Maria_M

Lokowanie produktu

Recommended Posts

Na środku wioski

w centralnej Polsce

życie przesiąkło stęchłym marazmem,

zapachem piwa, Mamrotów, małpek

 

można tu kupić pasztet Podlaski,

klopsiki w sosie,

zupę Winiary,

świeże pieczywo codziennie z rana

pachnie drożdżami

 

masło w osełce, płyn Ludwik, grabie

środki czyszczące szare sumienia

stałych bywalców,

że nic nie zmienią

 

” proszę dwa Żywce i cztery Tatry

do tego chałkę i mleko w proszku,

a może pani ma artykuły,

bym w samotności zgotował los swój?

 

to pracochłonne jest niesłychanie,

więc przy napojach tylko zostanę”

 

przyszedł następny

tak po czterdziestce

wysoki, chudy, pachnie szprotami,

lecz jest szczęśliwy, bo ma piątaka

”da pani piwo te, te z Żubrami”

 

w centrum wszechświata małej wioseczki

tworzą historie przeciętni ludzie

pod sklepem siedzą, snują marzenia

w gnuśno zatęchłym natłoku złudzeń.

 

14.10.2018r.

 

 

 

 

 

Edytowano przez MaksMara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 30 minut temu, beta_b napisał:

    sprawny, fajny, bez zadęcia

    brawo Maryś

    bb

    Pięknie @beta_b dziękuję :) Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, MaksMara napisał:

    w centrum wszechświata małej wioseczki

    tworzą historie przeciętni ludzie

    pod sklepem siedzą, robią co pragną

    w gnuśno zatęchłym natłoku złudzeń.

     

    Znajomy widok.

    Zawsze jak wracam z pracy.

    Mogli by się wziąć za pisanie, na pewno niektóre teksty byłyby bardzo ciekawe.

     

                                                                                              pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, MaksMara napisał:

    Mamrotów

    nie znam słowa 

    20 godzin temu, MaksMara napisał:

    małpek

    Co tam małpki robią ?

    Poproszę o pomoc ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    ... i znowu jestem na rozdrożu. A może taki był zamysł? Nie jestem pewna, w którym kierunku Peel(ka?) prowadzi czytelnika. Zatęchłość i marazm sugerują smutek i niechęć; z drugiej strony świeże pieczywo codziennie z rana / pachnie drożdżami - a to wrażenie zdecydowanie pozytywne i ciepłe.

     

    Ogólnie klimat kojarzy się z Ranczem - zwłaszcza za sprawą Mamrotów i samego tytułu. :)

     

    Podoba mi się kilka sformułowań, zwłaszcza środki czyszczące szare sumienia oraz artykuły, bym w samotności zgotował los swój. Pobudzają do myślenia.

     

    Mam parę uwag językowych: 1) życie się toczy stęchłym marazmem - to mi nie pasuje, powiedziałabym życie przesiąkło ... marazmem, bo marazm się nie toczy :)  2) robią co pragną - napisałabym: robią, co chcą, lub robią to, czego pragną. 

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

    ... i znowu jestem na rozdrożu. A może taki był zamysł? Nie jestem pewna, w którym kierunku Peel(ka?) prowadzi czytelnika. Zatęchłość i marazm sugerują smutek i niechęć; z drugiej strony świeże pieczywo codziennie z rana / pachnie drożdżami - a to wrażenie zdecydowanie pozytywne i ciepłe.

     

    Ogólnie klimat kojarzy się z Ranczem - zwłaszcza za sprawą Mamrotów i samego tytułu. :)

     

    Podoba mi się kilka sformułowań, zwłaszcza środki czyszczące szare sumienia oraz artykuły, bym w samotności zgotował los swój. Pobudzają do myślenia.

     

    Mam parę uwag językowych: 1) życie się toczy stęchłym marazmem - to mi nie pasuje, powiedziałabym życie przesiąkło ... marazmem, bo marazm się nie toczy :)  2) robią co pragną - napisałabym: robią, co chcą, lub robią to, czego pragną. 

     

    Pozdrawiam

    Nie neguję tych zachowań, tylko opisuję, stałym piwoszom też się należy świeże pieczywo, zresztą w tym sklepiku mają najpotrzebniejsze artykuły spożywcze, ale i tak wybierają zawsze swoje ulubione. Wiersz nie miał zamiaru krytykować, tylko przedstawić rzeczywistość, a ona jest stęchła, szara, śmierdząca brudnymi skarpetami, odorem piwska i papierosów.

    Edytowano przez MaksMara

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, 8fun napisał:

    nie znam słowa 

    Co tam małpki robią ?

    Poproszę o pomoc ;)

    Mamrot to nazwa taniego wina, a małpki to wódka w ....  chyba w setkach. 

    Edytowano przez MaksMara

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, 8fun napisał:

    nie znam słowa 

    Co tam małpki robią ?

    Poproszę o pomoc ;)

    Taka polska lokalna rzeczywistość.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie. W tym wierszu poszłaś na skróty. Zbyt lekko. Zbyt szybko. Nie tak się pisze droga Pani?

     Co proponuję? Wrócić w to miejsce i spędzić trochę więcej czasu :) Innymi słowy lepiej się przyjrzeć rzeczywistości. Zobaczyć wielobarwność. Jestem przekonany, że jesteś w stanie zobaczyć więcej i więcej nam powiedzieć. Tylko nie śpiesz się tak bardzo z wnioskami :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 minut temu, Marek_Bazyli napisał:

    Nie. W tym wierszu poszłaś na skróty. Zbyt lekko. Zbyt szybko. Nie tak się pisze droga Pani?

     Co proponuję? Wrócić w to miejsce i spędzić trochę więcej czasu :) Innymi słowy lepiej się przyjrzeć rzeczywistości. Zobaczyć wielobarwność. Jestem przekonany, że jesteś w stanie zobaczyć więcej i więcej nam powiedzieć. Tylko nie śpiesz się tak bardzo z wnioskami :)

    Jak wrócę, to opiszę inny kolor z wielobarwności. Na wyżej przedstawionym (na razie) nie będę się skupiała. Może kiedyś. Dziękuję za czytanie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, MaksMara napisał:

    ..  chyba w setkach

    „Potocznie ćwiartka wódki. Potocznie zanim RP weszła do Unii Europejskiej, wtedy małpka miała pojemność 250 ml - teraz tylko 200.”

    slownik miejski. Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Dobre obserwacje i dobry opis, w sensie wyłapania tego, czego nie powinno być, a niestety jest.

    W pierwszej chwili uśmiechnęłam się na słowo "małpek", ale już wiem o co chodzi. Żal, że to częsta rzeczywistość

    na prowincji i nie tylko...

    Pozdrawiam.

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Nata_Kruk napisał:

    Dobre obserwacje i dobry opis, w sensie wyłapania tego, czego nie powinno być, a niestety jest.

    W pierwszej chwili uśmiechnęłam się na słowo "małpek", ale już wiem o co chodzi. Żal, że to częsta rzeczywistość

    na prowincji i nie tylko...

    Pozdrawiam.

    Dobrze, że dotyczy tylko pewnej, stałej grupy ludzi. Tym razem na nich się skupiłam. Pięknie Nato dziękuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Małpki to ulubiona butelka alkoholików, którzy chcą ukryć swoje uzależnienie i np. pić w pracy. Możesz ją wszędzie schować. Dobra dla kobiet, bo mieści się w małej torebce. Jest to porcja alkoholu na raz dla jednej osoby. Wywalasz i natychmiast wyrzucasz butelkę - idealne rozwiązanie. A ilość mocnego alkoholu jest taka, że wystarczy, aby kopnąć. Małpki pije się na zasadzie: strzał, dostaję moc i lecę dalej, nie zatrzymuję się na dłuższe picie. Dłuższe picie może będzie wieczorem, teraz obowiązki. To jest właśnie małpka. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Marek_Bazyli napisał:

    Małpki to ulubiona butelka alkoholików, którzy chcą ukryć swoje uzależnienie i np. pić w pracy. Możesz ją wszędzie schować. Dobra dla kobiet, bo mieści się w małej torebce. Jest to porcja alkoholu na raz dla jednej osoby. Wywalasz i natychmiast wyrzucasz butelkę - idealne rozwiązanie. A ilość mocnego alkoholu jest taka, że wystarczy, aby kopnąć. Małpki pije się na zasadzie: strzał, dostaję moc i lecę dalej, nie zatrzymuję się na dłuższe picie. Dłuższe picie może będzie wieczorem, teraz obowiązki. To jest właśnie małpka. 

    Małpki wspomniane przeze mnie występują w dwusetkach i setkach. Pijący nie kryją się z nimi, nie mają takiej potrzeby, nie pracują, to stali bywalce centralnego miejsca wioski. Piją zawartość w połączeniu z colą. Czasami w tym sklepie kupuje pieczywo, jest naprawdę wyśmienite. 

    Dziękuję za pozwyższe przybliżenie znaczenia małpki :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się