Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

*** (Nim usnę, tak cicho)

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 1 godzinę temu, Patryk Robacha napisał:

    Dobry wiersz, Mario. 

    Pozmieniałem to i owo czytając, ale oddaje pustkę, którą często odczuwam jesienią.

    Miło mi, że przypadł do gustu. A co pozmieniałeś?

     

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 13 godzin temu, Maria_M napisał:

    Pomiędzy złotą, słoneczną jesienią,
    a mroźną zimą parskającą śniegiem,
    są szare dni, które wciąż maleją
    i mgły sunące pod bezkresnym niebem.

     

    Wokół mnie pejzaż złowrogi, ponury,
    nagich gałęzi tajemnicze wzory,
    w ogromną przepaść wpadam czarnej dziury,
    wołam ratunku, świat stracił kolory!

     

    Już czuję zgubę, mam ją jak na dłoni,
    nim sypnie bielą, nie doczekam świtu,
    muzyka wiatru jak w filharmonii
    smętnie zawodzi bemolami zgrzytów.

     

    Ptaki umilkły, albo odleciały
    i tylko słychać złorzeczące licho,
    drzewa chcą przetrwać korzeniami wiary,
    pożyczę od nich, nim usnę. Tak cicho.

     

    15.11.2018r.

     

     

    @8fun dobrze, że byłeś i czytałeś :) Dziękuję.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Maria_M napisał:

    Bardzo dziękuję za tak miły komentarz. Nie lubisz formy stroficznej? 

    wołam ratunku, świat stracił kolory trzeba łączyć z emocjami podmiotu lirycznego, bo otoczenie nawet w szarugę jesienną ma jakieś tam kolory, ale w porównaniu do lata czy wiosny - mogą przyprawić o ból duszy.  

    Jest mi ogromnie miło, bo już kolejna osoba czytając mój wiersz, pisze że zostanie na tym forum dłużej.  W takim razie podaje Ci link do mojego debiutanckiego tomiku i zapraszam do czytania innych moich wierszy. A do @Mateusz zwrócę się o jakąś gratyfikację 😉:)))

    Pozdrawiam serdecznie:)

    https://poezja.org/utwor/164310-uciekające-pejzaże/

    Forma stroficzna - jak najbardziej. Nie wiem, dlaczego skojarzyłem ten wers jako reakcję na wpadanie do czarnej dziury, a nie brak (pozorny) kolorytu tego, co dookoła. Przeczytanie kolejny raz tekstu samo rozwiało tę zagwozdkę. Przy kolejnych odwiedzinach Empiku z pewnością się rozejrzę. Tym bardziej, że półki w domu świecą pustkami po ostatnich przenosinach do małego magazynu w garażu rzeczy przeczytanych. Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Odnalazłam się cała w Twoim wierszu. :) To jest właśnie postrzeganie jesieni, pod którym mogę się podpisać.

    Wiersz bardzo mi się podoba. Zobaczyłam "parskającą śniegiem" zimę w postaci dzikiego, rozhukanego, białego konia z rozwianą grzywą...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

    Odnalazłam się cała w Twoim wierszu. :) To jest właśnie postrzeganie jesieni, pod którym mogę się podpisać.

    Wiersz bardzo mi się podoba. Zobaczyłam "parskającą śniegiem" zimę w postaci dzikiego, rozhukanego, białego konia z rozwianą grzywą...

     

    Pozdrawiam

    Cieszę się ze sposobu Twojego odbioru. Podoba mi się wizja z białym koniem, bardzo bajkowa. Wiersz ma drugie dno, ale jeszcze nikt o tym nie wspomniał. Nie jest trudne do odgadnięcia. Bardzo dziękuję:) 

     

    Pozdrawiam 

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Gedeon_B napisał:

    Forma stroficzna - jak najbardziej. Nie wiem, dlaczego skojarzyłem ten wers jako reakcję na wpadanie do czarnej dziury, a nie brak (pozorny) kolorytu tego, co dookoła. Przeczytanie kolejny raz tekstu samo rozwiało tę zagwozdkę. Przy kolejnych odwiedzinach Empiku z pewnością się rozejrzę. Tym bardziej, że półki w domu świecą pustkami po ostatnich przenosinach do małego magazynu w garażu rzeczy przeczytanych. Pozdrawiam.

    Wydaje mi się, że szedłeś w dobrym kierunku, bo w wierszu jest dwie drogi interpretacji. Jedna w kierunku oczywistym, czyli opis końca jesieni, a nie nadeszłej jeszcze zimy, drugi to - stan psychiczno- emocjonalny osób, które ten okres źle znoszą. Stanem tym obciążyłam (jak widać w wierszu) podmiot liryczny. 

    Ja, jako optymistką nawet w tym okresie dostrzegam kolory, zapachy, muzykę wiatru rytm padającego deszczu, ....... natomiast często słyszę od ludzi, że nie mogą się doczekać wiosny, bo nie lubią okresu jesienno zimowego, brak słońca źle na nich działa, są przygnębieni, zniechęceni i sfrustrowani.

    To się rozpisałam, ech 💦️🌥

    Pozdrawiam 

    .

     

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 15.11.2018 o 23:27, Maria_M napisał:

    w ogromną przepaść wpadam czarnej dziury,
      wołam ratunku, świat stracił kolory!

     

    Już czuję zgubę, mam ją jak na dłoni,
    nim sypnie bielą, nie doczekam świtu

    Myślę, że to drugie dno jest tak na wierzchu, że nie trzeba było go szukać. Po prostu wiadomo, że chodzi o tę współzależność. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 38 minut temu, Luule napisał:

    Myślę, że to drugie dno jest tak na wierzchu, że nie trzeba było go szukać. Po prostu wiadomo, że chodzi o tę współzależność. :)

    No, to dobrze, przez chwilę po przeczytaniu komentarza Gideona, myślałam, że nie. Ale tylko przez chwilę, bo to przecież niemoźliwe. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Świetny, wiersz, taki typowy Twój.

    Charakterystyczny dla Twojego (już sama nie wiem) pędzla lub pióra :)))

     

    Ciekawy chwyt z tymi bemolami, wtręty muzyczne to chyba u Ciebie jakaś

    nowość, do reszty zdążyłam przywyknąć, co nie znaczy, że mi się nie podoba :)

    Z tym że terminologia muzyczna zawsze była dla mnie językiem obcym i nie zanosi się,

    aby to uległo zmianie ;)

     

    Całość bardzo melodyjna, jedynie :

     

    Dnia 15.11.2018 o 23:27, Maria_M napisał:

    muzyka wiatru jak w filharmonii

    w tym wersie brakuje mi jakiejś jednosylabowej zapchajdziury, tak na moje przydepnięte stopą słonia ucho :)

    Ale nie będę Ci mówiła, jak to poprawić, bo z pewnością zrobisz to lepiej ode mnie :)

     

    Pozdrawiam ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 27 minut temu, Deonix_ napisał:

    Świetny, wiersz, taki typowy Twój.

    Charakterystyczny dla Twojego (już sama nie wiem) pędzla lub pióra :)))

     

    Ciekawy chwyt z tymi bemolami, wtręty muzyczne to chyba u Ciebie jakaś

    nowość, do reszty zdążyłam przywyknąć, co nie znaczy, że mi się nie podoba :)

    Z tym że terminologia muzyczna zawsze była dla mnie językiem obcym i nie zanosi się,

    aby to uległo zmianie ;)

     

    Całość bardzo melodyjna, jedynie :

     

    w tym wersie brakuje mi jakiejś jednosylabowej zapchajdziury, tak na moje przydepnięte stopą słonia ucho :)

    Ale nie będę Ci mówiła, jak to poprawić, bo z pewnością zrobisz to lepiej ode mnie :)

     

    Pozdrawiam ;)

    Bardzo dziękuję:) 

    Wiem, wiem. Myślałam, myślałam i nic lepszego nie wymyśliłam, więc postanowiłam tak zostawić, gdzie przy 11zgłoskowcu i średniówce 5/6 brak jednej sylaby w jednym wersie mieści się w granicach tolerancji.

    Odnośnie akcentów muzycznych, to - tak nowość, zaczynam je powoli wplatać w wiersze. Eksperymentuje.

     

     

    Tu podaje Ci namiar na drugi wiersz z elementami muzyki, nie wiem czy go czytałaś. 

    Pozdrawiam serdecznie:)

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Deonix_ napisał:

    Świetny, wiersz, taki typowy Twój.

    Charakterystyczny dla Twojego (już sama nie wiem) pędzla lub pióra :)))

     

    Ciekawy chwyt z tymi bemolami, wtręty muzyczne to chyba u Ciebie jakaś

    nowość, do reszty zdążyłam przywyknąć, co nie znaczy, że mi się nie podoba :)

    Z tym że terminologia muzyczna zawsze była dla mnie językiem obcym i nie zanosi się,

    aby to uległo zmianie ;)

     

    Całość bardzo melodyjna, jedynie :

     

    w tym wersie brakuje mi jakiejś jednosylabowej zapchajdziury, tak na moje przydepnięte stopą słonia ucho :)

    Ale nie będę Ci mówiła, jak to poprawić, bo z pewnością zrobisz to lepiej ode mnie :)

     

    Pozdrawiam ;)

    Mogłabym zastosować zapychacz typu:

    muzyka wiatru tak, jak w filharmonii

    ?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Maria_M napisał:

    Mogłabym zastosować zapychacz typu:

    muzyka wiatru tak, jak w filharmonii

    ?

    Jak najbardziej :)

    Z tym, że gdy mnie pytasz,

    czy możesz coś zastosować we własnym wierszu -  to się czuję dziwnie :)

    Ale nie będę czepiała się sformułowań, intencja zrozumiała :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 33 minuty temu, Deonix_ napisał:

    Jak najbardziej :)

    Z tym, że gdy mnie pytasz,

    czy możesz coś zastosować we własnym wierszu -  to się czuję dziwnie :)

    Ale nie będę czepiała się sformułowań, intencja zrozumiała :))

    Deonix, nie pytam o zgodę, tylko czy „zapychacz” jest na miejscu, oprócz tego uważam Cię za wprawniejszą, no że się lepiej ode mnie znasz. Pozdrawiam:) I juź dokonuję korekty.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 godzin temu, Maria_M napisał:

    Cieszę się ze sposobu Twojego odbioru. Podoba mi się wizja z białym koniem, bardzo bajkowa. Wiersz ma drugie dno, ale jeszcze nikt o tym nie wspomniał. Nie jest trudne do odgadnięcia. Bardzo dziękuję:) 

     

    Pozdrawiam 

    Jeśli jest drugie dno, to głęboko je ukryłaś, bo nie wyczułam. Można snuć różne dywagacje, ale nie nasuwają się one w bezpośrednim odbiorze.

    Dodam jeszcze, że bardzo do mnie przemawiają drzewa, które "chcą przetrwać korzeniami wiary".

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Jeśli jest drugie dno, to głęboko je ukryłaś, bo nie wyczułam. Można snuć różne dywagacje, ale nie nasuwają się one w bezpośrednim odbiorze.

    Dodam jeszcze, że bardzo do mnie przemawiają drzewa, które "chcą przetrwać korzeniami wiary".

     

    Pozdrawiam

    Z jednej strony jesień, z drugiej motyw przemijania. ;)

    Edytowane przez Gedeon_B
    No i kropka.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Gedeon_B napisał:

    Z jednej strony jesień, z drugiej ludzkie przemijanie ;)

    Bardziej chodzi o jesienną depresję. Potocznie „łapanie dołów” z powodu braku słońca. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 minut temu, Gedeon_B napisał:

    Z jednej strony jesień, z drugiej motyw przemijania. ;)

     

    Rozumiem - ale to dla mnie wciąż jedno dno... :)

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...