Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Oxyvia

Jesień - moja znajoma

Rekomendowane odpowiedzi

Dnia 10.10.2018 o 09:48, Oxyvia napisał:

To srebro na skroniach to nie tylko jesień życia, ale i zwykły szron, jaki nierzadko trafia się jesienią. Dlatego mnie się ten kolor nie gryzie z barwami liści jesiennych.

Aa, no widzisz Oxy, o tym nie pomyślałam, racja. może gdyby było o szronie, a nie srebrze, to może by bardziej podpowiedziało:)

 

Dnia 10.10.2018 o 09:48, Oxyvia napisał:

Ciepło dosłowne, jak i ciepło rodzinne - własne miejsce na chłodnym świecie.

Ładnie powiedziane, ten chłodny świat miewa w sumie dwa znaczenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesień nie musi być smutna i zapłakana.

Wiele radości i kolorów można w niej dostrzec,

ech .... nawet gdy rudy kasztn nagle spadnie na głowę :)

PozdrawiaM ciepło :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 godzin temu, Luule napisał:
    Dnia 10.10.2018 o 09:48, Oxyvia napisał:

    Ciepło dosłowne, jak i ciepło rodzinne - własne miejsce na chłodnym świecie.

    Ładnie powiedziane, ten chłodny świat miewa w sumie dwa znaczenia...

    Jak też i jesień w ogóle.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 godzin temu, WarszawiAnka napisał:
    Dnia 11.10.2018 o 14:00, Oxyvia napisał:

    A to ja nie - ja jestem z natury łazior i włóczykij. :)

    Pozdrawiam.

     

    Ja też lubię wędrówki - ale latem! :)

    A ja zawsze, o każdej porze roku i doby. :) Dosłownie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, Marlett napisał:

    Jesień nie musi być smutna i zapłakana.

    Wiele radości i kolorów można w niej dostrzec,

    ech .... nawet gdy rudy kasztn nagle spadnie na głowę :)

    PozdrawiaM ciepło :)

     

    Marlett, dobrze, że zgadzasz się w tym ze mną. :)

    Dziękuję za tę zgodę i za miłą wizytę.

    I życzę Ci jak najmniej kasztanów na głowie. :)))

    Pozdrawiam ciepło.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 9.10.2018 o 06:49, Oxyvia napisał:

    Jesień – wiedźma wesoła – oczy ma zielone,

    piegi z brązu na nosie, słomiany kapelusz,

    rudy warkocz na wietrze i srebrzyste skronie,

    cała z woni owoców i złotego chmielu.

     

    Jest dojrzałą matroną z barwnym życiorysem,

    chociaż ani jej w głowie, by się ustatkować:

    raz gorąca jak lato, biega z rudym lisem,

    raz zielona jak wiosna, jak dziewczyna młoda.

     

    Lubię wesołą jesień, lubię też jej deszcze,

    babską zmienność nastrojów, szeleszczenie ciszy,

    lubię wraz z nią wędrować, póki jasno jeszcze,

    by wieczorem powracać do ciepła najbliższych.

     

    28.09.2018 r.

     

    Jesień, znajoma i wiedźma wesoła, ciekawy obraz stworzyłaś w mojej wyobraźni Oxyvio! Podoba się i pozdrawiam serdecznie!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 12.10.2018 o 19:55, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

     

    Jesień, znajoma i wiedźma wesoła, ciekawy obraz stworzyłaś w mojej wyobraźni Oxyvio! Podoba się i pozdrawiam serdecznie!

    Wiesławie, bardzo się cieszę, że trafiłam wierszem do Twojej wyobraźni - w końcu po to pisze się wiersze, żeby trafiać nimi do cudzych wyobraźni. :)))

    Dziękuję za miłe słowa i również serdecznie pozdrawiam.

    Edytowane przez Oxyvia

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Też lubię jesień :), szczególnie gdy się uśmiecha ;)

    Pozdrawiam :)

     

    Bo jesień potrafi przepięknie się uśmiechać. :)

    Dziękuję za miłą wizytę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dezyderata    Do Dzieci, to Wy jesteście Nadzieją Do Dorosłych, to Wy jesteście Przemianą Do Starszych, to Wy jesteście Mądrością  Do Umarłych, to Wy jesteście Drogowskazem  Do Słowa, to Ty jesteś Wodą Do Czynu, to Ty  jesteś Prawdą  Do Czasu, to Ty jesteś Księgą  Do Pamięci, to Ty jesteś Treścią    Mówcie Prawdę, a gdy jest Ona bolesna, ubierzcie ją w Słowa Mądrości, tak, aby nie ranić. Patrzcie z Nadzieją na Przemianę, nikogo na siłę nie zmienicie, w tym też samych siebie. Pokazujcie Sobą Wasze Wartości, wprawdzie nie ma nic szlachetniejszego, od Odwagi niesionej z Sercem na dłoni. Każdy z Nas pije Gorzką Wodę Naszysz Słów i Czynów, nawet wtedy, gdy są One kierowane Miłością do Bliźniego Swego. Pamiętajcie, że każda rada może być błędna, tym bardziej ta nieprzemyślana. Niech Pamięć będzie Waszym Drogowskazem w Księdze zapisanej Treścią Naszych Przodków.    Kochani nie jesteśmy tu przypadkiem, każdy z Nas ma swoją drogę w Życiu, lecz pamiętajcie, aby na tej drodze, nie myśleć, czy jesteśmy za kimś, czy przed kimś. To nie wstyd pamiętać błędy czy krzywdy, zarówno te, które popełniliśmy, jak i te, wobec Nas popełnione. Wstydem jest stać się Dorosłym, odcinając się od przeszłości lub żyć w cieniu nienawiści. W ten sposób nigdy nie dorośniecie do miana Starszych, choć byście żyli sto lat. Staniecie się za to Umarli za Życia, snując się niczym Duchy niespełnionych Marzeń i Nadziei.  Bądźcie Pogodni, dążcie do Szczęścia. 
      • To jak tak mamy pisać to nie piszmy, nie wiem...
      • Wszystko w porządku, tylko trochę za krótko. Czekam na kolejne produkcję. :)  
      • Czasem widzę jak przez mgłę, a czasem wyraźnie. Jedno jest pewne- widzę!!!! Kiedy przechodzisz obok mnie i patrzysz przed siebie, Ja widzę, że kątem oka zerkasz, mierzysz... czuję Cię... wiem też, że czujesz, Gdzie ja patrzę, kiedy już się mijamy- Twój niesamowicie seksowny tyłek... Zjadłbym Cię... ale mogę podejrzewać, a graniczy to z pewnością, Że kiedy moje oczy grzeją Twoją dupę, Ty zastanawiasz się, czy tak samo świdruję tyłki facetów. Bo wiesz, że lubię TO robić też z nimi. Mimo 6 lat studiów, jakiejś praktyki, nie możesz rozgryźć, czy chciałbym Cię tak, jak Ci mówiłem, że lubię być brany. A przyznałaś, nieopatrznie, że lubisz być brana, tak jak lubię być brany ja. Totalny dysonans- zawirusowałem Ci mózg, Pani psychiatro. A teraz inaczej. Rozmawiamy, dłuższy czas. Inaczej- różny czas. Mówię- źle mi. Płaczę- bo mózg mi coś zżera. Z reguły jesteście kobietami. Atrakcyjnymi, co gorsze inteligentnymi. Co jeszcze gorzej, z reguły poranionymi, nadwrażliwymi. Często macie tego samego wirusa. Nasze mózgi się wyczuwają- zawsze. I gdy my próbujemy zrobić coś z moim problemem, nasze wirusy zaczynają kooperować, współgrać, współodczuwać, replikować się i mutować... I zawsze Ja biedny, Ty dobra, Ja inteligentny, Ty empatyczna... Zawsze to samo... i zamiast Ty, widzę Ja. Wiążę się, nawiązuję kontakt, bo przewiduję, że to się da zrobić. Kiedy już masz mnie dość, zostawiasz- wtedy ZACZYNAM Cię przerażać - bo przewiduję Ci przyszłość na najbliższy rok- absolutnie bezbłędnie... Boisz się mojego wirusa- bo zmutował z Twoim, już nigdy nie będziesz mogła od niego uciec, Ty i Ty i Ty, bardzo Was wiele było, i żadna z Was nie wpadła na to, że jedynym wyjściem jest totalna izolacja od zainfekowanego mnie. Bo ja umiem izolować się od jednej, tylko poprzez drugą... To ten wirus, ten sam- też Go nienawidzę, psychoterapeutko. Teraz w inną stronę... pracodawco- zanim mnie zatrudnisz, już chcesz mnie mieć. Ja zanim będę chciał, żebyś mnie zatrudnił, sprowokuję Cię do tego... W zasadzie nie ja- to wirus, obejmuje swoim działaniem większy obszar... Żeby zainfekować, trzeba poznać organizm, rozbroić Go, sprawić, by białe krwinki, mechanizmy obronne nie działały- tu dobry jest net. Nawet nie wiesz, jak wiele zrobię, By wiedzieć, bez żadnej wiedzy i umiejętności. Wirus nie wpierdala się z drzwiami. On puka delikatnie jak mnich, pseudopokornie, potrafiąc przeczekać przy wejściu dziesięć dni. A kiedy już otworzysz, jesteś zainfekowany. Jak byś wziął narkotyk, najpierw ekstaza, poźniej przyzwyczajenie, przepłacanie, wybaczanie, oszukiwanie samego siebie, a kiedy już odejdę- O IRONIO- wspominanie z rozkoszą, lub żalem po stracie... To wszystko znów ten wirus... ta plaga, to nie ja..... No właśnie, jak to kurwa nie JA!!!! Po ostatnie... autorze, grafomański biseksualisto, w totalnej emocjonalnej ambiwalencji, o ogromnie zawyżonym ego, świadczącym tylko i wyłącznie o strasznie niskim poczuciu własnej wartości. Chuj wiesz, i do niczego się już nie nadajesz.... Beze mnie.. CORONADOVIRUS... wreszcie się znamy po imieniu- mówią o Tobie- strasznie Cię to kręci... nieprawdaż?  Nie znaczysz nic beze mnie. Gdyby nie ja, nie żył byś już.... Paradoks- mówisz, to się idioto zastanów, jak działam. Jak implementuję się w ludzki mózg, zastępując pliki, tworząc nowe- KRÓTSZE ścieżki. Łatwiejsze... Ty pucybucie, moczymordo- łatwiej Ci tak pisać o sobie, bo nie musisz wymagać od siebie... a ja działam... Istotą mojego istnienia jest przeżyć, zarażać, infekować, zastraszać... NIE CIEBIE, frajerze, ale WSZYSTKICH wokół... TY JESTEŚ MÓJ OD DAWNA... i gdyby nie to, że jesteś tak genialnym ROZNOSICIELEM, pozwoliłbym Ci umrzeć... Masz szansę, i Ci podpowiem, bo lubię jak jest CIEKAWIE- pamiętaj bowiem, że wirus jak ja, nie wytępiony do cna- wzmacnia się i mutuje- UODPARNIA.. Izolacja- palancie. Wyizoluj siebie, żeby wyizolować z siebie Ciebie, żeby z Ciebie wyizolować MNIE. I wtedy, podaj mi rękę i nie walcz ze mną, a koegzystuj- żyj bez szkody dla Ciebie, i daj mi spać. ALKOHOLIK CORONADOVIRUS M.D.
      • Mógłbym być inny mógłbym liście dłoni twoich mógłbym przylegać do nich mógłbym nie dotykać być blisko mógłbym    Mógłbym srebrne takie płatki śnieżne  Mógłbym w wodę rozmyte niebywałe  Szarym rytem zamazane zmęczone  Mógłbym  Prosić przeproszeń wielkim rozkazem  Zwrócić dążeń horyzontów słońc wiatrów  Chmur i mórz jakichś  Dążeń  Mógłbym  Wybaczyć 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności