Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

Rozmowa z wiatrem

Rekomendowane odpowiedzi

Przed chwilą, Maria_M napisał:

Tak, to ja. Zmieniłam nick, No wiesz nazwę, bo @iwonaroma mi zasugerowała, że moje imię jest ładne, a Maks i jeszcze Mara, to jak ogromna Mara ha, ha, ha :)

 

Nigdy mi się to tak nie skojarzyło - zawsze z siecią sklepów odzieżowych. :)

Ale teraz występujesz pełniej jako Ty. Pseudonim to jednak jakaś inna tożsamość, rodzaj maski, kostiumu...

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 3 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Nigdy mi się to tak nie skojarzyło - zawsze z siecią sklepów odzieżowych. :)

    Ale teraz występujesz pełniej jako Ty. Pseudonim to jednak jakaś inna tożsamość, rodzaj maski, kostiumu...

     

    Pozdrawiam

    No właśnie.

    MaksMara ma fajne ubrania. 

    Teraz jestem autentyczna :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, Maria_M napisał:

    No właśnie.

    MaksMara ma fajne ubrania. 

    Teraz jestem autentyczna :)

     

    Myślę, że wcześniej też byłaś. :) To była inna strona autentyczności. W końcu pseudonim też o nas świadczy... :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Myślę, że wcześniej też byłaś. :) To była inna strona autentyczności. W końcu pseudonim też o nas świadczy... :)

    Masz rację. Cały czas jest JA, tylko teraz bardziej ujawniona. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Myślę, że wcześniej też byłaś. :) To była inna strona autentyczności. W końcu pseudonim też o nas świadczy... :)

    A wracając do Ciebie Ania z Warszawy ?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Przed chwilą, Maria_M napisał:

    A wracając do Ciebie Ania z Warszawy ?

     

    To prawda: Ania... Rodowita warszawianka. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Maria_M napisał:

    Tak, to ja. Zmieniłam nick, No wiesz nazwę, bo @iwonaroma mi zasugerowała, że moje imię jest ładne, a Maks i jeszcze Mara, to jak ogromna Mara ha, ha, ha :)

     

    Bożyczku, nie chciałam wpływać na czyjąś wolną wolę, ale Maria to chyba jedno z piękniejszych imion damskich? :) Teraz łatwiej się do Ciebie zwracać, bo na maksa to nie zawsze łatwo ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, iwonaroma napisał:

     

    Bożyczku, nie chciałam wpływać na czyjąś wolną wolę, ale Maria to chyba jedno z piękniejszych imion damskich? :) Teraz łatwiej się do Ciebie zwracać, bo na maksa to nie zawsze łatwo ;)

    Co Ty, jestem wdzięczna, że mnie zmotywowałaś😀Gdybym nie chciała, to bym nie zmieniła, ale już od jakiegoś czasu nosiłam się z tym zamiarem, Iwonko(?)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, Maria_M napisał:

    Co Ty, jestem wdzięczna, że mnie zmotywowałaś😀Gdybym nie chciała, to bym nie zmieniła, ale już od jakiegoś czasu nosiłam się z tym zamiarem, Iwonko(?)

     

     

     

    :) Iwonko, Iwonko, Roma mam na drugie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, Maria_M napisał:

    Co Ty, jestem wdzięczna, że mnie zmotywowałaś😀Gdybym nie chciała, to bym nie zmieniła, ale już od jakiegoś czasu nosiłam się z tym zamiarem, Iwonko(?)

     


    Dzięki pomocy Admina owa zmiana? :-) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, poczwarka napisał:


    Dzięki pomocy Admina owa zmiana? :-) 

    Że co?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, iwonaroma napisał:

     

     

    :) Iwonko, Iwonko, Roma mam na drugie

    Roma. Też ładnie:)) ale rzadko spotykane? 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Maria_M napisał:

    Że co?


    O rany! Chyba nie pokręciłam? To Ty MaksMara? :-O A teraz Maria_M? I jeśli tak, to czy Admin pomógł zmienić nazwę? :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, poczwarka napisał:


    O rany! Chyba nie pokręciłam? To Ty MaksMara? :-O A teraz Maria_M? I jeśli tak, to czy Admin pomógł zmienić nazwę? :-)

    Mateusz dał mi link i sama zmieniłam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Przed chwilą, Maria_M napisał:

    Mateusz dał mi link i sama zmieniłam.

    Suuuuper! :-) Muszę zaraz naskrobać :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Maria_M napisał:

    Roma. Też ładnie:)) ale rzadko spotykane? 

     

     

    No, dość rzadko, częściej Romana. Ale tatuś był Roman więc to dlatego :) Lubię to moje drugie imię, bo jest przewrotne (Roma - Amor ;)) (Rzym - miasto - struktura -kontra rozwalające go uczucie :)) Taka transformacja ;))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, iwonaroma napisał:

     

     

    No, dość rzadko, częściej Romana. Ale tatuś był Roman więc to dlatego :) Lubię to moje drugie imię, bo jest przewrotne (Roma - Amor ;)) (Rzym - miasto - struktura -kontra rozwalające go uczucie :)) Taka transformacja ;))

    Dzięki za wyjaśnienie. Fajnie od czasu do czasu sobie pogaworzyć :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Kołysz maku główki wietrze  Przełknij aromaty inspiracji  Nikt prócz ciebie polny łotrze  Z poezją nie zaznał kolacji!    Świecą się w wierszach świetliki  Niosące reflektor lepszej prawdy  Wy wyrzucacie je w śmietniki  Z sensem wszak żenicie wady    Kołysz makiem poetów głowy   Strażniku źródła gwiazd cienia Niech im księżyca kolor płowy Wskaże zmroku nagie spojrzenia    Bo noc czarcim okiem patrzy  i dzieło ręką płomieni wskazuje  A w gardle zazdrość się piętrzy  Gdy cudzą wartość prezentuje!
      • Kwaśna ale... niedojrzała jest kwaśna i gorzka, a dojrzała jest kwaśna i słodka :)   Dzięki :) Pozdrawiam
      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności