Recommended Posts

Rotacja

 

tam, gdzie pozornie nie ma nic
gdzie górnik szuka węgla po próżnicy
sąsiadują ze sobą alkoholicy

 

sięgam wzrokiem poza mur winnicy
jadą do nas goście zza granicy

 

okiem czujnym katolicy
widzą rąbek u spódnicy
u co kaleczy taniec baletnicy

 

czy jest coś więcej poza, tym, na co liczy?
umysł ćwiczy zagadkami
pragnie zbliżyć się do tajemnicy
niebezpieczny rejon, ścisła ochrona, najemnicy.

 

kreśli kropki oraz koła na tablicy
biały jak kreda
kruszy się jak czerstwy

 

żar czerwcowego słońca
i wiśniowa jego barwa o zachodzie
myślę o tym wszystkim
w bez dachu samochodzie

 

w bezdechu tryumfalny przypływ wiatru
wiatr łopopce w żagle
płynę pośród krzyży nagle
elektryczna fala mnie przeszywa
marionetką mnie nazywa
do serca serce mi przyszywa
i na głębię chce mnie rzucić chyba

 

rzucić mnie
już wystarczy piwa
już się głowa kiwa
w akwarium pływa ryba
oktaryna ją okrywa
ja się zmywać muszę, czas ubywa

 

most zwodzony już zamknijcie
na dziedzińcu są strażnicy
zamek komnat dziewiędziesiąt dziewięć liczy
fasadę śliczną ma od ulicy
gdzieś z katakumb głos do mnie krzyczy
nie zapomnij palić zniczy
znaczy to inaczej
pamiętać

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się