bronmus45

bronmus45/musbron45

Recommended Posts

Dnia 26.12.2018 o 11:59, bronmus45 napisał:

Jestem maleńką tylko cząstką 

 

 

Jestem drugą maleńką cząstką.

Może dwie już coś znaczą :-)

Piękne są Twoje teksty.

Wszystkiego dobrego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • MMXIX
    Może moglibyśmy (coś) i (czegoś chcieć)
    od Roku Nowego, niesionego losem,
    gdyby karma tworzona przez pokoleń wiele,
    była aż tak zasobna, by potrząsnąć trzosem,
    jak Mikołaj swym workiem, niosąc podarunki.

    Ci z nas, tutaj obecnych, co imieniem Boga
    osłaniają swe niecne często zachowania,
    mogą jedynie marzyć, by przejść bramę niebios
    ku wiecznej szczęśliwości, tam oczekiwanej.

    Nie pozwolą im na to rozliczeń rachunki,
    które to ważyć będą sprawiedliwym sądem,
    czyny dziś popełniane dla własnych korzyści.

    Jeśli więc wierzą w Boga, ta prawda się ziści
    że nie ci, co tylko pod figurą prawi -

    - i że to właśnie onych Bóg pobłogosławi ...

    .

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - karma dni dzisiejszych ...

     

    Sennych oczu widziadłem przesycony wskroś cały 

    - mimo brzasku poranka,

    trwam strwożony wciąż jeszcze ...

     

    Obraz w pamięci wryty - aż do bólu realny,

    niesie przesłanie groźne,

    dla mnie, Ciebie, nas wszystkich.

     

    Żądzą władzy znaczone twarze osób dziś znanych,

    są tu nader widoczne, pośród wrażych skojarzeń.

     

    "i widziałem ich wodza - przybył - mieczem skinął ..."

     

    - no a potem już mapę z Polską pod się zwinął ...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - bramy piekieł -

     

    Małoistność wartości kompilacji wielu mrzonek,  

    wysnutych z pożądań dogodzenia swojemu ja 

    w obszarze fizyczno mentalnym, 

    wiedzie nas wprost ku bramom piekieł. 

    Sami przed sobą udajemy prawych i sprawiedliwych 

    by oszukać sumienie, gwałtem tłamszone w zarodku. 

    A wszystko to staramy się owinąć kokonem słów, 

    uchodzących w oczach wielu za poetycką herezję, 

    niczym pisanki świąteczne wykonane z wydmuszek. 

    To nie my cierpimy za miliony, a właśnie one,  

    skazane na przebywanie w naszym towarzystwie ...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • śnieżnym szlakiem karnawałowym

    ***

    Styczniem dziś pobielone zeszłoroczne brudy

    - pokryte warstwą śniegu w kilkudniowym trwaniu,

    topnieją nazbyt szybko, by sprostać kuligom.

     

    Karnawał tuż przed nami, a więc tańców sporo

    - wspominam dawne czasy ...

     

    ... wieczorową porą,

    wśród wesołych okrzyków z kilku sań pędzących

    - zapachu żywicznego łuczyw rozpalonych,

    głośnego rżenia koni, rozgrzanych w tym biegu,

    dążyliśmy na bale w gronie swych kolegów ...

     

    Ejj!!! ... tych wspomnień młodości nikt mi nie odbierze

    - żal mi ich przeokropnie - powiadam to szczerze,

    że wraz z nami tradycja kuligów zanika.

     

    Pomocna jest w tym aura, dziś tak biedna w śniegi,

    braknie koni służących do ślizgów szalonych,

    no i sań też już nie ma.

     

    Wspominam więc tu o nich,

    by chociaż w opowieściach trwały jak najdłużej ...

     

    Dziś samochód, internet, telefon w kieszeni,

    dawne tradycje bledną w podobieństwie cieni,

    zanikając z zachodem słonecznego blasku.

     

    To słońce - nasza młodość - w śmiertelnym potrzasku ...

    *

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • trzej wielcy (królowie?)

    ~~~

    Trump z Jinping`em i Putinem

    mieli kaca. Więc za "klinem"

    rozglądali się ochoczo.

     

    Wnet więc słudzy do nich kroczą

    z napojami dlań zbawczymi.

     

    Wiek Donalda ma swój limit

    - chłodny szampan mu przynoszą.

     

    Xi zaś Baijiu ssie z rozkoszą

    słomką z ryżu mu podaną.

     

    A Władimir? Tym to panom

    wyskoczyły z orbit oczy,

    bo do niego sługa kroczy

    z półliterkiem spirytusu.

     

    Ten z ochotą - bez przymusu

    nalał szklankę, potem drugą

    - wypił obie i za sługą

    się rozgląda po kolejne ...

     

    ... słowa padły nieuprzejme

    ~~~

    Z tego morał też wynika, że takiego przeciwnika

    lekceważyć nie należy. Bo w amoku - bądźmy szczerzy

    można czynić wiele rzeczy. Nawet przy użyciu ... mieczy

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • BAŁWAN

    ~~

    Już dwa dni śniegu tej zimy było

    - zlepię bałwana z potrzebą miłą,

    by rozweselał widok za oknem.

     

    Lecz dziś od rana znów w deszczu moknę,

    więc nic z pomysłu na rzeźbę w  śniegu.

     

    Poszedłem spotkać swoich kolegów

    - i muszę przyznać, że było warto ...

     

    Po chwili bowiem z gorzałki kwartą

    w swoim żołądku (pewno i głowie)

    - więc piszę bzdury - słowo po słowie,

    by tym sposobem zlepić bałwana

    z samego siebie. I to już z rana ...

    ~~

    Edytowano przez bronmus45

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - oto my ...

    Błahostka obecnego czasu,
    w drzewcu niezliczonych istnień
    od samego świata początku.

    Przekaźnik dalszego trwania substratu,
    nanizanego na nić życia.
    Jako przyszły pokarm
    dla innych form ziemskiej przyrody.

    Oto my, istoty ludzkie dnia dzisiejszego,
    uważające się za panów świata ...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • diabe%25C5%2582ek%2B%252B%2Bnapis.jpg

    +

    Jest niedziela, więc w kościele

    każdym polskim osób wiele.

    Jedni modlą się, bo wierzą,

    drudzy - że tu ich "namierzą"

    więc ocenią jako prawych

    - chociaż przyszli dla ... zabawy.

     

    Klepią więc tu coś pod nosem,

    rozglądając się ukosem,

    za zgrabnymi panienkami,

    które tutaj też czasami

    myślą o członkach Kościoła.

    A nierzadko - innych - zgoła ...

     

    Więc w kościele właśnie grzeszą,

    lecz z tym nigdy nie pospieszą

    do spowiedzi, gdzie zza kratki,

    ksiądz ogląda ich pośladki,

    snując sobie różne plany.

    W imię Ojca ... Syna ... rany..!!!

    - ale ten świat zwariowany!!!

    +++

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Niemłoda rozwódka z miasta Poniatowa

    zapragnęła chłopa. I o tym tu mowa.

    Poszła "na łowy" do baru

    - znalazła chętnych (aż paru).

    Dogodziła wszystkim, już po drodze ... w rowach

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • łup

    Zaśnieżony stok zbocza w księżycowej poświacie,
    na nim wilków stadko,
    przemierzających przestrzeń pomiędzy lasami.

    Widok to był nierzadki z okna mojej chaty,
    w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku.

    Beskidy "przedbieszczadzkie" urokiem natury
    wciąż tkwią we mnie, w obrazach z dzieciństwem związane.

    I nic je nie zastąpi już w jesieni życia,
    kiedy jako te wilki śmierć węszy za łupem ...

    .

     

    wilki x 640.jpg

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • uchylone+okno+x+275.jpg

    .

    To zwykłe okno
    hipokryzją przedmiotu
    OK ... tak - NO ... nie -

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - z oddechem natury ...

     

    Sypnęło śniegiem, wokół zabielało,

    zmrożone zbocza skrzą w promieniach słońca

    - z bliskiego lasu wyszło stadko saren.

     

    Spiżarnia z trawą pod śnieżną powłoką,

    a tu śniadania czas właśnie nadchodzi ...

     

    Młode, co przyszły na świat gdzieś z początku lata,

    nieco spłoszone brakiem zwykłego pokarmu,

    rozglądają się wokół za byle przekąską ...

     

    Starsi dają im przykład, grzebiąc pyszczkiem w śniegu,

    by spod niego wydobyć życiodajną trawę.

     

    Stoję sobie za oknem, obrazy ciekawe

    same się narzucają, by w słowa zamienić,

    i przenieść tak, jak umiem, w tekstu kilka wersów.

     

    Przecudowne chwile, tak bliskie naturze,

    z dala od zgiełku miasta i jego wyziewów

    - kilka dni tu spędzonych to niezwykła gratka.

     

    Żal wyjść spoza zasłony, by nie spłoszyć stadka ...

    ~~~

    sarny na śniegu x 560.jpg

    .

    Edytowano przez bronmus45
    dodano fotkę

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • familia(da)

     

    ojciec%2Bchrzestny%2Bx%2B2%2Bx%2B640.jpg

    +

    Bóg, który ponoć jest gdzieś w siódmym niebie

    - a nie na całym świecie, jak głoszą kapłani -

    niejednego wiernego zbyt boleśnie zranił

    gdy ten Go potrzebował w życiowej potrzebie.

    .

    Religia - ta czy inna - to pierwowzór mafii,

    w której to "Ojciec chrzestny" rządzi swoim ludem.

    I nie jest przecież tutaj żadnym wielkim cudem,

    jeśli też w czymś pomoże. A wiele potrafi...

    +

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - Otóż tak właśnie ...

     

    Kołowrotkiem codziennej szarości
    naznaczone nasze życie,
    tak inne od filmowych miraży.

    Nie licz na to, że coś się wydarzy,
    co zmieni raz na zawsze trwanie w gronie wielu,
    a Ty znajdziesz się pośród rozkwitłego raju.

    Podobne marzenia ciągle przepadają
    w zderzeniu z realiami dzisiejszego świata.

    Wziąć się zaś z nim za bary i wygrać los szczęścia,
    to zbyt rzadko się zdarza, by swoimi siły
    podołać przeciwnościom, bez pomocy władnych.

    Staraj się zatem, by być wciąż zaradnym,
    lecz zgodnie z swym sumieniem postępować drogą,
    z wiarą we własne siły. Nie ufaj zbyt Bogom ...

    ~~~

    Edytowano przez bronmus45

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - czekanie na sprawiedliwość zgodną z prawem ...

     

    Trudno zachować spokój, gdy myśli szaleją,

    sycone coraz mocniej publikacją zdarzeń,

    wobec których rządzący zdają się być głusi.

     

    Żywię jednak nadzieję, że ktoś kiedyś zmusi

    obecnie "nietykalnych" do zeznania prawdy,

    wobec faktów zebranych, dziś widocznych wielu.

     

    Nie rozumiem jednego, co błyszczy u celu

    krzewicielom fałszu dla własnego zysku.

     

    Tak wiecznie trwać nie będzie, kres kiedyś nastąpi

    - w to najbardziej buńczuczni nie powinni wątpić,

    a wtedy ... 

     

    Już dziś okratowane cele, mocno przepełnione

    zapełnią się nowymi, co władzy koronę

    dzierżyli przez lat kilka, kłamstwem przerdzewiałą.

     

    Mam nadzieję, że kara nie będzie zbyt małą ...

    ~~~

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - czas wspomnień...

     

    Dość często powracam swoimi myślami

    w pamiętne rewiry minionej młodości.

    Na jesieni życia lubię w nich zagościć,

    wspomnieniem wędrując znanymi ścieżkami.

     

    Dziś żal za straconym serce mocno ściska

    - nie zawrócę czasu dzieciństwa swojego

    wśród lasów zielonych, domu rodzinnego,

    którego już nie ma. I rodu ogniska...

     

    Lecz nie zakrywam łez swoich płynących,

    z duszy stęsknionej, skołatanej wiekiem,

    spod starych oczu potokiem gorącym.

     

    Jestem - niestety - styranym człowiekiem,

    do końca drogi wciąż jeszcze kroczącym.

     

    Łzy spływające są dziś dla mnie lekiem ...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - myśli ...

    ~

    błądzisz tu swoim słowem za myśli powiewem

    skąd i dokąd sam nie znasz owej drogi mrocznej

    w której czasem przebłyśnie coś z jasnej jutrzenki

    zdającej się prowadzić nadal swoją drogą


    język zapisu nadążyć za nią już nie może

    uwikłany tułaniem po omacku wprzódy


    tworzysz więc od nowa zamglone obrazy

    swoich zwidów przemyśleń być może ułudy

    prowadzącej donikąd manowcami świata


    twoja nić owych wahań trwać będzie bez końca

    wplątana w życia prozę przez te wszystkie lata

    aż sczeźnie razem z tobą zostawiając brudy ...

    ~~~

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - inteligencja -

    Szczur szczurowi szczurem,

    a człowiek człowiekiem.

    I tak to ciągle płynie

    od wiek wieków ściekiem,

    naszych wspólnych dokonań,

    na tym łez padole.

     

    Cóż, pomiędzy nami

    podmieniono role.

    Zbrukano kulturę - naszą, 

    narodową.

    Wciąż żywimy nadzieję

    że my ... że ab ovo

    potrafimy naprawić

    co zepsuli inni.

     

    Lecz nie możemy dostrzec

    cośmy światu winni ...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Przepraszam, że znów dodaję swój komentarz. Ogólnie jestem w takim stanie, że nie powinienem odpisywać na ambitnym portalu, jednak jestem nałogowcem, a DNA się nie oszuka nawet odrzucając odżywki.    Nie chcę z siebie robić pajaca. Rozumiem dążenie do ideału. Nie wyobrażam sobie frywolności podczas obliczania sił oddziałujących na belkę mostu wiszącego. Jednak wbrew mojej woli nie mogę tego pojąć w sztuce przekazu emocji i bardzo ubolewam nad faktem, że zostałem oskarżony o wyśmianie innego niż moje podejście do poezji. Każdy ma prawo tworzyć według swojej ideologii i także naprowadzać innych na swój punkt widzenia, jednak ostateczny wynik zawsze pozostaje w kwestii autora. W swojej klasie w technikum byłem najlepszym uczniem z języka polskiego, do tego zdaniem mojej Pani polonistki murowanym faworytem do zwyciężania w corocznych konkursach. Jednak nie chciałem błyszczeć na tle przeciwników, którzy zwyczajnie nie powinni nawet zaczynać pisania. Ja na kilka lat wycofywałem się (oddałem się mniej ambitnej twórczości, nawet zarabiając na tym) i przywykłem pisać do szuflady. Biorąc pod uwagę moją buntowniczą osobowość chyba dobrze się stało. I teraz dojdę do meritum, bo bez tego komentarza ten i poprzednie moje wpisy u Pana Czarka są zwykłą błazenadą.   Uważam, że największym osiągnięciem technicznym człowieka jest koło i pomimo swojej nienaturalności uważam je za ideał. Wiele lat rozważałem koncept symetrii, jednak koniec końców - brzydzi mnie. Koło jest wyjątkiem, a reszta moim zdaniem czasem na siłę próbuje nam odebrać naturę zwierzęcia. Symetria jakoś mnie brzydzi - nie wiem, może to kwestia moich zaburzeń, a może tylko sprawa osobowości. Oddaję szacunek perfekcjonistom, jednak w pewnych kwestiach asertywnie muszę stwierdzić, że nie pojmuje lepszych od siebie. :) Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany".    PS. Gdyby nie jedno wspomnienie mojej ksywki to odpuścić bym sobie lania wody, które pewnie zanudzi każdego z czytelników. Przepraszam.    PS.2 przedstawiam zupełnie inne zdanie na temat Boga. Co z pełną żarliwością swego czasu przedstawiłem pod tematem Pany Iwony. Dodam, że osobiście zrezygnowałem z miłości swojego życia (czy można więcej poświęcić?) dla obrony wartości chrześcijańskich. Jednak uważam, że wiersz Pana Czarka jest spisany idealnie.    Pozdrawiam wszystkich. I postaram się już nie spamować więcej :)   EDIT: właśnie sobie przypomniałem coś najbardziej istotnego. Komentuję wyłącznie jako fan poezji. Mam tą przewagę nad Panami @Don_Kebabbo i @jan_komułzykant  jestem tylko czytelnikiem poezji i od mojej wizji łatwiej się odbić. Jednak szanuję swoje prawo czytelnika do poezji, która może trafić też do takich mniej ambitnych czytelników. :)    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w temacie. A jeszcze bardziej autora. :)
      • W zawiesinie wszechobecnego zapachu ziół, przechodnie beznamiętnie szlifują perfekcyjnie wygładzone już płyty. Tylko turyści puszczają do nich oko, a one odbłyskują cienkim, azjatyckim pudełkom.    Spośród niezliczonych w całym wszechświecie, ponad dwa i pół tysiąca  dotknęło bruku, wtapiając się w anielski trotuar. Większość już wygasła, ale cześć z nich do dziś świeci blaskiem sławy.   Jednak każda z nich  ma także swoją drugą, niewidoczną, czasem wręcz mroczną stronę.  I nietrudno zauważyć tych, co staranniej wcierają brud  obuwia w niektóre złote literki.    #metoo??    
      • Chciałbym
        Przy stole mieć pełno gości
        Nie - dzieci myśliwych
        Ale zrodzonych z miłości
        By niebo było niebieskie
        Nocą czarne jak smoła
        Nie - mglistą zawieją Gdy w trwodze pragniesz zawołać
        Chciałbym Znów nie wybierać
        Co dzisiaj jest dla mnie dobre
        W wzruszeniu oczu wycierać
        Że właśnie złapałem ten moment
        Do zdjęć starych wracać 
        Znajdować w nich niepokoju
        W pamiętnik uparcie zaglądać 
        By nie zapomnieć o sobie. 
         
      • Kraj Rad. A właściwie jeszcze gorzej niż w PRL. Wtedy nie czekało się na operację w szpitalu np. 3 miesiące lub rok. Dzisiaj nie chce się nawet dupska podnieść, żeby poprosić pacjenta - dlatego żrą się ludziska przed gabinetami, jak ze wścieklizną. 1. Na moje pytanie, w gabinecie internistki, dlaczego dupy nie podnoszą, pada odpowiedź - ochrona danych osobowych, nie możemy. Ale numerek można wywołać, prawda, bo każdy taki przed gabinetem ma? Cisza :))) 2. Na pytanie do kardiologa (na korytarzu ok. 20, przed chwilą, toczących pianę osób) - Czy pan jest z siebie zadowolony? (właśnie przyszedł, uśmiechnięty, cały w skowronkach) pada odpowiedź: - A o co panu chodzi? - O to magiczne słowo, kurwaaaa! Co nie zna pan? Nie znał, bo nie powiedział, a ja byłem ostatni raz.. Pan doktor spóźnił się 1,5 godziny, nikt więcej nie zareagował - "strach jest", jak w "Misiu".   Wiersz dobry, prawdziwy, płynnie się czyta, popraw tylko kombatanta, bo wali po oczach okrutnie, za to bździągwa w porzo bo nawet moja Mozilla - nie podkreśla na czerwono, musi zna to określenie ;)) Pozdrawiam PS przydałoby się wyrównać wersy, telefon pewnie, ali i tak chwała Ci za polską czcionkę w tak długim wierszu.
    • Najczęściej komentowane