Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts

Tasowana ciągle co rusz

Życia moja karta

Może tak i nie wiem sam już

Czy jest czegoś warta

 

Może to nie as treflowy

Ale też nie blotka

Kolor czarny lub czerwony

Nią nie zagrasz w totka

 

Dama piku mnie przebije

A mi ciągle mało

Kiedy włócznia już przeszyje

bo mój kolor karo

 

Może życie ciągły pasjans

nigdy się nie złoży

żywot jest jak ciągły alians

musisz z kimś ułożyć

 

Dla cierpliwych w tej grze awans

chociaż serce zdziera

Ale jednak, miast pasjansa

Wolę grać w pokera

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    Zarejestruj się. To bardzo proste!

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TakitamWpis Dziękuję serdecznie ;) Pozdrawiam, NN.
    • Dziękuję, @iwonaroma    to bezgraniczne uwielbianie wszytkiego, co związane z drugą osobą. Odnajdywanie jej w każdym, choćby najmniejszym, przejawie jej egzystencji.    Twoja interpretacja dobra.    Do mnie przemawia ta edycja wiersza.   dziękuję
    • Próbowałem cię rzucić,
      odstawić i w kąt posłać;
      niechciane dziecko,
      darem i przekleństwo
      prawdy słowem malować   zamawiam pizzę białym,
      do ludzi mówię czarnym
      a jestem w tym taki szary,   nie przez okulary
      widzę inne barwy i świat,
      każdy może pęknąć;
      jestem w tym sam!
      koloruję codzienność
      już bez was...    stworzyli mi czas na zmiany,
      jednym ,,nie" ,sypią się rozdziały:
      czy to ważne, ten trzepot,
      czy ważny, gdy brak mi
      bo pali się przeszłość,
      chodź, zabraknie ci jej,
      rozdarty, wszystko ci jedno
      choć jestem i słyszę
      widząc obce piękno   wasz styl bycia wspólny
      i wnętrza rozwarte, usta
      złe dobory, by skłócić
      tuszem zakryć prawdę,
      gdy miłość już pusta,
      nic nie jest warte,
      odchodzę od ludzi...   uważać te słowa
      za ostatni wyraz istoty,
      jak igłą dla zdrowia
      którą syci obcy dotyk,
      zła, nie byłaś gotowa,
      tak myślę każdej nocy...
    • jawnie kojarzę z aluzją do arteterapii, gdzie można odczuć ulgę tworząc. Nie zawsze może i nie każdy ma takie pryncypium tworzenia, ale tak czy inaczej chyba każdemu spływa choć ksztyna satysfakcji po stworzeniu czegoś uwalniającego. Mogę się mylić   Dobre do czytania twoje utwory @Luule, jest w nich jakaś merytoryka ;) (a przynajmniej w tym jednym)
    • Pesymizm, odnośnie uczuć czyżby stawianie na "pustą namiętność"? Uwielbiam realność złudzeń, pozwalają na grę Marzenia, raz są, później ich nie ma, ale echo pobrzmiewa..   Niebieskie tęczówki w oprawie ciemnego makijażu,
      ta kobieta to istna Wenus     Nocny motyl na szybie - Nocna aktywność, na ekranie ciekłokrystalicznym mniemam (szyba - współczesna metafora ekranu)
      Bez skrzydeł nie poleci - Nie osiągnie realnego rezultatu bez kontaktu z materialną rzeczywistością Zginie o świcie - jak największe przyjemności które przerwamy, by uczestniczyć w prozie zapatrzony w latawiec - aluzja, do bycia marzycielem   @Aira dziękuję za świentny materiał do analizy, kłaniam się nisko
  • Najczęściej komentowane

×