Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
bronmus45

bronmus45 - oto i ja .. oraz moje kolejne teksty, czyli blogowisko

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 1 minutę temu, MaksMara napisał:

    Nie wiedziałam, że tak można:)) Powodzenia

    Ja też nie wiedziałem i ... nadal nie wiem. Lecz ponoć do odważnych świat należy

    3msie!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    5 godzin temu, bronmus45 napisał:

    z cyklu - Warkocze myśli

    ~~~

    Jesienna pora życia dla liściastej braci

    jest też i ostatnią przed niechybną śmiercią,

    kiedy to w swoim tańcu przy wietrznej pogodzie

    zmierzają wprost ku ziemi. Tej oddadzą żywot ...

     

    Natury życia koło wciąż czerpie swą siłę

    z przekazanych pierwiastków, pozostałych w ziemi.

     

    W łańcuchach pokarmowych przyrody nam znanej

    mamy swoje ogniwa wśród innych żywotów,

    przekazując swe geny kolejnym istnieniom.

     

    Roślina - zwierzę (człowiek) - opary i deszcze

    trwają wciąż tu na ziemi od początku świata,

    z reinkarnacji życia czerpiąc swoją siłę.

     

    Szanujmy więc te związki w swoim teraz bycie ...

    ~

    Tak, i jesień jest potrzebna, a nawet niezbędna, że by to "koło życia" dalej się toczyło.., a nawet powiedziałabym, że je znowu zebraną w okresie spokoju i odpoczynku siłą ponownie, wiosenną porą napędza. Piękny, brzmiący miłością do życia i wszelkich istnień wiersz i piękne w nim wezwanie, do którego się przyłączam. Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • dylematy

    Jesienne melancholie w sen zimowy wiodą,

    jak rachunek sumienia po przebytej drodze

    - od brzasku poranka po nastanie nocy.

     

    Zbliża się w naszym życiu jakiś kres kolejny,

    by wraz z nastaniem wiosny, cieszyć zmartwychwstaniem

    nowych sił, które przecież nie na wieczność dane.

     

    I tak to rok po roku, z świtem po sen nocą

    zmierzamy swoją ścieżką, w nieznane otchłanie,

    trwoniąc nasze dziś byty w dowodzeniu racji.

     

    Homo sapiens w ucieczce od zbawczej sanacji ... 

    .

    Edytowane przez bronmus45
    interpunkcja

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • bimberek "pierwyj sort"

    ~

    Felek dzisiaj handlował na rynku w Babicach

    - a miał towar przedni - z Rosji go przemycał

    w kanistrach od paliwa.

    Tu nie ma co wydziwiać

    - człek po jego spożyciu nie chodzi, lecz ... kica

    ~

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ja na dole ...

    - zaś wiewiórka, gdzieś w koronach drzewa.

    Nad nią tylko chmurka, a mnie krew zalewa,

    że może ... nasrać na mnie i nic nie poradzę.

     

    Bo ona jest na górze - ma nade mną władzę

    z pozycji, którą zasiadła.

    Ja mogę ponarzekać i marzyć ... żeby spadła

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • - i gdzie tu na grzyby ...?!!!

    ~

    leśne ostępy

    zamienione w pustynie

    - upalne lato

    .

    Edytowane przez bronmus45
    dodano tytuł

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • kamasutra%2Bx%2B300.jpg&key=254f774a8ca8

    *

    Na calutką nockę mnie zaproś kochana,

    tańczyć nie musimy - będziesz rozebrana.

    Kamasutrę ze sobą mam,

    Tobie też pooglądać dam

    - wybierzesz więc sobie, jak chcesz być ... kochana 

    *

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • lowelas

    Barwne miał życie - jak jesienne liście,

    lśnił wokół blaskiem na przyjęciach wielu,

    w jesieni życia upadł, by nie powstać

    - wątpię, by dążył do takiego celu.

     

    Dziś we wspomnieniach nadal pozostaje

    ta jego postać i ten jego "bajer" ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Tekst dopisany do moich wspomnień sprzed wielu dziesiątków lat ...

    ~

    ~

    Jesienny wieczór - znów ja i Ty,

    spod powiek płyną miłosne łzy,

    kawiarni nastrój, który zwabił nas

    już się wnet skończy - do domu czas ...

     

    Tkliwe rozstanie - co czeka już;

    w następny tydzień - wiązanka róż;

    na bukiet kwiatów płyną Twoje łzy,

    więc je scałuję, i zamienię w sny ...

     

    Szeroką ścieżką, wśród parkowych drzew

    wracam do domu, a mną targa gniew

    - że zamiast razem, blisko siebie być,

    każde z nas przecież,

    musi się z tym kryć ...

     

    Bo w domu żona - na nią czeka mąż

    - trzeba z tym skończyć, lecz zwlekamy wciąż ..

    Rodziny z dziećmi, które również są,

    nas nie ustrzegą, przed tą dalszą grą ...

     

    Rodziny z dziećmi, które również są ...

     

    ... które również są ...

    ~

    Edytowane przez bronmus45
    kłopoty z osadzeniem YouTube

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • B - jak Babiak

    ~
    Felek uciekał przed psami w Babiaku
    - przeskoczył płotek, lecz zawisł na krzaku.
    Poranił tylną część ciała
    - gałąź mu dupsko zorała.
    A psy pogryzły mu parę gumiaków ...

    ~

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • przyjaciele

    Obok nas mieć możemy dziś wielu przyjaciół

    - piszę o "braciach mniejszych" - tych nigdy nie stracisz,

    jeśli tylko w ocenie zwierzaków wyczucia,

    jesteś godnym partnerem.

     

    Są też jednak kaci, 

    dla których ból fizyczny za nic, zadawany psiakom.

     

    Trzeba wprost w oczy spojrzeć takim to łajdakom

    i wypowiedzieć, co winniśmy dla sumienia ładu

    - a jakbym ja Ciebie kołkiem - ot, tak - dla przykładu?!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • farciarz Felek

    ~

    Felek zabłądził gdzieś pod Babicami

    - błąkał się głodny dniami i nocami.

    Ujrzał wreszcie światełko

    - skryte w lesie, za mgiełką.

    Trafił na piknik. Z samymi paniami ...

    ~~

    Felek, kiedy trafił na ten piknik w lesie

    został przygarnięty przez "gorącą" Wiesię.

    Ta do snu go utuliła

    (i przy tym seksu użyła)

    - bo to było właśnie w Wiesi interesie ...

    .

    Edytowane przez bronmus45
    dopisano drugą strofę

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • dzisiaj - przy sobocie - bełkotu łakocie 

    ~

    Jesteś już znawcą od siedmiu boleści,

    a także tego, jak należy pieścić

    swój wizerunek pośród innych osób.

     

    Lecz jakoś dziwnym zarządzeniem losu

    twoje starania biorą w łeb, niestety.

     

    Twe plany, niczym mielone kotlety

    są wypełnione podejrzanym farszem

    - często więc gniją, gdy są nieco starsze,

    skazując ciebie na kolejne wpadki.

     

    Czy się obronisz? Przypadek dość rzadki,

    by z utracjusza w opiniach zbyt wielu

    odzyskać honor, zdążając do celu ...

    ~

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • chybił / trafił - czyli na dwoje babka wróżyła
    ~
    Lokal wyborczy jak kolektura,
    obok - tuż w mieście - na wszystkich murach
    widnieją twarze żądnych dziś władzy.

    Lecz lud głosuje "na chybił trafił"
    - tak jest najprościej. Kto by potrafił
    poznać osoby? Jest ich zbyt wiele.

    A co nas czeka, gdy już u celu
    znajdą się tacy, co mają gdzieś tam
    swe obietnice?

    Ano - jak zwykle - kandydat "picer"
    ma większe szanse, bo dobry "bajer"
    to pół sukcesu. Dziś każdy frajer
    wie o tym dobrze, więc właśnie wierzy,
    że władza jemu się też należy ...
    ~

    Edytowane przez bronmus45
    interpunkcja

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • obrazek z sieci

    kanie x 250.jpg

    ~

    po deszczowych dniach

    jesienne grzybobranie

    - kosz pełen kani

    ~~~

    tekst poprawiony po komentarzu duszka (u dołu)

    .

    w wilgotnym lesie

    jesienne grzybobranie

    - kosz pełen kani

    ~

    Edytowane przez bronmus45
    zapisano drugą wersję

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    14 minut temu, bronmus45 napisał:

    kanie x 250.jpg

    ~

    po deszczowych dniach

    jesienne grzybobranie

    - kosz pełen kani

    ~

     

    Troszeczkę przeszkadza mi odniesienie do przeszłości w pierwszym wersie... Dla porównania podobny haiku w całości "tu i teraz":

     

    w wilgotnym lesie

    jesienne grzybobranie

    - kosz pełen kani

     

    Poza tym bardzo ładny, też zdjęcie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, duszka napisał:

     

    Troszeczkę przeszkadza mi odniesienie do przeszłości w pierwszym wersie... Dla porównania podobny haiku w całości "tu i teraz":

     

    w wilgotnym lesie

    jesienne grzybobranie

    - kosz pełen kani

     

    Poza tym bardzo ładny, też zdjęcie :)

    bardzo słuszna uwaga - pod swoim tekstem umieszczę ten z Twoją poprawką

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Jak rozweselić październik?

    ~

    Idź sobie dziś do cukierni,

    kup ciasto, co ci smakuje

    - a już się lepiej poczujesz.

     

    Zaopatrz się w dobre wino

    - słodkie, jeśliś dziewczyną,

    a półwytrawne, gdyś chłopem.

     

    I oto tym właśnie tropem

    podążaj, gdy wpadniesz w dołek.

     

    Nie siedź sam / sama za stołem,

    zaproś sąsiada / sąsiadkę

    na wspólną - przy winie - gadkę.

     

    Możesz coś zyskać. Przypadkiem ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O panna szkieleciara w trumnie mości kości bo w grobie tuż obok fircyk się rozkłada młody jeszcze trupek z czaszką urodziwą wczoraj poprzez ziemię tak do niej zagadał   tyś w mej wyobraźni ślicznym jesteś ciałem a twój zapach cuchnie aż mi w oczodołach smukłe twe piszczele z resztką udek gładkich pragnę cię z żonę choćbym musiał skonać   słowa ominęły łopatę grabarza przez spróchniałe dechy łechcą lubej wdzięki ta się aż rozkłada chyba w siódmej trumnie słysząc taką mowę prosto z młodej szczęki   widząc takie dziwy robactwo wszelakie myśli wnet pomocne do łebków im wchodzą biegają po trupie gryzą szarpią chrupią pannę młodą ślicznie do ślubu ozdobią   jeszcze gałki ślinią by świeżością lśniły flaczki co zostały na żeberkach ścielą kradną pajęczynę pająka wnerwiając na czaszkę już kładą posrebrzany welon   on się też tarmosi myje mazią zęby oraz wszędzie indziej tam gdzie radę dało ale najważniejsze by w czasie całusa od razu na wstępie z ust mu nie śmierdziało   nagle łamię ścianę wygrzebując glebę wnet robi szalunek kością ogonową piszczel jeden zgubił odganiając kreta ale już za chwilę wyczuł lubę drogą   ona mu wybacza zerkając figlarnie mówiąc los tak trochę jakiś dla nas wredny ale cóż poradzić ze mną jest podobnie widzę tyś kochanie nie masz członka biedny   O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O dziś ma rajzefiber bo będzie przysięgał z panny oczodołu lecą szczęścia łezki okoliczne zwłoki słyszą czuła słowa ja cię nie opuszczę do grobowej deski O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O   wielkie zamieszanie trzęsą się pomniki dużo zacnych trupów wyłazi już z grobów pięknie przystrojeni w kolorowe plamy na imprezę spieszą jak kiedyś za młodu   urny są cichutkie smutno jak w kostnicy proszkom nie jest dane młodą parę witać nawet gdyby chcieli to doprawdy trudno z gracją na wesele ładnie się przesypać   O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O po hulankach spokój gęsty jak zamglenie cisza wszędzie wkoło słychać tylko lelka drużba swą miednicę tuli bo złamana teraz biedak płacze popiskuje stęka   jeszcze jeden jęczy zębami klekocze w czachę nagle dostał bezcielesnym udem trochę on mamrotał bo dwa kiełki stracił ale się ogarnął przeżył jakimś cudem   świeżo w swej trumience para rozłożona debatuje smutno jednak wielka szkoda że w tym miłym smrodku nie da się do końca małżeństwa naszego do cna skonsumować   spoczywają w domkach zwłoki umęczone sen ciała kołysze z głębi litościwy jutro wszyscy wyjdą żwawi i weseli przeżywać o brzasku huczne poprawiny O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O    
      • Patrzę na ludzi z przedwojennych fotografii - dziś bezimiennych, nic dla świata nie znaczących... jednych zabrała ziemia, innych ogień strawił jak meteory w atmosferę wpadające. W oczach wojenna zawierucha i rozstanie, jakaś powinność istotniejsza niźli miłość, jakaś Ojczyzna, co się życie odda dla niej, jakieś  marzenie, które się nocami śniło. Smutek i troska na ich twarzach się maluje o ziemię Ojców wyczekaną, wytęsknioną... gdzie dzisiaj jeden Polak na drugiego pluje, bo nieco inne im wartości zaszczepiono. I tak mi w duszy jakoś dziwnie, jakoś smutno i trochę wstyd, gdy w oczy im próbuję patrzeć... żyli, kochali, w ogień szli za lepsze jutro... nieubłagany czas ich ślady całkiem zatrze. Bo kiedy coś się staje nazbyt oczywiste - swoje znaczenie gubią pewne ważne słowa i w świadomości giną jak zeschnięte liście ... Oby się świat nie musiał uczyć ich od nowa.
      • @~Mari*anna~ Hmm→zakwitła w nim myśl szlachetna               wyciągnął rybę z wody                bo topiła się biedna:)                                                   Pozdrawiam:)
      • @Rastu tylko Ty tak potrafisz....nic nie traktujesz po macoszemu. Pochylasz się nad wieloma tematami, które mi do głowy nawet nie przychodzą. Super Rastu. Pozdrawiam. Manti
      • Dzięki @Bożena Tatara - Paszko za serducho i komentarz już raczej nic nie zmienię. Ale fajnie że się wgryzłaś po swojemu w wiersz.   Dziękuję @Franek K za serducho
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności