Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Tomasz Kucina

Pochwała waz greckich

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

 

przepraszam za weekendowy brak kultury, przecież to życiowa Dziewczyna, konie z nią kraść - ale Pegazy ;)

Tomaszu, co za dużo, to nie zdrowo, nawet po wypiciu dwóch bezalkoholowych piw, należy trzymać fason. Ale to moja wina, bo niepotrzebnie wdałam się w powyższą paplaninę. Nie muszę kraść Pegazów, mam własne.

 

Edytowane przez MaksMara

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


 

7 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

wódę w wodę zamienił, a odwrotnie nie umi?

Hehe  Przyznaję się, edytowałam;) przy okazji wyszło jak w Kanie G. Oj popłynęli wczoraj. Janko z Jackiem, potem z Tomkiem, nie wiem z kim wcześniej Tomek, z Leszkiem?;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Luule napisał:

 

Hehe  Przyznaję się, edytowałam;) przy okazji wyszło jak w Kanie G. Oj popłynęli wczoraj. Janko z Jackiem, potem z Tomkiem, nie wiem z kim wcześniej Tomek, z Leszkiem?;)

B_bryy.gif.09968d810639205636ba8d5bc8245850.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, MaksMara napisał:

Kto to, co to ?

Dopiero mi się wyczytało, mam słaby na tym Roztoczu internet. Już widzę. Słodkie :))

Edytowane przez MaksMara

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, MaksMara napisał:

    Tomaszu, co za dużo, to nie zdrowo, nawet po wypiciu dwóch bezalkoholowych piw, należy trzymać fason. Ale to moja wina, bo niepotrzebnie wdałam się w powyższą paplaninę. Nie muszę kraść Pegazów, mam własne.

     

     

    Nie wiem, co jest zdrowe a co nie zdrowe, i czym jest trzymanie fasonu. Wiem jedno. Jestem konserwatystą. To oznacza, dokładnie tyle - że czas sobotnich luźnych komentarzy minął. I czas na merytoryczne, skondensowane analizy co do wierszy, a nie gadki o dupie i marynie.

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, Tomasz Kucina napisał:

     

    Nie wiem, co jest zdrowe a co nie zdrowe, i czym jest trzymanie fasonu. Wiem jedno. Jestem konserwatystą. To oznacza, dokładnie tyle - że czas sobotnich luźnych komentarzy minął. I czas na merytoryczne, skondensowane analizy co do wierszy, a nie gadki o dupie i marynie.

    W takim razie wrzucaj kolejną wazę, czyli wiersz i zaczynamy konstruktywną analizę :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, Luule napisał:

     

    Hehe  Przyznaję się, edytowałam;) przy okazji wyszło jak w Kanie G. Oj popłynęli wczoraj. Janko z Jackiem, potem z Tomkiem, nie wiem z kim wcześniej Tomek, z Leszkiem?;)

     

    Z Leszkiem zawsze, i bez względu na wszelki kwik 

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Tomasz Kucina napisał:

     

    Nie wiem, co jest zdrowe a co nie zdrowe, i czym jest trzymanie fasonu. Wiem jedno. Jestem konserwatystą. To oznacza, dokładnie tyle - że czas sobotnich luźnych komentarzy minął. I czas na merytoryczne, skondensowane analizy co do wierszy, a nie gadki o dupie i marynie.

    A więc Dr. J i Mr.H?😈

     

    Do Twojego wiersza już ze3 razy podchodziłam z komentarzem, ale niestety nic mądrego nie wymyślę. Jako laik, a przy Twoim wszechstronnym pisaniu to już w ogóle, mogę tylko składać pokłony za ten kunszt słów, obrazów i pojęć, jakimi władasz:) W wierszu jest sporo ciekawych miejsc, taki pean na cześć starożytności i jej twórców- w postaci wazy. Jedynie mnie momentami drażni ten styl zwracania się i ton - 'o, wazo' . Ale zapewne to celowy zabieg dla większego oddania honorów. Pozdro!

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Luule napisał:

    A więc Dr. J i Mr.H?😈

     

    Do Twojego wiersza już ze3 razy podchodziłam z komentarzem, ale niestety nic mądrego nie wymyślę. Jako laik, a przy Twoim wszechstronnym pisaniu to już w ogóle, mogę tylko składać pokłony za ten kunszt słów, obrazów i pojęć, jakimi władasz:) W wierszu jest sporo ciekawych miejsc, taki pean na cześć starożytności i jej twórców- w postaci wazy. Jedynie mnie momentami drażni ten styl zwracania się i ton - 'o, wazo' . Ale zapewne to celowy zabieg dla większego oddania honorów. Pozdro!

     

     

    No tak. Wiersz świadomie "ociera się", o pierwszą osobę, czasem należy ożywić naturę martwą, skoro sama nie potrafi tego uczynić, a reprezentuje pewną śliczność. Zgadzam się. Ja bardzo nie lubię tego akurat wiersza. Zawsze miałem do niego pewien dystans. Drażnił mnie permanentnie. 

     

    Co do pytania: Nie ważne, byle Herbert. O właśnie. Cykl o EBE lubię ;)

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

     

    No tak. Wiersz świadomie "ociera się", o pierwszą osobę, czasem należy ożywić naturę martwą, skoro sama nie potrafi tego uczynić, a reprezentuje pewną śliczność. Zgadzam się. Ja bardzo nie lubię tego akurat wiersza. Zawsze miałem do niego pewien dystans. Drażnił mnie permanentnie. 

     

    Co do pytania: Nie ważne, byle Herbert. O właśnie. Cykl o EBE lubię ;)

    No, bo żeś spłodził EBEpoemat i nadaje się do polubienia. Ja do niego jeszcze wrócę, ale tym razem z kartką i ołówkiem;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Niebanalnym atutem tego wiersza jest żąglerka słowna i widoczna ewidentnie zabawa tymże :) 

    Wydaje mi się tylko, że najstarszymi źródłami wiedzy o mitologii greckiej były nie wazy, a dzieła Homera i Hezjoda. No, ale na pewno zostały na wazach uwiecznione ;) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 22 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Trochę boję się dawać Ci serca, bo przecież to nie o to chodzi (a może też o to?...).

        Dziękuje za serce. 

         

        23 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Poszukuję w poezji nie tylko formy (która oczywiście ułatwia i bardzo uprzyjemnia) ale jednak tego "czegoś" co wiąże się nie tylko z "ważną" treścią, ale możliwością jej dotarcia do duszy, jakkolwiek to górnolotnie by nie zabrzmiało ;)

        Nie wiem, czy mi się udało. Jak wyszło, tak jest;)

         

        24 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Przykład z Vincentem Lambertem pokazuje nam gdzie się znajdujemy, my - ludzie.

        Chciałam coś dodać od siebie.

        Zwykle przeciwnicy życia w takim stanie powołują się na to, że oni na tym miejscu... Nikt, kto nie był kimś na kogoś miejscu tak naprawdę nie wie.

        Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.

        Jego żona chciała jego śmierci. Myślę, że jako żona miała prawo do takiego pragnienia.

        A ten cytat moim zdaniem mógłby mieć dalszy ciąg: gdy na powrót stałem się jak dziecko, myślałem jak dziecko, czułem jak dziecko. 

        Marzeniem wielu jest choć na chwilę wrócić do stanu przed-świadomością, kto powiedział, że Vincent odczuwał wyłącznie ból, że nie mógł doświadczać uczucia szczęścia? 

         

        Pozdrawiam.

         

         

         

         

        5 godzin temu, Magdalena napisał:

        Dziwne, wrócę

         

        Dzięki.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Zestaw słów, który użyłeś i nimi wywołane obrazy, skojarzył mi się z ludobójstwem, ale jeżeli piszesz, że tak nie jest, to ok, mógłbym doszukiwać się innych scenariuszy, jestem dość otwartym i świadomym człowiekiem. Muszę przyznać, że ciekaw jestem twoich dalszych publikacji. Będę starał się je obserwować i reagować, jeśli mi tylko czas pozwoli.  A nawiązując do twoich przejść, to bardzo współczuję, na pewno nie jest to przyjemne. Życzę szczęścia. Pozdrawiam.  
      • Mam problem z ustaleniem odpowiedniego słowa. Czy w przedostatnim wersie może być użyte słowo ,,winnym", jeśli występuje w kontekście: ,, jestem winnym" ( tylko nie mylić z krzewem! ;). Czy tak właściwie ,,winien" jest użyte prawidłowo? Bardziej pasuje mi ,,winienem" jak już, ale poczekam na porady bo o tej godzinie już głupieję. Pozdrawiam ;)
      • @Dawid Rzeszutek Dziękuję za miłe słowa. W wierszu ująłem myśl, którą tłamsiłem w sobie od wielu miesięcy. Niedawno wypłynęło ze mnie, wręcz potokiem słów. Chciałem zadbać o to, aby wiersz był dosadny i uderzający, skłaniając tym samym do przemyśleń. Taka jest moja wizja, zarazem misja. Co do poprzednich wierszy, nie uważam je za dobre. Możesz się zawiesć i to bardzo mocno. W zasadzie jest jeden, który opublikowałem na stronie jako pierwszy. Może się spodobać. Co do twojej twojego zdania, myślę, że w złą stronę poszedłeś. Może wydawać się prostą rzeczą poznanie oraz zrozumienie istoty wiersza, natomiast myślę, iż tak nie musi być. Wiersz porusza ogromne spektrum rzeczy, które dotknęły mnie, które dręczyły mnie nocami. Jeśli dobrze wstawiłem się w twoją interpretację, mogę obawiać się, że wiersz jest odwróceniem twoich wniosków na jego temat. 
      • Spójrz, bezbarwna larwo na ludzi wciśniętych w beton i posłysz metal dudniący na szynach opodal śmieci, dary rozdano... życiem bawią się dzieci.   Spójrz, bezbarwna larwo na miasto wśród alejek oświeconych pajęczyną z dawnej wieży kościelnej, czy w sercu bije miłość?   Patrz się pustymi oczami pół metra przed siebie i pójdź w tłumy na spacer z bliznami na ciele.   Rozejrzyj się, istoto bo mówią, że nie istniejesz, na świat jak w tańcu od kolorowych świateł na szarym placu, gdzie wszystko ciemnieje.   Spójrz, bezbarwna larwo choć winien nazwać ciebie prawdziwym człowiekiem.  
      • " WOŁYŃ " w lipcowym słońcu dojrzewają słoneczniki , wiśnie , maliny od wsi do wsi się przemieszczają krzycząc " sława , sława ukrainy " mundury mieszają się z soroczkami pistolety z cepami i motykami na oślep , w amoku , z okrzykami czas zacząć żniwa ...z Lachami za dnia ?!   dobry , pomocny sąsiad w nocy ?!   przybierał postać śmierci w dzień ?!   pożyczał kosę , wspólny obiad po zmroku ?!   szlachtował nią dzieci uśmiechał się do naszych kobiet by potem gwałcić i zabijać tak nie robił nawet sowiet gdy kark przyszło przed nim zginać nikogo i niczego nie szczędzono na śmierć kobiety , starców , dzieci przez wsie , jary , pola pędzono NIE MA ICH ...módlcie się święci krzyk nocy lipcowych , oniemiał słów brakło , krwią pomazanych niejeden płot w ogniu poczerniał od nagich ciał żywcem spalanych grobami się stały kościoły chaty , złotą strzechą kryte nienawiść i żądze w popioły , zmieniły te miejsca , ręce umyte mówmy GŁOŚNO , prawda nie może boleć tylko łzy czasem gorzkie wyżynać bo za chwilę przyjdzie ...ZAPOMNIEĆ o naszych braciach z WOŁYNIA !    dariusz trzeciak "constantine"  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności