Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

Przyjaciel potrzebny od zaraz

Rekomendowane odpowiedzi



Dnia 9.11.2018 o 13:27, Maria_M napisał:


Aby samotność odpędzić od siebie
poszukać przyjaznej duszy,
przelatywałam wzrokiem po niebie
a może gwiazda się wzruszy?

 

Na polnej drodze chwilę stanęłam
i zapytałam się prosto:
czy kręta drogo, piaskiem usłana
zgodzisz się zostać mą siostrą?

 

Później nad brzegiem wody pytałam
fal chłodnych wzburzonych wiatrem,
calutki ranek prośby swe słałam,
ach, morze moim bądź bratem.

 

Na skraju lasu, przy sośnie siadłam,
a wzgórzem echo odbija,
smutne błagania, żałosne żale,
że jestem sama, niczyja.

 

09.11.2018r.

 

 

 

 

Zawiało smutkiem i już masz przyjaciela... :)))))

pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

     

    Zawiało smutkiem i już masz przyjaciela... :)))))

    pozdr.

    Czyli, już gwiazd nie pytać? ha, ha, ha:)

    Przepięknie dziękuję.

    Pozdrawiam.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jak pisze Beata, płynie się czytając :)

     

    Gdyby nie ostatnia zwrotka napisałabym, że czasem warto poszukać bratniej w samotności i naturze. Ja, mimo, że stworzenie stadne, najspokojniej czuje się sama z daleka od wszystkiego co świeci, mówi i myśli... 

    Poza tym, tylu tutaj ludzi do Ciebie pisze, więc sama nie jesteś!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, PraKtyczna napisał:

    Jak pisze Beata, płynie się czytając :)

     

    Gdyby nie ostatnia zwrotka napisałabym, że czasem warto poszukać bratniej w samotności i naturze. Ja, mimo, że stworzenie stadne, najspokojniej czuje się sama z daleka od wszystkiego co świeci, mówi i myśli... 

    Poza tym, tylu tutaj ludzi do Ciebie pisze, więc sama nie jesteś!

    Dziękuję Ci bardzo za troskę:) Chociaż piszę w pierwszej osobie, nie utożsamiam się z podmiotem lirycznym. Spokojnie. Widać, że jesteś dobrym człowiekiem, bo przejęłaś się sytuacją bohaterki wiesza. To tylko moja wyobraźnia, ale być może, są aż tak samotni ludzie?

    Ja, jako autorka wiersza mam dużo oddanych przyjaciół, zapewniam, że niekiedy szukam samotności dla odpoczynku.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Edytowane przez Maria_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Maria_M napisał:

    Dziękuję Ci bardzo za troskę:) Chociaż piszę w pierwszej osobie, nie utożsamiam się z podmiotem lirycznym. Spokojnie. Widać, że jesteś dobrym człowiekiem, bo przejęłaś się sytuacją bohaterki wiesza. To tylko moja wyobraźnia, ale być może, są aż tak samotni ludzie?

    Ja, jako autorka wiersza mam dużo oddanych przyjaciół, zapewniam, że niekiedy szukam samotności dla odpoczynku.

    Pozdrawiam serdecznie.

    :) cieszy mnie to!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    zgrabny wiersz... Ja bym rozwinął bardziej - siostra - droga, brat - morze, dalej bratnia dusza, druh, towarzysz (jest mnóstwo synonimów). Ale to tylko moje marudzenie, z przyjmenością przeczytałem ten wiersz... Powodzenia w pisaniu ;-)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Tomasz Syta napisał:

    zgrabny wiersz... Ja bym rozwinął bardziej - siostra - droga, brat - morze, dalej bratnia dusza, druh, towarzysz (jest mnóstwo synonimów). Ale to tylko moje marudzenie, z przyjmenością przeczytałem ten wiersz... Powodzenia w pisaniu ;-)

     

    Myślałam podobnie jak Ty, ale może stałoby się takie wyliczanie nudne, poza tym zawsze jeszcze moźna jedną, dwie zwrotki dołożyć.

    Jak Ci się spodabał ten wiersz, to zapraszam, poczytaj inne moje :)))

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, WarszawiAnka napisał:

    Tęskny, z lekką ludową nutą. Przyjemnie się czyta, choć trochę smutno...

     

    Pozdrawiam

    Nie smuć się:) Autorka nie utożsamia się z PL.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     Kłębuszek

     

    Kot zwinięty w kłębuszek

    maluteńka kuleczka,

    drzemie słodko nasz mruczek

    szczęściem jego miseczka.

     

    A jeszcze nie tak dawno

    futerko miał zmierzwione

     - ogon mu podpalono,

    oczy były zamglone.

     

    Biegał, skowyczał z bólu,

    błagał ludzi o pomoc.

    Mówili: spadaj ciulu,

    więc przytulała go noc.

     

    W dzień wychodził na trawę

    wchłaniając słońca promień,

    grzał ciałko obolałe,

    zdzierał z ogona ogień.

     

    Cierpliwie znosił swój los

     - czekał na zmiłowanie.

    Przyszło, zdążyło na czas,

    jak to dobrze, o Panie.

     

     

    J. A. 

     

     

     

    Edytowane przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

     Kłębuszek

     

    Kot zwinięty w kłębuszek

    maluteńka kuleczka,

    drzemie słodko nasz mruczek

    szczęściem jego miseczka.

     

    A jeszcze nie tak dawno

    futerko miał zmierzwione

     - ogon mu podpalono

    oczy były zamglone.

     

    Biegał skowyczał z bólu,

    błagał ludzi o pomoc.

    Mówili: spadaj ciulu,

    więc przytulała go noc.

     

    W dzień wychodził na trawę

    wchłaniając słońca promień

    grzał ciałko obolałe

    zdzierał z ogona ogień.

     

    Cierpliwie znosił swój los

     - czekał na zmiłowanie.

    Przyszło zdążyło na czas,

    jak to dobrze o Panie.

     

     

    J. A. 

     

     

     

    Piękny:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Marysiu, dziękuję. Aż się zarumieniłam, naprawdę! 

     

    Wiesławie, witaj i dziękuję. 

     

    Justyna. 

     

     

     

    Witam Cię Justyno! Od czasów dzieciństwa dorastałem w towarzystwie kotów i psów, zawsze mieliśmy w domu jedne albo drugie, lecz małe kotki na zawsze pozostaną dla mnie czymś miłym. :)

     

    pozdrawiam serdecznie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    44 minuty temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

    Witam Cię Justyno! Od czasów dzieciństwa dorastałem w towarzystwie kotów i psów, zawsze mieliśmy w domu jedne albo drugie, lecz małe kotki na zawsze pozostaną dla mnie czymś miłym. :)

     

    pozdrawiam serdecznie

    :))) Również pozdrawiam, Wiesławie. Również od dzieciństwa towarzyszami mi były zwierzęta. Kocham też dziką naturę. 

     

    podziwiam watahę wilków

    polującą nocą,

    wyjącą, krwią broczącą

    nad swej ofiary niemocą. 

     

    Justyna A. 

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • ToBył, ON!

        Wy! αMen!

        ToBył, ON!

        ON! ΩMan! 

         

        "Man/PAN?

        TO Był,

        ON/Sam?"

        αPytają,

        αKrzyczą!

         

        "αNie!

        αGdzieTam!

        OnPoProstu,

        Man!"

         

        I αCuż?

        I αJuż!

        Czują się,

        Znów!

        ΩLżej!

         

        Ale Kto Mówił,

        To, że Nie?

        Kto, znów na Dobro,

        Dyspense Nalożył?

         

        Rasta-Man, ziooom!

        Zusa-Je? Nie PoZnasz Man?

         

        Rasta-Man:

        • " PoznaszMan!"

        • " PoznaszMan!"

        • "Man/BÓG!"

        • "Nasz Man/PAN!"

        • "JagaJo! ΩMan!"

         

        AWy?

        Biznes αMen?

        Co?

        Szo?

        Serio?

        Tylko Zusa-Kre?

        Wy, Tu poznali?

        To "Super! αMen!"

        To "Mój, αMen!"

        To "Git! αMen!"

         

        αMen!

        Wy czcić, Midasα?

        Czy, Luksusα?

        KtóryToWasz?

        TenBogatyαBóg?

         

        To GróbDlaMan!

        To αnty-Zus-Je!

        Nie widzisz?

        Jak, Ty, Man,

        Jak, ZaBezCen,

        ZαSzmal, αMen,

        Cię AKupili?

        ACo? ANie? ATak!

         

        OniSą, αMen!

        MyśleniemNaWspak,

        TymTam, αMen!

        TylkoKrzyżaBrak!

         

        Kiedy Wy o Jezusie słyszcie, αMen,

        To Jak Mao-Kto, ziewαcie!

        Jego Nauki?

        To się α-ą nie opłaca!

        Wy, ZaMao, ΩMan!

        Wy ZaMao, ABÓG!

        Znacie!

        Znacie?

        Mówisz mi αMen, o Zus-Kre!?

        OnNicWart!

        ManToWie!

         

        Α pytajcie αMen! Jezusa!

        A pytajcie, ΩMan, O BÓG!

        "MEGA" pytania MU, αZadawajcie!

         

        Ale, A o Ω!

        Pierwej, Pytajcie!

        ON Przed αMen,

        ON Po αMen,

        ON Kocha Man!

        Kocha też, AllαMen!

        Go Zna αMenAllαŚwiat!

        Znacie GO? αMen?

        Choć gram?

        A, Trochę Serca Macie?

        Czy WyWogóle, GO NieZnacie?

         

        To On! Krzyż AiΩMan!

        To ON! Przybity AiΩBÓG!

        To On!

        To Tam!

        Cierpi Nasz Pan!

         

        JakoMan?

        JakoBÓG?

        Jako ΩMan?

        Jako ABÓG?

         

        A, α, α

        A, α, α

        WyNieWierzyćMan?

        ToWy, Aby, Może?

        NieWierzyć,

        W BÓG, WySam?

         

        Wiesz? αMen,

        ON PRZEMEGA Man!

        I Kochany BÓG!

         

        Zgon Duszy αMen, Ma,

        Za αMen, On NanMarł!

        Za αMen!

        I αMen, zaMenczon, ON!

        MEGAMan\BOGAprzód!

        Żeby każdy! αMen,

        Też! Do Nieba, Mógł!

        On Kocha, WszeŻyć!

        Z-α, czy też, bez,

        Kocha Nas Do Łez!

         

        Już Nie, Na αMen!

        Już Nie, Na Śmierć!

        Raz Starczyło!

        Umarł, Za Nas Pan!

        Raz Starczyło!

        Winy PraOjców,

        Odpuszczono Nam!

         

        A Po Trzy, αMen Diem,

        Carpe ON Vita Znów!

        I Za Dni Trzy, Kochany Man!

        Wyjdzie W Pełni Zdrów!

        Zbawienia Naszego,

        Dopełni Się Plan!

         

        SpodGrobuWrót, Wy! αMen!

        Z ΩSTRACHU, αUciekniecie!

        Okiem nawet, nie łypniecie!

        Na Zbawienie LuduWszego!

        Zatarcia Win, Naszych Tam!

         

        BoPoTrzy…

        BoPoTrzech…

        Dniach,

        PoWstał,

        BOGA SynMan!

        ZMartwych,

        PoWstał!

        ΩMan i ABÓG!

        Nasz Pan!

        Nasz Man!

         

        BÓG,

        ♥em

        NasLudź!

         

        BÓG

        ♥em

        KażdyŻyć!

         

        Poprzez,

        ♥ce

        SynaSWEGO,

         

        BÓG W,

        ♥cu

        SercWszystek,

        Wszak,

        BYĆ!

         

        Bardziej,

        Ko♥cha

        Lub

        Ko♥cha

        Mniej.

         

        I Cuż?

        Ko♥cha

        I Już!

         

        Czujemy,

        Znów!

        Na ♥cu,

        Się,

        ΩLżej!

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Bardzo dobry wiersz. Jak jeszcze tworzyłem regularnie piosenki to pisałem wyłącznie pod wpływem alkoholu i marihuany. Z tym, że szybko przestało działać.  Wydaję mi się, że rozumiem te wersy. Gdy uczyłem się tworzyć na trzeźwo tak naprawdę szukałem samego siebie.   Na szczęście dla mojej wątroby pod względem twórczości wspomaganej wypaliłem się dużo wcześniej i mam nadzieję, że w 30 urodziny będę już pewny, że nigdy nie podniosę kieliszka (zresztą jakiego kieliszka? Piłem z literatki).    Wybacz osobisty stosunek do twojego wiersza, ale dziwnie mi się go czytało. Mam bardzo dużą ochotę wypić drinka dzisiaj, wręcz większą niż zwykle.  W tym roku już 3 razy wymiękłem i wiem, że przekroczyłem swój limit (pierwszy raz 25 maja - w urodziny. Tak podłych jeszcze nie przeżyłem).   Poniżej czytam.    Kilka dni temu jednemu z użytkowników tego forum napisałem, że gdybym miał studiować cokolwiek związanego z naszym językiem (który uważam za wyjątkowo piękny). To pewnie całkowicie zrezygnowałbym z pisania. W technikum miałem zawsze najwyższy wynik roczny pod względem wypożyczanych książek. Chociaż nie brałem lektur, bo wszystkie posiadałem już w domowej biblioteczce. :D A muszę się przyznać, że bardzo luźno traktowałem frekwencje i z perspektywy czasu dziwie się, że w ogóle byłem przepuszczany z roku na rok skoro z większości przedmiotów można mnie było nie klasyfikować.    Jeszcze raz przepraszam za własne wynurzenia, bo nie zamierzam nawet ukrywać, że pewnie daleko mi od pełnego zrozumienia twojego przekazu. Do ostatniej zwrotki będę musiał wrócić za kilka dni jak wyjdę z supdepresji. Na chwile obecną jestem pewny, że brakuje mi świadomości do pełnego zrozumienia utworu.   Tak czy inaczej pozdrawiam i podziwiam talent. Piszesz świetnie Panie Dawidzie. :)
      • ...a już najmądrzejsze teksty to piszą w Szczecinku. Odczep się Pan, dobrze?
      • Kim jest Twoja róża na jakiej planecie została?   ps. z tą nogą mogłoby być lepsze
      • Czterdziestoprocentowa moc   Szukam mocy w szklance życia! Kiedyś niosła czterdzieści procent,  lecz po trzydziestce to zbyt mało,  by inwencja poetycka obudziła  zmysły i uśpiła własne istnienie.   Chowałem się głęboko w myśli wschodzącej słonecznie wraz  z wypitymi procentami, tulącą się  do synaps wciąż pijanych  od wstrząsów ziemi i charakteru.   Wtedy pojąłem, że szkoła zabija  chęć czytania, ale bezdomna książka  znaleziona nocą na przystanku,   udowodniła, że litery gryzą tylko  na lekcjach, i jaki silny trwał mróz.   Znalazłem w barze pełną szklankę  mocy człeczego przeznaczenia.  Nie w strach mi ten długi czas,  a moc w końcu obudziła zmysły  i uśpiła istnienie, tworząc Noc.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności