Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

*** (taki kurs)

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Maria_M napisał:

Jużem mioła legnoć w spanie

lec se śmiejem niesłychanie

bo Jemallik i Mułzykant

dobze dali po gzejnikach :)

zara, zara, zara,

dali my po garach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Ja tam dużo nie powim

Bo i o cym mi ma

Jesień się skończyła

A jeszcze nie zima

Walizki trza wystawić

Szybko jak w ukropie

I podumać o swobodzie

Na jakim urlopie.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Jemall napisał:

    Ja tam dużo nie powim

    Bo i o cym mi ma

    Jesień się skończyła

    A jeszcze nie zima

    Walizki trza wystawić

    Szybko jak w ukropie

    I podumać o swobodzie

    Na jakim urlopie.

     

     

    Ha,ha,ha,ha :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ićze se Jamelliku

    w posłanko wielmozu

    zaśnij ze se zasnij

    na wygodnym łozu :))

     

     

     

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Dziadek Mickiewicza napisał:

    ładne i lekkie

    Skoro Dziadek Mickiewicza tak mówi, to na pewno ma rację ha, ha, ha :)) Dziękuję.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    13 minut temu, Maria_M napisał:

    @Dziadek Mickiewicza

    Gdybym znała Mickiewicza

    bezposrednio, tak naocznie, 

    zapytałabym go mistrzu,

    co pan z mym bazgrołem pocznie?

    a Mickiewicz rzekłby

    w piątek, trzynastego

    - Mnie kot przebiegł drogę,

    spytaj Słowackiego.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    a Mickiewicz rzekłby

    w piątek, trzynastego

    - Mnie kot przebiegł drogę,

    spytaj Słowackiego.

    Ponoć od Aliny

    dostał Julek kosza

    strapiony, spod wąsa:

    idź, spytaj Miłosza.

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, Maria_M napisał:

    Ponoć od Aliny

    dostał Julek kosza

    strapiony, spod wąsa:

    idź, spytaj Miłosza.

    Gdyż ponieważ zabrakło

    Etykiety dworskiej

    Dostał dobrą radę: 

    zapytaj Szymborskiej

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 minut temu, Maria_M napisał:

    Ponoć od Aliny

    dostał Julek kosza

    strapiony, spod wąsa:

    idź, spytaj Miłosza.

     

    z Miłoszem, niestety, same są problemy,

    ruskim wiersz napisał, dostali egzemy,

    kiedy przeczytali toto, gnidy dworskie,

    pisz fax do Tuwima, nie - puść do Szymborskiej

     

    z Szymborską jest problem , bo do partii śle go,

    więc może juz lepiej wysłać do Nietzschego?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tak właśnie poetom wena się wymyka

    I rymować muszą przez teleportację.

    Czy jedzą śniadanie, czy są na kolacji,

    Pasuje jak ulał, zapytaj Asnyka

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ja, jako kobieta

    Marią tutaj zwana

    pójdę i zapytam 

    Józefa Barana

     

    Na pewno mi powie,

    bo mieszka w Krakowie,

    a Wasi wcześniejsi

    polegli już w grobie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     

    Asnyk wziął Nietzschego pod mankiet i poszli

    Rzecze mu kolego,  ślij to na Berdyczów,

    Gdyby co do czego,  myśli spisać wzniośle

    Pomoże ci muza, pytaj Twardowskiego

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dziękuję. Miło, że coś zobaczyłaś
      • Nie ma sprawy @Pi_ pytała czemu ten utwór ma tylko jedno serducho. Dlatego wszedłem na link (czyt. Na twoj utwór) i w pierwszej chwili zareagowalem jak wampir na czosnek, poniewaz zobaczyłem kolejny link zamiast tekstu. Przemoglem sie wysłuchałem nie jest żle, ale ... resztę już znasz ;)  Pozdrawiam i dozczytania :)
      • Witam i dziękuje za podpowiedz - skorzystałem z niej jest niebo lepiej.                                                                                                   Spokoju życzę.
      • Po kilku miesiącach nieobecności, wracam na portal z tekstem, który jak większość mojej jest w wyniku natchnienia, potrzeby lub wylewu myśli.  Forma jest nieokreślona, lecz z pewnością tego dnia 9 Marca, minionego roku)  miałem  na celu utworzenie dłuższego utworu . Zapraszam do przeczytania i refleksji. Chętnie, usłyszę wszelkie opinie, sugestie, a także wskazówki, bądź porady gdzie można jeszcze rozpowszechniać lub wydawać, własne teksty.   Pozdrawiam.                                                                                                                                                                                                                                                               6.Marzec 2018                                                                                          ''GorzkoSłodkie''   Można, bardzo dużo rzeczy do siebie porównywać jak, choćby pogodę do dni, które nam - ludziom, mijają. Gdyby, tak dać moje dni...., miałbym najpewniej rodzaje pogody, których ludzie nie preferują. Deszcze,Burze,Wichury przechodzące w Tornada, Śnieżyce i, tak dalej. Natomiast, słońce ciepłe, lecz nie gorącem prażące i lekki wiaterek z orzeźwieniem, drobnych kropli wody na przykład - tak, ludzie pragną przeżyć świat. Uczucia są, też rodzajami pogody. Zmieniają się, tworzą katastrofy i wznoszą posągi piękna, które oczy ludzkie próbują złapać, jednakże one nie mają, ich złapać na tym świecie. Cieszymy się, gdy przykładowo długą i srogą śnieżycę lub stały i jednolity deszcz, przerywa rozpogodzenie, wyższa temperatura co, pozwala nie trząść się. Nie wiemy nic o tym, co zmienia umysły. Chcemy, patrzeć i iść, lecz zbyt łatwo zaczynamy patrzeć na to, co przeminie. Jedynie, sporadycznie i..., tak, prawdziwie jak, tylko nam bredzi dusza, potrafimy stać pewnie i patrzeć dumnie na słońce, które może znów być, chmurami zakryte. Jesteśmy, głodni - głodni, pulsów regularnych. Odbić, stałych. Tak! Po, tysiąckroć właśnie, tak! Stałości. To, stałości ludzie szukają w swej, skrytej żałości. Demony, manipulują pogodami. Demony, niewidzialne i głośne, wtedy kiedy mają,znów nas dręczyć bez wytycznych. Demony, bez twarzy i kończyn. Jak duchy które są , a mimo to, ludzie nie są w stanie przyjąć, tego powszechnie i wszędzie. Zrzuca, nas coś i nie wiem, kto na arenę walki i wyłącznie walk, gdzie w obłędzie biegają wszędzie wojownicy, różnej maści.To, nie w starożytności wymyślono na Ziemii olimpiady. To, wszystko wokół jest olimpiadą, od czasów których nikt wcześniej nie był  i nikt później nie będzie. Piękna chcemy i Pięknem jesteśmy. Iluzja, której nigdy nie chwycimy tutaj, a co najwyżej przyjmiemy w nas bez strachu i wątpliwości . Tedy, zakładamy gałązki oliwne które jak damy, sobie zrzucić...szafiry pustki, zaczynają biesiadę . Stajemy się cesarzami , gdy wchłoniemy i pilnujemy piękna, niewidoczne. Zamieniamy się, ponownie w pustelników, kiedy piękna, wypuszczamy. Chwycić (nie, kończynami), piekno wieczne - celem, naszym. Zdobyć, jeśli słonće chcę i wciąż móc prażyć - naszym, obowiązkiem. Jesteśmy, żeglarzami co, nie wiedzą kiedy wypłynęli na ocean, lecz sami muszą łódź kontrolować, aby  znaleźć ląd. Ludzie, chcą jedynie stały ląd. To, mało i zarazem dużo. To, nic i wszystko. Daleko, ale też blisko.   
      • Nie wiem Marcinie co miałeś na myśli, ale ja tu widzę co innego niż Marlett :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności