAM tam TAM tam TAM tam tam TAM tam i 10 zgłosek wyszło z automatu, z zasady zastosowania określonej stopy metrycznej. 

     

    Proste.

    Patryku, nie znam się na jombach, trochejach, amfibrachach. Zaczęłam pisać wiersze duszą i sercem, a nie teorią. Teraz dużo się uczę od stront teoretycznej. 

    Rytm mam w sobie, na początku nawet nie liczyłam. A co powiesz na wiersze pisane gwarowo np. przez Ślązaków, Kaszubów, ...... przecież tam mamy do czynienia z innym akcentowaniem, a rytm pozostaje, jest nie do pokonania, nawet w wierszach pisanych innymi językami.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, Maria_M napisał:

    Patryku, nie znam się na jombach, trochejach, amfibrachach. Zaczęłam pisać wiersze duszą i sercem, a nie teorią. Teraz dużo się uczę od stront teoretycznej. 

    Rytm mam w sobie, na początku nawet nie liczyłam. A co powiesz na wiersze pisane gwarowo np. przez Ślązaków, Kaszubów, ...... przecież tam mamy do czynienia z innym akcentowaniem, a rytm pozostaje, jest nie do pokonania, nawet w wierszach pisanych innymi językami.

     

    Marysiu, 

     

    "Rytm mam w sobie" - bardzo dobrze, że go masz, ale jak chcesz go nadać zapisowi słownemu? Do każdego wiersza będziesz nagrywać zapis z recytacją, żeby każdy mógł usłyszeć rytm, który masz w sobie? 

     

    Tu nie chodzi o przenicowanie poezji w teorię! Absolutnie. Lądowanie na księżycu, choć poetyckie, liryczne, dziejowo piękne, to przecież "od kuchni" nie było niczym innym jak nieskończenie długim ciągiem cyfr. Przecież człowiek nie wylądował na księżycu "bo lądowanie na księżycu miał w sobie"

     

    Rozumiesz tę prostą analogię? 

     

    W liryce "rymowanej" mamy trzy rodzaje wierszy: 

     

    sylabiczne

    toniczne 

    i sylabotoniczne 

     

    Z czym tu dyskutować? Teoria metryczna, wykształcona przed kilkoma tysiącami lat w Grecji, ułatwiała poetom życie. Nie sądzisz chyba, że poeci siedzieli, pisali wiersz i po każdym wersie liczyli sylaby? 

     

    Nie, oni pisali wg określonej,  z góry założonej melodii, a ilość sylab wynikała z tej "zaplanowanej" melodii. 

     

    I nawet wiersze białe powinny mieć stopę metryczną, może nie klasyczną, ale jakiś powtarzalny schemat, nawet jeśli ta powtarzalność dotyka co trzeciego wersu. 

     

    Tu nie ma o czym dyskutować. To jest zaakceptowana, ogólnie uznana prawda. Jeśli się nie zgadzasz, to zachowujesz się jak dziecko w przedszkolu, które próbuje przekonać geografa, że ziemia nie jest kulista, bo tak mu się wydaje i przytacza kolejne argumenty na poparcie tej tezy.

     

    Przepraszam za tasiemca.

    Edytowane przez Patryk Robacha

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    I zauważ, Marysiu, że nikt nie wydaje opinii o treści wiersza, o jego tematyce, a jedynie o bardzo obiektywnym czynniku - jego budowie. 

     

    Ja na przykład - nie znoszę tematyki przyrody w poezji - wszystko to już oklepane i wytrząśnięte z ostatnich okruchów - Staffem, Leśmianem i innymi, co tu więcej można dodać? Ale to tylko moje spostrzeżenie i możesz się z nim nie zgadzać i pisać dalej, bo to nie ma mocy obowiązującego prawa. To tylko subiektywna opinia.

     

    Ale w kwestii tego, co napisałem wyżej - trudno tu z czymkolwiek dyskutować. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to ja uważam, że broni swojej niewiedzy zamiast napisać "Ej! Chciałabym umieć tak pisać, że sobie w głowie ułożę melodię i jadę wiersz (sic!)". To byłoby najbardziej na miejscu.W przeciwnym wypadku ta poezja męczy - nie tematyką, sztuka ma koić, uspokajać, wzburzać, denerwować, irytować, szokować - od tego jest, ale męczy budową, nieskodyfikowaną, postrzępioną i uciekającą w każdą stronę melodią. 

     

    Nie, to nie o Tobie, ogólnie. 

    Edytowane przez Patryk Robacha

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Patryk Robacha napisał:

    I zauważ, Marysiu, że nikt nie wydaje opinii o treści wiersza, o jego tematyce, a jedynie o bardzo obiektywnym czynniku - jego budowie. 

     

    Ja na przykład - nie znoszę tematyki przyrody w poezji - wszystko to już oklepane i wytrząśnięte z ostatnich okruchów - Staffem, Leśmianem i innymi, co tu więcej można dodać? Ale to tylko moje spostrzeżenie i możesz się z nim nie zgadzać i pisać dalej, bo to nie ma mocy obowiązującego prawa. To tylko subiektywna opinia.

     

    Ale w kwestii tego, co napisałem wyżej - trudno tu z czymkolwiek dyskutować. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to ja uważam, że broni swojej niewiedzy zamiast napisać "Ej! Chciałabym umieć tak pisać, że sobie w głowie ułożę melodię i jadę wiersz (sic!)". To byłoby najbardziej na miejscu.W przeciwnym wypadku ta poezja męczy - nie tematyką, sztuka ma koić, uspokajać, wzburzać, denerwować, irytować, szokować - od tego jest, ale męczy budową, nieskodyfikowaną, postrzępioną i uciekającą w każdą stronę melodią. 

     

    Nie, to nie o Tobie, ogólnie. 

    Dziękuję za obszerną wypowiedź.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    i jeszcze w ramach podsumowania: 

     

    "Mocno przesadzone jest twierdzenie, że poezja to owoc natchnienia, a odbiór jej jest czysto subiektywny. Powyższe przykłady pokazują, że natchnienie największych poetów wychodzi nad wyraz często spod cyrkla i liczydła. Te misterne konstrukcje numeryczne stanowią niezbędne spoiwo sztuki pisania. Bez formy nie ma treści!
    Pisanie jest trudne, wymaga pracy i doświadczeń - i oddalenia, dystansu. Myślę, że warto poznać "elementarz poety". Na pewno pozwoli on niejednej osobie spojrzeć szerzej na to, co sama tworzy. Nawet dziś, w dobie wiersza wolnego - bez żadnych rygorów i dyscypliny (najczęściej też bez sensu) piszą niektórzy według tych "archaicznych", "staromodnych" wzorców. Chociażby na p.h.p. można znaleźć piękne sylabiczne wiersze marca, Henia, czasami trafi się nawet przykład sylabotonika, który upodobał sobie Jan Kalina. Nie wspominam tu o wierszach, pozornie, wolnych, w które nierzadko są wkomponowane całe serie np. trzynasto- bądź jedenastozgłoskowców. To dowodzi, że klasyczna, "czysta" poezja nie umarła i na pewno można się spodziewać jej (niedalekiego?) renesansu."
     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, Patryk Robacha napisał:

    i jeszcze w ramach podsumowania: 

     

    "Mocno przesadzone jest twierdzenie, że poezja to owoc natchnienia, a odbiór jej jest czysto subiektywny. Powyższe przykłady pokazują, że natchnienie największych poetów wychodzi nad wyraz często spod cyrkla i liczydła. Te misterne konstrukcje numeryczne stanowią niezbędne spoiwo sztuki pisania. Bez formy nie ma treści!
    Pisanie jest trudne, wymaga pracy i doświadczeń - i oddalenia, dystansu. Myślę, że warto poznać "elementarz poety". Na pewno pozwoli on niejednej osobie spojrzeć szerzej na to, co sama tworzy. Nawet dziś, w dobie wiersza wolnego - bez żadnych rygorów i dyscypliny (najczęściej też bez sensu) piszą niektórzy według tych "archaicznych", "staromodnych" wzorców. Chociażby na p.h.p. można znaleźć piękne sylabiczne wiersze marca, Henia, czasami trafi się nawet przykład sylabotonika, który upodobał sobie Jan Kalina. Nie wspominam tu o wierszach, pozornie, wolnych, w które nierzadko są wkomponowane całe serie np. trzynasto- bądź jedenastozgłoskowców. To dowodzi, że klasyczna, "czysta" poezja nie umarła i na pewno można się spodziewać jej (niedalekiego?) renesansu."
     

    To dlaczego każdy zdolny matematyk, czy fizyk, nie pisze wierszy? Nie do końca Paweł Dymek ma rację.

    A co powiesz o poetach samoukach, bez żadnej szkoły? Znałam taką jedną kobietę, juź nie żyje, która skończyła tylko 4 klasy szkoły podstawowej, a miała zmysł do pisania wierszy i nawet gmina wydała jej trzy tomiki.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 5.12.2018 o 09:14, Maria_M napisał:

    I wiesz co, dla mnie ta inwersja nawet lepiej brzmi, przecież to nie mowa potoczna

    Fajdrosie  Przebacz mi za moją nature "Bo cóż? Ja jestem człowiek prosty. Toteż mi się wydawało, że kiedy się cokolwiek chwali, trzeba o tym prawdę powiedzieć, i koniec. A to, widać, nie był właściwy sposób chwalenia; tu trzeba, jak uważam, tyle pięknych i wielkich rzeczy przylepić danemu przedmiotowi, ile tylko można, a wszystko jedno, czy on taki jest naprawdę, czy nie. Choćby nawet było inaczej, to nic nie szkodzi. Mnie się wydaje, żeśmy się umówili odgrywać pochwały, a nie chwalić naprawdę. I dlatego, zdaje się, każdy z was porusza niebo i ziemię i przypina, co tylko mo- że, byle się wydawał najpiękniejszy i najlepszy – oczywista nie takiemu, który go zna – i oto są pochwały istotnie piękne i uroczyste. Ale ja – ja nie znałem tego sposobu chwalenia i nie znając go, zgodziłem się też powiedzieć pochwałę, kiedy na mnie kolej przyjdzie. „Usta me przyrzekały, lecz serce moje nie”. A zatem przepadło. Ja takiej pochwały nie powiem. Nawet bym nie potrafił."

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, 8fun napisał:

    Fajdrosie  Przebacz mi za moją nature "Bo cóż? Ja jestem człowiek prosty. Toteż mi się wydawało, że kiedy się cokolwiek chwali, trzeba o tym prawdę powiedzieć, i koniec. A to, widać, nie był właściwy sposób chwalenia; tu trzeba, jak uważam, tyle pięknych i wielkich rzeczy przylepić danemu przedmiotowi, ile tylko można, a wszystko jedno, czy on taki jest naprawdę, czy nie. Choćby nawet było inaczej, to nic nie szkodzi. Mnie się wydaje, żeśmy się umówili odgrywać pochwały, a nie chwalić naprawdę. I dlatego, zdaje się, każdy z was porusza niebo i ziemię i przypina, co tylko mo- że, byle się wydawał najpiękniejszy i najlepszy – oczywista nie takiemu, który go zna – i oto są pochwały istotnie piękne i uroczyste. Ale ja – ja nie znałem tego sposobu chwalenia i nie znając go, zgodziłem się też powiedzieć pochwałę, kiedy na mnie kolej przyjdzie. „Usta me przyrzekały, lecz serce moje nie”. A zatem przepadło. Ja takiej pochwały nie powiem. Nawet bym nie potrafił."

    Ok. 

    Zawsz mów, co myślisz, najwyżej się podroczymy:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Maria_M napisał:

    Zawsz mów, co myślisz, najwyżej się podroczymy:)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Ten tekst trochę wygląda jak list do kumpla. Jest niesystematyczny, zapisany tak szybko jak myśli, które Cię naszły. Trzeba je jeszcze uczesać. . Na początku masz rymy ujrzałem - zakochałem oblicze -granice   Nieco dalej jeszcze jeden rym ale w środku wersów, spojrzenie - natchnienie. Pominę w tej chwili fakt, że są to rymy gramatyczne, ale nieuporządkowane, takie od sasa do lasa. Jak Ci wpadł rym, to wstawiłeś, a dalej już nie ma. Jeśli ma być rymowany, niechaj będzie od początku do końca. Jeśli wolny, to w ogóle bez rymu. Wypadałoby go jeszcze jakoś pociąć za pomocą entera. Dlaczego? Ano, bo masz jedne wersy na szerokość strony (jak w prozie) a inne krótkie, na jedno słowo, dwa lub trzy. Jeszcze coś. Po co stawiasz tyle kropek? Co to za znak? Przypatrz się w jakiejkolwiek książce, zawsze są (jeśli są, bo zapewniam Cię, że występują nie często - zawsze tylko trzy kropki, a nie jakieś wąsy kocie) Postaraj się wejść w "Edytuj" i popraw co możesz, a następnie zatwierdź. Wszystko co wartościowe, ma swoją cenę. Miłość także, choćby w postaci starań. Życzę powodzenia i pozdrawiam niezłośliwie :)  
      • @evicca @evicca oczywiście biorę każdą konstruktywną krytykę na klatę, ,,M,,  za sprawą Mickiewicza na trwałe utkwiło w poezji, a jako, że jest to miłość hmm? Zakazana bym powiedział, to rzucanie na lewo i prawo imionami nie jest tutaj całkiem na miejscu. Napisz proszę, co jest do poprawy, może na priv jeżeli jest taka możliwość, dawno nie pisałem, Haha będzie jakieś dobre 15 lat, a tu nagle za jej sprawą, masz! Potok myśli, myśli tak pięknych i żywych, nie sposób tego nie zapisać, nie sposób nie dzielić się tym......
      • Poeta wiersz zamieścił raz kiedyś na portalu wnet pojawiły się głosy i komentarze podniesione niczym w obskurnym jakimś barze ale najczęściej w tonie fałszywego żalu -może i by się spodobał ale … -ja bym wyrzucił to i owo… -a to takie niepotrzebne słowo… -usunąć lepiej też to co dalej…     poeta nawet nie pisał też komentarza pisanie wiersza ciągle jedynie powtarza a krytycznych uwag nie ubywało wcale -tak się nie pisze wiersza z sensem… -z tymi rymami to wygląda nieładnie… -ale o co tu chodzi kto to zgadnie... ktoś przy okazji rzucił mięsem       poeta  cierpliwie napisał po raz n-ty a wiersz się cały skurczył jak po wielkim praniu komentarze były często już w jednym zdaniu a on sam miał minę jakby był  z krzyża zdjęty     -po co te  inwersje i znów ten rym… - zgłoski mi biegają jak mrówki… -tak piszą grafomani i półgłówki… -głupia pało nie zgodzę się z tym…   poeta spokojnie zareagował na to chociaż nie mógł już napisać- słów brakowało albowiem z jego wiersza nic nie pozostało poza bardzo skrojonym tytułem i datą      
      • Twoje piękne i zawsze ciekawe wiersze mnie do nich inspirują, Wojciechu, to dla mnie radość :) Pzdrawiam.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności