Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


jan_komułzykant

pożądanie

Rekomendowane odpowiedzi

biedny jest człek

który pożąda wielu rzeczy*

 

a każdą rzecz

wielu - o zgrozo się wydaje

 

po stokroć więc

bywa największym ów biedakiem

 

z biedaków ten

co mu pożądać już

nie staje

 

albowiem strzec

rzecz tę poprzysiągł

a nie

by się jej zrzec

 

 

w rzeczy samej

 

*/Leonardo da Vinci - "biedny jest człowiek, który pożąda wielu rzeczy"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Idąc za radą mędrca (Leonardo da Vinci)

by nie pożądać rzeczy

trzeba się na tym skupić

co pożądanie wznieci :)

 

 

 

Edytowane przez Maria_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, Maria_M napisał:

    Idąc za radą mędrca (Leonardo da Vinci)

    by nie pożądać rzeczy

    trzeba się na tym skupić

    co pożądanie wznieci :)

    pięknie ;)

    - parafrazując, dla "zbieraczy" ściągających tony robactwa do domów:

     

    idąc za radą mędrca

     

    by nie pożądać rzeczy

    wiedz że już wszystkich skręca

    gdy nowe wnosisz śmieci 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam - i poetycko i  malarsko w twoim wierszu - szacun za to.

                                                                                                                                    Pozd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Heh przewrotny ten wierszyk! O pożądaniu i 'pożądaniu spełnionym'. Dobrze ujęte i fajnie skonstruowane - dla kontrastu - oszczędnie przy tej rozpuście. Jeszcze jest 3 strona medalu- gołąb w garści , bywa, też szybko się nudzi;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam - i poetycko i  malarsko w twoim wierszu - szacun za to.

                                                                                                                                    Pozd.

    Dzięki Waldemarze, za dobre słowo.

    Pozdrawiam.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Podoba mi się szczególnie stylizacja językowa. Spójna z cytatem, jakby fraza renesansowa. Archaizmy, zmiana szyku. Z rytmem, przemyślane każde słowo, każdy wers. Nic zbędnego. Szydełkowa robota. bb 

     

    2 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    o zgrozo, po stokroć, nie staje, albowiem strzec poprzysiągł, by się jej zrzec, w rzeczy samej

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 54 minuty temu, Luule napisał:

    Heh przewrotny ten wierszyk! O pożądaniu i 'pożądaniu spełnionym'. Dobrze ujęte i fajnie skonstruowane - dla kontrastu - oszczędnie przy tej rozpuście. Jeszcze jest 3 strona medalu- gołąb w garści , bywa, też szybko się nudzi;)

    brawo, rzeczywiście przewrotny, bo to też trochę o samym Leonardzie, który tyle srok za ogon trzymał (ale nie bez znaczenia jest to, że z każdą radził sobie ponadprzeciętnie) i podejrzewam, że to trochę i na siebie napisał. Jak widać dystans = talent. :)

    Ale to nie reguła, niestety.

    Dziękuję Luule

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, beta_b napisał:

    Podoba mi się szczególnie stylizacja językowa. Spójna z cytatem, jakby fraza renesansowa. Archaizmy, zmiana szyku. Z rytmem, przemyślane każde słowo, każdy wers. Nic zbędnego. Szydełkowa robota. bb

    Łoj było tech koronecków, aże siech zaplontołek (dasz wiarę?), alem wyciepał.

    Ostało tyla, co i w som roz.

    Chyba trochę przeceniasz tę robótki, Beciu, ale to miłe, mów mi tak ;))

    Pięknie dziekuję

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    pięknie ;)

    - parafrazując, dla "zbieraczy" ściągających tony robactwa do domów:

     

    idąc za radą mędrca

     

    by nie pożądać rzeczy

    wiedz że już wszystkich skręca

    gdy nowe wnosisz śmieci 

    parafrazując do łakomstwa:

     

    by nie pożądać rzeczy

    idąc za mistrza radą

    przed spaniem nie obżeraj

    się gorzką czekoladą

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    PUŁAPKA ASCEZY

     

    Ograniczając swoje potrzeby
    bacz, aby w gloryfikacji biedy 
    nie pochwyciła cię sieć zdradziecka
    i byś z kąpielą nie wylał dziecka...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 25 minut temu, Maria_M napisał:

    parafrazując do łakomstwa:

     

    by nie pożądać rzeczy

    idąc za mistrza radą

    przed spaniem nie obżeraj

    się gorzką czekoladą

    kontestując parafrazę

     

    by nie pożądać rzeczy

    idąc za mistrza radą

    dwóch czekoladek pieczy

    poddam się lub dwóm stadom.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    */Leonardo da Vinci - "biedny jest człowiek, który pożąda wielu rzeczy"

    Biedniejszy ten, co niczego nie pożąda 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    34 minuty temu, Maria_M napisał:

    parafrazując do łakomstwa:

     

    by nie pożądać rzeczy

    idąc za mistrza radą

    przed spaniem nie obżeraj

    się gorzką czekoladą

     

    By mistrza radę obejść

    taktykę mam bezpieczną:

    miast czekolady gorzkiej

    nadzianą jem - i mleczną. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nie pożądaj żony bliźniego swojego 

    ni żadnej rzeczy należącej do niego,

    jednak owa żona bywa pożądana

    jako rzecz niezbędna dla proboszcza pana.

     

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Choć od dawna bez ciała   to coraz cię więcej   że z zaświatów dosięgniesz   mnie głębiej nie wiedziałam   że śmierć to złudzenie że bajka.   .
      • wykopałam studnię w moim ogrodzie zsunęłam do niej głębię i mrok w ścianach wydrapałam kolumbarium szepcząc Twoje imię przez sen   czarne pole tulipanów na wietrze
      • Ciekawy utwór, ale w tej chwili jakoś słabo do mnie dociera, jeszcze pewnie powrócę.   Mnie ta sprawa bardzo rozsierdziła. Dla mnie odłączyć od aparatury podtrzymującej życie  można człowieka, u którego stwierdzono śmierć mózgu (choć i tutaj zdarza się, że zapis fal EEG może zniknąć i ponownie się pojawić), albo kogoś, kto jest w stanie świadomie wyrazić takie życzenie (przy czym nie sądzę, by ktokolwiek chciałby umrzeć z głodu i pragnienia, mamy XXI wiek, do jasnej cholery!). W przypadku V. Lamberta mamy do czynienia z brutalnym morderstwem. I co by nie mówić o tym, jak ciężko mogło być żonie i części rodzeństwa tego chorego człowieka- - nie mieli prawa tego uczynić, i zdania nie zmienię.  Nieczęsto jestem tak kategoryczna, ale tym razem inaczej na to spojrzeć nie potrafię.   Przepraszam, że się uniosłam, może jeszcze wrócę tu wystudzona.   Trzymaj się Pi_,   D.
      • miasto samotne ubrałem w Ciebie dla żartu trochę dla uśmiechu zawirowały niebieskie żyłki ulic dłoni wpatrzyły się we mnie oczy okien otuliły mnie dźwięki Twojego głosu na zakrętach szyn przytuliłem się do bruku gładkiego z pomalowanymi krawężnikami paznokci tchu zaczerpnąłem z ust parków i odkryłem ciemne tajemnice bram i bez żartu już z uśmiechem zakochałem się w mieście ubranym w Ciebie gdzie za każdym rogiem czeka na mnie spojrzenie gdzie otwarcie drzwi samochodu zwiastuje pocałunek gdzie podchodzisz do mnie na środku ulicy i obejmujesz mnie cicho
      • Vivix, po Twoim dopowiedzeniu w komentarzu odniosłam wrażenie, że to wiersz o słońcu. Chociaż zanim o tym pomyślałam, chyba bardziej mi się podobał.   Podoba mi się też nieregularne rymowanie, skoczność tego wiersza :)   Również wolę czytać teksty pozwrotkowane, ale w tym konkretnym przypadku nie wiem za bardzo, jak tego podziału dokonać, bowiem kluskowaty zapis pasuje do płynności tego tekstu.   Trochę drażni mnie rym - szaty-laty, po pierwsze jest bardzo dokładny (a masz w tym tekście sporo niedokładnych i  przez to -wg mnie - ładniejszych rymów), po drugie - to "laty" niepotrzebnie nadaje tekstowi archaiczny wydźwięk, obecnie naturalniejszą i będącą w powszechnym użyciu w tym przypadku jest forma "lata". Ale żeby to zmienić należałoby przeredagować końcówkę, a na to pomysłu jakoś nie mam.   Jeszcze literówka do poprawki:     I na razie tyle ode mnie :)   Trzymaj się, powodzenia :))))   D.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności