Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Niewygodna

Piwo w promocji

Rekomendowane odpowiedzi

Obiecałam sobie

tylko jedno piwo

 

drugie było w promocji

 

wystarczy, wychodzę

asertywności ostatnia szansa

 

przy wyjściu

namówiona na strzemię

raz, dwa, trzy

 

butelka woła

kieliszek szepcze

 

nie mogę się ruszyć

uległam, polejcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 13 minut temu, Czarek Płatak napisał:

    Dlatego lata temu razem z paleniem w pakiecie rzuciłem również alkohol :) 

     

    Gratuluję i życzę powodzenia w postanowieniu :))

     

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że czasami nawet nie zauważymy, kiedy ulegliśmy. Świat jest pełen nałogów, a człowiek z natury słaby.

     

    Cieszę się, że wpadłeś. 

    Pozdrawiam z uśmiechem :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo stylowo i wszystko super ograne-świat bazuje na naszych zmysłach,mnoży asortymenty,mami widokiem-bardzo dobre jest każde ćwiczenie samozachowawcze,ono wzmacnia ducha i jeszcze na pewno zawsze pomocne jest zawierzenie Jezusowi,że z Niego płynie siła i moc,ja tak zrobiłam,gdy paliłam papierosy zawierzając siebie i oddając swój Jemu swój nałóg,prosząc o siłę każdego dnia-dziś mija 10 lat i nawet nie czuję potrzeby najmniejszej,by zapalić,ani pokusy,nawet palący obok,na mnie nie działają,czuję się szczęśliwa i wolna...to tak na ogródku do tematu o mnie/pozdrawiam serdecznie*

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, karenka napisał:

    Bardzo stylowo i wszystko super ograne-świat bazuje na naszych zmysłach,mnoży asortymenty,mami widokiem-bardzo dobre jest każde ćwiczenie samozachowawcze,ono wzmacnia ducha i jeszcze na pewno zawsze pomocne jest zawierzenie Jezusowi,że z Niego płynie siła i moc,ja tak zrobiłam,gdy paliłam papierosy zawierzając siebie i oddając swój Jemu swój nałóg,prosząc o siłę każdego dnia-dziś mija 10 lat i nawet nie czuję potrzeby najmniejszej,by zapalić,ani pokusy,nawet palący obok,na mnie nie działają,czuję się szczęśliwa i wolna...to tak na ogródku do tematu o mnie/pozdrawiam serdecznie*

     

    Też uważam, że trzeba ćwiczyć swoją silną wolę. Ważna jest także asertywna postawa. Często się zdarza, że właśnie za namową innych ulegamy, bądź zgadzamy się "dla świętego spokoju".

     

    Gratuluję wytrwałości,

    życzę kolejnych dziesięciu lat i jeszcze dziesięciu i jeszcze i jeszcze więcej. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Z klasą i z taktem napisałaś o pewnej słabości. Oby nie za często ha,ha,ha Pić oczywiście, a nie pisać.

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Niby prosty wiersz, a jaki trudny. Za pierwszym razem mnie zabawił, ale po chwili wróciłem i mnie lekko zasmucił. 

     

     

    Jak wielu przede mną wielokrotnie ulegałem, ile razy to już powtarzałem, że to ostatni raz... Jak wielu przede mną.

     

    Ale wiersz bardzo ładnie napisany jak już pisali poprzednicy :) Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 41 minut temu, MaksMara napisał:

    Z klasą i z taktem napisałaś o pewnej słabości. Oby nie za często ha,ha,ha Pić oczywiście, a nie pisać.

    Pozdrawiam

     

    Jak to mówią: "wszystko jest dla ludzi" ale "co za dużo to niezdrowo".

    Miło mi, że zajrzałaś i dziękuję za serduszko.

     

    Pozdrawiam z uśmiechem :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 37 minut temu, Gaźnik napisał:

    Niby prosty wiersz, a jaki trudny. Za pierwszym razem mnie zabawił, ale po chwili wróciłem i mnie lekko zasmucił. 

     

     

    Jak wielu przede mną wielokrotnie ulegałem, ile razy to już powtarzałem, że to ostatni raz... Jak wielu przede mną.

     

    Ale wiersz bardzo ładnie napisany jak już pisali poprzednicy :) Pozdrawiam

     

     

    Cieszę się, że wiersz na chwilę zatrzymał. Starałam się przedstawić ten problem mocno, ale w sposób "z przymrużeniem oka". 

     

    Tak, ja również. Jak wielu przed nami i wielu po nas, nie tylko w kwestii alkoholu, ale także innych uzależnień.

     

    Dziękuję za uznanie i obecność.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam   -   wszystko jest dobre ale tylko w pewnych granicach i czasie.

    Trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać...

                                                                                                                                                Pozd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    W tym przypadku nie mogę Peelki zrozumieć, gdyż nie jestem w stanie wypić nawet jednego całego piwa. 

    Jednorazowo wypijam ćwierć puszki grzanego piwa z goździkami zimą. :)

    Polecam! :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 25 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam   -   wszystko jest dobre ale tylko w pewnych granicach i czasie.

    Trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać...

                                                                                                                                                Pozd.

     

    Tak oczywiście. Pisałam to w odpowiedzi do MaksMara. Wszystko dla ludzi w granicach rozsądku.

     

    Dziękuję za wizytę :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 33 minuty temu, WarszawiAnka napisał:

    W tym przypadku nie mogę Peelki zrozumieć, gdyż nie jestem w stanie wypić nawet jednego całego piwa. 

    Jednorazowo wypijam ćwierć puszki grzanego piwa z goździkami zimą. :)

    Polecam! :)

     

    Ukazany alkohol jest tylko metaforą używek, uzależnień. Chodzi o słabość człowieka, który ulega pokusom z różnych powodów. Jak pisałam wcześniej, czasami nie zauważymy kiedy ulegamy, innym razem jesteśmy namówieni, a czasami robimy to "dla świętego spokoju", z braku asertywności i nie tylko dlatego.

     

    Dziękuję za czytanie.

    Pozdrawiam :)

     

    PS.: ja również w chłodne dni lubię ogrzać sobie ręce takim grzańcem (zwłaszcza z wina) :))

    Edytowane przez Niewygodna

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 minuty temu, Anastazja Sokołowska napisał:

    Nie wiem czy zamierzone, ale odczytuję w tym wierszu drugie dno i to dlatego jeszcze bardziej mi się on podoba!

     

    Tak, jest w nim drugie dno. Bardzo mi miło, że je widzisz i że wiersz się podoba. Dziękuję za serduszko.

     

    Pozdrawiam i przesyłam uśmiech :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Ironia mi nie wyszła, myślę że jest się zawsze podmiotem lirycznym, pozdrawiam
      • Bardzo ciężki temat. Niestety nie można obok niego przejść obojętnie. Pamiętam list pewnej towarzyszki, która postanowiła oddać swoją macicę pod przyszły byt, który miał być połączeniem człowieka i goryla. Za pierwszym razem pomyślałem, że to zwyczajny propagandowy bełkot, jednak głód różne dziwne zachowania potrafił kreować.    Zresztą w Rzeszy powstały słynne lebensborny, oficjalnie miały być programem socjalnym dla samotnych matek. A ostatecznie cały program doprowadził do tworzenia obozów gdzie słowianki musiały masowo uprawiać seks z oficerami SS itd na "farmach dzieci" by urodzić kolejne miliony aryjskich panów...    Mam tylko jedno pytanie. "polaku" z małej litery jest błędem czy to celowy zabieg?
      • Co prawda nigdy w życiu nie stosowałem kodeiny. Nie mogę sobie wyobrazić tego stanu. Sztuka na wiele sposób opisuje działanie wszystkich możliwych narkotyków. Dzięki artystom korzystającym z różnych świństw, których sam bym się nie odważył spróbować wierzę, że różne substancje mogą pomagać w działalności twórczej. Jednak lepiej przeżywać własną świadomością. A kiedy ma się odpowiednie preferencje to bez dragów mogą pojawić się bardziej rozbudowane "banie". :D Ja np mam organizm rock'n'rollowca. Paląc dziennie thc po 3-4 dniach mogę kopcić blanty jak papierosy, bo już mnie nie ruszają. Po dyskusjach ze znajomymi wiem, że amfetaminę (której nigdy nie preferowałem) mógłbym jeść formie cukierków, jednak nawet bez tego miewam minimum 5 nocy w miesiącu bez snu. :D Kodeiny nigdy nie stosowałem, jednak wierzę, że nawet do niej mógłbym szybko organizm przyzwyczaić.    Na szczęście to nie wiersz o mnie. Chociaż... a czy ktoś z nas nie ma drobnych nałogów? :D Jako dziecko bardzo mocno musiałem ukrywać swoje zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, potocznie nazywane nerwicą natręctw. Dzisiaj łatwiej mi zrozumieć pociąg do używki, która dawała jakąś formę ukojenia od musu dotknięcia danego przedmiotu palcem serdecznym lewej ręki tylko dlatego, że ten u prawej dłoni już przypadkiem zahaczył...    Mam nadzieję, że u autorki "chemiczne chwile" pochodzą wyłącznie od motylków w brzuchu :) Pozdro. :D  
      • Ogólnie nie lubię przesadnego liczenia sylab. Przy jednej mniej/więcej sylabie każdy człowiek instynktownie potrafi odpowiednio zaakcentować wiersz żeby było dobrze (inna sprawa czy tego chcę, są tacy czytelnicy co zaczynają wiersz od technicznego przeliczenia sylab :D). Niestety w tym wypadku jak bardzo bym się nie gimnastykował to prędzej złamię język niż odczytam odpowiednio ten wers.   Ale to tylko jedno zdanie, które mam nadzieję Mwierszoman poprawi :)   Za całość plusik ode mnie. Jednak nie ukrywam, że zadziałała w pewnym sensie zapomoga dla debiutanta. Jak możesz to popraw. Chciałem zaproponować skasowanie zaimka "mu", jednak taki zabieg i tak nie poprawiłby odpowiednio rytmiki...   Do dzieła! :P
      • Nie wiem czemu nie przeczytałem wcześniej. Dobry wiersz chociaż leży w cieniu Masturbatora :D Pozdrawiam :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...